Zakupiłem Polo III FL z końca 1999r. Było w nim zamontowane "coś" co przedstawię na zdjęciach. Sprzedawca powiedział, że to centralka od alarmu. Pilotów nie było, centralka jest nieaktywna, ponieważ zasilanie nie było do niej podłączone. Wiązka przewodów do niej jest dość gruba, ale 2 przewody idą do czujnik otwarcia maski, 2 szły bezpośrednio do akumulatora, z czego 'minus' był odłączony, natomiast 6-10 przewodów wchodzi do wnętrza samochodu, myślę, że w okolice bezpieczników. W samochodzie jest dioda, i czujki w rogach szyby przedniej.
Chcę to wszystko wyrzucić i zamontować proste zdalne otwieranie i zamykanie auta, bo mi zamek zamarza( o pomoc w wyborze sprzętu piszę w innym temacie).
Pytanie takie, czy można bez konsekwencji odłączyć to urządzenie - wydaje mi się że tak, skoro zasilanie ktoś odłączył dawno temu. Jeśli w okolicy bezpieczników auta znajdę zaciski "trójniki" to myślę że będzie OK. Czego mogę się spodziewać, na co zwrócić uwagę?


Chcę to wszystko wyrzucić i zamontować proste zdalne otwieranie i zamykanie auta, bo mi zamek zamarza( o pomoc w wyborze sprzętu piszę w innym temacie).
Pytanie takie, czy można bez konsekwencji odłączyć to urządzenie - wydaje mi się że tak, skoro zasilanie ktoś odłączył dawno temu. Jeśli w okolicy bezpieczników auta znajdę zaciski "trójniki" to myślę że będzie OK. Czego mogę się spodziewać, na co zwrócić uwagę?