Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Głośnik samochodowy w subwooferze

crashbit 27 Paź 2014 00:43 1233 17
  • #1 27 Paź 2014 00:43
    crashbit
    Poziom 10  

    Witam serdecznie.
    Chciałbym zapytać o coś co zazwyczaj powoduje na tym forum złość wielu ludzi.
    Zastanawiałem się nad użyciem głośników samochodowych JBL gto 1214 do budowy subwoofera na nazwijmy to małe estrady. Chodzi o takie sale typu weselne.

    Z racji że głośnik ma być używany w subwooferach które będą przez aktywne zwrotnice ścinane na 150 Hz to interesuje mnie tylko efektywność w tym paśmie.
    http://www.luxusni-elektronika.cz/products/getfile/5e117c84738a0faf8b2eda4841ac09d250f40f67
    W linku można oglądnąć charakterystyki tego głośnika. Można łatwo zauważyć że jego efektywność na niskich pasmach 30 - 100 Hz jest powiedzieć można rewelacyjna w porównaniu z głośnikiem estradowym EMINENCE Kappa lf-2 15''
    Tu powstał właśnie pomysł jak to się ma do cen. W końcu dwa te JBL-e można kupić w cenie tejże kappy.
    Zakupiłem jeden. Powiem szczerze że efekt był mocno zadowalający ale nie wymierny ponieważ ten głośnik ma impedancje 4Ω a Kappa 8Ω

    Chciałbym by Koledzy podzielili się swoją opinią o takim zastosowaniu.

    To co mnie niepokoi to zapis w nocie katalogowej że pomiary są wykonywane w takiej a nie innej obudowie. Nie wiem czy to jest współmierne bo nie wiem jak mierzyli kappę?

    Z góry dziękuję za mądre odpowiedzi. Osoby chcące napisać że głośnik do samochodu jest do samochodu a nie na estradę z góry dziękuje za komentarze. Interesuje mnie efekt końcowy. Kappy które posiadam zwyczajnie nie radzą sobie z nagłośnieniem stopy elektronicznej perkusji. Wykonują ogromny ruch membrany, a dźwięk nie powala. Zasilam je podłączone równolegle wzmakiem CS3000 peaveya bez problemu grają na pełnym wysterowaniu ale dźwięk jest zwyczajnie słaby.

  • #2 03 Lis 2014 16:53
    766630
    Usunięty  
  • #3 04 Lis 2014 10:55
    PANICZKAMIL
    Użytkownik obserwowany

    Mam 2 stare suby a w każdym 2x Delta 15LFA i 2takie suby nagłaśniały spokojnie o z dobrym wykopem 200m2 pub na koncertach - grało na nich Turbo, Vader i nikt nie narzekał, że jest lipa(skrzynki z projektu przeliczone i na zamówienie zrobione). Sądzę, że Kappa się na bas nie nadaje za bardzo - swego czasu miałem je w nadstawkach z 2" driverami i o dobrym basie nie było mowy-co najwyżej wystarczający.

    Podstawa dla Eminencji to policzona, szczelna i sztywna buda-bez tego ani rusz.

  • #4 04 Lis 2014 14:32
    398216
    Usunięty  
  • #5 17 Lis 2014 13:19
    crashbit
    Poziom 10  

    PANICZKAMIL napisał:
    Mam 2 stare suby a w każdym 2x Delta 15LFA i 2takie suby nagłaśniały spokojnie o z dobrym wykopem 200m2 pub na koncertach - grało na nich Turbo, Vader i nikt nie narzekał, że jest lipa(skrzynki z projektu przeliczone i na zamówienie zrobione). Sądzę, że Kappa się na bas nie nadaje za bardzo - swego czasu miałem je w nadstawkach z 2" driverami i o dobrym basie nie było mowy-co najwyżej wystarczający.

    Podstawa dla Eminencji to policzona, szczelna i sztywna buda-bez tego ani rusz.

    Dlaczego twierdzisz że kappa nie nadaje się na bas? Według opisu na stronie eminence jeden i drugi głośnik ma zastosowanie w basach.
    A może inaczej powiem. Głośniki dobrze radzą sobie z muzyką puszczana z cd (ale tutaj to nie dziwne bo w końcu nad tym wszystkim pracuje się w studiu). Nie wiem czemu tak potężny problem jest przy nagłośnieniu perkusji. Nie ważne czy z modułu czy mikrofonem do stopy (a w tym przypadku jest jeszcze gorzej)

    Dodano po 6 [minuty]:

    dj-MatyAS napisał:

    Ten głośnik (z linku) ma podaną efektywność 90dB. Jak na "estradowe" zastosowania, to niezwykle mało. Pomijam już sam fakt, że głośnik samochodowy najlepiej się sprawdza w małych kubaturach.

    No ale kolego ta efektywność to jest podana nie da pasma które mnie interesuje czyli do 150 Hz. Co mnie obchodzi w tym głośniku jak gra na 500Hz jak będzie cięty na 150. A przy 50 efektywność jest już znacznie wieksza niż 90dB

    A co do faktu sprawdzania się w małych kubaturach.
    Nie bardzo to rozumiem. Czy możesz mi wyjaśnić? czym różni się ruch membrany i wywołana tym samym fala w głośniku z samochodu od głośnika z estrady. Zakładając że mają tą sama powierzchnie membran.
    Pomijam fakt że jak wcześniej napisałem sprawdzałem ten głośnik jeden pojedynczy na wzmacniaczy 200W i na prawdę cieżko mi się zgodzić ze wszystkimi powtarzającymi że to do samochodu i na estradę się nie nada.
    Dlatego poszukuje uzasadnienia :)

  • #6 17 Lis 2014 14:08
    PANICZKAMIL
    Użytkownik obserwowany

    Choćby dlatego, że żaden głośnik car audio nie jest przewidziany do CIĄGŁEJ PRACY POD DUŻYM OBCIĄŻENIEM. Druga sprawa to słaba odporność na warunki atmosferyczne. Trzecia i chyba najważniejsza to fakt, że te basy estradowe na samochodowych głośnikach nie dogonią efektywnością choćby starej kolumny Altus a stawiać 3-4 takie samochodowe basy na stronę bez sensu. Kolejna sprawa NIEOPŁACALNOŚĆ. Więcej dodawać chyba nie trzeba przyjacielu... No może jeszcze koszta końcówek mocy by te samochodowe głośniki osiągnęły swoją efekywność i co chwilę jakieś przeciw bym znalazł.

    Czemu perkusja nie brzmi? Może dlatego, że za nisko basy chcesz obciąć(90Hz) i to częsty błąd przy nagłaśnianiu-odcinam 90-100Hz i basta bo tak w instrukcji jest napisane...

    Pzdr!

  • #7 17 Lis 2014 14:58
    398216
    Usunięty  
  • #8 17 Lis 2014 15:05
    crashbit
    Poziom 10  

    PANICZKAMIL napisał:
    Choćby dlatego, że żaden głośnik car audio nie jest przewidziany do CIĄGŁEJ PRACY POD DUŻYM OBCIĄŻENIEM. Druga sprawa to słaba odporność na warunki atmosferyczne. Trzecia i chyba najważniejsza to fakt, że te basy estradowe na samochodowych głośnikach nie dogonią efektywnością choćby starej kolumny Altus a stawiać 3-4 takie samochodowe basy na stronę bez sensu. Kolejna sprawa NIEOPŁACALNOŚĆ. Więcej dodawać chyba nie trzeba przyjacielu... No może jeszcze koszta końcówek mocy by te samochodowe głośniki osiągnęły swoją efekywność i co chwilę jakieś przeciw bym znalazł.

    Czemu perkusja nie brzmi? Może dlatego, że za nisko basy chcesz obciąć(90Hz) i to częsty błąd przy nagłaśnianiu-odcinam 90-100Hz i basta bo tak w instrukcji jest napisane...

    Pzdr!


    Mam na crossoverze obcięte na 150 więc nie sądze. Co do pozostałych Twoich argumentów:
    Moc duże obciążenie. Powiedzmy tak. Producent podaje 300W i wierze że tyle ta cewa wytrzyma bo to w sumie nie wiele przy tym rozmiarze. A w moim przypadku suby potrzebują raczej dużej mocy muzycznej niż RMS. Chyba że masz co innego na myśli
    CO do odporności na warunku atmosferyczne to się w żadnym wypadku nie zgodzę. Wybacz ale membrany w głośnikach estradowych to praktycznie jak papier. A w samochodowych masz tworzywo jak guma. Tu to się nie zgodzę że samochodowy jest mniej odporny. Nigdy w życiu.
    No i pozostaje nam kwestia która własnie chciałem roztrząsnąć bo cały czas o to mi chodzi i nikt nie wyjaśnił jasno dlaczego się myle.
    Założenie proste. Powiedzmy że pracujemy na paśmie do dajmy 120Hz
    Jeśli wezmę jakiś głośnik eminence czy te moje kappy to patrząc na dane techniczne w paśmie od 50 do 150 mam :
    minimum 54dB na 50 Hz do maksymalnie 96 dB na 150 Hz.
    Co prawda producent wspaniałomyślnie podaje mi że mam 97,8 dB. Tak super że tyle jest tylko i wyłącznie dlatego że producent robi nam średnią. A mnie buja to że ten głośnik wyciąga 104 dB na 1.2 kHz bo na tym paśmie nim nie będę grał....
    Podobnie niech będzie taki super bassowy głośnik Np Omega pro 18a
    tak samo w pasmie od 50 do 150 mamy od 85 do 96 dB. I znów co mnie obchodzi średnia z pasmem którego ja nie używam

    I teraz zastanawiam się jak to porównać z głośnikiem samochodowym gdzie podają jego efektywność w obudowie.

    Chce koniecznie żeby nikt się nie złościł na mnie podkreślić dwie rzeczy.
    Raz że gdybym miał kasę na próbę wydał bym 2000 zł na 4 JBL GTO 1514 dorobił im obudowy i zobaczył co będzie. Ale kasy na to nie mam.
    A dwa tak jak mówie całe moje zainteresowanie z tego powodu że kiedyś dla zabawy wziąłem na granie i podłaczyłem JBL GTO 1214 przez wzmacniacz 200 W samochodowy nie markowy. Pracowało to zaraz obok dwóch Kappa 15 lf2 zasilanych z CS 3000 podłaczonych równolegle idących na pełną parę (zaświecało się DDT). I powiem tak słuchałem tego kappy robiły swoje i zastanawiałem się po co ten JBL. Wyłączyłem go i na prawdę słychać było różnicę. Właściwie brak można by było powiedzieć "soku". To nie moja opinia tylko ale wszystkich w zespole. mamy 200 W JBL wraz z 3000W na kappach.
    I stad moja ciekawość w porównaniu teoria praktyka. Bo teoretycznie ze wszystkimi się zgodzę. Ale praktycznie wiem co to małe gówno robi.

  • #9 17 Lis 2014 16:59
    398216
    Usunięty  
  • #10 17 Lis 2014 21:55
    crashbit
    Poziom 10  

    dj-MatyAS napisał:
    crashbit napisał:
    gdybym miał kasę na próbę wydał bym 2000 zł na 4 JBL GTO 1514 dorobił im obudowy i zobaczył co będzie. Ale kasy na to nie mam.
    To po co ten temat?
    Argumenty zostały Ci przedstawione, skoro uważasz, że nie mamy racji, to cała ta dyskusja nie ma sensu; Ty wiesz swoje, a my wiemy (patrząc na podane parametry) swoje. Chyba, że chcesz podważyć słuszność wyników pomiarów przedstawionych przez producenta...?

    Czemu ja wiedziałem ze się tak skończy. Na końcu mojej wypowiedzi ostatniej napisałem skąd moja upartość tym temacie. To jest powód dlaczego chcę tego dociec. Nie jest problemem stwierdzić że to nie ma sensu albo zbudować i powiedzieć że to nie ma sensu.
    Chciałem dociec tego czym różni się praca głośnika samochodowego od nie samochodowego. Czym różni się ruch membrany jednego od drugiego.

    Jedyne kolego kiedy się z Tobą otwarcie nie zgodziłem to co do warunków atmosferycznych i membran tych głośników. Bo mam je przed sobą i jestem gotów się o dobrą kase założyć że temu JBL nic się nie stanie jeśli położe go na magnesie i naleje na membranę wodę aż do pełna. Jeśli nie przecieknie osłona cewki to reszta to guma.

    Cała reszta to dyskusja. A dyskusja nie polega na tym:
    Tak powiedziałem bo tak jest i jak nie wierzysz że tak jest to nie ma po co z Tobą. gadać.
    Mówisz że zaprzeczam temu co pisze producent. Nie prawda. Zacząłem temat od problemu porównania jednej i drugiej charakterystyki bo każda z nich robiona jest w zgoła odmiennych warunkach. Jedne w obudowie drugie nie, inne napięcia, itd. Jedyne co skrytykowałem to podawanie efektywności głośnika jako parametru stałego czyli tej średniej. Wyjaśniłem też dlaczego .

  • #11 17 Lis 2014 22:18
    PANICZKAMIL
    Użytkownik obserwowany

    Ja bym sobie zadał pytanie dlaczego producenci kolumn estradowych jeszcze na ten pomysł nie wpadli. Zastosować gumowe zawieszenia i plastikowe membrany - może dlatego, że ciężka membrana pogorszy parametry kolumny i ogólny impuls. Ok będzie grało nisko ale co z ww. perkusją? Ona nie gra do 60Hz...

  • #12 17 Lis 2014 22:44
    crashbit
    Poziom 10  

    Nie mogę Ci nie przyznać racji że głośniki samochodowe są wolniejsze niż estradowe. Dlatego te suby miały być uzupełnieniem tych na kappach.
    Nie mniej jednak chyba skłonie się by przyznać Ci rację. Temat nie potrzebnie zakładałem ...

  • #13 17 Lis 2014 23:27
    PANICZKAMIL
    Użytkownik obserwowany

    No właśnie tu należy sobie postawić podstawowe pytanie - po co komu byłby sub estradowy na głośniku samochodowym grający do 60Hz z i tak słabą efektywnością. Wymuszało by to konieczność zastosowania systemów 3-4 drożnych bo co grałoby od ww. 60Hz do powiedzmy 100Hz(zależy jakie średnio-wysokotonowe kolumny byś miał).

    Nie ma nieomylnych czy wszechwiedzących - na pewno ja się nie zaliczam bo mooooże z 5% akustyki jakoś przyswoiłem a reszta to czarna magia i codziennie siedzę w necie i coś nowego czytam.

    Temat ciekawy bo nie siedzę w car audio ale sądzę, choćby z ekonomicznego pkt widzenia, że głośnik o przyzwoitych parametrach samochodowy(basowy) kosztuje tyle co przyzwoity estradowy(również basowy), więc producenci "estradówek" nie kombinują w temacie.

    Ale mam takich znajomych, którzy stawiali swoje mega suby z aut na Vibe, Lanzarach itp i przy zwykłym blaszaku Emience 15" one po 5m przestawały istnieć...

    Jeszcze dochodzi kwestia taka, że są sytuacje gdzie trzeba ilość basów podwoić a nawet potroić i głośniki 4r by się nie sprawdziły bo ani nikt nie będzie na 2 czy 1r grał ani ciągał 3 końcówek mocy by zagrać 3ma basami na stronę...

  • #14 19 Lis 2014 09:17
    Arkadyo
    Poziom 29  

    Cytat:
    A co do faktu sprawdzania się w małych kubaturach.
    Nie bardzo to rozumiem. Czy możesz mi wyjaśnić? czym różni się ruch membrany i wywołana tym samym fala w głośniku z samochodu od głośnika z estrady. Zakładając że mają tą sama powierzchnie membran.

    Wpływ na to ma xmax przetwornika tzn na ile się ta membrana wychyla. Im więcej się wychyla tym niżej schodzi tzn jest więcej basu. Niestety jest to okupione skutecznością. Ta która więcej się wychyla będzie cichsza. Głośniki samochodowe są konstruowane do warunków w jakich będą grać - czyli mała kubatura i nieciekawe warunki przechowywania - w aucie leżą przez cały rok w wilgoci i mrozie. Producent zakłada, że po kilku godzinach stania na mrozie koleś wsiada, odpala silnik i za moment ładuje pełna moc w suba. Zawieszenie i membrana muszą to wytrzymać dlatego stosuje takie a nie inne rodzaje materiałów na te elementy a te mają swoje cechy charakterystyczne, które przenoszą się na brzmienie. Na estradzie a tym bardziej w domu nie ma takich wymogów i można zastosować materiały o mniejszej odporności na wilgoć ale mające lepsze parametry np sztywność czy masa co przełoży się choćby na szybkość przetwornika. Oczywiście jak zwykle cena robi różnicę i nie można założyć, że zawsze materiały zastosowane do przetwornika samochodowego będą gorsze od tych do warunków domowych czy też estradowych. Na codzień mamy jednak doczynienia z masową produkcją dla niewymagającego klienta i w car audio rządzi byle jaka guma i fantastik plastik.
    Kolejna sprawa to kubatura w jakiej ma grać przetwornik. Do auta projektuje się przetworniki które w małych obudowach nisko zejdą. Dlatego car audio ma duży xmax przetwornika. Niestety skuteczność "leci na ryj" co w aucie tak bardzo nie przeszkadza bo bas i tak się w tak małej powierzchni popodbija.
    Taki przetwornik niestety zwyczajnie przepadnie na estradzie bo będzie zbyt cichy. Jasne może mieć jak to nazwałeś więcej "soku" jak w opisanym przez Ciebie przypadku bo ten jbl ma fs niżej o 10hz od eminence i przy częstotliowości poniżej fs eminence ten jbl może być na tyle głośny, że daje wrażenie soku na basie. A próbowałeś tego porównania na estradzie czy w pomieszczeniu? Bo to diametralnie zmieni wyniki.

  • #15 19 Lis 2014 10:19
    766630
    Usunięty  
  • #16 19 Lis 2014 12:22
    PANICZKAMIL
    Użytkownik obserwowany

    Tak tylko kto robi koncert w salonie na sprzęcie hi-fi? Mam dość spory salon(45m2) i estradówki tam się nie sprawdzają - stało 4x TP118 + 4x SAT112 i była kupa - wjechało nędzne kino za 1000zł z Media coś tam(nie pamiętam nazwy sklepu) i gra lepiej - szczegóły słychać i nie męczy. Jedyne "ale" to dostawiłem sobie subbas na 18" za kanapą aktywny bo dołu było trochę mało. Reasumując ROZMAWIAMY O ESTRADZIE/SALACH WESELNYCH gdzie sprzęt hi-fi się nie sprawdza.

  • #17 20 Lis 2014 09:16
    Arkadyo
    Poziom 29  

    Tak jak napisałem wyżej - tanie car audio to zwykłe pompki bez kultury a i droższym się to zdarza to nie znaczy jednak, że wszystkie CA cierpią na tą przypadłość. Osobiście uważam, że dobrze zaprojektowany przetwornik do CA sprawdzi się również w domu ale napewno nie na estradzie. Sam choruje na daytona seri RS najlepiej 265 hf który jest projektowany jako CA a ci co mają go w domu raczej nie planują go zmieniać i nie są to ludzie którzy cenią sobie bardziej pompowanie niż kulturalne granie a takich jest sporo i sam byłem świadkiem nie raz jak zwycięzcą zostawał przetwornik mniej kulturalny ale mający trochę więcej soku. Z estradą jest zupełnie inaczej - tam żeby przetwornik nie przepadł musi być głośny. Jak jest głośno na dole to znowu nie ma zejścia - chyba że membrana jest olbrzymia (obudowa najczęściej też) wtedy przy małym wychyleniu wytworzy falę o niskiej częstotliwości. Głośne wysokotonowe też raczej brzmieniem nie grzeszą - kto miał w domu wysokotonowe tubowe ten wie o czym piszę :). Jest tylko głośno - lekko odkręcony wzmak i krew płynie z uszu :) i nic więcej. Pakowanie czegoś takiego do domu... po co? 12" przetwornik estradowy na zejściu zaoferuje nam niewiele więcej niż dobre 6" home audio no chyba, że kręci nas 105 decybeli skuteczności @1W tego pierwszego i słuchanie muzyki z sąsiadami w promieniu kilkuset metrów. Za to potężny układ napędowy estradowca i jego wytrzymałość mocowa napewno przełoży się na niemałą cenę. Do tego średniak i wysokotonowy które go dogonią skutecznością też wybitne na brzmieniu nie będą. Na estradzie się sprawdzi bo brzmienie ma tam drugorzędne znaczenie - tam liczy się żeby dźwięk nie kończył się na pierwszym rzędzie. A w domu? Taki zestaw estradowy może polegnąć - no może nie w starciu z nędznym kinem za 1000 pln ale z naprawdę niedrogim zestawem hi-fi.

  • #18 20 Lis 2014 16:47
    PANICZKAMIL
    Użytkownik obserwowany

    Dochodzimy do meritum - estradowe na estrade, domowe do domu, samochodowe do auta czy niewielkiego pokoju;)

    TP i SAT nie są złe ale jak sam napisałeś 2" driver w domu to krew z uszu i nic więcej niestety

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME