Synowi znowu padło Volvo. V40. 1.8l 122 km. 1999 rok. Juz ktores...
Na skrzyzowaniu zgasło. Podczas proby startu, rozrusznik nic nie ruszyl. Po dodaniu extra aku, poszedl dymek z rozrusznika. Dał spokój Po rozebraniu gory silnika, okazalo sie ze :
Pasek rozrzadu jest caly
Gorna (nie znam nazwy) zebatka z tym co popycha zawory, zgubila 2 z 3 srob. Olej silnikowy tedy wyplywal.
Czyli cos jest tu nie tak/. Sprobuje umiescic zdjecie.
Czy warto z tym walczyc? Miedzy zebatka a ta reszta siedzi malutki zaworek. Brak mu sprezynki.
Co uwazacie?
Na skrzyzowaniu zgasło. Podczas proby startu, rozrusznik nic nie ruszyl. Po dodaniu extra aku, poszedl dymek z rozrusznika. Dał spokój Po rozebraniu gory silnika, okazalo sie ze :
Pasek rozrzadu jest caly
Gorna (nie znam nazwy) zebatka z tym co popycha zawory, zgubila 2 z 3 srob. Olej silnikowy tedy wyplywal.
Czyli cos jest tu nie tak/. Sprobuje umiescic zdjecie.
Czy warto z tym walczyc? Miedzy zebatka a ta reszta siedzi malutki zaworek. Brak mu sprezynki.
Co uwazacie?
Moderowany przez Przemo9826: