Witam. Mam problem z Oplem Fronterą 2.0 ben + lpg. Autko ciężko pali na benzynie, jak już odpali to trudno jest go wkręcić na obroty, a jak już się wkręci to przy próbie ruszenia gaśnie. Na gazie jak do tej pory było wszystko ok, odpalał i jeździł bez zarzutu. Kilka dni temu pojawił się problem. Autko odpala bez problemu na zimnym silniku (np po nocy, po 2/3 godzinnej przerwie), odpala też na dobrze rozgrzanym, ale nie chce odpalić na "letnim" silniku. Wystarczy, że odstoi pół godz i trochę się schłodzi, i już nie odpala. Trzeba odczekać wtedy ok 1/1,5 godz i jest ok.
Dodam tylko, że filtr gazu, filtr paliwa i pompa paliwa są w porządku. Świece są ok dają iskrę, a przewody nie mają przebicia. Wtryski nie leją, nie pojawia się też nadmiar oleju, więc wykluczam uszczelkę pod głowicą.
Proszę o pomoc, bo mi osobiście już się pomysły skończyły.
Dodam tylko, że filtr gazu, filtr paliwa i pompa paliwa są w porządku. Świece są ok dają iskrę, a przewody nie mają przebicia. Wtryski nie leją, nie pojawia się też nadmiar oleju, więc wykluczam uszczelkę pod głowicą.
Proszę o pomoc, bo mi osobiście już się pomysły skończyły.