Witam!
Potrzebuję konkretnej porady
Ford Mondeo MK1 - od jakiegoś czasu po odpaleniu przez kilkadziesiąt-kilkaset metrów jazdy miał problemy z gazem - pedał wciśniety, a samochód spowalnia
i dopiero po chwili rusza "z kopyta"...i tak kilka razy. Dopiero po przejechaniu pewnego dystansu problem mija.
Do tej pory działo się tak co kilka dni, było chwilowe, a także bez względu czy jechałam na benzynie czy gazie, czy ruszałam po chwilowym postoju, czy też po kilku godzinach.
Niestety wczoraj - pomimo w/w problemów odpalił, ale po kilku kilometrach nagle padł - akurat na przejeździe kolejowym...cudem się stoczyłam z torów.... Samochód odpalał, ale zaraz gasł. I tak przez jakies 20 minut. Świeciły się wszystkie możliwe kontrolki - akumulator, olej, ręczny (choć nie był na początku zaciągnięty...)
Po tych 20 minutach odruchowo przekręciłam kluczyk i...odpalił - ale problem pozostał.
Informacja dodatkowa - przed całym wydarzeniem pierwszy raz od baaardzo dawna zrobiłam więcej niż 20km na benzynie -czyżby jakieś farfocle się oderwały i coś przytkały?
Będe zobowiązana za konkretne wskazówki - wiem, że auto juz jest wiekowe, ale chciałabym je jeszcze zreanimować
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc!
Maria
Potrzebuję konkretnej porady
Ford Mondeo MK1 - od jakiegoś czasu po odpaleniu przez kilkadziesiąt-kilkaset metrów jazdy miał problemy z gazem - pedał wciśniety, a samochód spowalnia
i dopiero po chwili rusza "z kopyta"...i tak kilka razy. Dopiero po przejechaniu pewnego dystansu problem mija.
Do tej pory działo się tak co kilka dni, było chwilowe, a także bez względu czy jechałam na benzynie czy gazie, czy ruszałam po chwilowym postoju, czy też po kilku godzinach.
Niestety wczoraj - pomimo w/w problemów odpalił, ale po kilku kilometrach nagle padł - akurat na przejeździe kolejowym...cudem się stoczyłam z torów.... Samochód odpalał, ale zaraz gasł. I tak przez jakies 20 minut. Świeciły się wszystkie możliwe kontrolki - akumulator, olej, ręczny (choć nie był na początku zaciągnięty...)
Po tych 20 minutach odruchowo przekręciłam kluczyk i...odpalił - ale problem pozostał.
Informacja dodatkowa - przed całym wydarzeniem pierwszy raz od baaardzo dawna zrobiłam więcej niż 20km na benzynie -czyżby jakieś farfocle się oderwały i coś przytkały?
Będe zobowiązana za konkretne wskazówki - wiem, że auto juz jest wiekowe, ale chciałabym je jeszcze zreanimować
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc!
Maria