Zastanawiam się czy warto kupić sobie żarówki, które dają jaśniejsze i dłuższe światło jak np. osram night breaker? Chciałabym żeby jeździło mi się bardziej komfortowo, ponieważ teraz ciągle mam wrażenie, że światła słabo świecą. Byłam u mechanika znajomego i polecał mi właśnie takie specjalne żarówki, ale koszt jest, więc postanowiłam zasięgnąć opinii większej ilości osób - czy to się opłaca? Dodam, że często w weekendy robię ponad 400 km i poza miastem, więc właściwie to przemawia chyba za takim typem oświetlenia. Będę wdzięczna za rady:)