Mam problem z Presidentem Harry III ASC który od jakiegoś czasu robił się co raz bardziej "tępy", początkowo myślałem że mam problem z instalacją antenową bo znalazłem wiele miejsc już trochę skrordowanych i trzeba było wszystko poprawić, jednak po zabiegach okazało się że jest lepiej, jednak nie całkiem dobrze. Teraz jednak już tak zdechło że na antenie Santiago 1200 to mam zasięg jak na ręczniaku- "jak cię widzę-to cie słyszę"...
Istalacja antenowa sprawdzona, jest wszystko OK, jednak Harry III "tępy" podłaczyłem w domu po bazówkę i też normalnie prawie że zero różnicy czy z anteną czy bez, rozkręcony Squelch i głośność na max a słychać ledwie słaby szum.
Dodam że radio używane przeze mnie od nowości i bez żadnych ingerencji w środek, niestety już po gwarancji. Ma ktoś jakieś pomysły gdzie szukać przyczyny?
Istalacja antenowa sprawdzona, jest wszystko OK, jednak Harry III "tępy" podłaczyłem w domu po bazówkę i też normalnie prawie że zero różnicy czy z anteną czy bez, rozkręcony Squelch i głośność na max a słychać ledwie słaby szum.
Dodam że radio używane przeze mnie od nowości i bez żadnych ingerencji w środek, niestety już po gwarancji. Ma ktoś jakieś pomysły gdzie szukać przyczyny?