Witam kolegów!
Ostatnimi czasy zabieram się powoli za podrasowanie swojego auta od strony car audio.
Auto to bmw e30 w wersji nadwoziowej touring (kombi).
Cała ściana grodziowa, podłoga, tunel środkowy, bagażnik oraz dach i drzwi zostały wygłuszone matą bitumiczną z powłoką aluminium 2mm grubości.
E30 ma to do siebie że producent przewidział montaż głośników "w nogach" (zdjęcie "aaaaaaaa") co jest moim zdaniem dość niefortunne i wprowadza ograniczenie do 13cm średnicy głośnika. (to nie ma prawa dobrze zagrać zgodnie z opinią internetu?)
Dlatego też planuję przerobić schowki w boczkach drzwi i przygotować je pod głośniki nisko-średnio tonowe o średnicy 16cm (coś na wzór zdjęcie "mtech3"). Zastanawiam się jednak nad jednym- te schowki są montowane do tapicerki która montowana jest do blachy drzwi czy to nie będzie "grało własnym życiem"? Tz. wibrowało etc... Macie może jakieś pomysły co zrobić z tym fantem? Wpuszczenie głośnika w drzwi nie ma szans ponieważ akurat tam znajduje się silnik od elektrycznych szyb...
W trójkątach drzwi (przy lusterkach) przewiduję montaż wysokotonówek.
W tylnych drzwiach nie przewidziano miejsca na przetworniki więc przemilczę temat...
Jednak mam do wykorzystania boczki bagażnika gdzie oryginalnie producent montował szerokopasmowce z małą "skrzynią" (zdjecie "boczek"). Tam też zastosowano 13ki.
Montaż subwoofera przewiduję w bagażniku wykorzystując przestrzeń za kanapą na skrzynię natomiast głośnik chcę zwrócić do przodu auta tak by poprzez otwarcie podłokietnika było widać głośnik basowy. (zdjęcie "sub")
Zaznaczam, że pasmo wysokie i średnie będzie napędzał wzmacniacz Magnat Classic 360. Do subwoofera przewiduję oddzielny monoblock, głośnik niskotonowy który aktualnie posiadam w pudełku- nówka Pioneer ts-w309s4.
Nie zależy mi na dużych ciśnieniach ani na "dresiarskiej" łupance.
Chcę uzyskać dobrą jakość i dynamikę, nienawidzę rzężącego basu lubię gdy gra dokładnie jednak schodzi nisko. Oczywiście miejmy na uwadze zachowanie przyzwoitej głośności maksymalnej bo wiadomo, ze każdy czasem lubi głośniej posłuchać.
Gatunki muzyki których słucham są dość odległe od siebie:
Jazz, oldskulowy Soul, Rap(bliżej OSTR czy Eldo aniżeli buczer czy jakiś Popek) od czasu do czasu zdarza się reggae.
Mam następujące pytania:
1. Czy faktycznie 13ki zamontowane w nogach nie mogą zagrać dobrze?
Jeżeli nie, to jakie 13 centymetrowe głośniki dadzą mi dobre wrażenia uzupełnione subbasem z bagażnika?
Ad1.
Do tej pory zamontowane miałem głośniki współosiowe Hertz DCX-130.3 i nie robiły na mnie zupełnie wrażenia pod żadnym względem...
2. Jakie głośniki 16cm na przód + tweetery najlepiej zastosować powiedzmy do 500zł
3. Czy montować głośniki w tylnych boczkach bagażnika? Czy przód na 16kach plus tweetery w zupełności wystarczy?
4. Chciałbym wbrew powszechnej opinii o zamulaniu pioneera ts-w309s4 w basie zbudować mu dość małą skrzynię szczelinową około 25l. Czy uważacie, że to się uda?
Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na odpowiedzi!
Ostatnimi czasy zabieram się powoli za podrasowanie swojego auta od strony car audio.
Auto to bmw e30 w wersji nadwoziowej touring (kombi).
Cała ściana grodziowa, podłoga, tunel środkowy, bagażnik oraz dach i drzwi zostały wygłuszone matą bitumiczną z powłoką aluminium 2mm grubości.
E30 ma to do siebie że producent przewidział montaż głośników "w nogach" (zdjęcie "aaaaaaaa") co jest moim zdaniem dość niefortunne i wprowadza ograniczenie do 13cm średnicy głośnika. (to nie ma prawa dobrze zagrać zgodnie z opinią internetu?)
Dlatego też planuję przerobić schowki w boczkach drzwi i przygotować je pod głośniki nisko-średnio tonowe o średnicy 16cm (coś na wzór zdjęcie "mtech3"). Zastanawiam się jednak nad jednym- te schowki są montowane do tapicerki która montowana jest do blachy drzwi czy to nie będzie "grało własnym życiem"? Tz. wibrowało etc... Macie może jakieś pomysły co zrobić z tym fantem? Wpuszczenie głośnika w drzwi nie ma szans ponieważ akurat tam znajduje się silnik od elektrycznych szyb...
W trójkątach drzwi (przy lusterkach) przewiduję montaż wysokotonówek.
W tylnych drzwiach nie przewidziano miejsca na przetworniki więc przemilczę temat...
Jednak mam do wykorzystania boczki bagażnika gdzie oryginalnie producent montował szerokopasmowce z małą "skrzynią" (zdjecie "boczek"). Tam też zastosowano 13ki.
Montaż subwoofera przewiduję w bagażniku wykorzystując przestrzeń za kanapą na skrzynię natomiast głośnik chcę zwrócić do przodu auta tak by poprzez otwarcie podłokietnika było widać głośnik basowy. (zdjęcie "sub")
Zaznaczam, że pasmo wysokie i średnie będzie napędzał wzmacniacz Magnat Classic 360. Do subwoofera przewiduję oddzielny monoblock, głośnik niskotonowy który aktualnie posiadam w pudełku- nówka Pioneer ts-w309s4.
Nie zależy mi na dużych ciśnieniach ani na "dresiarskiej" łupance.
Chcę uzyskać dobrą jakość i dynamikę, nienawidzę rzężącego basu lubię gdy gra dokładnie jednak schodzi nisko. Oczywiście miejmy na uwadze zachowanie przyzwoitej głośności maksymalnej bo wiadomo, ze każdy czasem lubi głośniej posłuchać.
Gatunki muzyki których słucham są dość odległe od siebie:
Jazz, oldskulowy Soul, Rap(bliżej OSTR czy Eldo aniżeli buczer czy jakiś Popek) od czasu do czasu zdarza się reggae.
Mam następujące pytania:
1. Czy faktycznie 13ki zamontowane w nogach nie mogą zagrać dobrze?
Jeżeli nie, to jakie 13 centymetrowe głośniki dadzą mi dobre wrażenia uzupełnione subbasem z bagażnika?
Ad1.
Do tej pory zamontowane miałem głośniki współosiowe Hertz DCX-130.3 i nie robiły na mnie zupełnie wrażenia pod żadnym względem...
2. Jakie głośniki 16cm na przód + tweetery najlepiej zastosować powiedzmy do 500zł
3. Czy montować głośniki w tylnych boczkach bagażnika? Czy przód na 16kach plus tweetery w zupełności wystarczy?
4. Chciałbym wbrew powszechnej opinii o zamulaniu pioneera ts-w309s4 w basie zbudować mu dość małą skrzynię szczelinową około 25l. Czy uważacie, że to się uda?
Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na odpowiedzi!