logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

FSO Polonez Atu Plus 1.6 GSI - brak ładowania na benzynie

Firewind 17 Lis 2014 15:25 1503 7
REKLAMA
  • #1 14140097
    Firewind
    Poziom 8  
    Witam, jestem tu nowy i zarejestrowałem się tylko po to by założyć ten temat.

    Jak w temacie, jeżdżę Polonezem Atu Plus 1.6 GSI rocznik 2001 i mam w nim dość dziwną usterkę, którą wykryłem w sobotę. Mianowicie w tamtym tygodniu mechanik wymienił w Poldku całą listwę wtryskową i zalecił jeździć przez jakiś czas na benzynie wraz ze środkiem czyszczącym wtryski aby w jakiś sposób je zakonserwować. Przejechałem przeszło 30 km i poza zwiększonymi obrotami(do około 1500, może wyżej, czyli tak jakby ssanie się włączyło, po 25 km jazdy(??)) nie zauważyłem większych problemów. Następnego dnia odpalił samochód bez problemów, włączyło się wymienione ssanie, wiadomo zimno było, silnik musiał się rozgrzać itd. więc uznałem że jest ok. Po jakimś czasie postanowiłem zajrzeć pod maskę a tu patrzę, że wskaźnik na akumulatorze krzyczy żebym doładował akumulator (akumulator Centra Futura, jak krzyczy doładuj, kontrolka jest czarna). Myślę sobie co jest, przecież nie powinno mieć to wpływu czy jadę na benzynie czy na gazie, ładowanie powinno być. Więc zrobiłem eksperyment i wróciłem do domu na gazie. Zaglądam pod maskę a kontrolka jest zielona, czyli akumulator jest naładowany. Co jest sobie myślę? Wziąłem miernik uniwersalny i postanowiłem sprawdzić jakie jest ładowanie na akumulatorze w zależności czy samochód pracuje na gazie czy na benzynie. Jakież było moje zdziwienie gdy na gazie ładowanie na akumulatorze miernik pokazywał 14,02-14,03 V a na benzynie pokazywał 0,00 V. Mierzyłem dwa razy, bo własnym oczom nie wierzyłem. Za każdym razem tak samo. Wprawdzie jak jeździłem na benzynie zapalił mi się dwa razy check engine, ale go olałem bo przecież wtryski są "nowe". Ale po wykryciu tej ciekawej usterki myślę, że komputer bada też cały układ elektroniczny sterowania silnikiem i podejrzewam że gdzieś w nim tkwi usterka. Dodam, że kontrolka ładowania słabo mi świeci na desce ale to jest problem diód w alternatorze.

    W związku z tym mam pytanie. Czy ktoś miał podobny problem w Polonezie albo wie co może być przyczyną takiego stanu rzeczy??

    PS. Mechanik stwierdził że mam do wymiany urządzenie mikroprocesorowe odpowiadające m. in. za przerywaną pracę wycieraczek więc ono odpada.
  • REKLAMA
  • #2 14140110
    janek1815
    Poziom 38  
    Jak na benzynie byłoby 0V jak piszesz to ten silnik by nie pracował. Zmierz napięcie na akumulatorze.
  • REKLAMA
  • #3 14140519
    Firewind
    Poziom 8  
    Jakbyś czytał dokładniej, to byś wiedział że właśnie tam mierzyłem. I były wyniki takie jak podałem. Za pierwszym razem było 14.02-14.03 oraz 14.12-14.14 na gazie a na benzynie w obu przypadkach było 0.00. Nie mam pojęcia co jest.
  • REKLAMA
  • #4 14140771
    janek1815
    Poziom 38  
    Firewind napisał:
    Jakbyś czytał dokładniej, to byś wiedział że właśnie tam mierzyłem.


    Zmierz jeszcze raz bo ten Twój pomiar jest psu o ..... Oczyść ładnie klemy. Zobacz połączenia na alternatorze przewodu idącego od akumulatora (przykręcony nakrętką M6 do alternatora)
    Jeśli pisałbyś o starym dieslu lub ciągniku to jeszcze bym uwierzył że działa bez napięcia. Niestety to benzyna i bez prądu nie ruszy. Aż dziw że Ci odpala jak jest zero na akumulatorze. Przyłóż się i zmierz jeszcze raz.
  • #5 14141191
    Firewind
    Poziom 8  
    Ale to co napisałeś nie ma sensu, bo alternator powinien ładować bez względu na to czy samochód pracuje na gazie czy na benzynie. W Poldku oba systemy zasilania mają osobne systemy elektroniczne, a skoro ładowanie na gazie jest a na benzynie nie ma, a reszta układu elektrycznego(no może poza wycieraczkami, ale wina urządzenia mikroprocesorowego) działa dobrze to moim zdaniem przyczyny należy szukać w systemie elektronicznym zasilania benzyną. Problem tylko, że nie mam pojęcia co to może być. Coś dosłownie zżera prąd. Ale w sumie po takim dystansie jaki przejechałem na benzynie(30 km) to na drugi dzień nie powinien w ogóle odpalić ani nawet rozrusznik drgnąć. A samochód odpalił jak gdyby nigdy nic. Klemy były czyszczone, w alternatorze mostek diodowy oraz regulator napięcia były wymieniane, więc tam bym usterki nie szukał.
  • #6 14141206
    janek1815
    Poziom 38  
    Pomyśl piszesz że napięcie na benzynie na akumulatorze = 0V. To jakim cudem on działa i odpala?
  • REKLAMA
  • #7 14141209
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Firewind napisał:
    Coś dosłownie zżera prąd. Ale w sumie po takim dystansie jaki przejechałem na benzynie(30 km) to na drugi dzień nie powinien w ogóle odpalić ani nawet rozrusznik drgnąć. A samochód odpalił jak gdyby nigdy nic.

    I nie dało ci to do myślenia? Co ty wąchasz?
  • #8 14141437
    Firewind
    Poziom 8  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Firewind napisał:
    Coś dosłownie zżera prąd. Ale w sumie po takim dystansie jaki przejechałem na benzynie(30 km) to na drugi dzień nie powinien w ogóle odpalić ani nawet rozrusznik drgnąć. A samochód odpalił jak gdyby nigdy nic.

    I nie dało ci to do myślenia? Co ty wąchasz?


    Oświeć mnie, bo jakoś nic mi do głowy nie przychodzi.
REKLAMA