Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Skoda Felicia 1.3 MPI 1997 - Alternator ładuje, a wskaźnik ładowania świeci...

27 Oct 2014 23:03 5418 6
  • Level 12  
    Witam serdecznie, ja bardzo rzadko zajmuję się alternatorami i stąd też moje niewielkie pojęcie o nich bo w sumie robię je tylko w swoich samochodach, a takiego problemu jeszcze nie miałem. Tak czy owak dostałem od szwagierki Skodę Felicię 1.3 MPI 68 KM produkcja w roku 1997. Powód - świeci się kontrolka akumulatora.

    Pierwsze jednak na co zwróciłem uwagę to fakt iż zapala się ona w sposób wręcz proporcjonalnie odwrotny od normalnego, czyli im większe obroty silnika tym mocniej świeci. Zmierzyłem napięcie na alternatorze, ponad 14 V podczas pracy i nie spada poniżej 13 V (no może do 12,9 V) przy maksymalnym obciążeniu wszystkim co tylko da się włączyć. No wynik rewelacja, więc zabrałem się za sprawdzenie kabla sterującego ową kontrolką i tutaj natrafiłem na dwa problemy, z czego jeden już rozwiązałem a drugi dopiero jutro będę badał, ale chciałem zapytać o ewentualne wskazówki.

    Pierwszym problemem był ów zielony oryginalnie kabelek od właśnie kontrolki, był mocno utleniony i skorodowany, więc wymieniłem go po całości aż do skrzynki bezpieczników ponieważ napięcie na nim skakało jak szalone. Oryginalnie ma na nim być napięcie równe napięciu całej instalacji 12 V w samochodzie. Akumulator nowy (może miesiąc w użyciu), więc jest tam około 14 V po zapłonie silnika, a sam akumulator trzyma ponad 12,5 V bez zapłonu.

    No nic, kontrolka nadal świeci, jedyne co się zmieniło to jest to że kontrolka rozjaśnia i ściemnia się jednostajnie, bez efektu mrugania. Dedukcja podpowiada mi jednak że układ sterowania kontrolką w tym aucie jest bardzo prosty i polega na równoważeniu się prądu, wiec zmierzyłem napięcie na styku alternatora w którym to powinien być wpięty ten przewód zielony o którym pisałem wcześniej. A tam jak się okazało na wolnych obrotach mam napięcie 16-17 V.

    Tak więc na wolnych obrotach ta kontrolka się lekko żarzy ponieważ zostaje dla niej jakieś 2-3V napięcia i rozjaśnia się wraz z wzrostem obrotów silnika bo tego napięcia jest na tym styku coraz więcej, a powinno być dokładnie tyle ile ładuje alternator.

    Pytanie jest moje docelowe takie, czemu na sam początek przyjrzeć się w tym alternatorze aby nie wymieniać na próżno bez powodu? Z góry dziękuję i pozdrawiam.

    Edit: Dla większej ścisłości tam jest zamontowany alternator MAGNETON 70 A nr. kat. 047 903 015 J
  • Level 27  
    Przemek-Elektronik wrote:
    A tam jak się okazało na wolnych obrotach mam napięcie 16-17 V.


    Regulator napięcia.
  • Level 12  
    markslew wrote:
    Przemek-Elektronik wrote:
    A tam jak się okazało na wolnych obrotach mam napięcie 16-17 V.


    Regulator napięcia.


    No niestety nie, wymieniłem regulator napięcia nawet nie wyjmując alternatora z samochodu łudząc się że problem ustąpi, ale nie. Wyjąłem więc alternator, rozebrałem go na części pierwsze, wyczyściłem wszystko jak tylko umiałem w ograniczonych warunkach. Mostek diodowy odlutowałem od stojana, zmierzyłem diody multimetrem ustawionym na zakres mierzenia półprzewodników i wychodzi że są sprawne. Wszystkie 9 diod działają zaporowo w jedną stronę i posiadają tam jakąś wartość w drugą. Nie pamiętam już jaką wartość dokładnie osiągają wzbudzeniowe, ale wszystkie taką samą, zaś pozostałych 6 mają wartość 600 w moim przypadku.

    Rozebrałem mostek diodowy, wyczyściłem wszystko na błysk z korozji, poskładałem go w całość, złożyłem alternator, efekt? Zero zmian.

    Zauważyłem jednak dość duże luzy na w zasadzie wszystkich łożyskach, ale nie wydaje mi się by twornik ocierał o stojan. Gdyby nawet ocierał, to czy objawiało to się w ten sposób? Jakieś inne wskazówki?

    Może rzeczywiście coś jest na rzeczy z diodami, ale pomiar ich w taki sposób nie wykazał uszkodzenia, tylko cały mostek kosztuje 150 zł w oryginale, a diod luzem nie znalazłem. Nie chciałbym narazić na wydatek tych pieniędzy właścicielki samochodu gdyby okazało się że to nie to.
  • Level 12  
    Dziękuję za szybką odpowiedź, proszę teraz o poradę ponieważ diody wzbudzające w tym alternatorze to BY251, ale nie mogę ich nigdzie w miarę blisko znaleźć, a kupowanie w niesprawdzonych sklepach on-line jakoś mnie nie przekonuje. Mam natomiast możliwość zakupienia diod STTH3R02 również w obudowie DO201AD. Czy mogę je śmiało zamienić przy wyminie wszystkich trzech? Głowne parametry pracy wydają się być identyczne, 200 V i 3 A.
  • Helpful post
    Level 22  
    Tak, śmiało można wymienić.
  • Level 12  
    Bardzo dziękuję, wymieniłem diody wzbudzające i wszystko działa jak należy. Lecą punkty dla Was Panowie ;)