CZeść, proszę o radę. Punto I 1.1 55km 200 tyś. przebiegu, stan dobry. Gaśnie silnik po zagrzaniu po przejechaniu ok. 3 km. Ujawnia się aw usterka w zimne dni. To samo na LPG i na PB.
Auto odpala zawsze od strzała rano w zimne dni i obroty jałowe ok. 1600 obr/min, po kilku minutach spada na 900 obr/min i silnik pracuje nierównomiernie, po czym gaśnie. Ciężko go zapalić. Jeśli jadę a nie stoję wówczas na skrzyżowaniu jak wcisnę sprzęgło to zgaśnie. Nie da się go prosto odpalić, kręcę, kręcę wciskam gaz, puszczam, gaz, puszczam aż powoli powoli odpala i się rozkręca.
Jadąc tylko na benzynie jak zgaśnie to potem odpali szybciej, ale fakt że zawsze musi zgasnąć. Zdarza się że jak już odpali to efekt jakby wypadały zapłony trzęsie się i muszę wciskać gaz aby nie zgasł i ksztusi się. Podczas próby zapalania - po stronie pasażera tam gdzie jest zlokalizowany komputer z tamtego miejsca z słyszę dziwny odgłos bzzzzzzz... jak kręcę rozrusznikiem Patem jak zapali i jak przejedzie już kilka km to nic takiego się nie dzieje ładnie pracuje.
Brzęczenie powstaje tylko w momencie jak auto po 3 km zgaśnie i nie mogę je zapalić wtedy chehlam rozrusznikiem, nie może zapalić a w miejscu komputera na błotniku od strony pasażera słuchać takie bzzzzzz... Komputer gazowy mam po drugiej stronie czyli na błotniku koła kierowcy. Rozrząd nie generuje żadnych pisków i buczenia.
Wymieniłem cewkę nic to nie dało. 2 miesiące temu wymieniałem świece i kable zapłonowe, akumulator pewny. Termostat w porządku, dość szybko łapie temp. Kompresja 11-11.5 barów w cylindrach. Odpinałem kable od komputera na noc, też nic nie dało. Olej ładny, sprawdzałem filtr gazowy i filtr powietrza. Nie ma szlamu w parowniku. Instalacja gazowa ma 3 lata, zakładana u najlepszego polecanego gazownika w okolicy, nigdy nie miałem z nią problemów, spalanie w normie ok. 8.5-9.5 l LPG/100km obecnie kiedy zimno, teren mieszany.
Nagralem odglos pracującego motoru na LPG, zauważylem że mimo obrotów na nagrzanym ok. 850-950 obr/min pracuje niemiarowo i nieco przerywa. Na Pb pracuje nieco lepiej. WArunki pomiaru: zagrzany silnik, bieg jałowy, nagranie telefonem przyłożonym przy bagnecie oleju. Nagranie można odsłuchać online tutaj: http://yourlisten.com/88508850/fiat-punto-odgos-pracujcego-motoru Po prawej stronie w playerze mamy głośność do góry - takie kropeczki.
Wczoraj zrobiłem tak: odpiąłem akumulator na noc, potem rano założyłem i przejechałem 10 km na PB. W międzyczasie mi zgasł na skrzyżowaniu i cięzko było odpalić. Dlatego czy pb czy lpg i tak zgaśnie. W międzyczasie nic się nie zaadoptowało na lepiej
.
Co chciałbym zrobić w następnym tygodniu: wyczyścic przepustnicę, silniczek krokowy, posprawdzać multimetrem czujniki: położenia wału, temp silnika i temp. wody. I teraz pytanie: jak zmierzyć napięcie/rezystencje na komputerze na odpowiednich pinach czujników, mam wypiąć komputer i na wiązce kabli sprawdzać odpowiednie piny kiedy komp odpięty? Jakie macie jeszcze sugestie co mógłbym sprawdzić?
Auto odpala zawsze od strzała rano w zimne dni i obroty jałowe ok. 1600 obr/min, po kilku minutach spada na 900 obr/min i silnik pracuje nierównomiernie, po czym gaśnie. Ciężko go zapalić. Jeśli jadę a nie stoję wówczas na skrzyżowaniu jak wcisnę sprzęgło to zgaśnie. Nie da się go prosto odpalić, kręcę, kręcę wciskam gaz, puszczam, gaz, puszczam aż powoli powoli odpala i się rozkręca.
Jadąc tylko na benzynie jak zgaśnie to potem odpali szybciej, ale fakt że zawsze musi zgasnąć. Zdarza się że jak już odpali to efekt jakby wypadały zapłony trzęsie się i muszę wciskać gaz aby nie zgasł i ksztusi się. Podczas próby zapalania - po stronie pasażera tam gdzie jest zlokalizowany komputer z tamtego miejsca z słyszę dziwny odgłos bzzzzzzz... jak kręcę rozrusznikiem Patem jak zapali i jak przejedzie już kilka km to nic takiego się nie dzieje ładnie pracuje.
Brzęczenie powstaje tylko w momencie jak auto po 3 km zgaśnie i nie mogę je zapalić wtedy chehlam rozrusznikiem, nie może zapalić a w miejscu komputera na błotniku od strony pasażera słuchać takie bzzzzzz... Komputer gazowy mam po drugiej stronie czyli na błotniku koła kierowcy. Rozrząd nie generuje żadnych pisków i buczenia.
Wymieniłem cewkę nic to nie dało. 2 miesiące temu wymieniałem świece i kable zapłonowe, akumulator pewny. Termostat w porządku, dość szybko łapie temp. Kompresja 11-11.5 barów w cylindrach. Odpinałem kable od komputera na noc, też nic nie dało. Olej ładny, sprawdzałem filtr gazowy i filtr powietrza. Nie ma szlamu w parowniku. Instalacja gazowa ma 3 lata, zakładana u najlepszego polecanego gazownika w okolicy, nigdy nie miałem z nią problemów, spalanie w normie ok. 8.5-9.5 l LPG/100km obecnie kiedy zimno, teren mieszany.
Nagralem odglos pracującego motoru na LPG, zauważylem że mimo obrotów na nagrzanym ok. 850-950 obr/min pracuje niemiarowo i nieco przerywa. Na Pb pracuje nieco lepiej. WArunki pomiaru: zagrzany silnik, bieg jałowy, nagranie telefonem przyłożonym przy bagnecie oleju. Nagranie można odsłuchać online tutaj: http://yourlisten.com/88508850/fiat-punto-odgos-pracujcego-motoru Po prawej stronie w playerze mamy głośność do góry - takie kropeczki.
Wczoraj zrobiłem tak: odpiąłem akumulator na noc, potem rano założyłem i przejechałem 10 km na PB. W międzyczasie mi zgasł na skrzyżowaniu i cięzko było odpalić. Dlatego czy pb czy lpg i tak zgaśnie. W międzyczasie nic się nie zaadoptowało na lepiej
Co chciałbym zrobić w następnym tygodniu: wyczyścic przepustnicę, silniczek krokowy, posprawdzać multimetrem czujniki: położenia wału, temp silnika i temp. wody. I teraz pytanie: jak zmierzyć napięcie/rezystencje na komputerze na odpowiednich pinach czujników, mam wypiąć komputer i na wiązce kabli sprawdzać odpowiednie piny kiedy komp odpięty? Jakie macie jeszcze sugestie co mógłbym sprawdzić?