W carismie mojego wujka padł akumulator ponieważ stała długi czas nie jeżdżona więc ten podłączył prostownik bez przełączenia z 24V na jak się należało 12V(czysta pomyłka) w dodatku próbowaliśmy ją odpalać na podłączonym prostowniku.Teraz po włączeniu zapłonu pokazują się wszystkie kontrolki, silnik kręci ale nie odpala. Zachowuje się jakby nie dostawał paliwa, próbowaliśmy ją odpalić psikając Plakiem i chodzi ale bez Plaka gaśnie. Według mechaników przez podłączenie 24V mogliśmy spalić kompa, za ich radą rozebrałem go i wszystko wygląda w porządku żadnych złych oznak uszkodzenia, spalonych kondensatorów po prostu nic. Wszystkie bezpieczniki w aucie też w porządku. Nie wiem czy szukać problemu w elektryce czy może w układzie paliwowym? a może ktoś ma jeszcze inne sugestie ?
Dodam że na tym 24V prostownik był podłączony może 2 minuty.
Dodam że na tym 24V prostownik był podłączony może 2 minuty.