Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Transformator symetryczny 2 razy 45V na prostownik

30 Paź 2014 16:29 2064 17
  • Poziom 9  
    Witam mam transformator symetryczny 2 razy 45 V i chciałbym z niego zrobić prostownik . Pytanie które mi się na rzuca to układem z triakiem na pierwotnym ale czy- się aż tyle uda zbić do 12 V akumulatora . Bez konsekwencji nadmiernego grzania się transformatora? Czy lepiej układ typu tyrystory i LM 7824 potem LM 7815 .
    Który układ jest lepszy ,albo który jest w ogóle do zrealizowania? Czy lepiej odpuścić sobie to trafo?
  • Poziom 36  
    Nie stosuje się regulacji po stronie pierwotnej w transformatorach, lepiej poszukaj innego trafa
  • Poziom 43  
    Proponuję przewinąć albo sprzedać i kupić właściwe. Jaka moc tego trafa, może byłbym zainteresowany kupnem albo zamianą na bardziej odpowiednie dla kolegi.
    Jakie napięcia i prądy chce kolega uzyskać z prostownika?
  • Poziom 34  
    "Regulacja" tego napięcie jest bez sensu - ogromne straty idące w setki wat. Jak napisano wcześniej, jedyne opłacalne wyjście, to przezwoić.
  • Poziom 43  
    Transformator od wzmacniacza, prawdopodobnie Sharpa. Jaki jest przekrój rdzenia i/lub grubość drutu na odczepach 2x47V
  • Poziom 9  
    Właśnie nie pamiętam bo mam takich dość sporo mam też od oświetleń halogenowych toroidalne 100 W ale napięcia na nich nie osiągają nawet 12 V chyba żeby spróbować jakoś do winąć drut .Chyba żeby inaczej podnieść na nich napięcie.
  • Poziom 43  
    Do toroidalnego łatwo dowinąć drut aby uzyskać o kilka wolt wyższe napięcie. Nawijasz bez rozbierania czegokolwiek. Po nawinięciu np. 10 zwojów mierzysz napięcie na tym dodatkowym uzwojeniu i przeliczasz ile zwojów masz nawinąć ostatecznie.
    Możesz też połączyć wyjścia dwóch transformatorów (najlepiej identycznych) w szereg.
  • Moderator Projektowanie
    Toroid 11,5V 100VA (do halogenów) nadaje się do prymitywnego prostownika do akumulatorów, bez regulacji. Nic tu nie trzeba dowijać ani łączyć szeregowo, napięcie 11,5V jest odpowiednie, chociaż zależy to od napięcia w sieci.
    To w zasadzie jedyne proste rozwiązanie, jeśli nie planujesz regulacji tyrystorowej po stronie wtórnej.
    Tu można próbować regulacji "ściemniaczem" na triaku w uzw. pierwotnym, ale to "partyzanckie" rozwiązanie, nie zawsze działa poprawnie.
  • Poziom 43  
    trymer01 napisał:
    Nic tu nie trzeba dowijać ani łączyć szeregowo, napięcie 11,5V jest odpowiednie, chociaż zależy to od napięcia w sieci.

    Chyba jednak co najmniej o 0,5 V za niskie, co prawda 11,5 x 1,41 = 16,2V ale po uwzględnieniu spadku napięcia na mostku naładowanie akumulatora do 14,7 V może być problematyczne.
  • Moderator Projektowanie
    vodiczka napisał:
    trymer01 napisał:
    Nic tu nie trzeba dowijać ani łączyć szeregowo, napięcie 11,5V jest odpowiednie, chociaż zależy to od napięcia w sieci.

    Chyba jednak co najmniej o 0,5 V za niskie, co prawda 11,5 x 1,41 = 16,2V ale po uwzględnieniu spadku napięcia na mostku naładowanie akumulatora do 14,7 V może być problematyczne.

    Być może tak, a może wystarczy...pisałem że tu wiele zależy od napięcia sieci.
    Teoretycznie aby naładować do 14,4V (dlaczego 14,7V ?) na spadek napięcia na diodach pozostawało by ok. 16,2-14,4=1,8V - całkowicie wystarczająco, a nawet sporo, bo doładowanie do 14,4V odbywa się przy małym prądzie co powoduje że ów spadek na diodach też jest niewielki - rzędu 1,2-1,5V, poza tym napięcie transformatora 11,5V to nominalne przy obciążeniu nominalnym prądem ok. 9A, więc przy prądzie doładowania rzędu 1-2A napięcie będzie wyższe.
    A jeśli użyjemy diod Schottky (łatwodostępne z zasilaczy ATX) - może się okazać, że to napięcie transformatora 11,5V jest nawet zbyt wysokie, i znowu trzeba podkreślić, że wiele tu zależy od napięcia w sieci zasilającej 230V - ale to oczywista wada takiego prymitywnego prostownika bez żadnej regulacji i zabezpieczeń.
  • Poziom 43  
    trymer01 napisał:
    Teoretycznie aby naładować do 14,4V (dlaczego 14,7V ?)
    Przy ładowaniu alternatorem (ładowanie stałym napięciem) nie powinno się przekraczać 14,4V ze względu na gazowanie, które może wystąpić przy podwyższonej temperaturze elektrolitu. Nowoczesne układy ładowania w pojazdach pozwalają na zróżnicowanie napięcia ładowania - do 14,4V w okresie letnim i 14,7V w okresie zimowym.
    Przy ładowaniu prostownikiem ograniczonym prądem, nie powoduję nagrzania elektrolitu i zawsze ładuję do 14,7V.
    trymer01 napisał:
    że tu wiele zależy od napięcia sieci.
    Nie możemy liczyć, że napiecie sieci gdy użyjemy klasycznego mostka będzie stale powyżej 230V a przy użyciu diod Schottky'ego stale poniżej 230V :)
    trymer01 napisał:
    bo doładowanie do 14,4V odbywa się przy małym prądzie co powoduje że ów spadek na diodach też jest niewielki - rzędu 1,2-1,5V, poza tym napięcie transformatora 11,5V to nominalne przy obciążeniu nominalnym prądem ok. 9A, więc przy prądzie doładowania rzędu 1-2A napięcie będzie wyższe.
    Doładowanie odbywa się "szczytami sinusoidy" więc mimo małego prądu średniego, prąd chwilowy będzie duży. Np. przy chwilowej nadwyżce napięcia prostownika nad napięciem akumulatora (w przybliżeniu - napięcie bezpośrednio po odłączeniu akumulatora) równej 1V i oporności wewnętrznej akumulatora 0,1Ω chwilowy prąd ładowania wynosi 10A. Spadek napięcia na diodach i rezystancji wewnętrznej transformatora nie będzie mały. Taki prostownik kiedyś doładuje do 14,7v czy jak woli kolega do 14.4V ale będzie to długotrwały proces :cry:

    Konkretny przykład: Mam transformator o mocy 70W dający na uzwojeniach wtórnych 2 x 13,6V. Prostownik dwupołówkowy (mniejszy spadek napięcia niż na mostku) Prąd ładowania akumulatora o napięciu spoczynkowym 12,0-12,1V nie przekracza 5A. Dla obniżenia tego prądu mogę przy użyciu przełącznika włączyć szeregowo opornik dużej mocy i dysponuję prądem 1-2,5 A w zależności od napięcia na zaciskach akumulatora.
  • Moderator Projektowanie
    To ma być prymitywny prostownik!
    Nie róbmy z tego doktoratu (14,7V, lato/zima, nagrzewanie się elektrolitu).
    vodiczka napisał:

    trymer01 napisał:
    że tu wiele zależy od napięcia sieci.
    Nie możemy liczyć, że napiecie sieci gdy użyjemy klasycznego mostka będzie stale powyżej 230V a przy użyciu diod Schottky'ego stale poniżej 230V :)

    To niech kolega zaproponuje tu układ stabilizacji prądu z jego regulacją oraz ograniczenia napięcia. W tym, prymitywnym z założenia prostowniku. :D
    Nie możemy? - a jak niby były robione tysiące prostowników w różnych odmianach prod. BESTER i innych producentów? Na co liczyli ich konstruktorzy?
    Że nie wspomnę setek (albo i tysięcy) takich konstrukcji opisywanych tu na elektrodzie?
    Dodam tylko, że jest tu ważne nie tylko napięcie sieci jako takie ale jego wahania (zwłaszcza dzień/noc), które dawniej bywały duże - sporo większe niż dzisiaj i bywało tak, że z 220V robiło się 200V albo i mniej (albo odwrotnie) i prostowniki bez ograniczenia napięcia i prądu dawały radę.
    vodiczka napisał:

    trymer01 napisał:
    bo doładowanie do 14,4V odbywa się przy małym prądzie co powoduje że ów spadek na diodach też jest niewielki - rzędu 1,2-1,5V, poza tym napięcie transformatora 11,5V to nominalne przy obciążeniu nominalnym prądem ok. 9A, więc przy prądzie doładowania rzędu 1-2A napięcie będzie wyższe.
    Doładowanie odbywa się "szczytami sinusoidy" więc mimo małego prądu średniego, prąd chwilowy będzie duży. Np. przy chwilowej nadwyżce napięcia prostownika nad napięciem akumulatora (w przybliżeniu - napięcie bezpośrednio po odłączeniu akumulatora) równej 1V i oporności wewnętrznej akumulatora 0,1Ω chwilowy prąd ładowania mógłby wynieść 10A. gdyby właśnie nie spadek napięcia na diodach i rezystancji wewnętrznej transformatora. Taki prostownik kiedyś doładuje do 14,7v czy jak woli kolega do 14.4V ale będzie to długotrwały proces :cry:

    To ma być prymitywny prostownik, więc te "doktoraty" tu są naprawdę zbędne, poza tym autor nic z nich nie zrozumie.
    Dodam tylko, że kolega chyba zapomniał w tych "obliczeniach" o rezystancji transformatora, połączeń itp.

    Do autora; - o diodach Schottky wspomniałem dlatego, że w danym miejscu zamieszkania napięcie sieci może odbiegać od 230V - jeśli zwykle wynosi 230V lub więcej - wystarczą zwykłe krzemowe, jeśli zwykle wynosi 220V lub mniej - warto zastosować diody Schottky. Ot - taki prymitywny sposób na doregulowanie napięcia i prądu ładowania, można też próbować ściemniacza na triaku po stronie pierwotnej - ale wtedy właśnie prostować diodami Schottky.
  • Poziom 43  
    trymer01 napisał:
    Nie możemy? - a jak niby były robione tysiące prostowników w różnych odmianach prod. BESTER i innych producentów? Na co liczyli ich konstruktorzy?

    Kolega żartuje? Konstruktor - nieważne zawodowiec czy amator zakładał, że napięcie będzie dokładnie równe nominalnemu lub jednostronnie się różnić?
    Prostowniki profesjonalne robiono z regulacją napięcia na odczepach a amatorskie j. w. lub z wpinaniem opornika/żarówki po stronie pierwotnej lub wtórnej.
    Nawet prymitywny prostownik ma być skuteczny w zakresie tolerancji napięcia sieci i zmiany napięcia akumulatora w trakcie ładowania. Nie chwaląc się - mój prymitywny z jednym opornikiem w postaci żarówki :D
    trymer01 napisał:
    Dodam tylko, że kolega chyba zapomniał w tych "obliczeniach" o rezystancji transformatora, połączeń itp.

    Nie zapomniał, pamiętał że istnieją, nie szacował wartości bo autor nie podał modelu transformatora, rezystancję połączeń pominął bo to nie prądy rzędu 100A.
    vodiczka napisał:
    Spadek napięcia na diodach i rezystancji wewnętrznej transformatora nie będzie mały.

    Podtrzymuję, że 11,5 VAC to za mało dla zbudowania prymitywnego prostownika, kolega może pozostać przy swoim zdaniu :|
  • Moderator Projektowanie
    Oczywiście ze każdy może mieć swoje zdanie, tyle że nie warto go często zmieniać:
    Co do napięcia łądowania: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=11556921#11556921
    vodiczka napisał:
    Jacek1234gml napisał:
    Co do wyłączenia po uzyskaniu 14,4V... Czytałem opinie krytyczne na ten temat, że akumulator nie doładowuje się do końca, ale nie wiem jak to wygląda w rzeczywistości.

    Do końca się nie doładuje ale niewiele mu braknie a przerwanie ładowania przy 14,4 V zapobiega gazowaniu i w konsekwencji ubytkowi elektrolitu. Przy akumulatorach bezobsługowych wręcz zakazane jest ładowanie powyżej 14,4 V.

    ?? - tylko 2 lata ....
    I tu się z kolegą zgadzam ! - to właściwe ujęcie problemu na tym poziomie.
    Albo inaczej - po co te "doktoraty" i dywagacje n/t dopuszczalnego napięcia ładowania w zależności od temperatury w dyskusji o prymitywnym prostowniku do sporadycznego doładowania akumulatora? - w dodatku bez regulacji.

    Co do zbyt niskiego napięcia 11,5VAC:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=1173724#1173724
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=1302782#1302782
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=10735924#10735924
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=10801582#10801582
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=6314815#6314815
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=5970400#5970400
    W dodatku kolega zapomniał (albo ignoruje - bo pisałem o tym wyżej), że rezystancja wewn. takiego transformatora odgrywa tu ważną rolę - dla takiego transformatora wynosi na pewno 0,2Ω, prawdopodobnie ok. 0,5Ω co spowoduje, że przy obciążeniu prądem 5A napięcie wzrośnie do min. 12VAC (11,5VAC podano dla nominalnego obciążenia 9A) albo i wyżej i jest całkiem prawdopodobne, że napięcie i prąd ładowania będą zbyt wysokie - dlatego pisałem o "ściemniaczu".
    Proszę się nad tym zastanowić, bo dziwnym jest, że kolega pisze o Rw akumulatora (w dodatku o dziwnie dużej wartości 0,1Ω - jakimś rozładowanym, czy żelowym 5Ah?) a zapomina o Rw transformatora który jest o rząd wielkości większa.
  • Poziom 43  
    Kolego trymer. Czytam i widzę, że kolega bardzo nie lubi gdy ktoś z nim polemizuje. Zatem kolejno odpowiem na niektóre zarzuty kolegi.
    trymer01 napisał:
    Albo inaczej - po co te "doktoraty" i dywagacje n/t dopuszczalnego napięcia ładowania w zależności od temperatury
    Ano po to bo kolega zapytał dlaczego 14,7V ?
    trymer01 napisał:
    Teoretycznie aby naładować do 14,4V (dlaczego 14,7V ?)
    Wyjaśniłem a kolega ironicznie nazywa to "doktoratem" :)
    Dalej, sugeruje kolega że po 2 latach zmieniam zdanie:
    trymer01 napisał:
    Oczywiście ze każdy może mieć swoje zdanie, tyle że nie warto go często zmieniać:
    trymer01 napisał:
    ?? - tylko 2 lata ....

    Jeżeli kolega nie będzie próbował "oddać na oślep", tylko uważnie przeczyta to co napisałem to zorientuje się, że nie zmieniłem zdania w ciągu dwóch lat. Nigdy nie twierdziłem jakoby napięcie ładowania 14,4V było za niskie, tylko że ja ładuję prostownikiem do 14,7V i w "doktoracie" uzasadniam dlaczego.
    Kolega we wcześniejszym poście odpowiedział na moje zastrzeżenie, że doładowanie do 14,7 V może być problematyczne:
    trymer01 napisał:
    Być może tak, a może wystarczy...pisałem że tu wiele zależy od napięcia sieci.
    W poście #12 podałem parametry mojego prymitywnego prostownika, który działa poprawnie zarówno przy napięciu sieci 210V na wsi gdzie mam działkę jak i w domu gdzie dochodzi do 235V. :|
    Dziękuję za dyskusję.
  • Admin grupy Projektowanie
    arek.pelczynski ten transformator niezbyt nadaje się do konstrukcji ładowarki do akumulatorów...
    Na bazie tego transformatora można zrobić ciekawe konstrukcje wzmacniaczy oraz zasilaczy symetrycznych (chociaż do liniowego zasilacza regulowanego przydałyby się odczepy aby całość miała lepszą sprawność).

    Ładowarka akumulatorów nie jest zbyt dobrym polem na eksperymenty, prądy zwarciowe mogą być spore a długotrwałe wykorzystywanie źle zaprojektowanej ładowarki może obniżyć żywotność akumulatora.

    W temacie wywiązała się dyskusja o różnych ciekawych szczegółach technicznych,
    zebrane informacje mogą się przydać, dlatego zostaną na forum.
    Jednak myślę że jej główni uczestnicy przeoczyli dwie istotne kwestie:

    1. Nie da się łatwo przenieść sztuczek mocno zależnych od parametrów zewnętrznych które działają u osoby znającej temat i kontrolującej środowisko pracy, do osoby która eksperymentuje i bada temat. Także nie ma sensu polecać rozwiązań które zadziałają jedynie w pewnych przypadkach (najczęściej u osób które wiedzą jakie warunki należy stworzyć aby układ zadziałał).

    2. Czasem warto się zatrzymać w stopniu zaawansowania i kierunku rozwoju dyskusji i poczekać na odzew autora, takie sprzężenie zwrotne bardzo się przydaje aby zachować zrozumiałość przekazu. Szczególnie że znajdujemy się w dziale dedykowanym dla początkujących. Czasami trudno się powstrzymać przed ciekawą dyskusją, ale nie przejmujmy całkowicie pierwotnego tematu autora :)

    Także podsumowując myślę na siłę da się zrobić z czegokolwiek prawie wszystko tylko nie zawsze ma to sens. Transformator można przezwoić lub dla sportu zrobić przetwornicę impulsową z 45V z kontrolą procesu ładowania... ale prościej i lepiej zastosować typowe rozwiązania.
  • Poziom 9  
    Kupiłem nowy akumulator ,a z prostownikiem odezwę się jak się zamienię na taki transformator z którego łatwiej będzie coś zrobić ,ale to już chyba będzie inny temat ,na pewno nie 2 razy 45 V
    Pozdrawiam