Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ford Mondeo MK1 1.8 1995 - Kręci ale nie odpala

08 Lis 2014 10:49 9165 21
  • Poziom 10  
    Witam
    Ford mondeo ma problemy z uruchomieniem. Raz uda się go uruchomić, innym razem nie ma szans. Cały problem rozpoczął się po wymianie uszczelki pod głowicą. Przez jakiś czas wszystko było ok, po czym samochód zaczął dziwnie przyszarpywać przy zbyt wysokim biegu ( zbyt duże obciążenie ), aż do strzałów włącznie. Kolejne dziwne zjawisko to przygasanie podświetlenia pulpitu ( zauważone podczas nocnego wypadu ). Podczas braku możliwości uruchomienia auta brakuje iskry, dlatego też wymieniłem cewkę, ponieważ myślałem, że to jej wina. Po wywianie fordzik odpalił, ale radość była tylko chwilowa ponieważ po ponownym odłączeniu i podłączeniu akumulatora znów tylko kręci i nic więcej. Słyszałem, że przy głowicy umieszczony jest jakiś czujnik, który może być za to odpowiedzialny. Czy możliwe jest, że przy wymianie uszczelki pod głowicą mogło się coś z nim stać ??? Gdzie szukać tego czujnika ?
  • Pomocny post
    Specjalista grupy V.A.G.
    Pewnie chodzi Ci o czujnik wałka rozrządu. Jak się nie mylę to jest od strony ściany grodziowej, przy skrzyni biegów.
    Raczej nie jest to jego wina skoro nie ma iskry.
    Czy jak nie ma iskry to nie ma też wtrysku - podawanej benzyny przez wtryskiwacze?
    Jeżeli tak to sterownik silnika pewnie nie widzi sygnału z czujnika wału korbowego.
    Jeżeli wtryskiwacze działają to trzeba sprawdzić instalację pomiędzy sterownikiem silnika a cewką zapłonową i czy cewka zapłonowa ma zasilanie w momencie braku iskry.
  • Poziom 10  
    Dziś jeszcze raz sprawdzę czy jest sterowanie cewki. Jeśli chodzi o ten czujnik, to słyszałem, że są dwa takie czujniki - jeden wału, a drugi gdzieś na samej głowicy niby. W samochodzie pompa pracuje, podaje paliwo na wtryskiwacze, ale samochód nie odpala - na gazie również. Mogę jeszcze dodać, że jeśli zdarzy mu się odpalić, to nie ma zbyt równych obrotów, i po chwili sam gaśnie, jeśli jednak przełączę go ( nim zgaśnie ) na gaz, to wszystko jest ok i samochód pracuje stabilnie ( tylko na gazie i na biegu jałowym ). Jest jeszcze jedna rzecz, mianowicie to, iż po odpaleniu ( na benzynie ) na biegu jałowym, kiedy doda się zbyt gwałtownie gazu samochód dusi się i gaśnie ( na gazie ten problem nie występuje ).
  • Pomocny post
    Specjalista grupy V.A.G.
    Są dwa czujniki - wału i wałka o którym napisałem wcześniej gdzie jest.
    Bez czujnika wału nie odpalisz, bez wałka tak ale może źle chodzić ale iskra będzie.
    Pompa będzie zawsze chodzić przez chwilę po włączeniu zapłonu.
    Niby Mondeo 3 ale czujnik powinien być w tym miejscy lub po przeciwnej stronie (nr 4)
    Ford Mondeo MK1 1.8 1995 - Kręci ale nie odpala
  • Poziom 10  
    Zaraz po obiedzie idę posprawdzać wszystko co tylko możliwe :)
    Napiszę co i jak ...

    Dodano po 4 [godziny] 28 [minuty]:

    No i posprawdzałem :)

    Wyniki:

    - pęknięta porcelanka świecy ( dziwne, że mechanik nie zauważył tego podczas wymiany uszczelki pod głowicą );
    - na cewkę podawane są impulsy sterujące;
    - cewka wymieniona
    - akumulator naładowany

    ... i wielkie G !!! :)

    Jak nie chciał, tak nie chce zagadać ...

    Macie może jeszcze jakieś pomysły ???
  • Poziom 10  
    Witam ponownie ... już po sprawie

    Iskry było brak, pomimo że do wtyku cewki dochodziło napięcie (+ i sygnały wyzwalające ) ... Po dokładnych oględzinach okazało się, że wtyk cewki był uszkodzony, dlatego było brak iskry na świece. Szarpanie było spowodowane przebijającą cewką, oraz pękniętymi porcelankami świec.

    Wszystko już działa, jednak nie do końca prawidłowo jak dla mnie ...
    Po adaptacji ustaliły się obroty biegu jałowego (około 900), jednak występują jeszcze jakieś przeskoki ( na biegu jałowym są jakieś przepały ) ... to samo jest gdy gwałtownie dodam gazu ( najpierw przepali, a następnie dopiero rosną obroty ). Po przełączeniu na gaz, dość długo trzyma obroty w granicach - 2000 obr/min, a następnie powoli ustala te 900. Co jeszcze może być nie tak ? Jakieś lewe powietrze ? a może zawór ERG ?

    Pozdrawiam i dzięki za zainteresowanie się tematem
  • Specjalista grupy V.A.G.
    Lewe powietrze raczej odpada gdyż na PB też miałby wyższe obroty tak jak ma to miejsce na LPG.
    EGRa bym nie ruszał.
    Co rozumiesz przez stwierdzenie "przepali".
    Może przewody WN czas wymienić.
  • Poziom 10  
    "Przepali", czyli na moment "zgubi obroty", a następnie stara się je wyrównać.

    Moje szczęście nie trwało zbyt długo :(
    Dziś rano odpaliłem fordzika, żeby sprawdzić czy "rusza", po czym zgasiłem go i poszedłem do domu. Po godzinie wróciłem i zaobserwowałem jakieś dziwne plamy pod samochodem. Wyciek nastąpił gdzieś od strony zbiorniczka wyrównawczego płynu chłodzącego ... jednak to nie ten płyn wyciekał... Zauważyłem, ubytek płynu od wspomagania. Dolałem płyn do maksa i postanowiłem podjechać autkiem na kanał, aby sprawdzić co i jak. Odpalam go i nic ... Znów nie rusza ... nie mam pojęcia gdzie jest wyciek, ani dlaczego samochód nie odpala. Zaznaczam, ze przed wymianą tej nieszczęsnej uszczelki pod głowicą samochód chodził jak zegarek i nie występowały w nim żadne wycieki.
    Czy to, ze nie odpala może być spowodowane zalaniem jakiegoś czujnika ?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    A czego brakuje tym razem?
  • Poziom 10  
    "A czego brakuje tym razem? "

    Niezbyt rozumiem tego pytania ? :)
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Poprzednio był kłopot z iskrą. Teraz iskra jest, paliwo dostaje?
  • Poziom 10  
    Paliwo jest, wtryski pracują ( zresztą na gazie też nie odpala ), iskra też niby jest ...
  • Poziom 10  
    Nowe dane :) ...

    Dziś znów zacząłem się bawić fordziem. Przeczyściłem styki wtyków czujników takich jak czujnik temperatury ( ten od kompa), oraz czujnik położenia wału - ten ostatni również wymontowałem i wyczyściłem ( był strasznie zabrudzony ) ... po odpaleniu, samochód zaczął próbować "gadać" :) ... gdy już udawało mi się go odpalić, wchodził na obroty, ale przepalał i po chwili gasł. Po odpaleniu na benzynie, udało mi się go przełączyć szybko na gaz, gdzie samochód jakoś pracował ( niezbyt równo, ale zawsze jakoś :) ). Po próbie przełączenia na benzynę gasł. Przytrzymałem go troszkę na LPG, tek do rozgrzania silnika i wszystko zaczęło hulać jak należy, to znaczy, że bez problemu odpalał i chodził na benzynie i na gazie. Odczekałem kilka godzinek, aby ostygł i ... znów ten sam problem :( ... po prostu nie chce znów odpalić ... Co to może być ???
    Jak jest zimny nie pali,
    jak jest ciepły, wszystko hula jak należy ...

    Czy winny może być któryś z czujników ??? ... np. ten od wału, czy też od temperatury ???

    Zauważyłem też, że spod tego czujnika ( dolnego, od temperatury ) coś wycieka ...

    Pomocy, bo już tracę nadzieję, że uda mi się uruchomić to auto :(
  • Specjalista grupy V.A.G.
  • Poziom 10  
    Masz na myśli Kolego ten czujnik od dolnej strony ( pod rurą, która idzie do chłodnicy ) ? blisko czujnika wału ?

    Dodano po 4 [minuty]:

    ... jeśli o ten czujnik chodzi, to po odłączeniu go, samochód próbuje odpalić, ale zaraz gaśnie :( ... jak troszkę popróbowałem, to udało mi się go przełączyć na gaz ( nie mogę odpalić autka bezpośrednio na gazie ), wtedy nie gaśnie, ale ma niezbyt równe obroty. Czy to znaczy, że ten czujnik jest do wymiany ?
  • Poziom 10  
    ... to pudło to jakiś koszmar ... Dziś po kilku próbach odpalenia udało mi się go w końcu przerzucić na LPG i wtedy nie gaśnie, ale przepala jak najęty ( na benzynie odpada i zaraz gaśnie - nie trzyma obrotów ). Po odpaleniu na benzynie, czasami uda mi się jakoś dłużej utrzymać go przy pracy poprzez energiczne uderzanie w pedał przyspieszenia. Dzisiaj doszła jeszcze jedna rzecz ... otóż przy odpaleniu było słychać dość głośny syk, po czym ( po szybkim przełączeniu na gaz ) samochód nie zgasł, ale zaczął pracować tak jakby chodził na trzy gary. Przy dodawaniu gazu też przepalał jak najęty. Po chwili wszystko wróciło do normy, to znaczy do niby normalnej pracy, jednak z licznymi przepałami. Co jeszcze można dodać, to chyba to, że obroty spadają dość wolno. Czyżby lewe powietrze ??? To już jakaś masakra - najpierw zabrudzone czujniki, teraz to ... przynajmniej już chce zagadać :). Czy "mechanicy" wymieniający uszczelkę pod głowicą mogli zrobić coś nie tak, lub po prostu coś uszkodzić ( jakiś wąż ???)
  • Poziom 2  
    Witam,
    mondeo mk1 1.8 PB+LPG sekwencja, 115km 94r., wczoraj wymieniłem uszczelkę pod głowicą i mam podobny problem. Uszczelkę wymieniałem ze względu na zapowietrzający sie układ chłodzenia. Przed wymianą silnik palił na dotyk. Samochód nie odpala zarówno na benzynie jak i awaryjnie na LPG. Więc układ paliwowy raczej bym wykluczył. rozrusznik kręci, lecz silnik sie nie chce uruchomić. Rozrząd sprawdzany kilkakrotnie( początkowo nie było pewności 100% czy rozrząd ok, więc wałki rozrządu w stosunku do wału korbowego przesunięto o jeden obrót i bez zmian). Podejrzewam elektrykę, iskra na świecach niby jest ok, pompa paliwa pracuje, może padła cewka, jakiś czujnik. Izolacja przewodów z racji wieku auta rzecz jasna w nie najlepszym stanie. Czy ktoś miał już podobny problem. Zależy mi na naprawie.

    pozdrawiam serdecznie
  • Poziom 10  
    Sprawdź Kolego drożność układu wydechowego (katalizator). Słyszałem, że często siadają po wymianie uszczelki pod głowicą, lub nawet uszczelka zostaje wypluta właśnie przez zapchany katalizator.
    ... u mnie raczej katalizator jest ok, ale "fachowcy" wymieniający uszczelkę chyba coś nieźle namieszali, bo wszędzie mam wycieki oleju :( ... Samochód przed wymianą uszczelki nie brał nic oleju, a teraz gdy stoi już blisko półtora miesiąca "nieżywy", po sprawdzeniu stanu oleju, jest właściwie "0" !!! ... no i te plamy pod spodem, nawet przy śrubie spuszczania oleju przy misce olejowej :( ... To papudractwo 1000 % !!! ... a miałem wykonywaną usługę w Brzozie koło Bydgoszczy. Stanowczo odradzam tamte rejony ! ... Ja już wysiadam, więc oddaje samochód do mechanika ( oczywiście takiego, który daje gwarancję ) - chociaż ja już w takich z prawdziwego zdarzenia mechaników samochodowych nie wierzę. Szkoda gadać :(. Jak naprawią, to dam znać co i jak. Liczyłem, że sam sobie z tym poradzę, jednak wynika z tego, że ta uszczelka ( o ile w ogóle została wymieniona ) została wymieniona bez użycia jakiegokolwiek profesjonalizmu ! Obecnie mieszkam w Świdwinie i stąd moje pytanie ... czy nie zna ktoś jakiegoś dobrego ( z prawdziwego zdarzenia ) i w miarę taniego ( z racji wieku pojazdu :) ) mechanika ???
    Pozdrawiam
  • Poziom 10  
    Dziś po 1000 próbach uruchomienia pojazdu, oddałem go do mechanika :( ... Zobaczymy co on powie ... Jeśli okaże się, że "super mechanik" z Brzozy spier.... mi pojazd, to podaję go do sądu !!!
  • Poziom 10  
    Autko już śmiga jak się patrzy :) ... Winowajcą były dwie rzeczy ... przewody od czujników pracujące na zwarciu ( zeszła z nich izolacja ) oraz przestawiony o jeden ząb rozrząd.
    Temat można zakończyć :) ...
    Dziękuję wszystkim, którzy próbowali pomóc.
    Pozdrawiam