Oto projekt, który przypomina mi odcinki Drużyny A i MacGyver'a, którym przyświecała idea, że dobry wynalazca/konstruktor zrobi wszystko z byle czego. Od kilku lat za mianem byle czego można określić wszelkie moduły typu Arduino i RaspberryPi. Jednak pomimo, że projekty budowane w oparciu o gotowe klocki od strony inżynieryjnej są delikatnie rzecz ujmując niezbyt ładne, to jednak życie pokazuje, że w rękach osób podróżujących po morzach abstrakcji i inżynieryjnej ignorancji potrafią przekształcać się projekty, o których nikt by nie pomyślał.
Poniższy projekt, to system skomplikowanej automatyzacji domu. Zbudowany w oparciu wszystko co dostępne na rynku, czyli moduły czujników, Ethernetowe, Arduino oraz RaspberryPi tworzą nieco niepokojący system zdolny do obserwowania wszystkiego, a w ekstremalnym przypadku pozwalają wykrywać miejsca oznaczone cięższym materiałem przez psa.
Oto do czego zdolny jest system:
- wykrywa szczekanie psa (zlicza nawet ilość szczeknięć) i włącza natychmiast podgląd z webkamerki na podwórko;
- sygnalizuje komunikatem głosowym wyłączenie pralki/suszarki (informacje przesyła na smartphona);
- monitoruje stan oświetlenia w budynku;
- przy użyciu czujników PIR wykrywa włamania na teren domu;
- śledzi psa z uzyciem nadajnika GPS i oznacza na google mapie jego pozycje;
- wykrywa dym, pożar, gaz (ale dyskretnie - wysyłając email...);
- monitoruje wilgotność i temperaturę w domu - przesyłając informacje na smartphone'a;
- wykrywa wycieki wody/zalanie domu włączając alarm;
- za pomocą czujników monitoruje wszystkie drzwi, okna, skrzynkę na listy;
- monitoruje stan otwarcia drzwi garażowych z informacją po godzinie 10tej, że czas je zamknąć;
i na koniec, to co mnie zainteresowało:
- wykrywa czy pies zrobił kupkę i oznacza na google mapie miejsce, w którym sobie leży i czeka na sprzątnięcie.
Autor projektu stanął przed trudnym zadaniem opracowania czujnika kupki. W sumie wyszedł z założenia, ze piesek robi kupkę w ściśle określony sposób, właściwie w ściśle określonej pozycji. Dlatego zamiast bawić się z czujnikami wykrywającymi kupkę opracował czujnik wykrywający zajęcie pozycji docelowej. Mam pewne obawy, że pies, przynajmniej samiec, w takiej pozycji wykonuje też inną czynność, ale może ten problem w okolicy autora nie występuje.
Ten projekt pokazuje jasno, że determinacja, pomysł i brak wstydu to podstawa do tworzenia rozbudowanych aczkolwiek dziwacznych projektów. W sumie chyba znaleźliśmy się w czasach, w których wiedza i umiejętności inżynieryjne są mało istotne i zauważalne szczególnie w internecie...
Źródło http://www.instructables.com/id/Uber-Home-Automation/?ALLSTEPS
Fajne? Ranking DIY
