Mam taki problem, że ostatnio zgasło mi radio. Wcześniej jakies 6 miesięcy temu jak auto było u mechanika przy okazji czegoś tam, również naprawiali mi radio (okazało się że tylko bezpiecznik się przepalił). A teraz znowu mam ten problem raz jak jechałem samo z siebie wzięło zgasło. Wyposażyłem się w miernik i zacząłem sprawdzać co może być nie tak. Sprawdzałem bezpieczniki tym czymś co wydaje sygnał dźwiękowy jak jest sprawny. Przejrzałem wszystkie bezpieczniki przed siedzeniem pasażera i były ok. Później wyjąłem radio, odłączyłem je i na kablach zacząłem sprawdzać (ustawiając miernik na 20V). Na czerwonym było coś około 11,8 V i na żółtym podobnie na zgaszonym silniku. Sprawdzałem też bezpiecznik ten przy radiu i też jest ok. Moje auto jest z 2007 roku i w sumie jeszcze nie wymieniałem akumulatora (może to to?), ale z odpalaniem nie ma problemu, w sumie to z niczym przez 7 lat nie było problemu tylko raz drobna naprawa. Auto chciałbym sprzedać w niedziele i wolałbym żeby wszystko działało aby więcej wyrwać.
A i jeszcze jedno czerwony kabel mam połączony z żółtym tak aby działało bez zapłonu. Ostatnio jak próbowałem to zrobić też trochę poruszałem tymi kablami i zadziałało, ale chodziło tylko 15 min i się samo wyłączyło. Radio nie jest oryginalne tylko jakieś Panasonica. Może coś źle mierze? Już nie wiem co tu wymyślić macie jakies sugestie co sprawdzić co wymienić?
A i jeszcze jedno czerwony kabel mam połączony z żółtym tak aby działało bez zapłonu. Ostatnio jak próbowałem to zrobić też trochę poruszałem tymi kablami i zadziałało, ale chodziło tylko 15 min i się samo wyłączyło. Radio nie jest oryginalne tylko jakieś Panasonica. Może coś źle mierze? Już nie wiem co tu wymyślić macie jakies sugestie co sprawdzić co wymienić?