Witam szanownych forumowiczów, mam problem z silnikiem polskiego fiata 126p, który za żadne skarby nie chce odpalić. Z góry powiem że przeszukałem już chyba wszystkie fora i postepowałem zgodnie z instrukcjami a silniczek nie chce odpalić
Problem polega na tym że jest podlączona elektryka, zapłon jest ustawiony prawidłowo na 100 % gaźnik wyczyszczony i regulowany na podstawie informacji na innym forum. Silnik nie ma najmniejszej ochoty odpalić, raz tylko bardzo głośno strzelił z tłumika. po wykręceniu świecy świece są mokre na tłokach również widać benzyne. kupilem sam silnik od pewnego pana który mówił że jest sprawny lecz leżał od 10 lat wyjęty z powypadkowego samochodu. Czy mieliscie kiedyś podobny problem? z góry dziękuje za odpowiedź.
Problem polega na tym że jest podlączona elektryka, zapłon jest ustawiony prawidłowo na 100 % gaźnik wyczyszczony i regulowany na podstawie informacji na innym forum. Silnik nie ma najmniejszej ochoty odpalić, raz tylko bardzo głośno strzelił z tłumika. po wykręceniu świecy świece są mokre na tłokach również widać benzyne. kupilem sam silnik od pewnego pana który mówił że jest sprawny lecz leżał od 10 lat wyjęty z powypadkowego samochodu. Czy mieliscie kiedyś podobny problem? z góry dziękuje za odpowiedź.