Witam
Kilka miesięcy temu kupiłam scenik II z 2004r, 1,9dci. Akumulator widać było, że wymaga wymiany ale podładowałam i jeździłam kilka dni na nim. Po kilku dniach akumulator padł więc podładowałam ponownie i pojechałam zakupić nowy (mając w zamyśle wymienić na nowy jak ponownie padnie stary). Auto stało kilka deszczowych dni nie jeżdżone, wsiadam a tu tablica czarna, auto nie kręci, nie odpala. Wymieniłam aku na nowy, tablica była nadal czarna ale po chwili samochód odpalił i na tablicy wyświetlacz zaświecił się tak jak potrzeba. Wsiadłam w auto i jadąc słyszałam jakieś chlubotanie - szczególnie w zakrętach, potem zaparkowałam najeżdżając na krawężnik i widziałam jak spod auta dosłownie "Lała się" woda. Po kolejnych kilku deszczowych dniach zauważyłam wodę stojącą w schowku podłogi od strony kierowcy. Korzystając jeszcze z ciepłych dni, wysuszyłam auto. Teraz przyszły kolejne deszcze i ochłodzenie a w samochodzie znów pojawiła się woda. Ciężko teraz osuszyć wnętrze więc zbierałam ze schowka wodę ścierką na ile to było możliwe. Pewnego dnia wsiadam do auta i... tablica ciemna, auto nie kręci, nie odpala. Pomyślałam - padł nowy akumulator. Niestety okazało się, że akumulator jest dobry, bezpieczniki w skrzynce obok aku też, pod siedzeniem nazbierała się znów woda ale bezpieczniki też ok, pod kierownicą nie mogę znaleźć lub nie mam bezpieczników. Na klemie przez bezpieczniki prąd przepływa (sprawdzone metodą żarówki). Co robić? Bardzo proszę o pomoc.
Kilka miesięcy temu kupiłam scenik II z 2004r, 1,9dci. Akumulator widać było, że wymaga wymiany ale podładowałam i jeździłam kilka dni na nim. Po kilku dniach akumulator padł więc podładowałam ponownie i pojechałam zakupić nowy (mając w zamyśle wymienić na nowy jak ponownie padnie stary). Auto stało kilka deszczowych dni nie jeżdżone, wsiadam a tu tablica czarna, auto nie kręci, nie odpala. Wymieniłam aku na nowy, tablica była nadal czarna ale po chwili samochód odpalił i na tablicy wyświetlacz zaświecił się tak jak potrzeba. Wsiadłam w auto i jadąc słyszałam jakieś chlubotanie - szczególnie w zakrętach, potem zaparkowałam najeżdżając na krawężnik i widziałam jak spod auta dosłownie "Lała się" woda. Po kolejnych kilku deszczowych dniach zauważyłam wodę stojącą w schowku podłogi od strony kierowcy. Korzystając jeszcze z ciepłych dni, wysuszyłam auto. Teraz przyszły kolejne deszcze i ochłodzenie a w samochodzie znów pojawiła się woda. Ciężko teraz osuszyć wnętrze więc zbierałam ze schowka wodę ścierką na ile to było możliwe. Pewnego dnia wsiadam do auta i... tablica ciemna, auto nie kręci, nie odpala. Pomyślałam - padł nowy akumulator. Niestety okazało się, że akumulator jest dobry, bezpieczniki w skrzynce obok aku też, pod siedzeniem nazbierała się znów woda ale bezpieczniki też ok, pod kierownicą nie mogę znaleźć lub nie mam bezpieczników. Na klemie przez bezpieczniki prąd przepływa (sprawdzone metodą żarówki). Co robić? Bardzo proszę o pomoc.