Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Specjalistyczne dyski twarde dla systemów monitoringu od WD

gulson 03 Gru 2014 18:35 20013 74
  • #31
    ilmenauer
    Poziom 14  
    Tego twierdzenia nie rozumiem:
    "Mogą zapisać obraz z maksymalnie 32 kamer HD naraz."
    Według mojej wiedzy, dysk ma interfejs SATA, SCSI, USB czy inny i jest mu wszystko jedno skąd (pośrednio) otrzymuje dane.
    32 kamery HD również nie przekładają się na transfer, bo mogą produkować kilka do kilkudziesięciu klatek na sekundę.
    Proszę o wyjaśnienie, czy to stwierdzenie to zakamuflowany maksymalny transfer zapisu czy nowomowa marketingowa?
  • OptexOptex
  • #32
    rdt
    Poziom 25  
    Witam
    Otóż u mnie w firmie od jakiegoś czasu używam wd purple, ale przedtem były dyski wd red a jeszcze przedtem wd green.
    WD green padały jak muchy w rejestratorach pewnego koreańskiego producenta
    Działo się tak aż do momentu, kiedy to niezgodnie z instrukcją zaczęliśmy mocować mocować normalnie tzn elektroniką do dołu, a nie "do góry nogami".
    Oczywiście nadal się zdarzyło że jakiś dysk padł ale duuużo rzadziej.
  • #33
    szymon122
    Poziom 38  
    rdt napisał:
    niezgodnie z instrukcją

    Dysku czy rejestratora?

    Wg mnie jeśli dysk pracuje cały czas w takich samych warunkach, bez jakiś skoków temperatury czy wibracji to może przetrwać wiele lat, sam mam dyski ze starych serwerów, co prawda tylko 10 giga ale ma 14 lat i nadal działa, przez sporą część pracował 24/7.
  • #34
    rdt
    Poziom 25  
    rejestratora -konsultowaliśmy się z dystrybutorem i ich zdaniem nie miało to znaczenia , a praktyka pokazała inaczej
  • OptexOptex
  • #35
    Tarnus
    Poziom 20  
    gosp napisał:
    Witam
    ...
    dyski seagate z serii : U5 i U6 (od 8 do 40 GB) np ST340810A (takie z czarną ochronną gumą).
    ...
    Nawet ówczesne SCSI były częściej wymieniane.


    1. Sądząc po pojemnościach jakie podałeś, to było chyba jakieś minimum 10 lat temu :-)

    2. SCSI dyski nie znajdowały się w rejestratorach, chyba że to były rejestratory PC-Based, czyli karta rejestratora w slocie komputera albo jakieś udziwnione rejestratory gdzie wymagano możliwości zatrzymywania, np. w celu zgrania lub wymiany.

    3. Pisząc o dyskach Samsunga miałem na myśli serię F1-F3. Pod względem awaryjności bezkonkurencyjne do dnia dzisiejszego. Swoją opinię mam wyrobioną nie na jakiś 1-2 dyskach we własnym PC, lecz na setkach dysków które zamontowałem w rejestratorach.

    Dodano po 11 [minuty]:

    ilmenauer napisał:
    Tego twierdzenia nie rozumiem:
    "Mogą zapisać obraz z maksymalnie 32 kamer HD naraz."
    ...
    Proszę o wyjaśnienie, czy to stwierdzenie to zakamuflowany maksymalny transfer zapisu czy nowomowa marketingowa?


    W zależności od kamery (PAL, 960H, HDSDI, AHD, megapix, itd.) obraz z kamery to transfer od 50kB/s do ponad 10MB/s. Resztę sobie policz :-)
  • #36
    rafal_rx
    Poziom 25  
    TechEkspert napisał:
    Pozostaje bariera psychologiczna, gdzie dysk 2.5" kojarzy się z dyskiem z laptopa z czym z kolei kojarzy się awaryjność... czas pokaże jakie obszary rynku zajmą dyski 2.5" i 3.5" w przyszłości.


    2.5" to przede wszystkim 5400 obr./min., kiedy 3.5" to w większości 7200. Do tego 2.5" mają mniejszą pamięć podręczną. Stąd bierze się różnica w transferze. Ok. 25% na korzyść większych. W pecetach.

    Dodano po 17 [minuty]:

    luki56 napisał:
    A ja jestem ciekaw odwrotnego zastosowania, dysk do monitoringu w desktopie ;)


    Na elektrodzie, tylko w innym dziale, znajdziesz posty, w których nie polecają takich dysków, bo podobno mają bardzo słabą wydajność :lol: i jest to ogólnie bez sensu :D Tylko brak dowodów za tymi argumentami. W desktopie przecież też ważna jest niezawodność, często bardziej, niż te 10-20% wydajności w benchmarkach.
  • #37
    dzidziaka
    Poziom 8  
    No to ja miałem dwa ze sławetnej serii ST31000340NS w mirrorze pod linuxem.
    Ze 3 lata temu jeden zaczął się psuć, macierz odłączyła popsuty dysk.
    Wstawiłem nowy WDC WD1502FAEX-0, odbudowałem macierz. Działa.
    Ten ST31000340NS działa już chyba z 7 lat na jednym z głównych maszyn.
    Maszyna ta ostatnio miała 1300 dni uptime. Ładny uptime się skończył, jak raz brakło prądu i upsy nawaliły. Maszyna nie wstała. Został wymieniony zasilacz.
    Zasilacz z białej listy CHIEFTEC oryginalny 350W :)
  • #38
    rafal_rx
    Poziom 25  
    dzidziaka napisał:
    Zasilacz z białej listy CHIEFTEC oryginalny 350W :)

    Nie na temat, ale w ciągu półtora roku zakupiłem dwa tej firmy, niedużej mocy 300-350W i muszę stwierdzić, że mają głośne wentylatory w stosunku do starszych modeli sprzed kilku lat.
  • #39
    dzidziaka
    Poziom 8  
    nie doczytałeś :)
    Te CHIEFTEC były oryginalne ok 7 lat temu, i ok 7 lat temu zasilacz taki nie kosztował 100 zł, bardziej pod 300. Potem pojawiły się podobno podróbki :).
    Nie wiem, nie znam się, przerzuciłem się na rozwiązania serwerowe :)
  • #40
    tacman
    Poziom 16  
    Rozmowa się toczy ale zapomnieliście w tej rozmowie o jednym fakcie.
    Nie liczy się ilość lat gwarancji ani to co gwarantuje producent (bo on gwarantuje, że w razie awarii to wymieni) ale realna awaryjność. Ta realna awaryjność to nic innego jak bezpieczeństwo danych.
    Producentom już nie opłaca się robić nic to wytrzyma dużo czasu. Nawet lepiej jak dysk będzie padał na GW - wymienimy jako dobra firma ale mamy 100% pewności, że większość po okresie GW PADNIE.
    Dla mnie dysk może nie mieć GW, byle dane były bezpieczne. Jednak dzisiaj nie znajdę już takich rozwiązań jak lata temu. Dyski pracują do dzisiaj. Nowe już niekoniecznie.
    Firma też nie ma znaczenia. Przerobiłem już chyba wszystko co się dało w setkach egzemplarzy. Największym zabójstwem jest parkowanie głowic. Kiedyś funkcja działająca tylko gdy dysk przechodził w tryb standby lub off. Dzisiaj nawet co 10 sekund.
    Dyski SSD też nie są wolne od wad, a właściwie o ile są nawet trwałe to dodatkowo są tak projektowane aby padały i koło się zamyka.

    Może należałoby wreszcie wprowadzić przepisy odpowiedzialności za to dana firma sprzedaje? Kiedyś jakaś chociaż wewnętrzne coś działało w ludziach. Dzisiaj już nikt nie patrzy na to. Sprzedać i niech się martwi nabywca. My nie odpowiadamy już prawie za nic.
  • #41
    gosp
    Spec od drukarek
    Tarnus napisał:
    gosp napisał:
    Witam
    ...
    dyski seagate z serii : U5 i U6 (od 8 do 40 GB) np ST340810A (takie z czarną ochronną gumą).
    ...
    Nawet ówczesne SCSI były częściej wymieniane.


    1. Sądząc po pojemnościach jakie podałeś, to było chyba jakieś minimum 10 lat temu :-)

    2. SCSI dyski nie znajdowały się w rejestratorach, chyba że to były rejestratory PC-Based, czyli karta rejestratora w slocie komputera albo jakieś udziwnione rejestratory gdzie wymagano możliwości zatrzymywania, np. w celu zgrania lub wymiany.


    AD1. Około 2000 roku

    AD2. Mylisz się, napisałem że pracowałem w firmie (wtedy istniały tylko trzy takie na Świecie : SIEMENS-Niemcy,w Izraelu i w Lublinie) która projektowała, produkowała całkowicie własne rejestratory (głównie sygnałów audio) z własnym systemem kompresji i szyfrowaniem, własną bardzo zaawansowaną bazą danych sortowania plików, oraz automatyczną archiwizacją na dysku MO w przypadku zapełnienia przestrzeni dyskowej (można było też skorzystać z usługi nadpisywania plików) Jeśli w słuchawce telefonu słyszysz informację że rozmowa będzie nagrywana, to jest to duże prawdopodobieństwo że właśnie na to urządzenie, na pewno stoi w każdym komisariacie w Polsce i w każdym zakładzie karnym. Zastosowanie Dysków SCSI umożliwiało ich wymianę bez potrzeby restartu systemu.
  • #42
    dzidziaka
    Poziom 8  
    Tu się z tobą zgodzę.
    Chętnie zapłaciłbym np. 1000 zł za dysk, który będzie działał min 8 lat.
    Mała pojemność jak na dzisiejsze czasy, 250Gb mi wystarczy aż nadto.
    Ktoś ma takie dyski ? :)
  • #43
    TechEkspert
    Redaktor
    rafal_rx napisał:
    TechEkspert napisał:
    Pozostaje bariera psychologiczna, gdzie dysk 2.5" kojarzy się z dyskiem z laptopa z czym z kolei kojarzy się awaryjność... czas pokaże jakie obszary rynku zajmą dyski 2.5" i 3.5" w przyszłości.


    2.5" to przede wszystkim 5400 obr./min., kiedy 3.5" to w większości 7200. Do tego 2.5" mają mniejszą pamięć podręczną. Stąd bierze się różnica w transferze. Ok. 25% na korzyść większych.


    5400obr/min w przypadku 2.5" nie jest ograniczeniem konstrukcyjnym, są dostępne dyski 7200obr/min w formacie 2.5" a nawet 10000obr/min w przypadku SAS.
    Dostępne są również dyski 3.5" 5400obr/min chodzi głównie o niezawodność i zużycie energii.

    dzidziaka pozostaje RAID + backup...
  • #44
    konior966
    Poziom 21  
    dzidziaka napisał:
    Tu się z tobą zgodzę.
    Chętnie zapłaciłbym np. 1000 zł za dysk, który będzie działał min 8 lat.
    Mała pojemność jak na dzisiejsze czasy, 250Gb mi wystarczy aż nadto.
    Ktoś ma takie dyski ? :)

    Ja mam 120GB ATA Seagate'a (seria 7200.7) który ma już dobre 8 lat, i przepracował (przekręcił?) jakieś 4-4,5 roku. Dodatkowo seagate 250GB (seria 7200.10)jakieś 6 lat z czego ciągłej pracy około 3 lata. Obydwa dyski 0 badsectorów i sectorów niestabilnych.
  • #45
    elektryku5
    Poziom 38  
    WD3200BEVT 2.5 wytrzymał w laptopie 8000h i dalej działa jako przenośny, choć te dyski nie były zaskakująco trwałe, widywałem takie lub podobne walnięte, WD 40GB było super trwałe, w końcu żywota chodziło jak szlifierka, ale dało się używać, podobnie Seagate 160GB na ATA, ten znów drapał i łapał RAW READ ERROR, do pewnego czasu dało się używać (nie mam go zapiętego, ale gdyby kogoś to bardzo interesowało, to może byłaby szansa sprawdzić).

    No i aktualny 2.5 - Seagate Momentus 7200.2 ST9120823AS 120GB ma wesołe 20'000h i o dziwo brak RAW READ ERROR, zero realokowanych i oczekujących sektorów...

    Gdyby tak wszystkie te 20 tysięcy godziny wytrzymywały to już byłoby nieźle, przynajmniej w domowych zastosowaniach...
  • #46
    parafka
    Poziom 20  
    Wtrącę słówko o gwarancji.
    Co z tego. że dysk ma gwarancję np. 5 lat (zakładam, że producent daje tyle z powodu trwałości),
    skoro rozsądny administrator nie wyśle dysku z nagraniami do naprawy.
    Zdajecie sobie chyba sprawę "wycieku taśm prawdy" i sprawy o milionowe odszkodowanie?
    A jak się GIODO przyczepi bo znajdzie coś dla siebie, to sprawa karna murowana.
  • #47
    elektryku5
    Poziom 38  
    Obawiam się, że sprawa nie dotyczy tylko monitoringu, a innych danych również...
  • #48
    TechEkspert
    Redaktor
    Często jest możliwość zakupienia wraz z dyskami (szczególnie w przypadku dużego systemu pamięci masowej) usługi braku konieczności zwracania dysków.
    Usługa taka ma różne formy w okresie gwarancji (od wizyty technika i wymiany dysku, po wymianę przysłanego dysku we własnym zakresie, a także np. odsyłanie elektroniki dysku lub odkręconej górnej części obudowy).

    Jak zwykle wszystko zależy od skali/ceny/istotności systemu.
  • #49
    primo28
    Poziom 11  
    Drodzy forumowicze,

    W kwestiach etycznych:
    Prawda jest taka, że obecnie w każdej dziedzinie, nie tylko elektronice żywotność produktów jest dość ściśle badana. Mówię oczywiście o dużych koncernach, bo mniejsze firmy nie posiadają środków na takie badania. Gdyby produkowali produkty działające przez 20-30lat, tak jak kiedyś przyjmowano za priorytet kreujący dobrą nazwę marki, to dziś ich hale produkcyjne zmniejszyły by się do wielkości zakładów rzemieślniczych.

    W kwestiach technicznych:
    1) Na video pokazano pracę dysku najprawdopodobniej w serwerze, bądź też komputerze z tanim oprogramowaniem do zapisu obrazu (pojedyncze pliki zamiast jednej dedykowanej bazy danych). Dysk, w żadnym ze znanych mi rejestratorów DVR nie pracuje w ten sposób, ponieważ nie występuje tam problem defragmentacji. Głowice więc tykają sobie krok po kroku.
    2) Mogę jedynie przypuszczać, ale możliwe, że producent używa materiałów o zwiększonej wytrzymałości na ścieralność, temperaturę pracy itp. Czy to jednak wpływa w znaczący sposób na niezawodność zapisu w systemach monitoringu? Pewnie każdy sugeruje się tym, że dysk w desktopie nie jest włączony przez 24h.

    Z mojego doświadczenia. Nie ukrywam, że dla jakiegoś zaspokojenia swojego spokoju od momentu, kiedy te dyski pojawiły się w sprzedaży instaluję je u wszystkich swoich klientów, ale...

    Tak jak ze wszystkim co kupujemy to kwestia szczęścia.
    Najwięcej pecha miałem z dyskami Seagate (także SV35), nie wiem czy bym skłamał mówiąc, że wymieniłem wszystkie jakie zainstalowałem u swoich klientów (bynajmniej nie mówię o 10 czy 15 sztukach, ale o znacznie większej ilości). To są serie.
    Trafiłem także na zasilacze impulsowe Pulsara 12V 1A (około 100 szt. wymienionych w okresie nie dłuższym niż 1,5 roku). Kamery IP A-MTK (padły wszystkie!!!!!!!!!! jakieś 70szt.), Kamery IP brand VOLTA producent Dynacolor (na szczęście padły tak szybko, że po 20 sztukach podziękowaliśmy za współpracę tej firmie)... itd. niby jest gwarancja, ale jak wytłumaczyć klientowi, któremu co 2-3 miesiące znowu coś nie działa? O kosztach związanych z serwisem już nie wspomnę.
    Na zakończenie. Zwykle namawiam do zainwestowania w droższe i teoretycznie bardziej niezawodne rozwiązania, ale za długo pracuję w tej branży żeby gwarantować komukolwiek pełną niezawodność, a w przypadku wyśmiewanego przez wszystkich Greena miałem chyba najmniej awarii.
  • #50
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #51
    raffin
    Poziom 24  
    Green 500GB - 4 lata w rejestratorze i wciąż działa
  • #53
    Mac3k
    Poziom 20  
    Seria blue to siedzi w większości składanych maszyn. Ostatnio wypuścili wadliwą serię dysków blue o pojemności 500GB które można było w zasadzie z założenia wysłać na reklamację.
    Ja z kolei mam teraz blue + red i sobie chwalę to połączenie aczkolwiek blue ma już parę lat i jakieś pierwsze relokacje chce robić.
  • #54
    pawel899
    Poziom 21  
    Pytanie z innej beczki, ile wasze dyski miały (lub mają) najwięcej przepracowanych godzin? :)
  • #55
    luki56
    Poziom 39  
    Chodzi ci ogólnie czy o konkretnie dyski pracujące w monitoringu?
  • #56
    TechEkspert
    Redaktor
    pawel899 ciekawe pytanie, w przypadku pracy 24/7 można mówić o ~11 latach. Natomiast najkrótszy 2 miesiące.

    Ciekawy pomysł dla producenta dysków na konkurs/promocje polegającą na zgłaszaniu działających dysków z najstarszym datecode lub przepracowanych godzinach w SMART.
    Zwycięzca mógłby dostać najnowszy dostępny model dysku.

    O ile pamiętam jeden z producentów serwerów zrobił niedawno takie wydarzenie, w którym poszukiwano jego najstarszą działającą platformę serwerową.
  • #57
    pawel899
    Poziom 21  
    luki56 napisał:
    Chodzi ci ogólnie czy o konkretnie dyski pracujące w monitoringu?

    Ogólnie, mój samsung na interfejsie sata ma już ~ 33 tysiące, kolega ma dysk wd który dobija 40 tysięcy oczywiście opisane dyski mają smart w porządku może to zasługa tego że mają mało cykli rozruchowych :D Interesuje mnie jak to jest z innymi dyskami, czy ktoś może dobił do 50 - 100 tysięcy a dysk dalej pracuje tak jak za młodych lat?
  • #58
    tplewa
    Poziom 38  
    Urgon napisał:
    AVE...

    Jeszcze 15 lat temu zwykły dysk twardy równie dobrze działał w stacjonarce, jak i w serwerze albo w sprzęcie dedykowanym do monitoringu. Jak trza było mieć dużą niezawodność, to się montowało macierze RAID. Albo robiło kopie zapasowe na taśmach...


    Oj oj nie do konca kolego...

    Mam do tej pory w starej maszynie 2xPentium 233MHz MMX + kontroler Adaptec-a i 4x SCSI Ultra LVD 9.1GB (IBM - choc to o ile pamietam Seagate brandowane dla IBM-a) dzialaja co by nie sklamac od 2000 roku :) owszem nie ma co ryzykowac i cos tam trzymac - to bardziej taka ciekawostka.

    Dodam tez ze te dyski byly wyszarpane ze zlomowanego firmowego serwera plyta AMI Goliat (4x Pentium Pro) - wiec jakis czas wczesniej jeszcze chodzily sobie w firmie (ile dokladnie nie pamietam).

    Sam sprzet tez nie byl szanowany swojego czasu mial spory ruch utrzymujac kilka mocno obleganych stronek WWW.... a dzisiaj go raczej czymam z sentymentu i jako ciekawostke he he jako pierwszy prywatny serwerek na jakims poziomie ktory udalo sie poskladac...


    Natomaist mam PC od czasow XT i jakikolwiek dysk do desktopow tyle mi nie wytrzymal... a mialem ich sporo. Co do backupow to dalej robi sie je na tasmach, bo RAID to nie jest backup to samo macierz. Znam przypadki gdzie kontroler za gruba kase zaliczyl pad i wesolo zaczol pisac po dyskach - wiec mimo redundancji nie dalo sie praktycznie nic odzyskac. Co do tasm to tylko technologia sie zmienia... kiedys byl np. DDS i inne (w tym serwerku o ktorym wspomnialem siedzi tez do dzisiaj dzialajacy DDS 3), a teraz robi sie to np. na LTO 5 :)

    Zreszta to zalezy od podejscia bo fakt znam osoby ktore zwykle dyski dalej pchaja do "serwerow" - no ale to juz ich ryzyko jak i klienta co to uzywa. Potem firmy odzyskujace dane maja robote - wiec jakas tam plus z tego jest ze ktos na tym zarobi sobie ;)

    Natomiast co do tych dyskow to mnie zastanawia czym one sie roznia od ostatio popularnych dyskow WD Red przystosowanych do NAS-ow... praktycznie koncepcja bardzo podobna i jakas alternatywa do malych czy domowych zastosowan gdzie cena dyskow SAS jest nieracjonalna...

    dzidziaka napisał:

    Maszyna ta ostatnio miała 1300 dni uptime. Ładny uptime się skończył, jak raz brakło prądu i upsy nawaliły. Maszyna nie wstała. Został wymieniony zasilacz.
    Zasilacz z białej listy CHIEFTEC oryginalny 350W :)


    he he ladny wynik prawie 4 lata - tylko pytanie update systemu to nie byly robione :) bo to tak przez ten czas zapewne luk bezpieczenstwa to sie sporo pojawilo na system tam postawiony :)
  • #59
    TechEkspert
    Redaktor
    Napędy taśmowe LTO5/6 mają poważną zaletę, można je składować offline w sejfie w firmie lub poza firmą, nie pobierają wtedy prądu i ich starzenie jest ograniczone, zależy głównie od liczby użyć.

    Napędy taśmowe mimo licznych wad takich jak czas dostępu do danych, konieczność zapewnienia ciągłego strumienia danych podczas zapisu (najczęściej stosowany jest bufor dyskowy), nadal są wykorzystywane. Są plany na kolejne standardy LTO 7 LTO10 itd. Cena nośnika to kilkaset złotych natomiast napędu kilka tysięcy.

    W dodatku całość można obudować biblioteką taśmową która sama ładuje odpowiednie taśmy i dba o ich cykle użycia oraz czyszczenie napędów.

    Pomysły na realizację takich robotów są różne.


    Link



    Link



    Link

    Pojawiły się nawet "taśmy" w postaci dysków twardych w odpowiedniej obudowie (RDX), "napęd" pozwala na łatwe i bezpieczne podłączenie dysku w obudowie.
    Całość faktycznie przypomina napęd taśmowy i taśmy.


    Link



    Tak czy inaczej w dziedzinie pamięci masowych w dość krótkim czasie widoczny jest olbrzymi rozwój technologiczny, wystarczy spojrzeć na 10MB dysk:


    Link
  • #60
    tplewa
    Poziom 38  
    @TechEkspert

    Maja i beda miec bo to jest backup, a macierz jest tylko redundancja. Wiele osob myli te pojecia i przez to czasem zle podejscie do tematu. Do tego wszelkie systemy mirroru jak widacz czasami moga zapewnic zludne poczucie bezpieczenstwa bo awarie elektroniki potrafia byc rozne...

    Co do bibliotek tasmowych to o tym nie wspominalem, ale w sumie mialem je na mysli - chyba obecnie juz malo kto recznei laduje tasmy. Jak juz to zapene jakies niewielkie firmy lub miejsca gdzie niezbyt czesto robi sie backupy.

    Zreszta ja w domu z powodzeniem uzywam starego DDS4 tez recznie pakujac tasiemki...

    Co do 3 filmiku od gory to biblioteka niemal identyczna jak Dell TL2000 - mialem taka z LTO4 - na prawde fajny sprzet i nie taki drogi. Ze wzgledu na maly rozmiar idealny do niewielkich firm... mozliwosc pracy iSCSI SAS itp.