Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Po małej przeróbce w C.O kaloryfery słabo grzeją lub nie grzeja wogóle

23 Paź 2014 12:22 3114 9
  • Poziom 8  
    Witam Wszystkich. Jestem nowy na tym forum oraz nie jestem biegły w tej tematyce. Opiszę problem: Dom jednorodzinny - piwnica, parter i piętro. Stara instalacja na rurach stalowych - od pieca 5/4 potem calowe i gałązki do grzejników żeliwnych 3/4. Piec miałowy zasypowy ze sterownikiem oraz bojler 140 litrów a na lato elektryczny ogrzewacz wody na cały dom. Do momentu przeróbki instalacja grzała fenomenalnie na pompie jak i na samej grawitacji. Wszystkie grzejniki cieplutkie od dołu do góry, mimo znacznej ilości wody całość nagrzewała się bardzo szybko. Piec nastawiony był zawsze na 43-45 stopni (tak wiem punkt rosy, niska temperatura dla kotła ale jak podniosłem więcej w domu straszny ukrop.) Miałem na piętrze pomieszczenie bez kaloryfera. Teraz je zagospodarowałem i dołożyłem grzejnik żeliwny 12 żeberek. W pokoju obok przesunąłem grzejnik istniejący o 2 metry. Instalator odciął rury od przesunietego grzejnika, pexem 1/2 cala poprowadził do ściany dał trójnik i dalej pex 1/2 do przesuniętego kaloryfera i do dodanego. Jako że przy wszystkich kaloryferach nie miałem zaworów odcinających i tylko 2 odpowietrzniki manualne zdecydowałem sie dodać do wszystkich grzejników zawory i na piętrze odpowietrzniki automatyczne. Instalator założył zawory odcinające 1/2 cala nie termostatyczne tylko zwykłe z białym kurkiem i podziałka a na powroty imbusowe 1/2. Jedynie grzejnik na piętrze w łazience został nieruszony bo nie było miejsca na zawory. Napełniłem instalacje oczywiście bardzo wolno i wszystkie odpowietrzniki odkręcone zatyczki. układ napełnił się. zdziwiło mnie to że stara instalacja pokazywała na manometrze 0,65 a teraz gdy napełniałem to po osiągnięciu 0,5 przelewało się ze naczynia wzbiorczego. uznałem że jeśli się przelewa to znaczy jest pełno w układzie. Rozpaliłem w piecu. Pompa włącza mi się po osiągnięciu 35 stopni. Kiedy sie włączyła bardzo głośno chodziła. Wyłączyłem ją. układ grzał bardzo słabo grzejniki tylko na górze ciepłe na całej długości(więc nie zapowietrzone). Tylko nieruszany grzejnik w łazience grzał super na całej powierzchni. Nowopodłączone grzejniki nie grzały wogóle. Rura powrotu przy piecu zimna. Piec wygasł bo na szczęście załadowałem tylko trochę na wypadek jakby coś nie działało. Niepokoiła mnie ta pompa więc odkręciłem filtr przed pompą - koszmar!! był cały zawalony czarnym masłem, nie tylko siateczka ale cały walec z siateczki był pełny w środku. Wyczyściłem, założyłem i dopuściłem wody do układy. Ucieszyłem się bo ciśnienie osiągnęło 0,65 i nic sie nie przelewało przez naczynie. Rozpaliłem ponownie. Pompa chodziła cichutko. Rozpaliłem do 55 stopni i kaloryfery były ciepłe ale tylko do połowy tylko znów ten nieruszany grzał super. Do tego zaczął przeciekać na gwincie zawór bezpieczeństwa na bojlerze. Nazajutrz przyszedł instalator wymienił zawór bezpieczeństwa na nowy oraz dodał zawór zwrotny na rurze gdzie dopuszczam wodę do pieca. Przepłukaliśmy także piec wkładając wąż z wodą z sieci do otworu gdzie jest filtr przed pompą. Z zaworu spustowego z pieca wyleciało dużo syfu. Dopiero przy piątym wiadrze zaczęła lecieć czysta woda. Rozpaliłem. Dałem temp. na 68 stopni. grzejniki na parterze zaczęły grzać lepiej natomiast i tak była ogromna róznica temperatury zasilania i powrotu na grzejnikach. Ten nieruszany grzał że nie dało sie wytrzymac w łazience. Troche też ruszyły nowo zainstalowane grzejniki. Zawór przy bojlerze kapie jak woda w nim sie podgrzeje. Po dwóch dniach rozpaliłem ponownie ale z nastawa 44 stopnie bo taka była zawsze optymalna. Grzejniki znów zimne u dołu, po pewnym czasie te na parterze zaczynaja byc lekko ciepłe u dołu na piętrze ciepłe tylko u góry a jeden zupełnie zimny!! Tylko nieruszany w łazience nadal grzeje super.
    Przepraszam za taki długi post ale jako że jestem laikiem chciałem dobrze opisac sytuację. Nadmienię że w pomieszczedniach gdzie grzejniki grzeją do połowy nie jest za ciepło ok 18 stopni.
    Prosze o pomoc chciałbym żeby grzały jak wcześniej no i co z tym boilerem?? stary zawór był na 06 bar nowy założony na 0,8 i też kapie!!! Czy można do gałązek 3/4 załozyc zawory1/2?? nie zmniejszył to znacząco przepływu??

    Pomocy!!
  • Poziom 39  
    Ciężko się to czyta ale nasuwa mi się, że po takiej ilości osadów, należy sprawdzić obieg grzejników które grzeją słabiej. Ponadto należy przytłumić najmocniej grzejący grzejnik aby wyrównać opory przepływu. Robiłeś próbę grzania przy instalatorze? Wyciągnął jakieś wnioski?
  • Poziom 8  
    Nie wyciągnął żadnych wniosków niestety :( Tego grzejnika w łazience co grzeje super nie ma jak przytłumic bo nie ma zaworów. Wiem że teks długi ale chciałem dokładnie wszystko opisać.
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    lukaszled napisał:
    Czy można do gałązek 3/4 załozyc zawory1/2?? nie zmniejszył to znacząco przepływu??

    Tu sobie niechcący sam odpowiedziałeś i trzeba z tego wyciągnąć logiczne wnioski.
    lukaszled napisał:
    Jako że przy wszystkich kaloryferach nie miałem zaworów odcinających i tylko 2 odpowietrzniki manualne zdecydowałem sie dodać do wszystkich grzejników zawory i na piętrze odpowietrzniki automatyczne. Instalator założył zawory odcinające 1/2 cala nie termostatyczne tylko zwykłe z białym kurkiem i podziałka a na powroty imbusowe 1/2.

    Takim zabiegiem instalator zkryzował instalację, ale jak na instalatora, zrobił to niekonsekwentnie, bo
    Cytat:
    Jedynie grzejnik na piętrze w łazience został nieruszony bo nie było miejsca na zawory.

    i on grzeje bardzo dobrze, ale mówiąc po "elektrycznemu" on w tej chwili robi krótkie spięcie w instalacji, a z tego doświadczony instalator powinien zdawać sobie sprawę przerabiając w ten sposób instalację.
    W tej sytuacji na grzejniku w łazience jak nie można z braku miejsca zamontować zaworu dławiącego (regulacyjnego), trzeba założyć odpowiednio dobraną kryzę i wtedy powinny ruszyć pozostałe grzejniki. Będzie może jeszcze konieczne odpowiednie ustawienie zaworów na grzejnikach, aby grzały zgodnie z życzeniem.
  • Poziom 8  
    czyli to rozwiązanie? chodzi tylko o ten jeden grzejnik? byłoby super nawet jak miałbym podkuć ścianę żeby zmieścić zawór. Co myślisz o tym zaworze bezpieczeństwa? tyle lat był z nim spokój. Teraz kapie ... zbieg okoliczności czy związek z przeróbką? zawór zwrotny załozony mógł to sprawić?
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    lukaszled napisał:
    Co myślisz o tym zaworze bezpieczeństwa?

    Nie wiem co o nim myśleć, bo nie wiem gdzie jest zamontowany i jaką rolę ma spełniać w instalacji ze zbiornikiem przelewowym, czyli układem otwartym, w którym występuje tylko ciśnienie hydrostatyczne wynikające ze słupa wody.
    lukaszled napisał:
    Teraz kapie ... zbieg okoliczności czy związek z przeróbką? zawór zwrotny załozony mógł to sprawić?

    Cytat:
    oraz dodał zawór zwrotny na rurze gdzie dopuszczam wodę do pieca.

    Nie przypuszczam, bo jeżeli zawór zwrotny jest zabudowany tak jak napisano, to jest poza normalnym obiegiem płynu i działa ewentualnie tylko przy dolewaniu wody do kotła.
    Teraz zauważyłem, że zawór bezpieczeństwa zabudowany jest na bojlerze i jego ma zabezpieczać przed wzrostem ciśnienia. Jeżeli zawór przepuszcza tylko wtedy jak się pali w piecu, to wygląda na to, że wtedy nadmiernie wzrasta w nim ciśnienie i przez to popuszcza. Ten wzrost ciśnienia, po modernizacji instalacji, może wynikać z przegrzania bojlera, bo ten bojler (wężownica grzejna w nim) też, jak ten grzejnik w łazience, może powodować "krótkie spięcie" w instalacji - mocniej grzeje i też przyczynia się kłopotów z obiegiem wody w grzejnikach z zabudowanymi obecnie zaworami (kryzami).
    To dlaczego dochodzi do wzrostu ciśnienia nie wiem. Być może jest w nim (bojlerze) pęcherz powietrza, który teraz po nagrzaniu do wyższej temperatury niż poprzednio wywołuje większe ciśnienie niż poprzednio, a jest gdzieś zabudowany zawór zwrotny nie pozwalający na rozładowanie tego ciśnienia. Być może ten nowy zawór zwrotny nie jest zabudowany w tym miejscu jak to opisał kolega i on może to powodować, nie pozwala cofnąć się wodzie do instalacji wodnej.
    Jeżeli zawór bezpieczeństwa cieknie również jak kocioł jest zimny, to zawór jest po prostu nieszczelny.
  • Poziom 8  
    Zawór bezpieczeństwa jest na rurze sieciowej( z wodą użytkową) wychodzącej od spodu bojlera
  • Poziom 11  
    Witam, dołącze się do tego tematu...

    Mam piec węglowy, 2 stare grzejniki żeliwne + 2 alu, wszystkie działa grawitacyjnie. Do tego dziadek jak jeszcze żył dopiął pompe obiegową - głównie ze wzgl na grzanie samego bojlera (po zakmięciu zaworu ogrzewa się tylko bojler który jest w łazience+2 grzejniki, ale nie działa już grawitacja) i pewnie tez dla komfortu bo szybciej dom można nagrzać.

    Do tego znajomy hydraulik dopiął mi zaraz nad piecem 2 grzejniki aluminiowe po 12 żeberek. Grzejniki te są na piętrze w 2 pokojach, nad piecem wpięta jest pexa 20 której jest ok 6-7 metrów, później trójnik i rozejście w boki pexą 16 do 1 pokoju ok 4metry, do 2 pokoju ok 10metrów.

    Grzejniki te chodzą troche kapryśnie, ten z krótszą pexą jeszcze w miare ok, ale ten z dłuższą pexą już kiepsko.
    Na grawitacji oba są ciepłe ale tak na 40stopni, na pompie obiegowej już w lepiej ale ten z dłuższą pexą czasem nie grzeje.

    Znajomy chce zmienić zasilającą pexe 16 na 20, ale tylko zasilającą.

    Pytanie: czy nie lepiej było by zmienić i zasilanie i powrót z 16 na 20?

    I czy jest szansa że przy grawitacji 20 pexa coś zmieni?
  • Poziom 35  
    Jeśli nie ma miejsca na zawór przy grzejniku w łazience, to może by dać pewne przewężenie na gałązce zasilającej i powrotnej, polegające na tym, że na pewien odcinek da się zwężkę i rurę 3/8. Tak wąska rurka spowoduje to, że grzejnik ten będzie stawiał pewien opór i do pozostałych dotrze więcej ciepła. Rury z PEX mogą dawać większy opór (są grubościenne), więc dlatego ten grzejnik w łazience grzeje "jak szatan" a pozostałe ledwo-ledwo lub wcale (rury PEX oraz zapewne mniejsze średnice - pierwotnie stalowe 3/4 a teraz PEX 1/2).
  • Poziom 24  
    Nie do końca zabieg z grzejnikiem w łazience da rozwiazanie...
    Z opisu na początku wynika, że podczas przeróbki "wiekowej" instalacji ruszone zostały osady we wnętrz. Czyszczenie filtra, terapia przepłukiwania kotła to tylko cześć wykonanej roboty.
    Zawory przy kaloryferach z białym kurkiem, to jak sądze, zawory grzybkowe. Mają mały i zawiły przepływ. Z kolei zawory na powrocie z kaloryferów też mogą być grzybkowe. Oba zawory mogą być zabrudzone i ograniczać przepływ czynnika.
    Polecam zawory kulowe. Nie ograniczają przepływu wody, tym bardziej 1/2cala.
    Uczulam, że przy kotle stalopalnym cześć instalacji musi działać grawitacyjnie. Są to względy bezpieczeństwa, gdy podczas awarii pompy lub braku prądu woda w instalacji nie może się zagotować. Cześć grzejników (łazienki, korytarze, kuchnia) nie powinny być dławione i zdołają odebrać ciepło z kotła.

    Kwestia kapania z zaworu bezpieczeństwa na dopływie wody z sieci do bojlera, to normalne. Zawór zwrotny przed zaworem bezpieczeństwa zapobiega wzroście ciśnienia w sieci wodociągowej podczas nagrzewania bojlera. Nadmiar wody z bojlera musi wypłynąć podczas wzrostu ciśnienia przez zawór bezpieczeństwa. Rozwiazanie, to zbiornik przeponowy do wody użytkowej.