Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Odpadanie konektorów na szybie samochodowej - gdzie pies pogrzebany?

04 Gru 2014 15:24 5784 43
  • Poziom 11  
    Witam.
    Zajmuję się lutowaniem konektorów do szyb samochodowych. Problem tkwi w tym, że niektóre konektory przy niewielkiej sile zrywania odpadają.

    Szukam gdzie może tkwić problem. Pierwsze moje skojarzenia (proszę o korektę jeśli się mylę lub o podpowiedzi na co jeszcze zwrócić uwagę):

    1. Ruch (drgania podczas procesu lutowania) zarówno szyby jak i konektora
    2. Warunki w jakich są przechowywane konektory (czystość)
    3. Może coś u dostawcy konektorów nie tak?

    W załączniku zdjęcie problemu.
  • Computer Controls
  • Poziom 29  
    Wygląda jak typowy zimny lut.
    Czym lutujesz i jaką techniką?
  • Poziom 11  
    Stacja lutująca z nastawą temperatur i ze stanem uśpienia grotu. Firmy JBC
    Grot jest dwunożny przez co mogę lutować obydwa połączenia jednocześnie.
    Temperatura ustawiona na lutownicy 350°C
    Przed lutowaniem topnik z markera.
  • Computer Controls
  • Moderator Samochody
    Lut wygląda jak LC30. Problem jest prosty - różna rozszerzalność cieplna mosiądzu, lutu i podłoża. W trakcie krzepnięcia i stygnięcia cyny lut pęka.
  • Poziom 11  
    Koncowki konektora od dostawcy dostaje z cyna i topnikiem.

    Specyfikacje topnika podrzuce jutro.
  • Poziom 29  
    Z mojej perspektywy wygląda to na zbyt niską temperaturę lutowania.
    Jeśli jest to faktycznie LC30, to raczej nie ma możliwości zniszczenia szyby, trzeba tylko odpowiednio podgrzać konektro.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    tomek973 napisał:
    Koncowki konektora od dostawcy dostaje z cyna i topnikiem.


    To sugeruję poprawić po dostawcy to cynowanie, bo zdaje sie że dostawca albo cynuje na zimno albo stosuje niewłaściwy topnik.
  • Poziom 11  
    Po dostawcy nie mogę poprawiać.
    Ewentualnie muszę dowiedzieć się, w jaki sposób on lutuje/zmienić dostawcę.

    Jakieś inne pomysły? Dręczy mnie ruch podczas lutowania. Stół mam obrotowy i w trakcie lutowania/stygnięcia możliwe są nawet minimalne ruchy połączenia.

    To może mieć wpływ na połączenie?
  • Poziom 39  
    robokop napisał:
    Lut wygląda jak LC30.

    Jak to stwierdziłeś ? Ze zdjęcia? Bo mnie to wygląda na jakis "bezołów", ale nie jestem tego tak pewny.
    A może firma dostawca podlega dyrektywie RoHS i brzydzi się ołowiu? Ani wojsko, ani medycyna nie przeszły na bezołów właśnie z tych powodów- bardzo wysokiej awaryjności lutów.
    Niech autor poda czym konkretnie lutuje, bo jak najbardziej problem może leżeć w stopie lutowniczym. Zastosuj LC60, lutowano tym rynny ( -30 do +70 i dawał radę)
    Spróbuj na próbę podgiąć końcówki lutowane w kierunku szyby i przylutuj same końce. Wtedy złącze bedzie maiło gdzie kompensować rozszerzalność.
    Tak lutowany konektor ( prostopadle ) powoduje, że złacze i przewód przyłączeniowy odstaja sporo od szyby , co powoduje zwiększone drgania i masę drgającą.
    Oryginalne rozwiązanie w motoryzacji w większości sa łączone z pojedyńczym punktem lutowniczym i równolegle do szyby, złącze w kształcie litery Z.
    U Ciebie możesz też przegiąć konektor równolegle do szyby i "przytulić" przewóz ze złączka , by nie odstawał prostopadle, tylko dolegał. Dodatkowo przyklej go dobrą taśmą do szyby, lub najlepiej klejem do szyb lub silikonem do szyb. Jeśli jest mało miejsca można zastosować konektor kątowy.
  • Moderator Samochody
    andrzej lukaszewicz napisał:
    robokop napisał:
    Lut wygląda jak LC30.

    Jak to stwierdziłeś ? Ze zdjęcia? Bo mnie to wygląda na jakis "bezołów", ale nie jestem tego tak pewny.

    Lutowałeś kiedyś?
    tomek973 napisał:
    Specyfikacja topnika na konektorze:
    http://datasheet.octopart.com/64-0000-1544-Kester-Solder-datasheet-13516168.pdf
    Skład lutu: 17%Sn,71,8%Pb,10%Bi,1,2% Ag
    Cytat:

    Niech autor poda czym konkretnie lutuje, bo jak najbardziej problem może leżeć w stopie lutowniczym. Zastosuj LC60, lutowano tym rynny ( -30 do +70 i dawał radę)

    Moim zdaniem powienieneś zakończyć wypowiadanie się w tym wątku.
    Co do meritum, to jak dla mnie, to całość wygląda na niedogrzaną - nie znam właściwości tego stopu którego używacie, ale chyba technologia bardziej przypomina "lepienie na cynę" niż lutowanie. W każdym razie nie zwilża dokładnie konektora - bez obmacania na własne oczy trudno coś sensownego doradzić.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    tomek973 napisał:
    Na zdjeciu konektor ktory dostajemy


    Jasno widać że cyna "puszcza" od strony konektora, lut zdecydowanie jest "zimny". Sugestia moja jest taka by chwycić konektor w drewnianą łapkę do wieszania prania, wziaść dobrze nagrzaną lutownicę i pocynować powierzchnie, jeśli będzie to trudne przy pomocy "firmowego" spoiwa (17%Sn,71,8%Pb,10%Bi,1,2% Ag) to uzyć zwykłego tinolu w drucie (LC60).

    tomek973 napisał:
    Po dostawcy nie mogę poprawiać.


    Czemu?

    tomek973 napisał:
    zmienić dostawcę.


    To może byc rozsądne rozwiązanie problemu.
    tomek973 napisał:
    Dręczy mnie ruch podczas lutowania. Stół mam obrotowy i w trakcie lutowania/stygnięcia możliwe są nawet minimalne ruchy połączenia.


    Ruch w trakcie lutowania moze przeszkadzać, ale wtedy zazwyczaj objawy są nieco inne, struktura lutu robi się porowata i krystaliczna.

    Ja tam widzę jeszcze inny problem - zastosowanie lutu z dużą ilością rozpuszczalnika powoduje pustkę w spoinie pozostałą po pecherzach pary odparowującego rozpuszczalnika - pytanie czy w instrukcji lutowania nie przewidziano czasu na odparowanie?
  • Poziom 22  
    Zbyt niska temperatura lutowania. Ten element posiada już swoją masę (waga) na której nagrzanie trzeba poświęcić więcej mocy. Jeżeli używasz zbyt cienkiego grotu lutując złączę także nie będziesz w stanie go nagrzać bez względu na ustawioną temperaturę. Inna sprawa to stacje JBC, posiadam dwie i nie jestem z nich zadowolony a kosztowały sporo pieniędzy. Jedna z nich była już w serwisie a druga resetuje się gdy z kontaktu wypnie się jakąkolwiek wtyczkę. Stacja ustawiona nawet na 450'C pokazuje na pasku sprawności dla przykładu 80, 60, 40 i spada czasami nawet do 16%, po prostu nie ma siły. Zmien na Wellera WSD81 z grotem T0054443799 lub większym, lutuj przy 420'C z LC60 i będzie dobrze.
  • Poziom 32  
    Dodatkowo możesz podgrzać szybę w okolicy miejsca lutowania do kilkudziesięciu stopni (łagodnie).
  • Poziom 22  
    deus.ex.machina napisał:
    Dodatkowo możesz podgrzać szybę w okolicy miejsca lutowania do kilkudziesięciu stopni (łagodnie).

    To dość istotne bo szyba jest tu sporym radiatorem, tylko ciekawe czy od takiego punktowego grzania nie pęknie.
  • Poziom 11  
    rekinisko napisał:
    Zbyt niska temperatura lutowania.


    Jaką temperaturę proponujesz dla takiego stopu? Robiłem testy od 310 do 400°C i poziom temperatury nie wpłynął na jakość złącza.

    Szyba jest hartowana. Podgrzewanie jej komplikuje mi proces i wydluza jego czas.

    Dla tego stopu temperatura nie powinna być zbyt wysoka (duża ilość Pb).
    W procesie nie wykorzystuje dodatkowej cyny poniewaz jest pod nóżkami konektora.

    Jaki lepszy stop proponujecie?
    Trzeba będzie sprawdzić jak dostawca lutuje konektory oraz zerwane konektory czy przypadkiem skład stopu się nie różni od pozostałych.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    tomek973 napisał:
    Może to zdjęcie lepiej to pokazuje


    No to są dwie możliwości - albo za niska temperatura lutowania albo żle przygotowana powierzchnia konektora pod lutowiem (utleniona, brak topnika).
  • Poziom 20  
    To fioletowe od dołu co to jest? Może jakbyś to usunął to się polutuje.
  • Poziom 11  
    To różowe to topnik. Lutuje się bez problemu. Problem tkwi w trwałości połączenia.
  • Poziom 29  
    Gdyby lutowało się bez problemu, to potem by nie odpadało.
    Wiele wskazuję na rzeczywiście zbyt niską temperaturę.
    Nie grotu lutownicy, tylko pola lutowniczego konektora. Temperatura jest na tyle wysoka, że lut się topi, ale zbyt niska, żeby utworzyć właściwe połączenie z konektorem.
  • Poziom 11  
    Faktycznie problem moze stanowic szyba ktora odbiera ciepło... Postaram się zmierzyć temperaturę pola srebrowego na szybie podczas lutowania.
  • Poziom 20  
    Witam wszystkich ,jako że nie chce być mądrzejszy i z braku wiedzy nie będę się wypowiadał w tym temacie , bo wiadomo są teraz przeróżne technologie ale tylko powiem że miałem wątpliwą przyjemność lutowania właśnie takiego konektora na własnej szybie gdzie po zerwaniu nie chcący byłem zmuszony do naprawy ogrzewanej szyby i dostałem właśnie takie lub podobne konektorki z jakimś dziwnym spoiwem jak by zbyt wiele ołowiu twardą pastą i pomazane na różowo nie wiem może jakiś niby topnik ale nie wiem ,w każdym bądź razie to zamiast się przylepić to się kruszyło i odpadało po delikatnym ruszeniu a to różowe rozpływało się jak lakier i dodatkowo brudziło ,po kilku próbach zrezygnowałem, mi też wmawiali że to się świetnie będzie trzymało. wykorzystałem te konektory ze względu na dwa pola i ich grubość.Pierwszą rzeczą jaką zrobiłem to było oczyszczenie tego czegoś co jest naniesione i ocynowanie i dopiero normalne przyłożenie do pola lutowniczego przesmarowanego pastą lutowniczą odtłuszczającą i przyciskając lutownicą czekałem jak to się porządnie nagrzeje i wtedy jak przy normalnym lutowaniu przyłożyłem troszkę cyny i trzymało normalnie. Wtedy jakie wnioski z tego wyniosłem to że po pierwsze to coś to nie jest cyna to się gotuje jak wspomniałem jakiś klej bo to lutu nawet nie przypomina,po drugie to różowe brudzi pole i przeszkadza identycznie jak nakładanie zbyt dużo kalafonii ,zachowuje się tak samo ,a jeszcze co do lutowania jak koledzy wspomnieli mocna lutownica i leciutko podgrzana szyba na zimnej jakoś tak nie wychodzi.
    Jeszcze sobie przypomniałem te konektory są pobielane dopiero po wyczyszczeniu pilniczkiem dało się normalnie pocynować.Reasumując nigdy wiecej jak bede musiał coś takiego zrobić to wezmę normalne miedziane zwykłe konektory i po staremu polutuje i zapewne zrobię to raz i będzie trzymało.
  • Poziom 22  
    Czy podgrzanie przed lutowaniem np. suszarką do włosów punktu lutowanego nie ułatwiłoby lutowanie bo sprawa jest przez szybkie oddawanie ciepła przez szybę .
  • Poziom 32  
    rekinisko napisał:
    deus.ex.machina napisał:
    Dodatkowo możesz podgrzać szybę w okolicy miejsca lutowania do kilkudziesięciu stopni (łagodnie).

    To dość istotne bo szyba jest tu sporym radiatorem, tylko ciekawe czy od takiego punktowego grzania nie pęknie.


    Obecnie lutowanie można potraktować jako punktowe i skoro szyba nie pęka to znaczy ze nie pęknie również po podgrzaniu do 60 - 70 stopni zwłaszcza na większej powierzchni. Samo lutowanie można podzielić na 3 etapy i dobrze zorganizować, narzut nie powinien być duży.

    Swoja droga producent szyby powinien mieć opracowana kartę procesu - bardzo ciekawe jak to wymyślił producent, założę się ze wstępne podgrzanie jest warunkiem poprawnego lutowania.

    Strumien swiadomosci swia napisał:
    miroix napisał:
    zachowuje się tak samo ,a jeszcze co do lutowania jak koledzy wspomnieli mocna lutownica i leciutko podgrzana szyba na zimnej jakoś tak nie wychodzi.


    Włąśnie mocna i nagrzana lutownica robi robote
    Z


    Pełna zgoda - pojemność cieplna lutownicy odgrywa krytyczna role nie jej temperatura (ta powinna być właściwa do wykonania połączenia i nie wyższa) ale pojemność cieplna.
  • Moderator Samochody
    Tak patrząc na te spoiwo na nowym konektorze, to wydaje mi się że w procesie technologicznym produkcji, jest ono nanoszone w postaci sypkiej na arkusz blachy, z którego potem sztanca pracy wycina element, prasując i przylepiając taką tabletkę - i gwoździem programu, będzie tutaj właściwe podgrzanie tegoż przy lutowaniu, żeby właściwie zwilżyło lutowane powierzchnie. Z lutami typowo cynowymi, tutaj bym się nie rozpędzał - raczej nie bez powodu to spoiwo ma taki dziwny skład - pewnie zbliżony rozszerzalnością do podłoża i nie wymagający jakiejś kosmicznej temperatury do płynięcia. A szkło hartowane jest wredne, nie lubi punktowych naprężeń.
  • Poziom 20  
    Panowie rozwodzą się na temat podgrzania szyby i powiem tak ja przed lutowaniem podgrzewałem szybę po prostu suszarką do włosów i do tego auto stało szybą w stronę słońca i już samo to było by zapewne wystarczające bo szyba w dotyku była bardzo gorąca, a raczej opalarką bym nie ryzykował , no i jak ktoś wspomniał wcześniej szyba owszem hartowana ale ma też element grzewczy więc i jakąś tam temperaturę wytrzymać musi szczególnie podczas zimy gdzie są duże różnice temperatur między polami grzanymi a niegrzanymi , co nie znaczy że z ogrzewaniem należy przesadzać, koledzy tez pisali o pojemności cieplnej lutownicy tu zgoda ja użyłem zwykłej kolby chyba ze sto watów i grubym grotem aby nie wystygła.I najważniejsze dziś byłem u znajomego w warsztacie robiłem kilka drobnostek w swoim aucie i trafił się jego znajomy elektryk i z ciekawości zapytałem jak takie konektorki się przykleja odpowiedział że w zależności co mają nałożone na stopki może to być klej i tu jest kilka rodzai ,klej na temperaturę i klej na aktywator i te co maja naniesione spoiwo podobne do cyny to te on traktuje szybę lampą do podgrzewania przez moment i potem normalną lutownicą transformatorową tylko większej mocy aby szybko i dokładnie podgrzać i tyle ale jak sam powiedział woli czysty konektorek i normalna cyna bo jak delikatnie wspomniał niekiedy tak właśnie one odpadać potrafią ,pozdrawiam.