Wprawdzie tmf już opisał dokładnie, ale ja dodam:
goldcap napisał: Witam!
Ostatnio tak przeglądałem strony tych dwóch gości i znalazłem dwie wykluczające się informacje ...
Wcale się nie wykluczają
Rysunki które pokazałeś z mojego artykułu, dotyczą pinu reset, który ma ten wyjątek, że ma inną budowę wewnętrzną niż inne pozostałe sygnałowe. Przede wszystkim brakuje mu diod zabezpieczających z powodów opisanym w artykule.
Mirek natomiast pokazał podłączenie do pinu, który takowe diody posiada. Dlatego w takim przypadku diody te wystarczą by zabezpieczyć pin mikrokontrolera przed zjawiskiem opisany w notach Atmela, a które przedstawiłem w artykule.
Intencją Mirka było w tym wypadku polemizowanie z moim artykułem lecz niestety, jako że elektronikiem nie jest, nie docenia pewnych zjawisk, które występują w trakcie zwierania kondensatora przyciskiem, co pokazałem na filmie i warto to zapamiętać.
Z drugiej strony w pewnych sytuacjach można sobie pozwolić na kompromisy, więc niestosowanie rezystora zmniejszającego prąd rozładowania kondensatora można dopuścić, gdy te zakłócenia nie mają dla danego urządzenia znaczenia, a pin mikrokontrolera posiada diody zabezpieczające.
Ale to powinien być świadomy wybór do konkretnego projektu, a nie ogólna zasada jak przedstawia to Mirek.
Należy także pamiętać, że niezależnie od diod, to prąd zwarcia kondensatora indukuje zakłócenia.
Poza tym, artykuł dotyczy drgań styków ... większość myśli o przyciskach, a zapomina o tym, że istnieją jeszcze kontaktrony, które często początkujący (i nie tylko) wykorzystują np. do obrotomierzy eliminując drgania styków kondensatorami, a to już zakłócenie za zakłóceniem.
I generalna uwaga - nie wierz nikomu - także mnie
Obdarzaj natomiast wiarą to, co piszą producenci w dokumentacji, a zawsze na tym dobrze wyjdziesz
Fredy napisał: Oczywiście , dodanie tego rezystora niczego nie pogorszy, jęsli ma się miejsce i ten reset ma być wciskany tysiące razy to można go dać.
I tym się różni projektant od projektanta i stopień awaryjności ich urządzeń
Nie oznacza to jednak, że ja kompromisów nie stosuję - wręcz przeciwnie. Jeżeli to ma być urządzenia na zamówienie, to rezystory się znajdą zawsze, by minimalizować ryzyko uszkodzenia. Jeżeli to urządzenie hobbystyczne i dla mnie, to mogę sobie pozwolić na nieco więcej kompromisów.
Jednakże należy rozróżnić artykuł ogólny dla początkujących wyjaśniający pewne zjawiska, od konkretnego projektu, w którym doświadczony elektronik stosuje przeróżne kompromisy w celu osiągnięcia zamierzonego efektu. Po lekturze artykułu początkujący ma rozumieć gdzie powstaje problem i co jest jego przyczyną, a co skutkiem. To czy zastosuje w swoim projekcie takie, czy inne rozwiązanie jest już tylko jego decyzją ... mam nadzieję, że świadomą
Na koniec zacytuję:
tmf napisał: Drgania można eliminować programowo.
i problemu zakłóceń nie będzie
