Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zakłócenia z gniazda zapalniczki przy pracującym silniku.

03 Lis 2014 23:14 2886 4
  • Poziom 2  
    Cześć wszystkim. Mam pewien drobny i irytujący problem z pożądanym działaniem transmitera FM. Opowiastka będzie długa, ale chciałbym uniknąć niepotrzebnych pytań i napisać do czego doszedłem drogą dedukcji.
    Rzecz dzieje się w Renault Laguna I(wersja po liftingu, gdyby to miało jakieś szczególne znaczenie).
    W długiej podróży chociaż trochę umila słuchanie muzyki. Niestety radioodtwarzacz na pokładzie to "antyk" na płyty CD(stary, nie powala swoimi parametrami i w dodatku się sypie, ale nie o tym), który w zasadzie jest tylko aplitunerem(nie odtwarza płyt CD, naprawa jest nieuzasadniona). Odbiornik nie przestraja się automatycznie na pasujące, a jestem zdania że w skali ogólnopolskiej w eterze jest tylko jedna stacja warta mojej uwagi z której nie słucham wszystkich audycji.
    Dlatego do odtwarzania zgromadzonych przez siebie plików używam transmitera FM. Powiedzmy że na chwilę obecną takie rozwiązanie wystarcza, chociaż chciałbym odrobinę poprawić stan rzeczy.

    Przerobiłem już dwa różne tego typu urządzenia. Obydwa cierpiały na to samo. Jest to słaba amplituda sygnału dźwiękowego (w porównaniu do pełnoprawnych stacji radiowych) którą jestem w stanie tolerować, gdyż od małego urządzenia wiele w tej kwestii nie da się wymagać i nie jest problemem wyregulowanie głośności w radioodbiorniku. Niestety drugą przypadłością na które cierpią, to że w efekcie ich użytkowania da się usłyszeć wpływ pracy silnika.

    Gdy silnik nie pracuje zakłóceń w dźwięku nie słyszę. Gdy włączę silnik, zakłócenia słychać. Amplituda i częstotliwość dźwięku jest skorelowana z obrotami silnika. Oczywiście dźwięk z pełnoprawnych radiostacji w żaden odczuwalny sposób nie zmienia się wraz z pracą czy obrotami silnika. Nie ma dramatu, chociaż w cichych partiach nagrań czasem bardziej "słyszę samochód" niż samo właściwe nagranie(pomijam tutaj oczywiste dźwięki panoszące się w kabinie).
    To mnie prowadzi do dwóch wniosków:
    1. Z gniazda zapalniczki każdy odbiornik pobiera napięcie zmieniające się wraz z obrotami silnika. W tym widzę tutaj związek z pracą alternatora.
    2. Obydwa transmitery nie są w stanie stabilnie pracować. W tym punkcie można przypuszczać, że wbudowany stereokoder nie jest zasilany stabilnym napięciem i/lub częstotliwość wbudowanego układu oscylatora(możliwe że na bazie oscylatora kwarcowego) jest wyraźnie niestabilny.

    Niestety nie jestem w posiadaniu oscyloskopu lub innego narzędzia diagnostycznego który mógłby bardziej zobrazować występujący problem.
    Przebieg napięcia na zaciskach złącza zapalniczki nie poprawię niskim kosztem, jednak czysto teoretycznie widzę taką szansę jeżeli mówić o napięciu doprowadzonym do transmitera. Jest to urządzenie małej mocy, więc myślałbym o układzie adekwatnym do takiego obciążenia.

    Pierwszy mój naiwny pomysł opierał się na zastosowaniu układu z serii LM78xx. Niestety po stwierdzeniu, że układ obecnego transmitera pracuje od ~10V zdecydowałem się porzucić ten niepoważny pomysł.
    Drugi (być może bardziej naiwny pomysł) było równoległe dołączenie kondensatora. Niestety nie wiem jakiej pojemności by musiał być, żeby odfiltrować niepożądany sygnał.
    Trzecim już chyba mniej naiwnym pomysłem jest złożenie możliwie najprostszego filtru dolnoprzepustowego, w domyśle przepuszczającego składową stałą z "czymś" odrobinę powyżej. Skłaniam się ku temu pomysłowi.

    Proszę jednak każdego kto ten post przeczyta o jakąś konstruktywną poradę, sugestię i/lub kategoryczne wykluczenie któregokolwiek z wyżej przedstawionych pomysłów. Miło będzie przeczytać jakąś sugestię niezbyt kosztowną propozycję ze sporą szansą na rozwiązanie przedstawionego przeze mnie problemu. Pomysł nie musi być równie prosty i naiwny czy niepoważny jak te trzy przedstawione.
    Nie dopuszczam do myśli ingerencji w instalacji elektrycznej samochodu, gdyż nie uważam żeby taki mały dodatek był niezbędny do prawidłowej służby samochodu oraz żeby determinował potrzeby troski o tą część samochodu.

    Przeglądając wyniki wyszukiwania po tematach nie znalazłem żadnego postu pasującego do mojego problemu. Jeżeli ktoś uważa że słabo zabrałem się za poszukiwania na tym forum, to nie odbiorę temu komuś możliwości napisania takiej uwagi.
  • Sklep HeluKabel
  • Specjalista grupy V.A.G.
    Załóż kolego filtr tłumiący zakłócenia znajdziesz taki na allegro.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 34  
    rafal.jaro napisał:
    Nie dopuszczam do myśli ingerencji w instalacji elektrycznej samochodu, gdyż nie uważam żeby taki mały dodatek był niezbędny do prawidłowej służby samochodu oraz żeby determinował potrzeby troski o tą część samochodu.
    I tutaj się bardzo mylisz: instalacja też się zużywa i czasami wymaga dużej troski, a zakłócenia najlepiej tłumić u źródła. To nie jest samochód pierwszej młodości, a w każdym samochodzie naturalnemu zużyciu podlegają szczotki w alternatorze, łożyska i pierścienie. Na twoim miejscu przyjrzałbym się im dokładnie bo przy zużytych szczotkach może być ciężko wyeliminować zakłócenia lub będzie to niemożliwe.
  • Specjalista grupy V.A.G.
    Wawrzyniec napisał:
    rafal.jaro napisał:
    Nie dopuszczam do myśli ingerencji w instalacji elektrycznej samochodu, gdyż nie uważam żeby taki mały dodatek był niezbędny do prawidłowej służby samochodu oraz żeby determinował potrzeby troski o tą część samochodu.
    I tutaj się bardzo mylisz: instalacja też się zużywa i czasami wymaga dużej troski, a zakłócenia najlepiej tłumić u źródła. To nie jest samochód pierwszej młodości, a w każdym samochodzie naturalnemu zużyciu podlegają szczotki w alternatorze, łożyska i pierścienie. Na twoim miejscu przyjrzałbym się im dokładnie bo przy zużytych szczotkach może być ciężko wyeliminować zakłócenia lub będzie to niemożliwe.


    Nie bądź pewien że się bardzo myle bo nie jesteś tego pewien. Niektóre urządzenia są bardzo czułe na zakłucenia z alternatora. Przykład wszystkie urządzenia wpięte w zasilanie zapalniczki działają bez zarzutów natomiast transmiter do radia szwankuje i powiesz mi że to wina instalacji? Bzdura. Poza tym ja zasugerowałem filtr który kosztuje grosze a może przynieść efekt.
  • Poziom 34  
    rafal.jaro napisał:
    Nie bądź pewien że się bardzo myle bo nie jesteś tego pewien
    Kol. Rafal.jaro nie pisałem do ciebie tego, tylko tylko do kol sirpingus, więc nie wiem dlaczego mi odpowiadasz. Co to jest filtr to ja wiem i nigdzie nie pisałem żeby nie stosował filtra, ale napisałem że
    Wawrzyniec napisał:
    przy zużytych szczotkach może być ciężko wyeliminować zakłócenia lub będzie to niemożliwe.
    To znaczy, że gdyby filtr nie pomógł, żeby sprawdził dokładnie alternator bo to on może być problemem.
    rafal.jaro napisał:
    Niektóre urządzenia są bardzo czułe na zakłucenia z alternatora

    Owszem.
    rafal.jaro napisał:
    wszystkie urządzenia wpięte w zasilanie zapalniczki działają bez zarzutów

    Jakie?
    rafal.jaro napisał:
    transmiter do radia szwankuje i powiesz mi że to wina instalacji?

    Całkiem możliwe.
    rafal.jaro napisał:
    ja zasugerowałem filtr który kosztuje grosze a może przynieść efekt.

    I słusznie. To pierwszy krok.
    A drugi jak pierwszy nie pomoże to dokładne sprawdzenie alternatora. Zakłócenia powinno się eliminować u źródła bo kable potrafią działać pięknie jako antena nadawcza zakłóceń.
    Problem eliminacji zakłóceń w samochodach nie jest mi obcy - przez kilkanaście lat zajmowałem się m/n naprawą i montażem CB w samochodach zarówno osobowych jak i ciężarowych.
    Kol. sirpingus czy słychać także wycieraczki?