Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Czy mój pierwszy schemat wzmacniacza ma prawo działać?

27 Oct 2014 20:59 2046 29
  • #1
    User removed account
    User removed account  
  • #2
    problem.z.ko
    Level 25  
    Radzę wykonać symulację np w LTSpice. Program dobry i darmowy :)
    Raczej powinno działać :)
  • #3
    User removed account
    User removed account  
  • #4
    problem.z.ko
    Level 25  
    Elektronik_2002 wrote:
    Ale, jak ty to oceniasz ? :) Bezpieczniki w dobrym miejscu ? ?


    To też miało wpływ :D Fajnie, że są :)

    Raczej powinno działać. Jak bedziesz odpalał to przez żarówkę.
  • #6
    User removed account
    User removed account  
  • #8
    User removed account
    User removed account  
  • #10
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Pomijając diodę Zenera, to wzmacniacz nie będzie działał prawidłowo jeszcze z wielu innych powodów ale to na razie zostawmy.

    Umieszczenie bezpieczników jest bezsensowne. Należy pamiętać o funkcji jaką spełnia bezpiecznik. Otóż bezpiecznik nie zapobiega awariom, a zapobiega skutkom wystąpienia awarii. Nie da się tak dobrać bezpiecznika, żeby zadziałał zanim uszkodzi się tranzystor. Albo wstawimy dużo za małe bezpieczniki i wówczas będą padały jak muchy, albo wstawimy z lekkim nadmiarem i wówczas najpierw uszkodzi się tranzystor. Inaczej się nie da.tego dobrać.
  • #13
    Rzuuf
    Level 43  
    Pierwsze 2 tranzystory tworzą wzmacniacz różnicowy. Ponieważ do jednego z wejść jest dołączone wyjście wzmacniacza (przez opornik), i chcemy, żeby przy braku wysterowania na wyjściu nie pojawiła się składowa stałoprądowa, więc na "przeciwległym" wejściu tego stopnia powinno być podane "zero" zasilania, czyli "masa"(również przez taki sam opornik).
    Kombinacja z zenerką jest zbędna..
  • #14
    kicajbas
    Level 32  
    ...ta zenerka chyba jest założona w celu zmniejszenia napięcia CE bo te tranzystory nie są takie wyczynowe.

    Pozdr.
  • #15
    trymer01
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Rzuuf wrote:
    Pierwsze 2 tranzystory tworzą wzmacniacz różnicowy. Ponieważ do jednego z wejść jest dołączone wyjście wzmacniacza (przez opornik), i chcemy, żeby przy braku wysterowania na wyjściu nie pojawiła się składowa stałoprądowa, więc na "przeciwległym" wejściu tego stopnia powinno być podane "zero" zasilania, czyli "masa"(również przez taki sam opornik).
    Kombinacja z zenerką jest zbędna..

    Nie, chyba nie doczytałeś "schematu" - bo jest pokombinowany i rysowany przez wklejanie.
    Baza pierwszego BC313 jest prawidłowo spolaryzowana z masy, a dioda Zenera aczkolwiek niekonieczna to jest wskazana w celu zastabilizowania napiecia zasilania emiterów pary wejściowej (gdyż napięcie zasilania "przysiada i tętni). Tyle, że brak w zasilaniu tej diody opornika ograniczającego prąd do ok. 10mA - czyli ok. 3k. Równie dobrze zamiast stabilizować tu napięcie 15V i opornika 4,7k można dać źródło prądowe - ale nie na 3mA { (15V-0,6V)/4,7k= ok.3mA} ale raczej na ok. 1,5-2mA.
    Zasilanie wynosi tu +-45V a nie 30V jak ktoś pisze wyżej - i jest zbyt wysokie dla mocy 100W/4Ω.
    A bezpieczniki rzeczywiście nieprawidłowo, są i inne błędy - pomniejsze - źle dobrane wartości elementów, oraz BC313 - ma zbyt niskie Ucemax.
    kicajbas wrote:
    ...ta zenerka chyba jest założona w celu zmniejszenia napięcia CE bo te tranzystory nie są takie wyczynowe.

    Pozdr.

    Nie - wyjaśniłem powyżej.
  • #16
    Rzuuf
    Level 43  
    trymer01 wrote:
    ... w celu zastabilizowania napiecia zasilania emiterów pary wejściowej ...
    - para różnicowa od strony emiterów powinna być zasilana ze źródła prądowego (lub opornika), stabilizowanie napięcia na emiterach jest błędne.
    Ponadto taka para różnicowa jest mało wrażliwa na tętnienia, gdyż sygnał "współbieżny" jest silnie tłumiony (tzw. "Common Mode Rejection Ratio"), tym bardziej, im bardziej podobne są charakterystyki tranzystorów w tej parze.
  • #17
    trymer01
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Rzuuf wrote:
    trymer01 wrote:
    w celu zastabilizowania napiecia zasilania emiterów pary wejściowej
    - para różnicowa od strony emiterów powinna być zasilana ze źródła prądowego (lub opornika), stabilizowanie napięcia na emiterach jest błędne.
    Ponadto taka para różnicowa jest mało wrażliwa na tętnienia, gdyż sygnał "współbieżny" jest silnie tłumiony (tzw. "Common Mode Rejection Ratio"), tym bardziej, im bardziej podobne są charakterystyki tranzystorów w tej parze.

    O czym piszesz?
    Nie czytałeś co ja pisałem?
    Gdzie widzisz, że pisałem o
    Rzuuf wrote:
    stabilizowanie napięcia na emiterach

    ???
    Albo gdzie widzisz coś takiego na schemacie?
    Pisałem
    trymer01 wrote:
    dioda Zenera ...jest wskazana w celu zastabilizowania napięcia zasilania emiterów pary wejściowej (gdyż napięcie zasilania "przysiada i tętni). Tyle, że brak w zasilaniu tej diody opornika ograniczającego prąd do ok. 10mA - czyli ok. 3k. Równie dobrze zamiast stabilizować tu napięcie 15V i opornika 4,7k można dać źródło prądowe - ale nie na 3mA { (15V-0,6V)/4,7k= ok.3mA} ale raczej na ok. 1,5-2mA.

    Dlaczego sformułowanie
    "stabilizowanie napięcia zasilania emiterów"
    rozumiesz jako
    "stabilizowanie napięcia na emiterach"
    ??? - zgroza.
    Na jakich emiterach? - czytajże schemat, zrozum i nie przekręcaj znaczenia tego co piszę
    Przecież stabilizacja napięcia zasilania z którego przez opornik zasilamy emitery daje efekt bardzo podobny jak źródło prądowe (stabilizacja prądu).
    A o źródle prądowym też ja piszę powyżej, więc tego nie powtarzaj i mi tego nie tłumacz, zauważ też jak uzasadniałem jego potrzebę - nie używałem tu pojęcia CMRR z powodu autora tematu.
    Rozwiązanie z diodą Zenera było od dawna (i jest nadal) powszechnie stosowane, zwłaszcza w prostszych konstrukcjach (gdzie np. również stosowano bootstrap zamiast źródła prądowego) - bo potrzeba do tego tylko dwa elementy (opornik i dioda Zenera), a większość ciepła wydziela się w oporniku.
    Wybacz, ale z tematu zrobiłeś śmietnik, pisząc głupstwa w rodzaju "dioda Zenera jest zbędna", "czy zasilanie +30V" polemizując z oczywistymi faktami i przekręcając moje wypowiedzi, a wszystko to wyraźnie świadczy że nie czytałeś schematu i nie zrozumiałeś w ogóle o czym pisałem. A także mętlik w głowie autora tematu.
    Wybacz, ale jestem zażenowany poziomem Twoich wypowiedzi w tym temacie.
  • #19
    trymer01
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Owszem, pisałem tak w poście nr15, oraz w nr 17:
    trymer01 wrote:
    Gdzie widzisz, że pisałem o
    Rzuuf wrote:
    stabilizowanie napięcia na emiterach

    ???
    Albo gdzie widzisz coś takiego na schemacie?
    Pisałem
    trymer01 wrote:
    dioda Zenera ...jest wskazana w celu zastabilizowania napięcia zasilania emiterów pary wejściowej (gdyż napięcie zasilania "przysiada i tętni). Tyle, że brak w zasilaniu tej diody opornika ograniczającego prąd do ok. 10mA - czyli ok. 3k. Równie dobrze zamiast stabilizować tu napięcie 15V i opornika 4,7k można dać źródło prądowe - ale nie na 3mA { (15V-0,6V)/4,7k= ok.3mA} ale raczej na ok. 1,5-2mA.

    Dlaczego sformułowanie
    "stabilizowanie napięcia zasilania emiterów"
    rozumiesz jako
    "stabilizowanie napięcia na emiterach"

    ??? - zgroza.

    Może kolor sprawi, że dostrzeżesz co istotne.
    Zastanów się jak inaczej zrozumiale nazwać to napięcie zasilające dodatnie (tu +15V stabilizowane przez diodę Zenera) z którego zasilamy emitery przez opornik 4,7k. Bo ja nazywam to "napięcia zasilania emiterów" i szokiem dla mnie jest iż Ty rozumiesz to jako "napięcia na emiterach".
    Nie czytasz?
    Bo jeśli nie rozumiesz, to przykro mi, ale nie powinieneś odpowiadać. Śmiecisz w temacie.
  • #20
    Rzuuf
    Level 43  
    trymer01!
    Cenię sobie wiele Twoich fachowych i słusznych wypowiedzi, ale emitery w parze różnicowej powinny być zasilane (ewentualnie) stabilizowanym prądem, a nie napięciem.
    Słowo "napięcie" nie powinno się wcale pojawić w tym kontekście.
    Napięcie na emiterach pary różnicowej podczas pracy wzmacniacza zmienia się praktycznie tylko o milivolty, i to nie dlatego, że jest (lub nie jest) stabilizowane!
    Polecam lekturę: http://www.opcode.eu.org/more_advanced/electronics/uklady_tranzystorowe/ .
    Tranzystorami zajmowałem się (również zawodowo) przez ponad 50 lat i nie spotkałem jeszcze nigdzie "stabilizowania napięcia zasilania emiterów", natomiast stabilizowanie PRADU zasilającego emitery pary różnicowej - często.

    ??? - zgroza -???! To jakaś nowość w temacie?
  • #21
    trymer01
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Rzuuf wrote:
    trymer01!
    Cenię sobie wiele Twoich fachowych i słusznych wypowiedzi, ale emitery w parze różnicowej powinny być zasilane (ewentualnie) stabilizowanym prądem, a nie napięciem.
    Słowo "napięcie" nie powinno się wcale pojawić w tym kontekście.
    Napięcie na emiterach pary różnicowej podczas pracy wzmacniacza zmienia się praktycznie tylko o milivolty, i to nie dlatego, że jest (lub nie jest) stabilizowane!
    Polecam lekturę: http://www.opcode.eu.org/more_advanced/electronics/uklady_tranzystorowe/ .
    Tranzystorami zajmowałem się (również zawodowo) przez ponad 50 lat i nie spotkałem jeszcze nigdzie "stabilizowania napięcia zasilania emiterów", natomiast stabilizowanie PRADU zasilającego emitery pary różnicowej - często.

    ??? - zgroza -???! To jakaś nowość w temacie?

    Nawet kolor nie pomógł - nadal nic nie rozumiesz.
    A w którymś z poprzednich postów pisałem ile ten prąd wynosi:
    trymer01 wrote:
    Równie dobrze zamiast stabilizować tu napięcie 15V i opornika 4,7k można dać źródło prądowe - ale nie na 3mA { (15V-0,6V)/4,7k= ok.3mA} ale raczej na ok. 1,5-2mA.

    Prąd emiterów Iee=(Uz-Ube)/Re i w praktyce zależy tylko od Uz. Toż to jest prawo Ohm'a !!! - a Ty mi piszesz, że prąd ma być stabilizowany a nie napięcie - no, zgroza! Tylko że ja cały czas piszę o napięciu zasilania !!! - jego stabilizowanie powoduje że prąd jest stabilizowany.
    O "przysiadaniu" Uz=45V i tętnieniach pisałem, wyjaśniałem dlaczego trzeba to napięcie stabilizować.
    Nadal nie zrozumiesz, że jeśli Uz jest stabilizowane to i Iee jest stabilizowane? - wprawdzie nieco gorzej niż gdyby zamiast opornika było źródło prądowe (gorzej - bo jednak Ube nieco się zmienia) - ale to "nieco" nie ma tu większego znaczenia.
    Czytaj powoli i myśl, staraj się zrozumieć, nie spieraj się bo to jest żenujące.
    Co jest z Twoją percepcją dzisiaj? - bo ja piszę jasno i zrozumiale. Niestety, nic nie rozumiesz, albo rozumiesz na opak i spierasz się i kłócisz.
  • #22
    User removed account
    User removed account  
  • #23
    jarek_lnx
    Level 43  
    Oba schematy oparte są na konstrukcjach z przed wielu lat, gdy tranzystory były drogie i ich oszczędzanie miało sens, dziś tranzystor małej mocy kosztuje <10gr więc rozwiązania takie jak polaryzacja emiterów pary różnicowej przez rezystor z diod zenera lub jeszcze gorzej z filtru RC należy nazwać niczym nie uzasadnionym dziadowaniem. Źródło prądowe zapewnia lepsze tłumienie tętnień zasilania, a koszt jest niezauważalny..

    Układ ustalania prądu spoczynkowego na dwóch/trzech diodach to kolejne dziadostwo ani nie da sie tego regulować, ani nie da sie zrobić sprzężenia termicznego z radiatorem, standardowym i dużo lepszym rozwiązaniem tego problemu jest mnożnik Ube na tranzystorze.

    Jak już chcesz gdzieś wepchnąć diodę nich będzie to dioda poprawiająca symetrię stopnia wyjściowego (szukaj "Baxandall diode"), skoro już musisz stosować stopień quasi-komplementarny.

    Bootstrap też można zamienić na źródło prądowe, choć zdania, czy to rozwiązanie ma znaczącą przewagę są podzielone.

    Nie wiem dlaczego chcesz stosować BD911 w stopniu wzmaczniacza napieciowego, nie płyną tam duże prądy, nie wydzielają się duże moce, tranzystor małej/średniej mocy da radę, a będzie miał większą betę.
    Quote:

    dobra, wymyśliłem coś głupszego może być ?
    Nie ma nic złego w takim kombinowaniu, ale myślenia tu nie było zbyt wiele, ale żeby można było to nazwać konstruowaniem i żeby to prowadziło do celu, jakim jest zbudowanie wzmacniacza, musiał byś poznać rozwiązania konstrukcyjne, dowiedzieć sie jak sie dobiera/liczy parametry, dyskusje na elektrodzie zazwyczaj do niczego nie prowadzą bo my trole elektrodowe ;) uwielbiamy sie kłócić o byle co i nie odpowiadać na pytania, jak widzisz powyżej.
  • #24
    Rzuuf
    Level 43  
    "Rzucanie się" na wzmacniacz 100W jako pierwszą konstrukcję nie jest dobrym pomysłem.
    Proponuję ćwiczenia ze wzmacniaczami o mocy 100 razy mniejszej.
    Ponadto warto zainwestować trochę czasu w opanowanie symulatora (np. P-SPICE), aby nie przeżywać tragedii przy niezaplanowanych "fajerwerkach". Taki symulator "ma" w swojej pamięci wszystkie niezbędne elementy i zna ich własności, więc nie musisz ponosić kosztów, aby sprawdzić, czy pierwszy "poleci" bezpiecznik, czy tranzystor, czy Zenerka.
  • #25
    User removed account
    User removed account  
  • #26
    Rzuuf
    Level 43  
    Zanim napiszesz, do jakich celów ma być ten wzmacniacz użyty, z czym ma współpracować, jakimi przyrządami dysponujesz i w jakich kosztach chcesz się zmieścić, poczytaj tutaj:
    https://sound.eti.pg.gda.pl/student/elearning/index.htm .

    Z podstawami elektroniki możesz się zapoznać tutaj:
    http://www2.wt.pw.edu.pl/twt/loader.php?page=pobierz .
  • #27
    krakarak
    Level 41  
    Elektronik_2002 wrote:
    To zaprojektujcie mi ok?

    Co, wzmacniacz :D ? Dobre.
    Zaprojektowanych są już dziesiątki. Pewne, sprawdzone. Lepsze i ciut gorsze. Wybierz jeden, poczytaj jaką role spełniają poszczególne jego elementy, złóż i uruchom.
    Uważam, że samodzielne zaprojektowanie dobrego wzmacniacza przy twoim poziomie wiedzy (nie masz pojęcia jak działa dioda Zenera) jest nie wykonalne.
  • #28
    User removed account
    User removed account  
  • #29
    problem.z.ko
    Level 25  
    Elektronik_2002 wrote:
    no cóż dopiero zaczynam czytać książki już 3 przeczytałem migające diody robiłem, a na studia w moim wieku to niepojdę bo mam 11lat :)


    Kolega poniżej wieku minimalnego elektrody (minimum 13lat).


    Wzmacniacz 100W? A po co ci tyle? Nie narażaj się na koszty wykonania. Z pewnoscią nie jesen element uszkodzisz przy budowie takiego potwora, zwłaszcza, że masz małą wiedzę. (Ja też za dużej nie mam, jestem na pierwszym roku technikum :P)

    Raczej proponuje zrobić wzmacniacz na jakiejś kostce, będzie łatwo i w razie zniszczenia nie będzie płaczu.

    Jak już koniecznie upierasz się przy tranzystorach to mogę ci polecić układ, który sam składałem i byłem z niego w miarę zadowolony.
    https://obrazki.elektroda.pl/1291803900_1372929906.gif

    Dodano po 1 [minuty]:

    Tylko zapewnij tranzystorom końcowym odpowiednie chłodzenie.
  • #30
    User removed account
    User removed account