Witam panowie mam malutki kłopocik z moim autkiem w sumie to duży bo nie mogę jeździć.Konkrety pewnego słonecznego dnia zagotowało mi się auto i wypluło całą wodę ponieważ ciśnienie tak wzrosło i pękł jeden z węży(woda nie wyleciała przez zbiorniczek tylko mała dziurką która powstała w wężu) więc wyrzuciłem termostat i było dobrze. Od dawana szykowałem się na generalny remont silnika panewki, planowanie głowicy, nowa uszczelka(nie tanie gówno tylko wyższa półka) założyłem nowy termostat wszystko poskręcane i nie idzie jechać bo non stop wyrzuca płyn(tym razem przez zbiorniczek). Wyrzuciłem termostat i jakiś czas pojeździłem było dobrze ale kłopot nawrócił. W płynie nie widać bąbelków powietrza ale po jakiś 5 min pracy poziom płynu powoli rośnie aż w końcu wylatuje.Wody nie widać w oleju.