Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sony STR AV220 - drugie życie

_marcin00_ 08 Gru 2014 20:30 13479 10
  • Sony STR AV220 - drugie życie

    Forum elektrody przeglądam już od dobrych kilku lat, jednak tak się złożyło, że to jest mój pierwszy post, więc witam wszystkich serdecznie.

    Pomysł budowy własnego amplitunera z części, które gdzieś tam w szafie się walały miałem już od dawna. Jednak zawsze znajdowałem sobie wymówkę, że nie mam na to czasu, że mam już amplituner, który na pewno jest lepszy, niż cokolwiek, co zrobię samemu. Największym problemem dla mnie zawsze było stworzenie dobrze wyglądającej obudowy, nie umiem, lub jak kto woli, nie chcę się przykładać do czegoś, co nie ma wpływu na działanie urządzenia. W końcu pewnego zimowego popołudnia, wpadłem na pomysł, żeby kupić uszkodzony sprzęt i go ożywić. Jak pomyślałem, tak też zrobiłem. Za 50zł kupiłem zepsuty amplituner Sony STR AV220, którego "naprawiał" jakiś kowal bez żadnej wyobraźni. Co tu dużo mówić, zamiast bezpiecznika była wstawiona śruba M5, spalona końcówka mocy, powypalane ścieżki na płycie głównej i spalony procesor - jednym słowem idealna obudowa.

    Zacząłem budowę od sprawdzenia, co ocalało. Okazało się, że przetrwało trafo i przedwzmacniacz korekcyjny, więc zostały one zaadoptowane do mojej konstrukcji.

    Wzmacniacz początkowo miał być na TDA2050, bo miałem kilka takich kości w zbiorach, ale jak usłyszałem jego mizerne brzmienie, to sobie go odpuściłem. Więc wybór padł na LM3886, kupiłem odpowiednią płytkę w AVT i złożyłem.

    Następnym krokiem było zaprojektowanie i złożenie zasilacza i selektora źródeł dźwięku. Miałem gotową płytkę z układem TDA1029, ale stwierdziłem, że nie chcę powielać rozwiązań na kluczach analogowych i spróbuję złożyć selektor na przekaźnikach. Dodatkowo przemawiała za nim prostota sterowania i zerowe szumy. Skoro był pomysł selektora, to zabrałem się za zasilacz. Nic wielkiego nie wymyśliłem, mostek 25A, dwa kondensatory 10000µF i napięcie wyjściowe +30V i -30V, stabilizatory +15V, -15V, +12V i zasilany z oddzielnego transformatora stabilizator +5V dla procesora. Dodatkowo do płytki zasilacza-selektora został przymocowany tuner FM. Jest to kit AVT, który kiedyś kupiłem, żeby się pobawić w budowę prostego radia. Ze względu na brak praktycznego zastosowania leżał w szafie niewykorzystany. Tuner jest bardzo prosty i nie liczyłem na super jakość odbioru, posiada głowicę "Gloria" reszta to UL1244. Nic ciekawego, jednak po wyposażeniu go w dekoder stereo i syntezę częstotliwości na układzie TSA6057 jest wystarczający jak na moje potrzeby, radio odbiera i gra zaskakująco czysto. :)

    Sony STR AV220 - drugie życieSony STR AV220 - drugie życie





    Kolejnym krokiem było wykonanie wcześniej wspomnianej płytki dekodera stereo i syntezy częstotliwości. Jako dekoder posłużył mi również układ którego miałem kilka sztuk w zapasie - TA7343AP. Układ miał być prosty do bólu i działać, a że miałem wszystko pod ręką, to był darmowy. Synteza powstała przez przypadek - gdzieś na aledrogo znalazłem 2 sztuki za jakieś śmieszne pieniądze, więc kupiłem na zapas.

    Sony STR AV220 - drugie życie

    Jak już miałem te wszystkie elementy gotowe, uruchomiłem tuner, sprawdziłem jak działa i trafił na rok na szafę, gdzie leżał i się kurzył. Wszystko działało zgodnie z założeniem, brakowało tylko sterownika i płytki pod klawisze. Długi czas nie mogłem się za to zabrać, aż 2 tygodnie temu powiedziałem sobie, że albo skończę albo wszystko idzie do kosza. Wiec na szybko powstała płytka pod klawisze i sterownik. Wszystko niestety zrobiłem na płytkach uniwersalnych, więc nie wygląda to pięknie, ale działa. Klawiatura jest zbudowana jako drabinka rezystorów, która reguluje napięcie na wejściu ADC procesora i zależnie od napięcia procesor uruchamia odpowiednią funkcję. Procesor to Atmega 8 taktowana zegarem 2MHz, program został napisany w Bascomie. Przekaźniki selektora sterowane są poprzez tranzystory, a przedwzmacniacz (DBFB i Surround), ze względu na dużo wyższe napięcie zasilania poprzez transoptory 4N35. Na transoptorze również jest wykonana sygnalizacja odbioru stacji w stereo - dekoder wymaga obciążenia wyjścia sterującego diodą prądem około 20mA, bo inaczej nie przełączy się w tryb stereo. Dzięki temu procesor dostaje stan niski i wyświetla odpowiednią ikonkę. Procesor zapamiętuje wszystkie ustawiena w pamięci eeprom. Jest możliwość zapisania 20 stacji FM, pamięta ustawienia funkcji DBFB, Surround, wybrane wejście i aktualnie ustawioną częstotliwość (nawet jeżeli nie została zapisana pod żadnym z numerów). Wyświetlacz początkowo miał być zwykły HD44780 LCD16x2 z białym podświetleniem, ale wyglądało to kiepsko, więc ostatecznie zakupiłem VFD 2x16 zgodny z HD44780 - wygląda to dużo lepiej, większy kontrast i jasność.

    Sony STR AV220 - drugie życieSony STR AV220 - drugie życie

    Gotowy amplituner prezentuje się tak:

    Sony STR AV220 - drugie życieSony STR AV220 - drugie życieSony STR AV220 - drugie życie

    Sony STR AV220 - drugie życieSony STR AV220 - drugie życieSony STR AV220 - drugie życie

    Ogólnie z urządzenia jestem zadowolony, dźwięk jest lepszy niż z kupnego amplitunera - STR DE875, jest więcej sopranu, bas jest głębszy. Co prawda to, co ja zrobiłem to jest konstrukcja stereo, a kupny amplituner jest skierowany głównie na kino domowe, ale dźwięk jest lepszy. :) Są też mniejsze szumy wzmacniacza dzięki selektorowi na przekaźnikach i analogowemu equalizerowi, po odkręceniu głośności na max nie słychać żadnego brumu. W planach mam jeszcze dołożenie zegara na DS1307 i ewentualnie pilota, ale zobaczymy, jak będzie. Na chwilę obecną amplituner odzyskał 98% swoich właściwości, jakie miał po wyjściu z fabryki. 98, ponieważ zrezygnowałem z przedwzmacniacza gramofonowego, gdyż i tak nie mam takiego sprzętu, oraz zrezygnowałem z tunera AM - nigdy niczego na tych falach nie słuchałem i raczej nie będę.

    Tyle z mojej strony, trochę się rozpisałem; możliwe, że komuś będzie chciało się przeczytać całość. :D W każdym razie czekam na Wasze opinie.

    Na koniec jeszcze krótki film pokazujący, jak to działa (jakość fatalna, ale co zrobić to tylko telefon, a już było ciemno).


    Link


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz pendrive 32GB.
  • #2 08 Gru 2014 21:25
    James596
    Poziom 20  

    Jako użytkownik oryginalnego STR-AV220 (który notabene jak na najniższą półkę od Sony gra całkiem przyzwoicie) przyznam, że odbudowa bardzo gustowna. Bez niebieskich wyświetlaczy, wszechobecnych LED-ów. Zwłaszcza do gustu przypadł mi wyświetlacz VFD, który wyjątkowo nieźle naśladuje oryginał. :D

    Czy DBFB i Surround działają tak, jak należy? Dotąd myślałem, że ich działanie uwarunkowane jest od głównego procesora. :)

  • #3 08 Gru 2014 21:31
    _marcin00_
    Poziom 6  

    Dbfb i Surround działają tak jak działały w oryginale - tak mi się wydaje bo nie miałem możliwości posłuchania oryginału. Funkcje te były włączane przez procesor napięciem +15V, a dźwięk jest poprawiany analogowo.

    Niebieskich diodek nie było i nie będzie w tym urządzeniu, miał być możliwie bliski oryginału.

  • #4 08 Gru 2014 22:09
    mkpl
    Poziom 37  

    Ładnie wyszło.
    W zasadzie przedni panel wraz z wyświetlaczem. Przyznam dałem się zmylić i myślałem, ze to fabryczne rozwiązanie. Szkoda, że sterownik na uniwersalnej.

    Apropos przekaźników w torze audio. Ja wiem, nikt nie czyta not katalogowych przekaźników. To jest proste urządzenie i niby wszystko na nim pisze. Natomiast przekaźniki mają taki parametr jak minimalne napięcie łączenia. Jest to parametr opisujący minimalną różnicę napięć łączonych styków. Wynika to z tego, że aby przekaźnik uzyskał katalogową wartość rezystancji styków wymagany jest pewien minimalny prąd łączenia, który wypali (przebije barierę) powstałą warstwę tlenków na stykach.

    Pozdrawiam i życzę kolejnych tak udanych konstrukcji

  • #5 08 Gru 2014 22:24
    _marcin00_
    Poziom 6  

    Dzięki za miłe słowa.

    Pod tym względem nie sprawdzałem przekaźników, są to tanie chińskie przekaźniki z cewką 5V. Możliwe, że za jakiś czas zaczną sprawiać problemy, sygnał audio to minimalny prąd który na pewno nie wypali tlenków ze styków.

  • #6 08 Gru 2014 22:31
    mkpl
    Poziom 37  

    Jeszcze apropo przekaźników. Dlatego do zastosowań sygnałowych produkuje się przekaźniki próżniowe/kontaktronowe bo tam problem tlenków nie występuje a dodatkowo są pokryte warstwą złota.

    W konwencjonalnych przekaźnikach styki też są pokryte cienką warstwą złota, która ma za zadanie chronić styki przed utlenianiem na czas magazynowania. Przy pierwszym uruchomieniu ma się wypalić (złoto jest gorszym przewodnikiem niż zastosowane stopy).

    Ciekawy jest też sam mechanizm kotwicy przekaźnika. Styki się od siebie kilkakrotnie odbijają (rozbijając warstwy tlenkowe) oraz po zamknięciu styków elastyczne elementy mają na tyle luzu aby delikatnie przesunąć je wobec siebie (szuranie też usuwa tlenki).

  • #7 11 Gru 2014 21:48
    _marcin00_
    Poziom 6  

    No szczerze mówiąc to bym musiał się podszkolić w tym temacie :)

    Wracając do tematu, rozchorowałem się ostatnio więc w wolnej chwili dołożyłem DS1307. Nie chciałem z tego amplitunera zrobić tandetnego świecidełka, a i tak wydaje mi się że przesadziłem z tym zegarem. Możliwe że muszę się przyzwyczaić. W każdym razie zegar działa tylko wtedy gdy jest wyłączony tuner FM - ciągła praca i2c mogłaby zakłócać odbiór. Trochę się namęczyłem z ustawieniem zegara z poziomu amplitunera, ale wyszło. Wyświetlana jest godzina i minuta, oraz dzień i miesiąc. Więcej danych jak dla mnie nie potrzeba.

    Tak to wygląda:
    Sony STR AV220 - drugie życie Sony STR AV220 - drugie życie Sony STR AV220 - drugie życie

  • #8 11 Gru 2014 22:03
    mkpl
    Poziom 37  

    Funkcjonalność ekstra. RTC przyda się do zrobienia timera :) kiedyś bardzo popularny dodatek.

    Z tym I2C nie przesadzaj. Z tego co piszesz odczytujesz czas z RTC a to błąd. Tam masz wyprowadzone przerwanie z RTC i odczytujesz go tylko w chwili przerwania (co 1s) dzięki czemu nie ma problemu z dziwnym przeskakiwaniem czasu oraz nie zatykasz magistrali.

    Myślałeś nad RDS?


    Projektuję bardzo podobny sprzęt tylko sercem będzie Raspbery z zainstalowanym Volumio + moje dodatki tupu tuner pilot itp :) Całość będzie miała identyczną funckjonalność jak Twoja konstrukcja z dodatkową możliwością odtwarzania FLAC z dysku, stremowania z PC itp (zainteresowani doczytają)

  • #9 12 Gru 2014 07:40
    _marcin00_
    Poziom 6  

    No i przyznam, rzeczywiście masz rację że ciągły odczyt godziny i daty z ds1307 kończy się zablokowaniem łączności z syntezą. Przez około pół godziny wszystko działa dobrze, jednak po dłuższym czasie mogę zmieniać ustawienia zegara i je zapisać, ale komunikacja z syntezą nie działa. Procesor wczytuje dane z eepromu, ale nie wysyła do TSA6057. Muszę przejrzeć cały program, chociaż już tak się rozrósł, że już zaczynam się gubić.

    O RDS myślałem, ale na razie nie czuję jego braku.


    Problem rozwiązany, TSA6057 nie łączył w podstawce. Profilaktycznie oczyściłem złącza i zmieniłem układ na inny. Na razie od kilku godzin spokój, zegar działa, tuner się przestraja :D

  • #10 15 Gru 2014 19:12
    Wed4770
    Poziom 1  

    Jak wykorzystałeś przycisk AM?

  • #11 16 Gru 2014 08:07
    _marcin00_
    Poziom 6  

    Zgodnie z opisem - czyli nie wykorzystałem. Tuner nie posiada odbiornika tego zakresu więc przycisk jest na razie nie wykorzystany. Tak samo przycisk FM i FM Mode. Reszta działa tak jak z fabryki. Jedynym odstępstwem jest przycisk Direct, który włącza ciche strojenie, czyli sygnał na wzmacniacz jest podany dopiero po wykryciu sygnału stereo (z około 1s opóźnieniem).

    Po dłuższym czasie użytkowania amplitunera, stwierdzam, że konstrukcja jest raczej udana. Dodałem obsługę RC5, tuner zyskał automatyczne wyszukiwanie stacji, udało się dobrać dokładny kwarc dzięki czemu odchyłka czasu jest na tyle mała, ze dla mnie nie istotna. Wcześniej zegar spieszył się około 30s na dobę teraz jest coś około 2s na tydzień. Wszystko działa zgodnie z założeniem, nie wiesza się oprogramowanie, ale...

    Po pierwsze dopadła mnie podła jakość chińskich złączy, więc raz na jakiś czas pojawiają się trzaski spowodowane niepewnym połączeniem między płytkami. Będzie trzeba to poprawić, bo strasznie to denerwuje.

    Po drugie mam wszystkie części do pełnej obsługi pilota, ale póki co nie funkcjonuje regulacja głośności i wyłącznik - nie mam czasu się za to zabrać, a wymagałoby to zmiany jednej płytki i dorobienia sterownika potencjometru Alps z silnikiem. Zarówno potencjometr, mostek H, jak i ekspander portów dla atmegi są kupione, ale jak wspomniałem, nie mam kiedy się za to zabrać.

  Szukaj w 5mln produktów