Zacznę od początku.
Auto Audi A4 B5 2.8 AAH z instalacja Gazowa 4 letnia Stag 300 Premium.
Problem polega na tym że od dłuższego czasu auto nie wkręca sie powyżej 4tyś obr.
Na 1 biegu żeby auto rozpędzić od 4 do 6-7tyś obrotów potrzeba przynajmniej 10sekund strasznie przeciąga i bardzo pomału to idzie. Tak samo na 2 czy 3.
Sprawdzałem skracanie dolotu działa gruszka jest zasysana, dolot szczelny sprawdzalem dezodorantem.
Podmieniłem przepływomierz.
Wyciąłem katalizatory które były całe, wydech odetkany. Ćiśnienie na cylindrach ponad 13.5Bar Nowe świece NGK.
Ostatnio samochód miał przebicie na przewodach i woogole nie chciał jechać. Wymieniłem na tanie zamienniki (150zł).
Po wymianie przewodów samochód zaczął normalnie pracować ale potem pojechalem wyciąć katalizatory wstawiono mi tłumiki wyciszające o średnicy 55mm.
Diagnozowane kompem wywala błąd sondy drugiej. Przed wycięciem katalizatrów nie było błędów.
Na dzień dzisiejszy auto czasami przyspiesza w "miarę" do 4tyś obr a czsami jak się zagrzeje idzie mu to z oporem.
Podsumując od kiedy kupiłem auto mam problem wkrecania sie powyżej 4tyś obr, od czasu wymiany przewodów i wycięcia katów auto nie przekroczy 120-130km/h na trasie nie ważne na którym biegu czas wkrecania sie na obroty powyzej 4tyś teraz jest jeszce większy.
Co może być przyczyną ?
Macie jakieś pomysły?
Czy przewody zapłonowe mogą mieć wpływ na pracę (moc)silnika powyżej 4tyś obrotów bo auto kupiłem też na przewodach no name..
Auto zawsze pali za strzałem.
Auto Audi A4 B5 2.8 AAH z instalacja Gazowa 4 letnia Stag 300 Premium.
Problem polega na tym że od dłuższego czasu auto nie wkręca sie powyżej 4tyś obr.
Na 1 biegu żeby auto rozpędzić od 4 do 6-7tyś obrotów potrzeba przynajmniej 10sekund strasznie przeciąga i bardzo pomału to idzie. Tak samo na 2 czy 3.
Sprawdzałem skracanie dolotu działa gruszka jest zasysana, dolot szczelny sprawdzalem dezodorantem.
Podmieniłem przepływomierz.
Wyciąłem katalizatory które były całe, wydech odetkany. Ćiśnienie na cylindrach ponad 13.5Bar Nowe świece NGK.
Ostatnio samochód miał przebicie na przewodach i woogole nie chciał jechać. Wymieniłem na tanie zamienniki (150zł).
Po wymianie przewodów samochód zaczął normalnie pracować ale potem pojechalem wyciąć katalizatory wstawiono mi tłumiki wyciszające o średnicy 55mm.
Diagnozowane kompem wywala błąd sondy drugiej. Przed wycięciem katalizatrów nie było błędów.
Na dzień dzisiejszy auto czasami przyspiesza w "miarę" do 4tyś obr a czsami jak się zagrzeje idzie mu to z oporem.
Podsumując od kiedy kupiłem auto mam problem wkrecania sie powyżej 4tyś obr, od czasu wymiany przewodów i wycięcia katów auto nie przekroczy 120-130km/h na trasie nie ważne na którym biegu czas wkrecania sie na obroty powyzej 4tyś teraz jest jeszce większy.
Co może być przyczyną ?
Macie jakieś pomysły?
Czy przewody zapłonowe mogą mieć wpływ na pracę (moc)silnika powyżej 4tyś obrotów bo auto kupiłem też na przewodach no name..
Auto zawsze pali za strzałem.