Witam!
Jeśli ma to znaczenie to na wstępie nadmienię, że używam BASCOM-AVR, zaś sam mikrokontroler jest umieszczony w płytce, która stanowi zestaw uruchomieniowy o symbolu AVT-3500/2 (element kursu programowania w BASCOM-ie dystrybuowany przez AVT). Programator to AVTPROG4, czyli klon USBASP.
Po ustawieniu wszystkich bitów portu D jako wyjściowych i podaniu na nich stanu niskiego okazuje się, że na porcie PD.6 występuje napięcie rzędu 3,5V. Wszystkie pozostałe pracują poprawnie (napięcie na nich bliskie 0V). Po podaniu stanu wysokiego na ten port napięcie na nim ma już poprawną wartość, czyli blisko 5V. Problem jest tylko ze stanem niskim. We fusebitach nic nie było grzebane (bynajmniej nie przeze mnie - cały zestaw został zakupiony w sklepie AVT już zmontowany i z wgranym do procesora programem testowym). Co ciekawe wspomniany wcześniej program testowy również nie działał w pełni poprawnie.
Czy to może być objaw fizycznego uszkodzenia mikokontrolera, czy może jest to kwestia programowa? A może wadliwego programatora? Niestety nie mam w tej chwili innego procesora na podmianę, żeby przetestować.
Z programowaniem zacząłem dopiero wczoraj, więc proszę o wyrozumiałość jeśli popełniłem jakieś błędy w opisie. Jeśli jakiś informacji z mojej strony brakuje proszę o wskazanie jakich, postaram się je podać. Proszę moderatora o przeniesienie tematu do odpowiedniego działu, jeśli ten jest zły.
Pozdrawiam,
Hetzer
Dodano po 1 [godziny] 33 [minuty]:
Sprawa rozwiązana. Co prawda mało prawdopodobne żeby ktoś miał taki sam problem wynikający z tego samego powodu, ale...
Z mikroprocesorem było wszystko w porządku. Widoczny na zdjęciu w czerwonym kółku obiekt (kawałek niedotrawionej miedzi lub co bardziej prawdopodobne pozostałość po lutowaniu) powodował zwarcie rezystora wykorzystanego do sterowania tranzystorem, przez co na pinie mikrokontrolera cały czas utrzymywało się napięcie zasilające pomniejszone o spadek napięcia na złączu BE tranzystora. Po przecięciu tej przewodzącej nitki wszystko hula jak powinno. Wierzyć się nie chce, już miałem zamawiać następny ATtiny...
Pozdrawiam,
Hetzer
Jeśli ma to znaczenie to na wstępie nadmienię, że używam BASCOM-AVR, zaś sam mikrokontroler jest umieszczony w płytce, która stanowi zestaw uruchomieniowy o symbolu AVT-3500/2 (element kursu programowania w BASCOM-ie dystrybuowany przez AVT). Programator to AVTPROG4, czyli klon USBASP.
Po ustawieniu wszystkich bitów portu D jako wyjściowych i podaniu na nich stanu niskiego okazuje się, że na porcie PD.6 występuje napięcie rzędu 3,5V. Wszystkie pozostałe pracują poprawnie (napięcie na nich bliskie 0V). Po podaniu stanu wysokiego na ten port napięcie na nim ma już poprawną wartość, czyli blisko 5V. Problem jest tylko ze stanem niskim. We fusebitach nic nie było grzebane (bynajmniej nie przeze mnie - cały zestaw został zakupiony w sklepie AVT już zmontowany i z wgranym do procesora programem testowym). Co ciekawe wspomniany wcześniej program testowy również nie działał w pełni poprawnie.
Czy to może być objaw fizycznego uszkodzenia mikokontrolera, czy może jest to kwestia programowa? A może wadliwego programatora? Niestety nie mam w tej chwili innego procesora na podmianę, żeby przetestować.
Z programowaniem zacząłem dopiero wczoraj, więc proszę o wyrozumiałość jeśli popełniłem jakieś błędy w opisie. Jeśli jakiś informacji z mojej strony brakuje proszę o wskazanie jakich, postaram się je podać. Proszę moderatora o przeniesienie tematu do odpowiedniego działu, jeśli ten jest zły.
Pozdrawiam,
Hetzer
Dodano po 1 [godziny] 33 [minuty]:
Sprawa rozwiązana. Co prawda mało prawdopodobne żeby ktoś miał taki sam problem wynikający z tego samego powodu, ale...
Z mikroprocesorem było wszystko w porządku. Widoczny na zdjęciu w czerwonym kółku obiekt (kawałek niedotrawionej miedzi lub co bardziej prawdopodobne pozostałość po lutowaniu) powodował zwarcie rezystora wykorzystanego do sterowania tranzystorem, przez co na pinie mikrokontrolera cały czas utrzymywało się napięcie zasilające pomniejszone o spadek napięcia na złączu BE tranzystora. Po przecięciu tej przewodzącej nitki wszystko hula jak powinno. Wierzyć się nie chce, już miałem zamawiać następny ATtiny...
Pozdrawiam,
Hetzer