Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Grzejnik łazienkowy. Zalecenia administracji

golsar 19 Lis 2014 13:05 6789 7
  • #1 19 Lis 2014 13:05
    golsar
    Poziom 9  

    Grzejnik łazienkowy. Zalecenia administracji Witam forumowiczów.
    Zwracam sie do Was z pytaniem i ewentualnie prosbą o pomoc w sprawie zamontowanego w łazience grzejnika. Kilka lat temu wymieniłem stary grzejnik żeliwny na grzejnik drabinkowy, podłączając go jak na rysunku. Do zakończenia zeszłego sezonu grzewczego grzejnik sprawował sie bardzo dobrze, problemy rozpoczęły sie w zeszłym miesiącu kiedy to rozpoczał sie sezon grzewczy. Pomimo odpowietrzenia, grzejnik jest całkowicie zimny (nie ma odpowiedniej cyrkulacji wody). Mieszkam na 8 piętrze (ostatnie pietro w bloku z wielkiej płyty). Kiedys był to układ otwarty z naczyniem wzbiorczym. kilkanascie lat temu społdzielnia dokonała przeróbki układu na układ zamknięty, równoczesnie instalując na ostatnich grzejnikach w pionie samoczynne odpowietrzniki. Zgłosiłem problem zimniego grzejnika do administracji, lecz oni twierdzili że to wina tego iż "na zewnątrz temperatura w dzień jest powyżej 15 stopni i wymiennik ciepła się wyłącza. Jak temperatura spadnie i wymiennik będzie pracował cały czas to bedzie OK". W związku z ustabilizowaniem się temperatury w dniu wczorajszym wezwałem po raz kolejny komisję ze spółdzielni która przysłała mi dzisiaj pismo w którym stwierdzają ".......nieprawidłowe wykonanie instalacji grzejnika. Grzejnik należy podłączyć do pionu za pomoca gałazek ułozonych z odpowiednim spadkiem. Pion zasilajacy nalezy wyprowadzić na wysokosc ok. 0,5m nad górną krawędź i zakończyć zaworem odpowietrzającym." (na rysunku na kolor fioletowy zaznaczyłem dwa odpowietrzniki. Ten umieszczony bezposrednio na grzejniku po lewej stronie jest odpowietrznikiem ręcznym, ten po prawej stronie grzejnika jest odpowietrznikiem automatycznym zamonowanym na 40 cm rurce).
    Czy w/g Was moje podłączenie jest nieprawidłowe, skoro przez kilka lat grzejnik działał? Jeżeli obecny sposób podłączenia grzejnika jes poprawny to podpowiedzcie mi na co mógłbym sie powołać w rozmowach ze spółdzielnią abym ich przekonał do swoich racji. Dodam jeszcze iż spółdzielnia w całym pionie łazienkowym wymianiła wszytkie zawory termostatyczne na zwykła zawory bez żanej regulacji i usunęła kryzy twierdzac że w pionach ze zwykłymi zaworami nie stosuje sie kryz. https://obrazki.elektroda.pl/2177787700_1416398457.jpg

    0 7
  • #2 20 Lis 2014 14:46
    Zbigniew Rusek
    Poziom 33  

    Ja myślę, że podłączenie na rysunku z prawej strony jest nieco lepsze (zmniejsza prawdopodobieństwo zapowietrzenia grzejnika), ale i tak nie idealne. Najlepsze byłoby podłączenie tego grzejnika "na krzyż" a przynajmniej tak, by gałązka zasilająca była podłączona do górnego króćca grzejnika. Czyli zrobić tak: W stosunku do podłączenia na rysunku po prawej stronie powrót zostawić tak, jak jest, natomiast zasilanie doprowadzić gałązką do górnego przyłącza grzejnika (od prawej) - będzie wtedy "na krzyż" a odpowietrzniki - jak jest na rysunku. Podłączenie zasilania na dole może spowodować problemy z cyrkulacją w grzejniki, jeśli jest to ostatnie piętro.

    0
  • #3 04 Maj 2016 13:22
    ivan drago
    Poziom 9  

    Odgrzebuję temat bo również mieszkam na ostatnim (czwartym) piętrze w bloku i mam zamiar zmodyfikować podłączenie kaloryfera w łazience na wzór rysunku zamieszczonego w pierwszym poście, sposób przedstawiony PO LEWEJ. Chcę wstawić wysoki grzejnik drabinkowy a na jego szczycie automatyczny odpowietrznik. Będę więc odpowietrzał cały pion swoim kaloryferem. Wiem, że tak nie jest idealnie, ale będzie bardziej estetycznie, bo odpada mi osobna rurka do odpowietrznika, która musiałaby iść równoległe do grzejnika na wysokość ponad 2 metry. Obecnie mam zawór i zepsuty odpowietrznik na szczycie pionu (kończy się metr od podłogi) oraz stary, żeliwny kaloryfer poziomy. Po sezonie grzewczym odpowietrzyłem instalację odkręcając zawór i było bardzo niewiele powietrza - krótki syk i poszła woda. Widać więc, że instalacja nie ma tendencji do zapowietrzania się. Tym bardziej skłaniam się do rozwiązania bez osobnej rurki odpowietrzającej. To łazienka, więc zawór termostatyczny rzadko kiedy będzie zamknięty, zresztą mogę odpowietrzać "ręcznie" co jakiś czas przekręcając go na max. Monter oczywiście odradzał, a co Wy myślicie? Aby jeszcze bardziej ograniczyć ilość rur myślałem o podłączeniu kaloryfera zaworem z rurką zanurzeniową, czyli zawór 4-drogowy np. Herz VUA. Domyślam się, że przy takim fikuśnym podłączeniu kaloryfer może mieć mniejszą wydajność, ale to mi nie przeszkadza bo kaloryfer będzie duży (z 600-700 W) a łazienka jest mała (4 m2) i generalnie "ciepła".

    0
  • #4 14 Maj 2016 08:21
    501toyota
    Poziom 15  

    golsar napisał:
    ...


    Odwieczny problem mieszkających na ostatnim pietrze.

    Wg mnie - po pierwsze likwidacja kryz, zaburzyła przepływy w instalacji. Woda nie jest wyregulowana a co za tym idzie, im niżej mieszkanie tym cieplej a im wyższe mieszkanie tym zimniej bo przepływ czynnika na najwyższym piętrze jest słaby a tym samym masz dostarczane mniej ciepła. Zależy też dużo od budowy samej instalacji i rozdziału. Nieważne z resztą dla zwykłego użytkownika - ma grzać w każdym bądź razie :D

    Teraz nie grzeje. Co masz zrobić ?? Zamiast wymieniać się pismami i wpuszczać pielgrzymki do mieszkania, zacznij działać sam. Prawdopodobnie zapowietrzył Ci się układ - potrzebna pełna moc pompy by przepchało ten pęcherz powietrza gdzie indziej (komuś innemu) lub zlikwidować poduszkę powietrzną samemu. Możesz układowi pomóc tzn. sam odpowietrzyć, popuszczając na zaworze/śrubunku przy grzejniku - będzie leciała woda ale będziesz robił miejsce na nową wodę i jeżeli jest pęcherz, to wyleci przez ten śrubunek. Czasem wyleci pół wiaderka czasem więcej.
    Najlepiej jak uruchomią sezon grzewczy (wtedy dają czasowo pełną moc pompy) - Ty w tym dniu lub dzień później bądź przygotowany do działania. Jeśli się na tym nie znasz i nie wiesz co robić, wezwij kumatego. Jest to operacja na otwartym organizmie bo nie zakręcasz ani nie odcinasz pionu ani gałązki.
    A przy następnym montażu grzejnika, zastosuj taki odpowietrznik ręczny - odkręcasz i leci woda - wtedy na nim odlejesz wiadro i po krzyku.

    Ten sposób podłączenia grzejnika, który podałeś nie ma znaczenia gdy układ jest mało zapowietrzony tzn. gdy tam jest mało powietrza, pompa przeciska ten pęcherz i gdzieś wyleci. Sytuacja zmienia się gdy taki pęcherz zrobił poduszkę powietrzną. Wtedy ani ten po prawej ani ten po lewej schemat nie pomorze - tylko ręczne upuszczenie wody pomaga.

    Takie poduszki robią się gdy jest gdzieś awaria/przeróbka instalacji w sezonie. Zamrażają gałązkę lub inne odejście od pionu. Robią co mają robić i puszczają obieg. Wtedy to powietrze, które wpuścili do układu gdzieś musi uciec. Gdy jest go dużo, osadza się w drabinkowcach, lub na ostatnich pionach i wtedy ten schemat po prawej jest właśnie nieprawidłowy bo w tej osobnej rurze, woda wypełnia ją w całości i nie ma ciśnienia by przepchać powietrze w całości do automatu, który z kolei nie przepuści nic bo blokuje go woda zamiast powietrza...Trzeba ręcznie popuścić.

    Zakładam, że odpowietrznik się nie zaciął bo te automaty mają tendencję do blokowania się - tłoczek się zaklinuje i wtedy pomaga tylko ręczna ingerencja :|
    Tłoczek w automacie może się zablokować na dole lub na górze - wtedy albo nie przepuści powietrza albo przepuści wodę (cieknie cały czas - wtedy zakręcasz nakrętkę u górze tyle, że nie masz wtedy odpowietrznika)...





    Dodano po 21 [minuty]:

    ivan drago napisał:
    Odgrzebuję temat bo również mieszkam na ostatnim (czwartym) piętrze w bloku i mam zamiar zmodyfikować podłączenie kaloryfera w łazience na wzór rysunku zamieszczonego w pierwszym poście, sposób przedstawiony PO LEWEJ. Chcę wstawić wysoki grzejnik drabinkowy a na jego szczycie automatyczny odpowietrznik. Będę więc odpowietrzał cały pion swoim kaloryferem. Wiem, że tak nie jest idealnie, ale będzie bardziej estetycznie, bo odpada mi osobna rurka do odpowietrznika, która musiałaby iść równoległe do grzejnika na wysokość ponad 2 metry. Obecnie mam zawór i zepsuty odpowietrznik na szczycie pionu (kończy się metr od podłogi) oraz stary, żeliwny kaloryfer poziomy. Po sezonie grzewczym odpowietrzyłem instalację odkręcając zawór i było bardzo niewiele powietrza - krótki syk i poszła woda. Widać więc, że instalacja nie ma tendencji do zapowietrzania się. Tym bardziej skłaniam się do rozwiązania bez osobnej rurki odpowietrzającej. To łazienka, więc zawór termostatyczny rzadko kiedy będzie zamknięty, zresztą mogę odpowietrzać "ręcznie" co jakiś czas przekręcając go na max. Monter oczywiście odradzał, a co Wy myślicie? Aby jeszcze bardziej ograniczyć ilość rur myślałem o podłączeniu kaloryfera zaworem z rurką zanurzeniową, czyli zawór 4-drogowy np. Herz VUA. Domyślam się, że przy takim fikuśnym podłączeniu kaloryfer może mieć mniejszą wydajność, ale to mi nie przeszkadza bo kaloryfer będzie duży (z 600-700 W) a łazienka jest mała (4 m2) i generalnie "ciepła".


    Cokolwiek robisz w instalacji, planuj tak byś później nie miał kłopotów z serwisowaniem tego. A odnosząc to do Twojej sytuacji:
    - ten po lewej schemat jest jak najbardziej prawidłowy, a w połączeniu z ręcznym odpowietrznikiem, daję przewagę nad tym schematem po prawej
    - jak najbardziej odpowietrznik ręczny na drabince czy grzejniku w łazience (jest lepszy niż automat - zimny grzejnik, odkręcasz i się odpowietrza. Automat lubi się zaciąć a skoro piszesz, że instalacja nie ma tendencji do zapowietrzania się, tym bardziej wybrałbym ręczny
    - pod drabinką lub grzejnikiem zastosuj zawory odcinające (najlepiej grzejnikowe - zakręcane na imbusy) - jak będziesz cokolwiek robił później, odetniesz sobie je i przerabiasz instalację bez łaski kogokolwiek
    - głowice w łazience nie są niezbędne - wystarczy kryza+zawór termostatyczny (ten z iglicą). Ciepła w łazience nigdy za dużo - będzie mniej wilgotniej i lepszy klimat. Awaryjnie (przy totalnym ukropie) możesz przykryzować na tych zaworach grzejnikowych, odcinających (imbus)

    1
  • #5 11 Sie 2016 07:57
    ivan drago
    Poziom 9  

    Prawie postanowione jak będę robił instalację, ale uprzejmie proszę o weryfikację moich planów. Dla przypomnienia moja sytuacja: Mieszkam na ostatnim piętrze w bloku. Z podłogi wystają mi dwie rurki 1/2 cala zakończone zaworami kulowymi. Te rurki to obcięte piony zasilania i powrotu, więc muszę tak wykombinować instalację, aby odpowietrzać pion w całym bloku. Wymyśliłem, aby wszystko robić PEXem, samodzielnie na skręcane złączki. Nie chcę kuć ściany, więc aby rurki nie szpeciły mi łazienki częściowo poprowadzę je za kaloryferem. Czy poniższy projekt jest prawidłowy? Coś zmienić, ulepszyć, zoptymalizować?
    Grzejnik łazienkowy. Zalecenia administracji
    Czy koniecznie trzeba łączyć na krzyż? Grzejnik ma 550W a łazienka jest ciepła, 4 m², więc moc kilkanaście % większa niż potrzeba. Bo nie ukrywam, że łatwiej i ładniej byłoby zrobić zasilanie z góry z prawej i powrót też z prawej, dołem.

    0
  • #6 11 Sie 2016 14:42
    Zbigniew Rusek
    Poziom 33  

    Podłączenie na krzyż jest zawsze lepsze.

    0
  • #7 25 Sie 2016 11:13
    ivan drago
    Poziom 9  

    No dobra, kaloryfer zainstalowany według przedstawionego wcześniej schematu, wszystko samodzielnie na skręcanego PEXa. Woda puszczona, nic nie cieknie. Ale ponieważ robiłem takie coś pierwszy raz w życiu i złączki są skręcane a nie zagniatane, to obawiam się, czy kiedy przyjdzie sezon grzewczy coś tam się nie rozszczelni i zaleje mi mieszkanie akurat kiedy będę w pracy. Stąd moje pytanie: Czy ciśnienie w instalacji jest takie samo zarówno latem jak i w sezonie grzewczym? Mam przy podłodze zawory kulowe. Może lepiej byłoby je teraz zamknąć i otworzyć dopiero w sezonie grzewczym, żeby ciepło poszło na kaloryfer pod moją kontrolą? Bo moja spółdzielnia puszcza ciepło na kaloryfery bez ostrzeżenia, więc jak kogoś nie ma akurat w domu a trafi się przeciek to ma zalaną podłogę. Z drugiej strony jak zamknę te zawory kulowe to zamykam również odpowietrzenie całego pionu.

    0
  • #8 25 Sie 2016 14:45
    Zbigniew Rusek
    Poziom 33  

    1. Może być jeszcze "dobijana" instalacja przy rozpoczynaniu sezonu, więc ciśnienie może wzrosnąć.
    2. W czasie pracy C.O. pracują pompy, więc ciśnienie wzrośnie (na rurociągu zasilającym).

    2