Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Obliczanie momentu obrotowego

06 Gru 2014 12:57 2439 24
  • Poziom 6  
    Witam

    Chcę dobrać silnik do mojego chwytaka, lecz nie mogę obliczyć momentu obrotowego. Jak widać na zdjęciu w uproszczeniu obraca on ciężarem 50kg. Wydaje mi się że siła reakcji będzie z jednej i drugiej strony taka sama czyli po około 250N, jednak dalej nie mogę znaleźć potrzebnego momentu.

    Czy może mi ktoś wytłumaczyć jak to obliczyć?

    Obliczanie momentu obrotowego
  • Poziom 6  
    Ok ale ja mam jednakową długość obu ramion. Czyli moment jest rowny 0 Nm ??!
  • Poziom 17  
    Kolego narysuj jakiś lepszy rysunek i go dobrze opisz to Ci pomogę, bo z tego rysunku nie bardzo wiem o co chodzi.
  • Poziom 6  
    no właśnie ciężko cokolwiek lepszego narysować.

    Chodzi o to mam chwytak razem z napędem który ma obracać go o 180 stopni. Za napędem jest łożysko a dalej 2 chwytaki. Na nich opiera sie ciężar o masie 50kg mniej więcej równomiernie rozłożony.

    I mam problem żeby obliczyć moment do poruszenia całego tego chwytaka. Dodam że odległość między silnikiem a ciężarem to ok 0.6m ale to nie ma znaczenia do momentu bo obciążenie to przeniesie łożysko

    Dodano po 1 [minuty]:

    Niestety nie mam jeszcze rys 3d bo zaczne to robic dopiero jak znajde wszystkie potrzebne elementy.
  • Pomocny post
    Poziom 35  
    Wszystko zależy od prędkości. Powolne obracanie (nadawanie krętu) będzie wymagało znacznie mniejszego momentu niż szybkie.
  • Poziom 6  
    Podsumowujac :

    1 ) Wynika z tego że moj moment obrotowy, który musi mieć silnik do obrócenia tego wszystkiego jest rowny momentowi bezwładności poszczególnych elementów tj (wał od silnika, "widełki", oraz ciezar ) tak ?

    2) O ile obl momentu bezwładnosci wałka jst proste to jak mam sie uporac z reszta ?
    3) predkosc obrotowa jest bardzo mała ok 20 obr/min i jak to sie ma do momentu ?
    Wiem tylko ze im predkosc wieksza tym moment mniejszy ale czy sa jakies dokładne zaleznosci

    Dodano po 14 [minuty]:

    Dodam jeszcze poprawiony rysunek. Czy ktoś może potwierdzić ze dobrze to robie ? :)


    Obliczanie momentu obrotowego
  • Pomocny post
    Poziom 23  
    jaakarta napisał:
    1 ) Wynika z tego że moj moment obrotowy, który musi mieć silnik do obrócenia tego wszystkiego jest rowny momentowi bezwładności poszczególnych elementów tj (wał od silnika, "widełki", oraz ciezar ) tak ?
    Nie. W stanie ustalonym, czyli po uruchomieniu układu i pokonaniu sił bezwładności, niezbędny moment obrotowy, pójdzie na pokonanie sił tarcia w czopach. Siły te, będą zależne od ciężaru, oraz współczynnika tarcia w łożyskach czopów. Zakładam, że dzieje się to w próżni, lub opory powietrza są pomijalne.
  • Poziom 6  
    Czyli muszę to wszystko liczyć ?? nie ma jakiego innego sposoby na znalezienie momentu obrotowego ?
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Nie musisz liczyć jeżeli masz gotową konstrukcję. Wtedy mierzysz moment dynamometrem, wynik dla pewności mnożysz np. pięć razy i kupujesz odpowiedni silnik.
  • Pomocny post
    Poziom 23  
    jaakarta napisał:
    nie ma jakiego innego sposoby na znalezienie momentu obrotowego ?
    A przecież to proste. Opory wynikają z siły tarcia. Siła tarcia zaś, jest siłą nacisku przemnożoną przez współczynnik tarcia w czopach, oznaczany zwykle literką µ. No i siła tarcia przemnożona przez promień czopa tego walca daje, moment tarcia. Ten moment tarcia musi być pokonany przez siłę zewnętrzną, przyłożoną n.p. na tworzącej walca. Pamiętać należy oczywiście, o odpowiednich jednostkach. Prawda jakie to proste ?
  • Poziom 6  
    To byłby najlepszy sposób z tym dynamometrem ale to ma być mój projekt na uczelnie to nie przejdzie :)

    No faktycznie nie jest to trudne. Czyli musze wyznaczyć momenty bezwładności, momenty i momenty od siły tarcia? ? Jeśli zrobiłbym wszystkie obliczenia to mógłby mi to ktoś sprawdzić?

    Dzięki wszystkim za pomoc!
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Opory tarcia? Te to akurat sobie można spokojnie zignorować. Tu ważne są opory potrzebne do wprawienia tego w ruch. Zależne są przede wszystkim od przyspieszenia, z którego wynika czas potrzebny na rozpędzenie tej obrotnicy do prędkości znamionowej. Obliczasz moment bezwładności (I) maszyny wg. wzorów z linka i przyspieszenie (ε) potrzebne dla osiągnięcia w założonym czasie założonej prędkości obrotu. Z kolei z tych wartości wyliczasz moment obrotowy M[N×m] = I[kg×m²]×ε[rad/s²]
    I na pewno nie można tego liczyć na styk, trzeba dać spory naddatek jeśli to ma pracować bezawaryjnie.
  • Poziom 6  
    Super myślę że jutro wrzucę już coś i zobaczymy czy mają sens moje obliczenia :)
  • Pomocny post
    Poziom 23  
    kybernetes napisał:
    Opory tarcia? Te to akurat sobie można spokojnie zignorować. Tu ważne są opory potrzebne do wprawienia tego w ruch.
    . Oczywiście Kybernetes. Wszystko zależy od tego, czy w ogóle, lub też jakie uproszczenia w temacie zadania, zostały przyjęte. Najlepiej jakby Jaakarta podał dokładny temat(treść) zadania, wtedy obyłoby się bez gdybania i domysłów. Brak podanej prędkości stanu ustalonego, oraz czasu dojścia doń, może sugerować, że czas ten, jest mało, lub też w ogóle, nieistotny. A to zmniejsza znaczenie bezwładności ciała, wskazując jako istotne inne opory, n.p. tarcia. Szacując zgrubnie przy współczynniku tarcia µ = 0,1, siła tarcia wyniesie 5 kG( ok. 50 N). Czy jest to mało czy dużo, to już jest kwestia, zupełnie umowna. Pozdrawiam Zygmunt_mt
  • Pomocny post
    Poziom 35  
    Odsyłam większość do definicji momentu obrotowego. Kolego jaakarta wszystko zależy od prędkości.Jeśli czas obrotu o 90` ma trwać dobę to poradzi sobie z tym stosując odpowiednie przełożenie silniczek od magnetofonu prawda? Jeśli chcesz 50kg "machać w tą i z powrotem" kilka razy na sekundę nie poradzi sobie z tym nawet kilkadziesiąt kW. Chodzi o nadanie jakiejś prędkości i następnie wyhamowanie obiektu stąd celowo napisałem 90`
  • Poziom 23  
    ziomus90210 napisał:
    Odsyłam większość do definicji momentu obrotowego
    Poczułem się dotknięty, jako ten (chyba wg Ciebie), który nie wie, co to obrotowy. Moment. Reszta "większości" też ? Pozdrawiam

    Dodano po 4 [minuty]:

    ziomus90210 napisał:
    poradzi sobie z tym stosując odpowiednie przełożenie silniczek od magnetofonu prawda
    Poradzi lub nie. Bo może ten moment obrotowy z małego silniczka, "zjeść" sprawność przekładni o duuuużym przełożeniu. A co to sprawność, to oprócz momentu, również wiem. A Ty ?
  • Poziom 6  
    Dostałem do zaprojektowania obrotnicę, która bedzie przymocowana do trawersy wciągnika łańcuchowego. Do tego ma obracać ciężar max 50kg o 180 stopni. Nie chodzi tu o szybki obrót.

    Po prostu operator ma złapać ciężar, obrócić i postawić nic więcej. obrót może zajmować ok 2s. Potem bierze kolejny element obraca i tak w kółko.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Może źle podszedłem do zadania bo najpierw powinienem zrobić kostrukcje a dopiero później brać się za napęd. Ale chciałem wiedzieć jak się za to zabrać :)
  • Poziom 35  
    Zygmunt_mt napisał:
    ziomus90210 napisał:
    Odsyłam większość do definicji momentu obrotowego
    Poczułem się dotknięty, jako ten (chyba wg Ciebie), który nie wie, co to obrotowy. Moment. Reszta "większości" też ? Pozdrawiam

    Dodano po 4 [minuty]:

    ziomus90210 napisał:
    poradzi sobie z tym stosując odpowiednie przełożenie silniczek od magnetofonu prawda
    Poradzi lub nie. Bo może ten moment obrotowy z małego silniczka, "zjeść" sprawność przekładni o duuuużym przełożeniu. A co to sprawność, to oprócz momentu, również wiem. A Ty ?


    Jak to zje??? To są przekładnie o 0% sprawności.
  • Poziom 23  
    jaakarta napisał:
    operator ma złapać ciężar, obrócić i postawić nic więcej. obrót może zajmować ok 2s. Potem bierze kolejny element obraca i tak w kółko.
    Daję słowo, że chcę Ci pomóc, ale dalej nie rozumiem. Operator ma podnieść ciężar, obrócić kolumną, opuścić ten ciężar ? Bo nic nie widzę o podnoszeniu ? czyli jest kolumna z trawersą(belką) na której(belce) jest wciągnik(n.p. elektryczny, zwykle zwany Demagiem), lub ręczny (n.p. jakiś łańcuchowy, lub linowy). Czyli cykl pracy to pochwycenie ciężaru, podniesienie ponad "ziemię" obrót kolumny, i opuszczenie ciężaru. Tak ?
    ziomus90210 napisał:
    Jak to zje??? To są przekładnie o 0% sprawności
    . Nawet nie wiesz jak jesteś blisko. Choć o ZEROWĄ sprawność takiej przekładni, raczej bym nie "podejrzewał". Bo przy takiej(sprawności 0 % jak piszesz), napęd nie byłby wcale przenoszony. Dlaczego ?. Poczytaj gdzie trzeba, to i Ty wiedział będziesz. Niestety z przykrością muszę powiedzieć, że wykazujesz spore dyletanctwo techniczne i brak wiedzy, o niektórych, elementarnych pojęciach z mechaniki.
  • Poziom 35  
    Zygmunt_mt napisał:
    Poczytaj gdzie trzeba, to i Ty wiedział będziesz. Niestety z przykrością muszę powiedzieć, że wykazujesz spore dyletanctwo techniczne i brak wiedzy, o niektórych, elementarnych pojęciach z mechaniki.


    Nadal nie widzę wyliczonego momentu.
  • Poziom 23  
    ziomus90210 napisał:
    Nadal nie widzę wyliczonego momentu.
    . No właśnie. A ja czekam, na Twoje wyliczenia. Licz. Jak będzie dobrze, to chętnie przekażę Ci punkty, za pomoc dla Jaakarta. Ja na razie jeszcze nie wiem co mam liczyć, bo brakuje mi danych, o czym wyżej. Ale jak liczyć, wiem. Mniemam, że co jest sprawnością już wiesz ? Pozdrawiam Zygmunt_mt
  • Poziom 35  
    To ja jako "dyletant techniczny" napisałem że to nie możliwe. Wszystko zależy od prędkości. Co jest sprawnością wiem od bardzo dawna przeraża mnie tylko "szarlatańskie" podejście do tematu. Czy to forum wróżbitów. Autor nie określił podstawowych założeń projektu a wszyscy chcą coś liczyć. i jeszcze sprawność... pytam czego?
  • Poziom 23  
    ziomus90210 napisał:
    i jeszcze sprawność... pytam czego?
    O sprawności to napisałem ja, w chwili, gdy powiedziałeś, że można by napędzać cały układ n.p. silniczkiem od magnetofonu poprzez dużą( o dużym przełożeniu) przekładnię. Co może i jest możliwe, ale możliwym być nie musi. Wtedy gdy ta sprawność, byłaby zerowa, lub do zera zbliżałaby się. A taka jest możliwa, przy dużych przelożeniach i bardzo dużych, spowodowanych n.p. oporami tarcia(w przekładni) stratami. Może również, wskutek strat, moment obrotowy, (ściślej energia) wyjściowa, nie być wystarczającą, do uruchomienia, będącego przedmiotem wątku, urządzenia. W kwestii zaś precyzji zapytania (otwarcia wątku), przez Jaakarta, to jak już wcześniej wspomniałem, też nie do końca rozumiem o co chodzi. Stąd czekam na doprecyzowanie pytania. Zygmunt_mt Kraków