Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Citroen Xsara II - Akumulator, napięcie podczas rozruchu przysiada.

08 Lis 2014 17:43 4629 36
  • Poziom 26  
    Witam, właściwie decyzja kupna nowego aku już zapadła, ale na żadnym z forów nie mogę znaleźć dostatecznych informacji. W aucie mam obecnie Varta L2 12V 400/640 A (EN). Chciałbym rozszyfrować ten napis. Jaki akumulator kupić zamiast niego, szukam czegoś dobrego. Silnik 1.4 55kW/75KM. Wymieniam ponieważ podczas rozruchu mam identyczne objawy jak na tym filmie: https://www.youtube.com/watch?v=tvHTSLw6wqc

    Napięcie podczas rozruchu mierzone multimetrem spada poniżej 5V, a pod obciążeniem światłami długimi, na postoju spada sporo poniżej 12 V.
    Proszę o pomoc
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 28  
    Siedzi akumulator. 42 Ah w zupełności wystarczy.
  • Poziom 38  
    Możesz dać ZASP 45 Ah/ 400 A . Sprawdz też wymiary , bo jak nieco wyższy będzie , to osłony nie założysz . :D
  • Poziom 35  
    Kolego, producent do silnika HDI (90 KM) zaleca 62Ah, a do 1.4 42 w zupełności wystarczy.
    Mi 1.4 KDX odpalał na 40Ah "Gigawatt" (Bosch) bez problemu nawet w mróz -15.
  • Poziom 28  
    Wydasz więcej kasy i zimą będziesz miał problemy z naładowaniem akumulatora dlatego, że przy włączonych dodatkowych odbiornikach( ogrzewanie tylnej szyby, dmuchawa, wycieraczki) za mało będzie na doładowanie za dużego akumulatora. Mam to samo w swoim aucie i by zniwelować skutki za dużego akumulatora musiałem zamontować światła do jazdy dziennej.
  • Moderator Samochody
    WITEK1952 napisał:
    Wydasz więcej kasy i zimą będziesz miał problemy z naładowaniem akumulatora dlatego, że przy włączonych dodatkowych odbiornikach( ogrzewanie tylnej szyby, dmuchawa, wycieraczki) za mało będzie na doładowanie za dużego akumulatora. Mam to samo w swoim aucie i by zniwelować skutki za dużego akumulatora musiałem zamontować światła do jazdy dziennej.

    Wierutna bzdura panie kolego, pochodząca z czasów aut z prądnicami. Proszę powstrzymać się od podobnych rewelacji na przyszłość, ponieważ głoszenie herezji podlega regulaminowym restrykcjom.

    A odnośnie tematu przewodniego - większy akumulator to wyższa cena. Najlepiej wsadzić taki, jaki był zastosowany oryginalnie. duże akumulatory stosuje się w przypadku diesli, ze względu na mocniejsze rozruszniki i podgrzewacze, a także tam, gdzie jest zwiększony pobór prądu na postoju - czyli rozbudowane audio, ogrzewanie postojowe itp. W standardzie nie ma co wydziwiać.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 43  
    WITEK1952 napisał:
    zimą będziesz miał problemy z naładowaniem akumulatora dlatego, że przy włączonych dodatkowych odbiornikach( ogrzewanie tylnej szyby, dmuchawa, wycieraczki) za mało będzie na doładowanie za dużego akumulatora

    Tak? Dlaczego? Nie ma znaczenia mały czy duży (w pewnych granicach) bo doładowuje kolega to co wyładował a nie ładuje od zera. Czym się różni doładowanie np. 5 Ah w akumulatorze 45 Ah od doładowania 5Ah w akumulatorze 64Ah?
  • Moderator Samochody
    W oryginale to w zależności od wyposażenia siedział bodaj 45Ah - 62Ah. W praktyce kup taki, żeby pasował w oryginalną skrzynkę. Bez problemu będzie palił i z 45Ah baterii.
  • Poziom 26  
    Mam ubogą warsję, tylko 4 x Airbag, radio +2 głośniki standardowe, brak klimy, abs, podgrzewanych lusterek, kontroli trakcji itd. T takim razie kupię coś z tego przedziału. Pytanko, jeszcze chcąc kupić coś dobrego patrzeć na Boscha, Vartę, Centre? Ceny jak patrzyłem na allegro podobne byly
  • Poziom 43  
    Oryginalny ma 70 Ah. Tak podają trzy źródła, choć jedno mówi o 74 Ah :D
    Wystarczyło wpisać Varta L2 12V 400/640 A (EN) w Google, dlatego dziwi mnie stwierdzenie kolegi:
    RometFan;p napisał:
    na żadnym z forów nie mogę znaleźć dostatecznych informacji. W aucie mam obecnie Varta L2 12V 400/640 A (EN). Chciałbym rozszyfrować ten napis
  • Poziom 38  
    RometFan;p napisał:
    Różnica między 42 a 60 Ah, jest trochę więc jak kupię większy to będę miał z tego jakieś profity czy tylko zbędnie wydam więcej kasy?

    Ten o większej pojemności przy rozruchu jest mniej wysilony. Przy sprawnym silniku, jak odpala na dotyk, to nie ma znaczenia, ale jak już trzeba 2-3 razy zakręcić, szczególnie przy dużych mrozach, to już ma znaczenie.
    Co do ładowania takiego akumulatora, to vodiczka ma rację. Ja w maluchu z prądnicą założyłem akumulator 61 Ah (oryginalny 34 Ah, bo w latach 70, akumulatory nie stały na półkach, jak teraz). I ta prądnica doskonale sobie radziła z tym kolosem.
  • Poziom 38  
    vodiczka napisał:
    Oryginalny ma 70 Ah

    Mało prawdopodobne , aby do silnika 1,4 dcm , 8 zaworowego , bez bajerów dawali oryginalnie taki akumulator . Wkładaliśmy kiedyś do takiej Xsary 60 Ah i maski nie dało się zamknąć . :cry:
  • Poziom 38  
    Wyszukiwarka akumulatorów na MOTOINTEGRATOR pokazuje pojemności do konkretnie tego samochodu w przedziale 45-63 Ah . Wystarczy aby wymiary i biegunowość pasowała . Tak jak poprzednicy radzili : większy niż był nie zaszkodzi .. :|
  • Poziom 43  
    RometFan;p napisał:
    auto kupione w salonie, i wytrzymał 11 lat;)
    Gratuluję długowieczności :) Każdy akumulator prawidłowo eksploatowany też powoli się zasiarcza. Jeżeli ma większą pojemność wyjściową to dłużej utrzyma minimum pojemności niezbędne do zakręcenia rozrusznika.
  • Poziom 28  
    Wierutna bzdura panie kolego, pochodząca z czasów aut z prądnicami. Proszę powstrzymać się od podobnych rewelacji na przyszłość, ponieważ głoszenie herezji podlega regulaminowym restrykcjom.


    To żadna bzdura a obserwacje poczynione w moim prywatnym samochodzie. Proszę mnie nie obrażać jak smarkacza a tym bardziej nie straszyć idiotycznymi sankcjami bo nie ze mną te numery. Mam ASCONĘ Z 77 roku z alternatorem tyle, że małej mocy. Zamiast dedykowanego akumulatora 42 Ah kupiłem 62 Ah i mam takie problemy. Jak się nie ma pojęcia to lepiej siedzieć cicho. Mniejszy wstyd. A teraz proszę mnie zawiesić na forum bo dawno zeszło na psy.
  • Poziom 43  
    WITEK1952 napisał:
    To żadna bzdura a obserwacje poczynione w moim prywatnym samochodzie.
    Niestetu to bzdura, nieważne czy akumulator jest ładowany prądnicą czy alternatorem. Może zakupiony przez kolegę akumulator jest wadliwy - ma nadmierny prąd samorozładowania i stąd problem.
    WITEK1952 napisał:
    Jak się nie ma pojęcia to lepiej siedzieć cicho. Mniejszy wstyd.
    Jak się ma pojęcie to proszę odpowiedzieć na moje pytanie:
    vodiczka napisał:
    Czym się różni doładowanie np. 5 Ah w akumulatorze 45 Ah od doładowania 5Ah w akumulatorze 64Ah?
    Czy może kolega wyjaśnić w jakim celu zakupił akumulator o większej pojemności skoro ten o mniejszej spisywał się dobrze?
  • Poziom 28  
    Mam na stałe podłączony woltomierz z możliwością przełączenia na obrotomierz. Jak stoję na światłach z włączonym stopem, dmuchawą i co mi tam jeszcze potrzeba to napięcie często spada poniżej napięcia akumulatora. Akumulator o mniejszej pojemności zwyczajnie padł i musiałem kupić drugi. Nie myślałem , że w przypadku mojego samochodu jest to tak ważne. Z góry piszę, że wszystkie połączenia są czyste i zakonserwowane. Alternator też jest w 100% sprawny.Spadki napięć są minimalne więc to ja mam rację. W tej chwili jestem na emeryturze ale całe życie pracowałem jako elektryk samochodowy od pojazdów uprzywilejowanych. Jeżeli kolega vodiczka ma pojęcie o prądzie ładowania adekwatnym do pojemności akumulatora to mogę tłumaczyć, że by w miarę prędko doładować akumulator( ważne na jeździe na krótkich odcinkach) potrzebny jest jak największy prąd ładowania. Czego w moim 45 A alternatorze nie ma. Jako mocno przerysowany przykład mogę podać Nysy, które miały 2 akumulatory 120 A. Wiecznie były niedoładowane i zasiarczone więc też było wszystko jedno jakim prądem ładowano je bo trzeba było tylko oddać brakujące np 10 Ah, które były zaledwie 1/24 całkowitej pojemności?
  • Poziom 39  
    WITEK1952 napisał:
    Mam ASCONĘ Z 77 roku z alternatorem tyle, że małej mocy.


    Popraw sobie masę alternator blok silnika i nie pisz więcej głupot. Ja miałem u siebie akumulator 94 Ah i alternator 45 A, do tego trzylitrowy silnik na wtrysku wyposażony w dwie elektryczne pompy paliwa i dodatkową elektryczną pompę wody. Była to siostra Twojej ascony manta, na samą pracę silnika i oświetlenie potrzebowała 32-35 A prądu I jakoś nie było skutków ubocznych dużego akumulatora. Często było tak, że rano pokonywałem 7 km do warsztatu i wieczorem to samo.
  • Poziom 43  
    WITEK1952 napisał:
    Jak stoję na światłach z włączonym stopem, dmuchawą i co mi tam jeszcze potrzeba to napięcie często spada poniżej napięcia akumulatora.

    Czyli problemem kolegi jest zbyt slaby alternator w stosunku do mocy włączonych jednocześnie odbiorników a nie zbyt duża pojemność akumulatora.
    Zapewne w Nysie było to samo jeżeli jeździła jako pojazd uprzywilejowany z włączonymi światłami, kogutem i syreną.
    Jeżeli jest dodatni bilans pomiędzy alternatorem a odbiornikami (alternator dostarcza więcej prądu niż pobierają odbiorniki) naprawdę pojemność akumulatora nie ma znaczenia.
    Jeżeli bilans jest ujemny, akumulator o większej pojemności pozwala dłużej jeździć mimo niekorzystnego bilansu ale gdy zostanie mocno rozładowany to faktycznie słaby alternator nie da rady szybko go naładować.
  • Poziom 28  
    Jakich głupot? Masę podciągnąłem dodatkową do samego alternatora. Kabel prądowy też jest OK. Zresztą napisałem wyraźnie " wszystkie połączenia są czyste i zakonserwowane" ale to trzeba przeczytać zanim się odpowie. Mam dodatkowo tylko instalację gazową i podgrzewane fotele, których z racji dużego poboru prądu używam sporadycznie. Napisałem wyraźnie, że jeżdżę na krótkich odcinkach i dlatego potrzebny jest większy niż mam prąd ładowania. Trudno zrozumieć?

    Dodano po 7 [minuty]:

    Napisałem również, że spadki napięć są minimalne, praktycznie niezauważalne. Napięcie mierzone na śrubie wychodzącej z alternatora i i obudowie alternatora są zaledwie o setne części Volta niższe od napięcia mierzonego na zaciskach akumulatora.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Kolego Vodiczka. Jak odbiorniki biorą dużo prądu to chyba normalne jest, że brakuje go na ładowanie akumulatora. I pana zdaniem jak damy większy akumulator to tego prądu wystarczy tyle samo co na mały? Dlaczego jak ładujemy małym prądem duży akumulator to czas ładowania proporcjonalnie do pojemności się wydłuża?

    Dodano po 6 [minuty]:

    I na koniec by skończyć jałową dyskusję. Nie po to producenci obliczają pojemność akumulatora dla danego pojazdu by potem użytkownik mógł sobie dowolnie bez konsekwencji zmieniać. Niech koledze sprawdzą w punkcie sprzedaży jaki ma być i taki proszę kupić bez zbędnych dyskusji. Ja zrobiłem ten błąd i chciałem ustrzec innych przed głupotą ale to nie do mnie należy wybór.
  • Poziom 43  
    WITEK1952 napisał:
    I pana zdaniem jak damy większy akumulator to tego prądu wystarczy tyle samo co na mały?
    Gdy odbiorniki biorą dużo prądu trzeba dać mocniejszy alternator a nie akumulator, proszę czytać ze zrozumieniem. Mocniejszy akumulator bez zmiany alternatora ani nie pomoże ani nie zaszkodzi :)
    WITEK1952 napisał:
    Dlaczego jak ładujemy małym prądem duży akumulator to czas ładowania proporcjonalnie do pojemności się wydłuża?
    Co kolega rozumie przez "mały prąd"? jeżeli 3-5A to praktycznie nie wydłuża się. Jeżeli dziesięciokrotnie mniejszy czyli 0,3-0,5A to nieco wydłuży się gdy np. prąd samorozładowania aku 45Ah wynosi 60mA a dla aku 64Ah jest o 50% większy. Tylko o ile wzrośnie pojemność przy ładowaniu prądem 0,5A przez 1h - nie ma o czym mówić :)

    Dodano po 4 [minuty]:

    WITEK1952 napisał:
    Nie po to producenci obliczają pojemność akumulatora dla danego pojazdu by potem użytkownik mógł sobie dowolnie bez konsekwencji zmieniać.

    Obliczają optymalną ze względu na pobór prądu przez rozrusznik (pobór chwilowy) i inne odbiorniki (pobór długotrwały) Nie oznacza to że nie można dać większej. Proszę się nie kompromitować nieznajomością tematu
  • Poziom 28  
    Skąd mam wziąć mocniejszy alternator do 37 letniego auta dbając by pozostało nadal w oryginale. Człowieku ten alternator jest oryginalny a akumulator już nie. I to trzeba zmienić. Dziesięciokrotnie niższy prąd ładowania to nie nieco dłuższy czas ładowania a dokładnie 10X dłuższy. O kompromitowaniu się przez grzeczność nie będę wspominał.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Jeszcze jedno. Może ktoś mądry mi powie dlaczego jak do Fiata 126p kupiło się akumulator nie 34 Ah ( fabryczny) a 45 Ah od 125p to w razie awarii nie uznawali reklamacji. To była różnica tylko 11 Ah a późniejsze 126p też miały już alternatory. Tylko nie piszcie proszę, że to komunistyczny wymysł bo kiedyś tak jak teraz ludzi nie oszukiwali.
  • Poziom 39  
    Wiesz co? Nie masz bladego pojęcia o czym piszesz... To nie jest złośliwość. Może pewna przekładnia Ci pomoże w zrozumieniu. Potraktuj akumulator jak wiadro wody, prąd jak wodę (jej objętość) alternator jako pompkę, a rozrusznik jako silnik hydrauliczny. Układy elektryczne w samochodach, są konstruowane tak by były autonomiczne, czyli rozrusznik pobiera pewną ilość prądu (silnik hydrauliczny z wiadra upuszcza x litrów wody) a alternator ma doładować w miarę krótkim czasie pobraną ilość (pompka ma dopompować pobraną ilość wody do wiadra). Do momentu kiedy nie zakłócasz relacji wydajności rozrusznik-alternator, dla instalacji nie ma znaczenia czy akumulator ma pojemność minimalną wystarczającą do rozruchu, czy wielokrotnie wyższą. Tak samo w analogi, jeśli silnik hydrauliczny pobierze x litrów wody, to pompka ma dopompować x litrów wody w określonym czasie. A teraz się zastanów, jaką różnicę dla pompki stanowi, czy wiadro ma pojemność 20-30 czy 100 litrów? Żadną, tu chodzi o ilość, a nie o wielkość zbiornika.Utratę pojemności, możesz porównać do kurczenia się wiadra :D Czyli jeśli na rozruch potrzebujesz 10 l. a wstawisz 12, tracąc co roku 1 litr pojemności, po dwóch latach będziesz musiał wiadro zmienić na nowe. Ale jak wstawisz 14 litrów, to teoretycznie po 4 latach.
  • Poziom 28  
    Ta Twoja pompka ma napompować wiadro w krótkim czasie jak się często jeździ na krótkie odcinki np do sklepu ( tylko mi tego nie zabraniajcie bo nie mogę dźwigać) Dlatego albo wiadro musi być mniejsze albo bardziej wydajna pompka. Inaczej zostaje pompowanie ręczne czyli prostownik. Pompka odpada bo nie do zdobycia więc zostaje wiadro.Takie porównania dobre są w kole gospodyń wiejskich a nie na technicznym forum. Co do złośliwości to wybacz ale odebrałem to tak jakby odebrał każdy bezpodstawnie obrażany. Odpowiedz na mój post zamieszczony wyżej. Zresztą by uciąć głupią dyskusję proponuję panu RometFan;p by w punkcie sprzedaży dobrali mu w katalogu odpowiedni do jego auta ( w grę wchodzi jeszcze prąd rozruchu) i by taki kupił. Może to się wiązać z gwarancja więc niech nie ryzykuje waszych teorii.

    Dodano po 21 [minuty]:

    Z tego co znalazłem w necie to producenci akumulatorów jak Centra i Exide zalecają 53 Ah i 540A max. prądu rozruchowego. Jednak proponuję te wartości uzgodnić ze sprzedawcą by nie było problemu z gwarancją. Pozdrawiam.
  • Poziom 38  
    WITEK1952 napisał:
    Jeszcze jedno. Może ktoś mądry mi powie dlaczego jak do Fiata 126p kupiło się akumulator nie 34 Ah ( fabryczny) a 45 Ah od 125p to w razie awarii nie uznawali reklamacji.

    Nie mogę tego potwierdzić, bo po stłuczce malucha, w ASO wymienili mi akumulator 34 Ah (oryginalny) na 45 Ah i dali na to gwarację, ale fakt, to było za głębokiej komuny.
    Ja to skomentuję tak - to bardzo dobry argument dla naiwnych, żeby nie uznać reklamacji, a prosty lud to kupuje, bo żadnego racjonalnego uzasadnienia to nie ma.
    Ja z tym argumentem spotkałem się parę lat temu, przy okazji wymiany oryginalnego akumulatora na nowy, o takich samych parametrach. Gość koniecznie chciał mi wcisnąć akumulator o mniejszej pojemności, bo taki powinien być w moim samochodzie i wyjechał z tym argumentem.

    Dodano po 9 [minuty]:

    WITEK1952 napisał:
    Jednak proponuję te wartości uzgodnić ze sprzedawcą by nie było problemu z gwarancją.

    Sprzedawcę guzik to powinno obchodzić, do jakich celów kupuję akumulator, chyba, że spytam go o radę. Ma sprzedać taki jaki chcę i dać na niego gwarancję, a jak ona będzie w przyszłości honorowana, to nie powinno być jego zmartwieniem.
  • Poziom 34  
    WITEK1952 napisał:
    Może ktoś mądry mi powie dlaczego jak do Fiata 126p kupiło się akumulator nie 34 Ah ( fabryczny) a 45 Ah od 125p to w razie awarii nie uznawali reklamacji.

    Swego czasu miałem w maluchu z prądnicą najpierw akumulator 34 Ah, który wyrzuciłem po 1,5 roku i miałem ciągle problemy z rozruchem oraz 45 Ah, na którym jeździłem 5 lat i mi go ukradli ale za to bez żadnych problemów.
    Co mi z gwarancji jak zaraz po jej upływie będę musiał akumulator wyrzucić. Odkąd kupuję większe akumulatory nie mam problemów z rozruchem i nigdy nie musiałem korzystać z gwarancji, a jeżdżę już od 1987 r.
  • Poziom 28  
    [quote="vodiczka"]Oryginalny ma 70 Ah. Tak podają trzy źródła, choć jedno mówi o 74 Ah :D
    Panie Kolego. Dlaczego poleca pan wciskanie na siłę akumulatora od diesla do benzyniaka? Jest pan pewny, że wejdzie?

    Dodano po 2 [minuty]:

    krzysiek7 napisał:
    WITEK1952 napisał:
    Może ktoś mądry mi powie dlaczego jak do Fiata 126p kupiło się akumulator nie 34 Ah ( fabryczny) a 45 Ah od 125p to w razie awarii nie uznawali reklamacji.

    Swego czasu miałem w maluchu z prądnicą najpierw akumulator 34 Ah, który wyrzuciłem po 1,5 roku i miałem ciągle problemy z rozruchem oraz 45 Ah, na którym jeździłem 5 lat i mi go ukradli ale za to bez żadnych problemów.
    Co mi z gwarancji jak zaraz po jej upływie będę musiał akumulator wyrzucić. Odkąd kupuję większe akumulatory nie mam problemów z rozruchem i nigdy nie musiałem korzystać z gwarancji, a jeżdżę już od 1987 r.



    To nie jest odpowiedź na moje proste pytanie. Pytałem czemu nie uznawali a nie na jakim akumulatorze jeździłeś.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Panie Gimak nie masz pan racji. Kup pan akumulator od malucha wstaw pan do diesla i czekaj aż przepali się mostek łączący cele. Wtedy dowie się pan czy można sobie dowolnie i bezkarnie mieszać.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Jak honorowanie gwarancji nie będzie zmartwieniem sprzedawcy skoro do niego z tym pójdziesz? Ja bym na jego miejscu pogonił ignoranta i niech się skarży gdzie chce.

    Dodano po 6 [minuty]:

    vodiczka napisał:
    WITEK1952 napisał:
    Jak stoję na światłach z włączonym stopem, dmuchawą i co mi tam jeszcze potrzeba to napięcie często spada poniżej napięcia akumulatora.

    Czyli problemem kolegi jest zbyt slaby alternator w stosunku do mocy włączonych jednocześnie odbiorników a nie zbyt duża pojemność akumulatora.
    Zapewne w Nysie było to samo jeżeli jeździła jako pojazd uprzywilejowany z włączonymi światłami, kogutem i syreną.
    Jeżeli jest dodatni bilans pomiędzy alternatorem a odbiornikami (alternator dostarcza więcej prądu niż pobierają odbiorniki) naprawdę pojemność akumulatora nie ma znaczenia.
    Jeżeli bilans jest ujemny, akumulator o większej pojemności pozwala dłużej jeździć mimo niekorzystnego bilansu ale gdy zostanie mocno rozładowany to faktycznie słaby alternator nie da rady szybko go naładować.


    Z tego co wiem to zawsze dobierało się akumulator do samochodu a nie zmieniało alternator tym bardziej sprawny. Teraz wiem dlaczego naprawy w serwisach są tak drogie.