Witam.
Wymieniłem dzisiaj cały kabel alternator <-> akumulator.
Powodem było napięcie ładowania w okolicach 13,26 V.
Po wymianie kabla na 16^mm2 ładowanie 13,98 V na wyłączonych odbiornikach,
a na włączonych mijania/drogowe/nawiew 13,60 V.
Chwilę później podłączyłem przewód wzbudzania bo musiałem go przedłużyć i tu szok.
Ładowanie bez obciążenia 13,98V a po włączeniu mijania/drogowe/nawiew
napięcie spadło do 13,20 V
Pomiary dokonane na klemach aku. Na alternatorze prawie takie same wartości.
kontrolka ładowania zachowuje się prawidłowo. Czy możliwe że przewód kontrolki ładowania ma gdzieś zwarcie lub coś podobnego?
Zaraz wypiję kawę to idę dokonam pomiarów jeszcze raz. Popisze sobie wszystko na kartce tym razem. Pomóżcie bo chcę kupić nowy akumulator a od roku mam problemy z ładowaniem.
Wymieniłem dzisiaj cały kabel alternator <-> akumulator.
Powodem było napięcie ładowania w okolicach 13,26 V.
Po wymianie kabla na 16^mm2 ładowanie 13,98 V na wyłączonych odbiornikach,
a na włączonych mijania/drogowe/nawiew 13,60 V.
Chwilę później podłączyłem przewód wzbudzania bo musiałem go przedłużyć i tu szok.
Ładowanie bez obciążenia 13,98V a po włączeniu mijania/drogowe/nawiew
napięcie spadło do 13,20 V
Pomiary dokonane na klemach aku. Na alternatorze prawie takie same wartości.
kontrolka ładowania zachowuje się prawidłowo. Czy możliwe że przewód kontrolki ładowania ma gdzieś zwarcie lub coś podobnego?
Zaraz wypiję kawę to idę dokonam pomiarów jeszcze raz. Popisze sobie wszystko na kartce tym razem. Pomóżcie bo chcę kupić nowy akumulator a od roku mam problemy z ładowaniem.