Problem polega na tym, że gdy włączę pracę przerywaną, wycieraczki machną z dziesięć razy i koniec. Muszę włączyć na chwilę pracę ciągłą wycieraczek na najszybszych obrotach i ponownie wrócić do pracy przerywanej - wtedy już działają. Nieraz machną dwa razy, nieraz 10 a potrafią nawet i przez kilka minut pomachać
, ale zawsze znajdzie się taki moment, że wrócą do pozycji wyjściowej i już nie ruszą. Jeżeli jest włączony inny tryb pracy - działają bez zarzutu. Czy problem leży w sterowaniu, czy może coś z dźwigienką w tej pozycji?