Witam wszystkich forumowiczów
Dwa dni temu miałem takie oto niemiłe zdarzenie. Przy próbie odpalenia golfa okazało sie akumulator jest kompletnie rozładowany. Nie jezdziłem nim gora 3 dni. Wczesniej wszystko grało. Naładowalem akumulator myslac ze to rozwiaże moj problem, ale okazało sie ze nieststey to cos innego. W momencie kiedy tylko podlaczyłem naladowany akumulator, rozrusznik tak jakby samoczynnie probowal zakrecic, automat zareagowal, ale silnik sie nie uruchomił. Kluczyka nie było w stacyjce nawet!!! Tak jakby jakies zwarcie było. Rozrusznik poszedł na stół. Podłaczyłem go na krótko do akumulatora. Automat zadziałał wyrzucajac bendix, ale wirnik juz sie nie chciał krecic. Po kilku takich sprawdzeniach rozrusznik całkowicie zamarł i nawet automat przestał działac. Po jakims czasie kiedyz ze tak powiem rozrusznik "odpoczał" znowu wyrzucalo bendix od czasu do czasu, ale bylo to jakies takie anemiczne i za kazdym razem coraz slabsze, az bendix przestawał byc wysuwany.
Zauważyłem że śruba na automacie do której idzie + z akumulatora jest jakas obluzowana, niestety automat wyglada na nierozbieralny(bosch).
Niepokoi mnie fakt ze wirnik sie nie kreci. Czy wirnik powinien sie krecic nawet jesli automat jest uszkodzony czy automat zamyka tam jakoś obwód i bez automatu wirnik sie nie zakreci? Podłaczajac na krótko , - z akumulatora brałem na obudowe rozrusznika a + szedł na ta śrubę z miedziana plecionką co wychodzi od wirnika. zadnej reakcji nie było.
Jakieś propozycje i sugestie beda mile widziane
Dwa dni temu miałem takie oto niemiłe zdarzenie. Przy próbie odpalenia golfa okazało sie akumulator jest kompletnie rozładowany. Nie jezdziłem nim gora 3 dni. Wczesniej wszystko grało. Naładowalem akumulator myslac ze to rozwiaże moj problem, ale okazało sie ze nieststey to cos innego. W momencie kiedy tylko podlaczyłem naladowany akumulator, rozrusznik tak jakby samoczynnie probowal zakrecic, automat zareagowal, ale silnik sie nie uruchomił. Kluczyka nie było w stacyjce nawet!!! Tak jakby jakies zwarcie było. Rozrusznik poszedł na stół. Podłaczyłem go na krótko do akumulatora. Automat zadziałał wyrzucajac bendix, ale wirnik juz sie nie chciał krecic. Po kilku takich sprawdzeniach rozrusznik całkowicie zamarł i nawet automat przestał działac. Po jakims czasie kiedyz ze tak powiem rozrusznik "odpoczał" znowu wyrzucalo bendix od czasu do czasu, ale bylo to jakies takie anemiczne i za kazdym razem coraz slabsze, az bendix przestawał byc wysuwany.
Zauważyłem że śruba na automacie do której idzie + z akumulatora jest jakas obluzowana, niestety automat wyglada na nierozbieralny(bosch).
Niepokoi mnie fakt ze wirnik sie nie kreci. Czy wirnik powinien sie krecic nawet jesli automat jest uszkodzony czy automat zamyka tam jakoś obwód i bez automatu wirnik sie nie zakreci? Podłaczajac na krótko , - z akumulatora brałem na obudowe rozrusznika a + szedł na ta śrubę z miedziana plecionką co wychodzi od wirnika. zadnej reakcji nie było.
Jakieś propozycje i sugestie beda mile widziane