Witam. Mam problem z Citroenem c3 1.4 HDI z 2003 roku. Auto na początku chodziło bez problemu. Pewnego dnia wyjechałem normalnie z domu do kumpla gdy chciałem wracać auto najpierw zaczęło kręcić jakby padł aku a potem zero reakcji. Kontrolki nie przygasły zero odzewu na rozruszniku jakby prąd nie dochodził. Auto na pycha odpaliło bez problemu wszystko działało. Sprawdziłem aku jest dobre ładowanie ma. Rozrusznik wykręcony i sprawdzony w stanie bdb. Wyczyściłem końcówki kabli które dochodzą do rozrusznika przy okazji masy na które się napotkałem. Przeczytałem też gdzieś o bezpieczniku na wszelki wypadek sprawdziłem wszystkie, oczywiście wszystkie dobre. Brak żadnego błędu na kontrolkach, kostka za stacyjką ok. Brak mi pomysłów a auto nie odpala. Pomrzecie?