Zmywarka i błąd jak w temacie. Wprawdzie serwisantem agd nie jestem ale myślę że mam dość pojęcia żeby naprawić prostą pralkę do garów
. Rozebrałem spód, dobrałem się do grzałki, zgrzana wtyczka. Wyrwałem, sprawdziłem grzałkę - dobra, odciąłem spalonkę, zaprasowałem końcówki, oczyściłem i poskładałem wszystko. Pranie testowe i dalej F3. Dobrałem się do programatora i znowu spalonka, tyle że nie złącza a wyparowała ścieżka od przekaźnika. Wydedukowałem że w złączu grzałki zrobiło się zwarcie i ścieżka nie wytrzymała. Oczywiście sprawdziłem przekaźnik i "zregenerowałem" ścieżkę. Zaciekawiło mnie skąd programator wie że nie ma grzałki skoro nie ma na płytce żadnego układu pomiaru prądu czy nawet obecności napięcia na grzałce - prosto z zasilania na styk przekaźnika i ze styku na grzałkę. Do głowy przychodzi mi tylko pomiar napięcia zasilania całej zmywarki (te 10A prądu jakiś spadek na tych cienkich kabelkach musi zrobić) ale to chyba nie większego sensu. Jest tam jeszcze druga płytka (z trzema guziczkami) ale ona chyba pomiaru prądu nie robi bo służy do wyświetlania czasu i błędów i ma te 3 guziczki o których nie mam pojęcia bo nigdy nie interesowało mnie mycie garów
Jeśli ktoś potrafi zaspokoić moją ciekawość to będę wdzięczny a test pralki po naprawie chyba jutro - dam znać jak poszło.
Jeśli ktoś potrafi zaspokoić moją ciekawość to będę wdzięczny a test pralki po naprawie chyba jutro - dam znać jak poszło.
