logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

ATMEGA8 - Zasilanie atmegi ze stabilizatora, pytanie o kondensatory filtrujace

kragg5 30 Lis 2014 22:37 972 4
REKLAMA
  • #1 14180743
    kragg5
    Poziom 1  
    Witam
    Po wytrawieniu i polutawaniu prawie calej płytki zorientowałem się, że ścieżka zasilania atmegi oraz mostka i innych urządzeń wychodzi przed kondensatorami filtrującymi, bezpośrednio ze stabilizatora.
    Czy jest to duży błąd? Moze kondesatory te zadziałają, gdyż są umieszczone, ale dalej.
    Załączam obrazek poglądowy
    ATMEGA8 - Zasilanie atmegi ze stabilizatora, pytanie o kondensatory filtrujace
  • REKLAMA
  • #2 14180792
    mawi2
    Poziom 26  
    Eelktrolit - nie ma sprawy będzie działał prawidłowo. Natomiast 100nF - jest kondensatorem eliminującym zakłócenia. Zaleca się go instalować zawsze przy nodze zasilającej układu scalonego, czyli zawsze najbliżej Vcc. Czy zadziała? Jeśli układ będzie pracował w normalnych warunkach, czyli np w domu a nie w przemyśle i zastosujesz dobry transformator to nie będzie problemów.
  • REKLAMA
  • #3 14180936
    Fredy
    Poziom 27  
    Jest duże grono tu obecnych elektroników, którzy w ogóle podważają sens elektrolita na wyjściu stabilizatora liniowego.
    Osobiście go zawsze stosuje, ale fakt że inni tego elektrolita w ogóle nie dają i to jakoś tam działa powinien Cie uspokoić.
    Na pewno ważniejsze są te 100n przy każdym układzie.
    Ten elektrolit byłby bardziej pozyteczny na końcach ścieżek, szczególnie w okolicach układów bardziej prądożernych i pracujących impulsowo.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #4 14180955
    excray
    Poziom 41  
    Elektrolity są zawsze potrzebne. Sam scalak z kondensatorem 100nF potrafi stworzyć obwód rezonansowy i na zasilaniu powstaje "dzwonienie" i taki elektrolit z paskudnie dużym (wzgledem kondensatora 100nF) ESR świetnie tłumi takie właśnie efekty na liniach zasilających. Co do meritum sprawy to nie jest to jakiś bardzo paskudny błąd niemniej pomiary laboratoryjne (gdyby ktoś takowe przeprowadził) wyszłyby gorzej, a w życiu codziennym z pewnością będzie działać.
REKLAMA