Witam, jestem tu nowy i zarejestrowałem się tylko po to by założyć ten temat.
Jak w temacie, jeżdżę Polonezem Atu Plus 1.6 GSI rocznik 2001 i mam w nim dość dziwną usterkę, którą wykryłem w sobotę. Mianowicie w tamtym tygodniu mechanik wymienił w Poldku całą listwę wtryskową i zalecił jeździć przez jakiś czas na benzynie wraz ze środkiem czyszczącym wtryski aby w jakiś sposób je zakonserwować. Przejechałem przeszło 30 km i poza zwiększonymi obrotami(do około 1500, może wyżej, czyli tak jakby ssanie się włączyło, po 25 km jazdy(??)) nie zauważyłem większych problemów. Następnego dnia odpalił samochód bez problemów, włączyło się wymienione ssanie, wiadomo zimno było, silnik musiał się rozgrzać itd. więc uznałem że jest ok. Po jakimś czasie postanowiłem zajrzeć pod maskę a tu patrzę, że wskaźnik na akumulatorze krzyczy żebym doładował akumulator (akumulator Centra Futura, jak krzyczy doładuj, kontrolka jest czarna). Myślę sobie co jest, przecież nie powinno mieć to wpływu czy jadę na benzynie czy na gazie, ładowanie powinno być. Więc zrobiłem eksperyment i wróciłem do domu na gazie. Zaglądam pod maskę a kontrolka jest zielona, czyli akumulator jest naładowany. Co jest sobie myślę? Wziąłem miernik uniwersalny i postanowiłem sprawdzić jakie jest ładowanie na akumulatorze w zależności czy samochód pracuje na gazie czy na benzynie. Jakież było moje zdziwienie gdy na gazie ładowanie na akumulatorze miernik pokazywał 14,02-14,03 V a na benzynie pokazywał 0,00 V. Mierzyłem dwa razy, bo własnym oczom nie wierzyłem. Za każdym razem tak samo. Wprawdzie jak jeździłem na benzynie zapalił mi się dwa razy check engine, ale go olałem bo przecież wtryski są "nowe". Ale po wykryciu tej ciekawej usterki myślę, że komputer bada też cały układ elektroniczny sterowania silnikiem i podejrzewam że gdzieś w nim tkwi usterka. Dodam, że kontrolka ładowania słabo mi świeci na desce ale to jest problem diód w alternatorze.
W związku z tym mam pytanie. Czy ktoś miał podobny problem w Polonezie albo wie co może być przyczyną takiego stanu rzeczy??
PS. Mechanik stwierdził że mam do wymiany urządzenie mikroprocesorowe odpowiadające m. in. za przerywaną pracę wycieraczek więc ono odpada.
Jak w temacie, jeżdżę Polonezem Atu Plus 1.6 GSI rocznik 2001 i mam w nim dość dziwną usterkę, którą wykryłem w sobotę. Mianowicie w tamtym tygodniu mechanik wymienił w Poldku całą listwę wtryskową i zalecił jeździć przez jakiś czas na benzynie wraz ze środkiem czyszczącym wtryski aby w jakiś sposób je zakonserwować. Przejechałem przeszło 30 km i poza zwiększonymi obrotami(do około 1500, może wyżej, czyli tak jakby ssanie się włączyło, po 25 km jazdy(??)) nie zauważyłem większych problemów. Następnego dnia odpalił samochód bez problemów, włączyło się wymienione ssanie, wiadomo zimno było, silnik musiał się rozgrzać itd. więc uznałem że jest ok. Po jakimś czasie postanowiłem zajrzeć pod maskę a tu patrzę, że wskaźnik na akumulatorze krzyczy żebym doładował akumulator (akumulator Centra Futura, jak krzyczy doładuj, kontrolka jest czarna). Myślę sobie co jest, przecież nie powinno mieć to wpływu czy jadę na benzynie czy na gazie, ładowanie powinno być. Więc zrobiłem eksperyment i wróciłem do domu na gazie. Zaglądam pod maskę a kontrolka jest zielona, czyli akumulator jest naładowany. Co jest sobie myślę? Wziąłem miernik uniwersalny i postanowiłem sprawdzić jakie jest ładowanie na akumulatorze w zależności czy samochód pracuje na gazie czy na benzynie. Jakież było moje zdziwienie gdy na gazie ładowanie na akumulatorze miernik pokazywał 14,02-14,03 V a na benzynie pokazywał 0,00 V. Mierzyłem dwa razy, bo własnym oczom nie wierzyłem. Za każdym razem tak samo. Wprawdzie jak jeździłem na benzynie zapalił mi się dwa razy check engine, ale go olałem bo przecież wtryski są "nowe". Ale po wykryciu tej ciekawej usterki myślę, że komputer bada też cały układ elektroniczny sterowania silnikiem i podejrzewam że gdzieś w nim tkwi usterka. Dodam, że kontrolka ładowania słabo mi świeci na desce ale to jest problem diód w alternatorze.
W związku z tym mam pytanie. Czy ktoś miał podobny problem w Polonezie albo wie co może być przyczyną takiego stanu rzeczy??
PS. Mechanik stwierdził że mam do wymiany urządzenie mikroprocesorowe odpowiadające m. in. za przerywaną pracę wycieraczek więc ono odpada.