Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Korozja rur stalowych? - C.O.

15 Lis 2014 12:15 11922 32
  • Poziom 8  
    Dzień dobry. Mam taki problem, na który nie znajduję odpowiedzi i tylko praktyka szerszych rzesz empirycznie diagnozujących zagadnienie, wydaje mi się jest w stanie go rozwiązać.
    Chodzi mianowicie o instalacje nowobudowaną z rur stalowych. Chcę taką wykonać. Pojawiła się jednak obawa. Kolega nastraszył mnie, że współczesne rury straszliwie korodują. Ponoć jego jakiś sąsiad zrobił sobie instalację stalową i rdza mu ją już przeżera na wylot. Czy to może być prawda? Czy współczesne rury są gorszej jakości niż te sprzed 50-100 lat i które często pracują po dziś dzień? Czy to jednak mit, trefna partia, złe wykonanie, cokolwiek?
    Jak ustrzec się takiego problemu? Wybierać konkretnych producentów, patrzeć na gwarancje jakości, rodzaj stopu, kupić grubsze rury, np 3,6 mm?
    A może to strachy na lachy?
    Byłbym wdzięczny za opinie od ludzi którzy w tym zagadnieniu mogą mieć jakieś doświadczenie.
  • Warunkowo odblokowany
    Ale jaką instalację? Wodociągową czy C.O. w domu? Rury przede wszystkim powinny być ocynkowane wtedy są bardziej odporne na korozję. Jeżeli to ma być instalacja C.O. w domu to wcześniej rury zapchają się kamieniem niż przerdzewieją.
  • Poziom 8  
    Słuszna uwaga, zapomniałem! Sory!
    C.O.
    Pocieszyłeś mnie, że prędzej zarośnie mi to niż przerdzewieje. O zarastanie bym się raczej nie martwił bo kranówą zalewać nie chcę. Deszczówkę uzbieram, poczekam aż odstoi, zleję czystą. Twierdzisz @maurycy123, że wogóle nie ma się co martwić korozją? No bo tu dostępu powietrza się nie uniknie w systemie otwartym.
  • Warunkowo odblokowany
    glina77 napisał:
    Słuszna uwaga, zapomniałem! Sory!
    C.O.
    Pocieszyłeś mnie, że prędzej zarośnie mi to niż przerdzewieje. O zarastanie bym się raczej nie martwił bo kranówą zalewać nie chcę. Deszczówkę uzbieram, poczekam aż odstoi, zleję czystą. Twierdzisz @maurycy123, że wogóle nie ma się co martwić korozją? No bo tu dostępu powietrza się nie uniknie w systemie otwartym.


    Specjalistą w tej dziedzinie nie jestem. U rodziców w 30 letnim domu piony nadal są stalowe (a wtedy kładło się to co było dostępne). Miedziane są tylko łączniki do grzejników (wymienione z żeliwnych na panelowe) i podłączenie pieca (z węglowego na gazowy). Co do powietrza w układzie to bym się nie przejmował (tlenu będzie znacznie mniej). Rura leżąca w ziemi jest dodatkowo narażona na kwasowość gleby. Jeżeli ocynk nie zostanie uszkodzony to nie będzie rdzy. Jak rury będą w ścianach (podłogach) to tam wilgotność jest minimalna. Od wewnątrz nie będą korodować tak szybko (minimalna ilość tlenu). Dobre rury przeżyją Ciebie. Mam nadzieję, że wypowie się jeszcze ktoś co ma doświadczenie w kładzeniu instalacji C.O. Ja osobiście (jakby było mnie stać) kładłbym miedź.
  • Poziom 27  
    Chcesz całą instalację z rur stalowych robić? A może wystarczy piony poprowadzić stalą do rozdzielaczy tylko? Zależy co masz za budynek i gdzie możesz prowadzić rury.
    A wracając do rur, jako materiału. Trzeba uważać na grubość ścianek, bo są i takie, że przy nacinaniu gwintu tenże gwint zostaje w gwintownicy... Takie teraz robią rury; aby więcej z mniej.
  • Poziom 8  
    Zastanawiałem się nad miedzią, ale ona 3 razy droższa i taka ... snobistyczna - jak jadę na swoją działkę jest napis: "MIEĆ MIEDŹ". Proszę mnie zrozumieć ;) - (miedź czy być, oto jest pytanie) - żartuje.
    Wracając. Panowie! Ocynkowane ... przecież ocynk szlag trafia wraz z rurami powyżej 60 st.
    Dzisiejsze czasu to królestwo szajsu i tandety. Kontrolowane starzenie i władza ekonomi nad satysfakcją techniczną i rzetelnością. A więc to, że stare instalacje funkcjonują to żaden argument. Mnie znajomy nastraszył nowymi instalacjami CO ze stali. Że jakieś kroki zapobiegawcze chcę podjąć to wiem, ale jakie? Np grubość rur. Standard to chyba przy calówce 2,9 mm. A ja bym zwiększył grubość rury, np do 3,6. Cena trochę rośnie. Czy jest sens? A może przyjrzeć się producentowi, nie kupować najtańszej stali?

    Dzięki za zainteresowanie

    Dodano po 6 [minuty]:

    Romulus7874 , no właśnie, napisałeś chwilkę przede mną.
    Grubość już napisałem o tym. Jaka?
    Budynek.
    Piwnica , parter i piętro. Kotłownia w piwnicy, kocioł na paliwo stałe. Ogrzewanie grzejnikowe i podłogowe. Instalacje prowadziłbym w pionach z rozprowadzeniem w podłodze piętra i potem do dołu, do piwnicy.
    Romulus7874, piszesz, piony w stali, a co potem? Plastiki, PEX? Zagotuje się woda i może się rozszczelnić. Myślałem nad tym, wolę stal po całości. Jedynie podłogówka w plastiku, ale ona już z rozdzielacza i z zaworem trzydrogowym.
  • Poziom 38  
    glina77 napisał:
    przecież ocynk szlag trafia wraz z rurami powyżej 60 st.

    A to niby dlaczego ? Czyżby w tej temperaturze się cynk topił - skąd masz takie informacje .
    Dasz nawet zwykłe rurki stalowe i odpowiednio przygotowaną wodę z dodatkami ( niedrogo ) i taka instalacja Cię przeżyje .
  • Poziom 27  
    Co do korozji ocynku instalacje-rurowe-cynk-na-korozje
    Ja tam oporów nie mam co do stosowania PeX od rozdzielaczy. Zresztą nie słyszałem i nie widziałem stopionego od zagotowania pexa. Raczej należy zadbać o zabezpieczenie przed zagotowaniem. Co do grubości, nie powiem Ci jakie grubości ścianek używałem. Odrzucałem najcieńsze; jeśli zrobisz rekonesans po składach, zobaczysz i porównasz.
  • Poziom 28  
    Rura ocynk chyba DN50 używana przy wodzie pitnej zimnej. Wytrzymała chyba 15-20 lat. Zaczęły się robić malutkie dziurki - jakby ktoś cienką igiełką przebijał. Wyglądało to na korozję elektrochemiczną, rura przy cięciu była gruba i nieskorodowana, a pojawiały się mini dziurki.

    Ostatnio jest problem chyba z 6 czy 8 letnią instalacją miedzianą na CWU.
    Rura wygląda normalnie, robią się dziurki - wżery grubości igły. Wygląda to na zanieczyszczony materiał z którego zostały wykonane.
    Problem jest duży bo budynek prawie nowy rury w posadzce i ścianach i co jakiś czas jest problem bo licznik się kręci a wycieku nie widać. Lokalizują wycieki przy użyciu kamery termowizyjnej.

    Rury stalowe czarne od środka prawie nigdy nie gniją. Największy problem to zalewanie z zewnątrz, najszybciej przerdzewieje od zewnątrz np na ślizgu gdzie dostanie się woda i tam długo stoi - podobnie zresztą jak z blacharką w samochodach.
  • Poziom 8  
    brofran napisał:
    glina77 napisał:
    przecież ocynk szlag trafia wraz z rurami powyżej 60 st.

    A to niby dlaczego ? Czyżby w tej temperaturze się cynk topił - skąd masz takie informacje .
    Dasz nawet zwykłe rurki stalowe i odpowiednio przygotowaną wodę z dodatkami ( niedrogo ) i taka instalacja Cię przeżyje .


    No właśnie z nieba mi spadł ten link powyżej.
    Cytat:
    Graniczna temperatura
    Z przeprowadzonych badań dla rur ze stali ocynkowanej wynika, że w temperaturze do 50ºC cynk na powierzchni wewnętrznej przewodu tworzy warstwę, która przyczepiając się do metalu, ma działanie ochronne przed korozją. Powyżej temperatury wody wynoszącej 55ºC warstwa cynku odspaja się, staje się luźna i ziarnista, co powoduje pogorszenie ochrony stali przed korozją. W temperaturze 60-70ºC następuje zmiana biegunowości, która osłabia ochronną powłokę cynkową. Stal węglowa pokryta warstwą cynku oraz łączniki ocynkowane nie gwarantują instalacjom odpowiedniej trwałości.


    Więc ocynkowanych, na to wygląda do CO nie powinno się stosować. Wogóle do ciepłej wody.

    A więc raczej zastosowałbym grubsze rury czarne, pytanie tylko czy różni producenci mają rożną jakość stali.
    wowka napisał:
    Rura ocynk chyba DN50 używana przy wodzie pitnej zimnej. Wytrzymała chyba 15-20 lat. Zaczęły się robić malutkie dziurki

    No właśnie. Może coś w strukturze stali. Jak ominąć takie kłopoty? Zminimalizować ryzyko?
  • Poziom 39  
    Stalowych ocynowanych nie powinno sie stosowac do CO.
    Zamiast pakowac się w instalację w stali ( najlepsza spawana i z rur bezszwowych- duzo lepsza jakość) zrób to w PP stabi ( te z wkładką alu) a za zaoszczędzona kasę kup za 600-800 zł układ awaryjnego schładzania kotła ( zabezpieczenie przed zagotowaniem)
    Co do tego zagotowania to watro zainwestować 70-80 zł w miarkownik ciągu, który zabezpieczy w większości przypadków przed ta ewentualnością.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 36  
    U mnie jest wszystko ze zwykłych stalówek i od 10 lat się trzyma. Chyba rok temu delikatnie mi kapało z pionu ale to prawdopodobnie była jakaś stara rura. Dodam że rury większości był z "odzysku". W tej chwili najlepiej dopłacić troszkę na lepsze piony (do tego pomalować) a resztę puszczać PEX'em.
  • Poziom 21  
    U mnie rury stalowe zwykłe grubościenne w pionach stoją do tej pory ponad 24 lata a miała być to prowizorka na 2 lata ;]. Do tego spawane. W tym czasie jest już 4 bojler (pierwszy stał z 15 lat, 2 następne lepiej nie wspominać, ostatni jest z nierdzewki ) 2 piec oczywiście po walkach z bojlerami kupiony używany stary żeliwny chyba z 87 r. Nie chce Ci straszyć ale rury to chyba najmniejszy problem akurat. Zobacz ile jeszcze rur starych zakopanych jest w ziemi do wody pitnej i prędzej zapchają się niż je korozja zje.
  • Poziom 20  
    Ocynk - nie daje się do CO, bo rury CO są spawane, gięte na gorąco a na spawie i w miejscach grzania palnikiem nie ma ocynku lub jest zniszczony i koroduje w tym miejscu. Jak ocynk, to muszą być rury w całości skręcane.

    Jak już zrobisz instalację, nieważne z czego to nie zapomnij o dolaniu inhibitora korozji - np. noksonn. 1 litr powinien starczyć na całą instalację a zabezpiecza na lata i przed korozja i kamieniem.
  • Poziom 7  
    Ja też od kilku lat stosuję obowiązkowo inhibitor korozji. Do nowych i do remontowanych instalacji - Sentinel x100.
  • Poziom 24  
    Mieszkam w starym domu. Instalacja wody użytkowej była stalowa ocynkowana. Trudno określić wiek. Wymieniłem, bo "zarosły" rury cieplej wody. Nic nie ciekło.
    Instalacja grzewcza wykonana jest ze stali czarnej. Stary kocioł był z 1983r. tak samo jak kaloryfery. Wnioskować można z tego wiek instalacji.
    Układ jest zamknięty ze zbiornikiem przeponowym. Główne rury 3/4 cala i nitki grzejników 1/2 cala.
    Przerabiałem instalacje (nowy kocioł, nowe grzejniki w innym miejscu). Pociąłem część instalacji i okazało się, że rury są w dobrym stanie. Były ze szwem i bez szwu. Co onegdaj instalator złapał, to kręcił... Wszystko gwintowane. Wewnątrz rur był czarny nalot. Rury większości w izolacji (wata szklana owinięta kartonem). Po ściągnięciu izolacji czarna stal. Bez śladów korozji.
    Wykorzystałem do przeróbki instalacji wszystkie "stare" rury razem z kolankami, trójnikami itp.

    Po trzech latach nic się z instalacją nie dzieje.
    Układ zalałem wtedy kranówką. Dla sceptyków dodam, że podczas remontu kuchni w tym roku, ściągałem kaloryfer (zawory odcinające). Po odkręceniu grzejnika wyleciała z niego czysta woda. Żadnego szlamu, przebarwień czy rdzawych paprochów. Zapach przyjemny nie był, ale nie o to chodzi.

    Rury stalowe ocynkowane w instalacji grzewczej, to któryś z forumowiczów ma racje. Nie nadają się! Nie wiem, czy w krajowych przepisach w Polsce jest to ujęte, ale duńskie wytyczne dotyczące modernizacji instalacji mówią jasno. Do domowej instalacji grzewczej nie dopuszcza się rur i złączek ocynkowanych. Od zewnątrz rury powinny być zabezpieczone przed korozją (malowane lub cynkowane zewnętrzne), a jeśli nie, to muszą być w izolacji termicznej.
    Odsyłam do Google'a, jeśli ktoś spyta dlaczego?

    Tak dla podkręcenia zwolenników "plastiku"...
    Uważam osobiście, że nie ma jasnej odpowiedzi co do wyboru materiałów na instalacje. Jeśli ktoś ukrywa w wylewkach, czy pod tynkami rury razem ze złączkami, to ja głupio się śmieje...! Stal, czy miedź lub też tworzywa sztuczne mają swoje zastosowanie.
    Otóż, jeśli ma ktoś instalacje pod sufitem w piwnicy, czy pom. gospodarczym, to jakoś nie mogę tam sobie wyobrazić "sznurowadeł" z rur z miękkiego tworzywa. Estetycznie lepiej wygląda rura stalowa czy miedziana z przebiegiem prostoliniowym na dwóch hakach. Ale jeśli pakujemy rury takie do ściany, to niestety, ale zawsze jest ryzyko nieszczelności na złączach i trzeba wtedy podczas budowy domu uwzględnić "dostępne" miejsca dla instalacji.
    Co innego budynki nowe. Mało który, współczesny projektant domu uwzględnia instalacje. Wszystkie rury, kable i wentylacje montuje się pod cementową wylewką i przykrywa podłogą. Dla takich wyzwań architektonicznych dla instalatora wod-kan rury typu pex i inne tworzywa, to jedyne, logiczne i normalne rozwiązanie. Czyli rozdzielacz instalacji w szafce i tam bezpośrednie podłączenie (bez kolanek i złączek) do każdego punktu w budynku. Żywotność instalacji podaje zazwyczaj producent rur i armatury. 10, 15 czy 20 lat. Po tym terminie mija gwarancja i jak cieknie, to trzeba wymieniać na swój koszt.

    Jestem raczej klasykiem w szukaniu rozwiązań dla budownictwa. Zawsze zachęcam do stosowania rzeczy sprawdzonych i mało skomplikowanych. Jeśli się da.

    Wracając do instalacji grzewczej z rur stalowych czarnych to polecam. Sprawdziło się i od ponad 100 lat mało który użytkownik się skarży... Raczej bym napisał, że zdziwienie bierze, kiedy widzę 40-to letnią i starszą, grawitacyjną instalację z kotłem na węgiel (drugim, bo pierwszy się rozciek) i dylemat inwestora... Trzeba modernizować, ale........ stare ogrzewania działa dobrze! (...) A sąsiad wymienił na nowoczesne i narzeka.

    Zajrzyjmy w historię. Tak zdaje mi się koło 20 lat w stecz. Nowe technologie przyszły z zachodu. Termomodernizacje budynków, trzy warstwowe ściany i podobne. Przyszły też rury miedziane i z tworzywa sztucznego. Były na przełomie lat wpadki i rozczarowanie.
    Teraz czasy się zmieniły. Klijent ma zawsze racje! Chcesz pan miedź, to proszę. Metr razy cena i już! Rury PEX, czy PE czy ALU-PEX i inne. Nie ma problemu. Wszystko jest w sprzedaży! Sprowadzimy z Chin. Kwestia ile metrów... Pracownik sklepu mówi, że jast na magazynie tańszy odpowiednik danego towaru. Super!
    Kwestia tylko, czy klient do końca wie, co kupuje?
    Są odpowiednie normy dopuszczające stosowanie rur, złączek, armatury i podobnych. Są normy krajowe i zagraniczne. Tak samo pod lupę bierze się znanego producenta nowoczesnych rur PEX, oraz innego producenta, np. hutę, która już 100 lat ciągnie rury stalowe.
    Mamy w kraju rury konstrukcujne. Do złudzenia przypominają rury do wody. Cena jest też atrakcyjna. Ale inny producent wykonuje rury wg. normy DIN i te z kolei konstrukcyjnymi nie są, ale do wody czy gazu tylko takie można stosować.
    Polecam poszukać rur stalowych, ocynkowanych do instalacji p.poż. Nie są tanie, ale tyle samo zapłacimy za rury ocynkowane do wody pitnej, czy też rury czarne do instalacji grzewczej.

    Nie będę już nudził, że każda instalacja grzewcza, czy wody użytkowej, powinna być zaprojektowana i dostosowana do wymagań odbiorcy. Nadmienię tylko, że rury z tworzywa nie lubią ciśnienia i wys. temperatur oraz promieni UV. Nawet dobra rura plastikowa po dwóch latach na słońcu skoroduje tak samo jak stalowa w wodzie.
    Rury miedziane z kolei nie lubią chemi i elektryczności. Też korodują. Po za tym "ostre" kolanka miedziane mogą się wypłukać nawet po kilku latach, jeśli instalacja jest źle wykonana.

    Stal natomiast sprawdziła się najdłużej w instalacjach. Fakt, że czasem wyciek na kolanku czy spawie zmoczy podłogę, ale da się naprawić nawet w starych rurach.
    Znamy żywotność instalacji. Nie trzeba specjalnego sprzętu do obróbki. Być może ktoś powie, że wykonanie takiej instalacji jest czasochłonne i wymaga fachowca. Oczywiście, to są argumenty za i przeciw... Jak by nie oceniać, to najwięcej błędów instalatorskich "wybacza" instalacja stalowa... Zawsze można coś wyciąć, nagwintować i zmodernizować. Plastik po kilku latach trzyma się kupy, ale modernizacji raczej się nie podda. Ruszony w jednym miejscu raz, to rozcieknie się w całości.

    Jednak nie wszędzie stalowa instalacja się nadaje.
    Jak jest możliwość wykonania takowej, chociaż w części, to polecam. Ale jak ma ktoś to wszystko chować pod wylewki, to odradzam.
  • Poziom 7  
    Jamesbond664478 napisał:
    Przerdzewienie rur stalowych to raczej mity. Rury stalowe ocynkowane są zabezpieczone przed korozją i one wytrzymają długo. Możesz śmiało robić :)

    a niekoniecznie. u mnie zardzewiala w mieszkaniu. chociaz moze po prostu nie byla ocynkowana ;) nawet juz ja mielismy wymieniac, ale ojciec przyszedl, wyczyscil i popryskal jakims nanoprotechem czy czyms takim (nie pamietam dokladnie nazwy, ale to chyba bylo to) i teraz jest juz nawet spoko.
    moze zamiast sie martwic, lepiej rzeczywiscie czyms popryskac i miec spokoj?
  • Poziom 36  
    W mieszkaniu znajomej będą wymieniane rury CO stalowe, budynek z lat 60-tych a instalacja dziewicza, rur ocynkowanych nie stosowano wtedy do instalacji CO, mogły by teoretycznie zostać ale wymieniana jest dokładnie cała instalacja. Wykonaj instalacje z rur stalowych niecynkowanych (jeśli masz możliwość to instalację spawaj, można gazowo), żadnych problemów nie będzie przez najbliższe 50 lat lub dłużej. Problem w tym, że instalację w miedzi położy ,,laik'', w stali, do tego spawanej, amator raczej nie da rady bez odpowiednich narzędzi. Poprzednią instalację w domu miałem w stali (grawitacyjna, połączenia gwintowane) i po 35 latach ciąłem zdrowe rury, zmieniłem na miedź przy okazji zmiany pieca i grzejników na nowe.
  • Poziom 31  
    glina77 napisał:
    Zastanawiałem się nad miedzią, ale ona 3 razy droższa


    Sprawdzałeś już jakie są w twojej okolicy stawki za wykonanie spawanej instalacji stalowej ? Ekonomia jest nieubłagana i rynek wybiera optymalne cenowo rozwiązania. Dlatego dziś w Polsce wybiera się takie technologie:
    1) Dla instalacji wodociągowej zgrzewane rury polipropylenowe
    2) Dla instalacji c.o. z kotłem na paliwo stałe - rury miedziane
    3) Dla instalacji c.o. z kotłem bez ryzyka zagotowania - PEX.

    Rury stalowe mają dziś sens ekonomiczny tylko w instalacjach o wysokiej odporności na uszkodzenia mechaniczne. Klatki schodowe budynków wielorodzinnych, szkoły, więzienia itp.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 16  
    Kilkanaście lat temu do instalacji CO wlałem taki olej co się go używa do chłodzenia podczas toczenia, miesza się go z wodą. Wlałem litr do około 100 litrów wody.
    Kiedyś na to mówiono wiertol.
    Głównym celem było poprawienie przepływu grawitacyjnego w jednym grzejniku.
    Spełnił swoją funkcję, a poza tym zabezpieczył od korozji i rury stalowe w środku wyglądają lepiej niż nowe.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Ostatnio robiłem instalacje CO z rur stalowych ocynkowanych zaprasowanych i wyszło sporo taniej niz na miedzi bo było duzo pionów i poziomów o srednicy fi 28.
    malo kto Ci zrobi spawaną instalacje i pewnie będzie droga.
  • Poziom 8  
    U siebie mam 40 letnią instalację stalową, grawitacyjną. Jedynie zawory przy grzejnikach się pociły, reszta bez zarzutu. Także stal mogę polecić.

    Na + jest również to że przy dobrze zrobionych spadkach instalacji nie trzeba odpowietrzać w instalacji otwartej.
    Dodakowo grzejniki żeliwne oddają ciepło głównie przez promieniowanie a nieznacznie przez konwekcję, przez co są dużo bardziej przyjazne dla alergików, jak ja - nie unosi się tak bardzo kurz.

    Mam usiebie parę wstawek w instalacji CO z miedzi, raczej niedawna przeróbka, i się zastanawiam czy nie wymienić na stal - żeby korozja elektrochemiczna mi stali nie zeżarła? Czy może wlać jakiś płyn chłodniczy czy inny inhibitor korozji?

    W domu rodzinnym jest instalacja miedziana w całości (obieg zamknięty), i też nic się co prawda z nią nie działo, lecz przenosi ona dzwięki dużo bardziej niż jakakolwiek inna, zwłaszcza słychać szum pompy obiegowej, co jest trudne na początku do zniesienia jak tam przyjeżdzam.

    Gdybym miał robić instalację to jeśli koszt byłby do zniesienia zrobiłbym w całości ze stali jeszcze raz z żeliwnymi grzejnikami.
  • Poziom 13  
    Witam. Mam pewien problem ze swoją instalacją CO. Otóż przybywa mi wody w otwartym układzie CO, co objawia w postaci ciągłego kapania ze zbiornika wyrównawczego rurą przelewową. Jest to o tyle problem, że rura przelewowa prowadzi na daszek i płyn będzie w niej zamarzał. Kapie tak już kilka miesięcy i z rozpoczęciem sezony grzewczego wody przybywa w dalszym ciągu, choć przy rozpalaniu więcej i po pewnym czasie jakby nieco mniej i znowu jeśli piec stygnie w celu oczyszczenia to przestaje. Generalnie podejrzewam korozję w wężownicy ogrzewacza wody, ale nie jestem pewien.

    Moja instalacja ma już około 12lat i nie miałem wcześniej większych problemów z odpowietrzaniem czy obiegiem. Niewielkie upławy po rozpaleniu i zaraz po dopuszczeniu wody były, ale nie leciało prawie cały czas jak teraz. W tym roku na początku sezonu była zapowietrzona, choć nie wiem czemu, natomiast po pierwszym napaleniu nie słychać powietrza i myślę że obieg jest w pełni odpowietrzony.

    Ogrzewacz wody jest wyprodukowany przez Elektro-plas-met, pojemność 80l z grzałką1500W, w sezonie letnim był używany do podgrzewania wody a wężownica była odcięta od obiegu CO dwoma zaworami aby nie grzała kaloryferów (być może zawory nie są w 100% szczelne po tylu latach).
    Obieg wody jest wymuszony pompą obiegową Mikroma Pcm-25m. Piec miałowy Pleszew, moc grz. 2m3, moc zn. 25KW

    Co może być przyczyną takiej sytuacji, czy faktycznie ogrzewacz wody może się z powodu korozji popsuć w ten sposób że woda z instalacji wodnej dostaje się do instalacji grzewczej?
  • Poziom 24  
    Zawór do dopuszczania wody trzyma?
    Nie wiem jak u Ciebie, ale często zawór do dopuszczania wody w kotłowni jest na "sztywno" podłączony do sieci wodociągowej. Jeśli zawór cieknie, to masz przyczynę.

    Druga możliwość, to jak wspomniałeś. Zasobnik cwu ma wyciek "wewnętrzny".
  • Poziom 16  
    Najprościej to odciąć na próbę ogrzewacz po stronie wody wodociągowej i wtedy zobaczyć czy wypływa woda (nie zmieniać temperatury wody CO w tym czasie). Zbiornik wyrównawczy nie powinien być napełniany do pełna, przy nagrzaniu objętość wody się zwiększa i to ma się właśnie zmieścić w tym zbiorniku, czyli przy zimnych kaloryferach zbiornik prawie pusty. Tylko do testu szczelności proszę najpierw nie opróżniać zbiornika, bo nie zobaczymy czy się przepełnia.
  • Poziom 13  
    @Ptak3124
    Moim zdaniem zawor dopuszczania wody jest ok, ale aby go odłączyć musiałbym odłączyć cały dom zaworem przy liczniku. Zawór ten pracuje normalnie, nie słychać żadnego przepływu, żadnego śladu zewnętrznej korozji, gdy tylko trochę go przekręcę słychać syczenie w całym domu.
    @lopiola
    Właśnie również o tym pomyślałem, pozostaje teraz to sprawdzić