Witam
Objawiło się to teraz gdy przyszedł mróz. Kilkakrotnie wkładałem kluczyk i po przekręceniu stacyjki nie było żadnej reakcji, jakby w ogóle nie było akumulatora.
Dopiero za którymś razem nagle kontrolki się pojawiły, auto odpaliło.
Spotkał się ktoś z takim problemem? Co radzicie, wymienić kostkę stacyjki, czy przeczyścić jakieś styki wystarczy.
Dodam, że od tego lata zdarzały mi się jeszcze takie objawy, że od czasu do czasu po przekręceniu stacyjki resetował mi się komp pokładowy (uniwersalny UKP Telwis w miejsce zegara fabrycznego). Tracił ustawienia zegarek i dane od tankowania do tankowania. Główne ustawienia kompa pozostawały. Dodam, że podłączony jest on do kostki zegara fabrycznego więc zasilanie idzie od stacyjki.
Objawiło się to teraz gdy przyszedł mróz. Kilkakrotnie wkładałem kluczyk i po przekręceniu stacyjki nie było żadnej reakcji, jakby w ogóle nie było akumulatora.
Dopiero za którymś razem nagle kontrolki się pojawiły, auto odpaliło.
Spotkał się ktoś z takim problemem? Co radzicie, wymienić kostkę stacyjki, czy przeczyścić jakieś styki wystarczy.
Dodam, że od tego lata zdarzały mi się jeszcze takie objawy, że od czasu do czasu po przekręceniu stacyjki resetował mi się komp pokładowy (uniwersalny UKP Telwis w miejsce zegara fabrycznego). Tracił ustawienia zegarek i dane od tankowania do tankowania. Główne ustawienia kompa pozostawały. Dodam, że podłączony jest on do kostki zegara fabrycznego więc zasilanie idzie od stacyjki.