Witam.
Mam problem z moim Mondeo. Przekopałem prawie cały internet i odwiedziłem wielu mechaników, niestety nie znalazłem nic co rozwiązuje mój problem. Może od początku... Kupiłem samochód dwa lata temu. Mondeo 2.0 Tddi 115KM. Chciałem uniknąć problemów z układem cr jednak... wjeździłem się w auto, z dołu słaby, po przekroczeniu 2 tysięcy obrotów auto dostaje kopa i się zbiera. Długo nie kombinowałem z tym fantem bo czytając fora wszyscy piszą że ten typ tak ma. Dobrze, może i ma ale jak wyjeżdżam ze skrzyżowania i nagle pojawia się sytuacja że muszę uciekać, czekam aż się wkręci na 2 tys obr i "jakoś" jedzie. Ze względów bezpieczeństwa udałem się na zmianę programu w celu poprawienia dołu (GCS Tuning). Seria wyszła 116KM/280Nm ( czyli ok) ale Heko sam stwierdził że z tym dołem coś jest nie tak. Została wrzucona mapa i wyszło 135KM/333Nm. Niby fajnie ale dawki największe jakie są akceptowalne a dymu nie ma i dół nadal taki mułowaty. Turbo bez zmiennej geometrii dmucha wg mapsensora po ok 235kPA, zresztą jest nowe ( sam zmieniałem korasa). Pierwsze podejrzenia padły na wtryski , sprawdzone, wyszły ok. przepływomierza brak, egr zaślepiony. Dysponuje interfejsem elm i programem forscan. Podmieniałem mapsensory, bez zmian. Najlepsze że skończyłbym już tą nierówną walkę ale kontrolując doładowanie na komputerze zaczęły wyskakiwać śmieszne liczby typu hamując silnikiem doładowanie jest na poziomie 0,8 bara. Stracił moc tak że 100km/h ledwo osiągalne. Po zgaszeniu-odpaleniu pojawił się dym. bieg 4, 1 tys obrotów i WOT, za mną zasłona dymna do 2 tys obr gdzie turbo już dmucha. Teraz gwoźdź programu, pompa vp44 zregenerowana w diesel technika bo wszyscy stawiali na pompę i grzebane było w sterowniku. po włożeniu ciut lepiej lecz nadal słaby dół, od czasu do czasu zauważalny bączek w okolicach 1700 obr/min. Pompka podająca sprawdzona, podaje 0,9 bara na filtr paliwa. Zapowietrzenie nie wchodzi w grę bo zrobione zasilanie z bańki 5l z kabiny. Wszystkie czujniki ok ( zresztą nie ma ich za wiele co mnie dodatkowo denerwuje), 3 potencjometry gazu również. Nie wiem czy łączyć to ale ostatnio zauważyłem migotanie wszelakiego oświetlenia (ładowanie połączone z pcm) i hamując silnikiem na V biegu do 1 tys obr silnik sam podnosi obroty na ok. 1,5 tys.( jakby tempomat był cały czas włączony). Po zmianie pompy wtryskowej ciężej pali, faluje i kopci na biało na zimno. Ciekawy jest również fakt że ostatnio znajomy dał mi się przejechać mondeem tddi 90KM i co najlepsze że z dołu idzie bardzo dobrze. Pomóżcie bo już straciłem pomysły gdzie szukać. Dziękuję za rady typu "Polecam sprzedać auto". Przepraszam za taką epopeję ale pewnie i tak o czymś zapomniałem
Pozdrawiam Krzysiek
Mam problem z moim Mondeo. Przekopałem prawie cały internet i odwiedziłem wielu mechaników, niestety nie znalazłem nic co rozwiązuje mój problem. Może od początku... Kupiłem samochód dwa lata temu. Mondeo 2.0 Tddi 115KM. Chciałem uniknąć problemów z układem cr jednak... wjeździłem się w auto, z dołu słaby, po przekroczeniu 2 tysięcy obrotów auto dostaje kopa i się zbiera. Długo nie kombinowałem z tym fantem bo czytając fora wszyscy piszą że ten typ tak ma. Dobrze, może i ma ale jak wyjeżdżam ze skrzyżowania i nagle pojawia się sytuacja że muszę uciekać, czekam aż się wkręci na 2 tys obr i "jakoś" jedzie. Ze względów bezpieczeństwa udałem się na zmianę programu w celu poprawienia dołu (GCS Tuning). Seria wyszła 116KM/280Nm ( czyli ok) ale Heko sam stwierdził że z tym dołem coś jest nie tak. Została wrzucona mapa i wyszło 135KM/333Nm. Niby fajnie ale dawki największe jakie są akceptowalne a dymu nie ma i dół nadal taki mułowaty. Turbo bez zmiennej geometrii dmucha wg mapsensora po ok 235kPA, zresztą jest nowe ( sam zmieniałem korasa). Pierwsze podejrzenia padły na wtryski , sprawdzone, wyszły ok. przepływomierza brak, egr zaślepiony. Dysponuje interfejsem elm i programem forscan. Podmieniałem mapsensory, bez zmian. Najlepsze że skończyłbym już tą nierówną walkę ale kontrolując doładowanie na komputerze zaczęły wyskakiwać śmieszne liczby typu hamując silnikiem doładowanie jest na poziomie 0,8 bara. Stracił moc tak że 100km/h ledwo osiągalne. Po zgaszeniu-odpaleniu pojawił się dym. bieg 4, 1 tys obrotów i WOT, za mną zasłona dymna do 2 tys obr gdzie turbo już dmucha. Teraz gwoźdź programu, pompa vp44 zregenerowana w diesel technika bo wszyscy stawiali na pompę i grzebane było w sterowniku. po włożeniu ciut lepiej lecz nadal słaby dół, od czasu do czasu zauważalny bączek w okolicach 1700 obr/min. Pompka podająca sprawdzona, podaje 0,9 bara na filtr paliwa. Zapowietrzenie nie wchodzi w grę bo zrobione zasilanie z bańki 5l z kabiny. Wszystkie czujniki ok ( zresztą nie ma ich za wiele co mnie dodatkowo denerwuje), 3 potencjometry gazu również. Nie wiem czy łączyć to ale ostatnio zauważyłem migotanie wszelakiego oświetlenia (ładowanie połączone z pcm) i hamując silnikiem na V biegu do 1 tys obr silnik sam podnosi obroty na ok. 1,5 tys.( jakby tempomat był cały czas włączony). Po zmianie pompy wtryskowej ciężej pali, faluje i kopci na biało na zimno. Ciekawy jest również fakt że ostatnio znajomy dał mi się przejechać mondeem tddi 90KM i co najlepsze że z dołu idzie bardzo dobrze. Pomóżcie bo już straciłem pomysły gdzie szukać. Dziękuję za rady typu "Polecam sprzedać auto". Przepraszam za taką epopeję ale pewnie i tak o czymś zapomniałem
Pozdrawiam Krzysiek