Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przerwana ciągłość rury wodnej wykorzystanej jako uziom w starej instalacji.

2ab92 03 Gru 2014 22:01 5598 36
  • #31
    TWK
    Specjalista elektryk
    2ab92 napisał:
    Co koledzy sądzą o zaproponowanym mi rozwiązaniu?


    1. Jeśli to układ TT, to RCD jest potrzebny (uziom raczej nie zapewni warunku SWZ w układzie TT na wyłączniku instalacyjnym bądź bezpieczniku).
    2. Jest również potrzebny odpowiedni uziom i przewody ochronne w instalacji.
    3. Podłączanie bolców do rur to jakieś nieporozumienie.
    4. Po co rozplombowywanie licznika do montażu RCD? A nawet jeśli jest potrzebne, to co to za problem dla zaproszonego elektryka?
  • HelukabelHelukabel
  • #32
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • HelukabelHelukabel
  • #33
    2ab92
    Poziom 12  
    Dlatego, że to stara tablica bakelitowa z korkami i licznikiem.
    Czyli bez wymiany na żaden sposób nie dam rady zapewnić bezpieczeństwa. OK.
    Tylko jeszcze jedno pytanie - w jaki sposób w latach 60 - 70 zapewniano ochronę, skoro SWZ uzyskać się na bolcach podłączonych do rur nie da? Wszak takie instalacje musiały spełniać jakieś zasady ochrony przeciwporażeniowej, bo były dopuszczone do użytku i generalnie (w mojej okolicy, gdzie króluje TT) powszechnie stosowane.
  • #34
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #35
    2ab92
    Poziom 12  
    Dobrze wiedzieć. Ale pytałem o to jakie wymagania musiały spełniać takie "uziemienia" do rur wodnych? Czy rura miała zapewnić odpowiedni czas SWZ?
    Mieszkam niedaleko gór i sporo tu jeszcze domków na podgórskich terenach budowanych 40-50 lat temu zasilanych w TT z siećmi o długich przęsłach (wiadomo - słupy ciężko było dostarczyć, wkopać w skaliste podłoże jeszcze trudniej). Oczywiście wszystko bez uziomów. Moi dziadkowie mieli chałupę z 1973r. i cała ochrona na bolcach podłączonych do rur. Więc jak zapewniano ochronę w TT bez RCD i uziomie jako rurze do studni? Bo rozumiem, że takie instalacje dopuszczano do użytku.
    W latach 70. na bank było już sporo urządzeń w I klasie: lodówki, pralki
    automatyczne, bojlery, żelazka również. Nawet gniazdo trójfazowe w piwnicy u mojej śp. babci było obok kranu połączonego kawałkiem metalowego drutu ze stykiem ochronnym więc zakładam, że nie robili tego szaleńcy.

    Żeby nie było, że propaguje jakieś przestarzałe teorie, chodzi mi tylko o wiedzę a ten temat. Stosować tego nie mam zamiaru.
  • #36
    zbich70
    Moderator - Elektryka
    Nie robili szaleńcy. Wtedy woda była robiona tylko i wyłącznie z "żelastwa" - co dawało znakomity uziom.
    Jednak zwykłe żelastwo w ziemi rdzewieje i przestaje pełnić swoją podstawową funkcję, czyli transport wody i miliony litrów poszło w piz*u.
    Postęp technologiczny przyniósł tworzywa sztuczne, które dla "wodziarzy" okazały się zbawieniem.
    Niestety uziomy przestały istnieć, bo PCV jest dielektrykiem i prądu nie chce przewodzić. ;)
  • Pomocny post
    #37
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto