Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Domowe studio - jaki sprzęt będzie potrzebny?

knapol96 09 Gru 2014 18:15 3108 20
  • #1 09 Gru 2014 18:15
    knapol96
    Poziom 6  

    Witam,

    Zakładam studio muzyczne domowe.

    Posiadam:
    Pokój: ~9,8 m2 (w załączniku zdjęcia)
    Mikrofon: AKG Perception 420
    Piano: Yamaha Arius (elektryczne) z wyjściem midi (zdjęcie w załączniku)
    Głośniki Genius SW-HF 5.1 4000W

    Chcę nagrywać: wokal, piano, gitary, flet poprzeczny.

    Czego jeszcze potrzebuje poza mikrofonem?
    Jaki interface/głośniki/mikrofony/karta dźwiękowa/pop filtr/wyciszenie/kable...

    Jaka jest różnica między monitorem a głośnikiem typowym?

    Proszę o rady! Dziękuję z góry! :)

    0 20
  • #2 09 Gru 2014 21:21
    yogi009
    Poziom 42  

    Kolega zadał sobie trud poszukania tematu "studio" na tym forum? Tam jest gotowa kopalnia wiedzy, jeśli po lekturce nasuną się dodatkowe pytania, to wtedy na forum. Szkoda powtarzać to samo 100 razy.

    0
  • #3 10 Gru 2014 11:34
    b00l3r
    Poziom 23  

    Ładny pokój.
    Poza mikrofonem potrzebujesz opcjonalnie drugiego mikrofonu. Nagrywanie gitary monofonicznie jest nudne i przynosi słabe efekty. Ja nagrywam technikami m/s i xy. Czyli dwa mikrofony. Do pierwszej techniki potrzebujesz kapsułe kardio i ósemkę do drugiej mogą być dwa kardio - najlepiej "sparowane".
    Potrzebujesz interfejsu z minimum 2 przedwzmacniaczami mikrofonowymi - zastanów się nad focusrite 2i2 - bardzo dobry wybór na początek, K. dzwiekowej nie potrzebujesz bo interfejs pełni jej fuknkcje.

    Różnica pomiędzy sprzętem odsłuchowym konsumenckim, a profesjonalnym (monitory studyjne) jest głównie taka, że sprzęt konsumencki podbarwia aby dźwięk był przyjemniejszy dla ucha, jest mniej selektywny i szczegółowy. W sprzęcie profesjonalnym do pracy z dźwiękiem to jest absolutnie niedopuszczalne. Aby uzmysłowić Ci różnicę w sposób bardziej namacalny - tak jak byś był grafikiem i pracował nad plakatem na wyświetlaczu telefonu 2 cale - tak właśnie można pracować z dźwiękiem na konsumenckim sprzęcie.

    Ceny prawdziwych monitorów, które nie udają sprzętu profesjonalnego zaczynają się w polsce od 3500 kpln za parę - zwróć uwagę np na Adam A7x. Można pokusić się o modele tańsze innych marek np Yamaha ale doświadczenie mi mówi, że to już nie to samo więc nawet nie będę się wypowiadał aby nie robić zbędnych ciśnień na forum.
    Pewnie będziesz zadawał sobie pytanie lub innym - na jakie konkretne modele powinieneś zwrócić uwagę. To trudne pytanie i każdy będzie odpowiadał wg własnych preferencji. Każdy monitor będzie zachowywał się inaczej. Ważna jest selektywność i w miarę równa charakterystyka przenoszenia - na to drugie można mniej zwracać uwagę - chyba, że robiłeś audiogram swojego zmysłu słuchu, w co wątpie, i będzie próbował dobrać coś konkretnie pod siebie. Należy również sprawdzić charakterystyke wodospadową, która da Ci ogólne pojęcie, gdzie spodziewać się rezonansów obudowy, czyli na jakie dźwięki uważać. Wybierz model, który będzie Ci się najprzyjemniej słuchało, który będzie oddawał najdrobniejsze niuanse Twoich ulubionych miksów, po paru miesiącach będziesz prawdopodobnie obsłuchany i będziesz mógł odpowiedzieć sobie na pytanie czy umiesz na nich pracować - jeżeli nie, czyli miksy które robisz na swoim zestawie brzmią zupełnie inaczej na sprzęcie konsumenckim - robisz podmiankę i znowu parę miesięcy trzeba się obsłuchać.
    Nie ma rady :-). Ja jestem zwolennikiem akurat Adam A7X, które mam 3 lata, wcześniej model A7 przez 4 lata. Oprócz tego miałem jeszcze w międzyczasie produkty Tannoy'a Yamahy i APsy, ale zostałem ostatecznie przy A7x - bo je znam i wiem jak na nich pracować.

    Podsumowując tę krótką wypowiedź -> nikt Ci nie doradzi z czym będziesz chciał pracować i czego będziesz chciał się uczyć. To zależy od Ciebie. Na początku trudno popełnić wybór bo nie ma się punktu odniesienia.

    Aby rozwiać Twoje wątpliwośći dodatkowo napiszę - nie istnieje coś takiego jak monitor studyjny w cenie do 1000 pln za sztukę. To tylko napisy reklamowe i efekt placebo. W wielu książkach spotkać można stwierdzenia, że do 1500 $ za parę nie ma sensu wogóle się interesować, jeżeli myśli się na poważnie o dźwięku. Żyjemy w Polsce więc ja obniżam ten prób do absolutnego minimum - Adam A7x.

    Pop filtr to pierdoła więc nie będę tego zagadnienia omawiał.
    Kable do mikrofonów pojemnościowych tylko symetryczne, przy małych odległościach i domowym zastosowaniu, dodatkowe ekranowanie i super ektra wykonanie to strata pieniędzy. Ja do nagrań chórów używam 15 metrowych kabli, które kosztowały mnie 30 pln / sztuke. Różnica, w rejestrowanym materiale między w/w kablami, a kablem firmy "mogami" - 400 pln za 3 metry może jest - nie mam labolatorium aby jej stwierdzić, bo ja tego nie słysze. Na początku uległem efektowi placebo ale przy bezpośrednim porównaniu opadła mi szczęka :-).

    Powodzenia :-)

    0
  • #4 10 Gru 2014 17:00
    knapol96
    Poziom 6  

    Dzięki za rady.
    Moje studio będzie głównie do nagrywania wokalu, cała reszta to może być miły dodatek.

    Pop filtr ominąłeś, bo nie ma znaczenia i różnicy między takim za 50zł, a 200zł?

    Jak z kabiną wokalną? np. http://olx.pl/oferta/se-electronics-reflexion-filter-pro-CID751-ID85RJ3.html#1f1af7c602
    warto? i jaką?

    Czy monitory nadają się do codziennego słuchania muzyki, czy będzie do jakość zbyt surowa i mając monitory warto miec tez zwyczajne glosniki konsumenckie?

    Interface
    Chce móc podłączyć piano, ktore ma zlacze midi, do nagrywania.
    Rozumiem ze to tez poprzez interface sie robi.

    Czy ten interace da rade http://www.djshop.pl/i9087,focusrite,focusrite-scarlett-2i2.html
    Czy lepiej cos takiego: http://www.djshop.pl/k5,studio/i7240,akai,akai-eie.html ?

    Słuchawki
    JAKIE? Budżet nie gra roli, ale fajnie tanie i dobre, hehe :)

    Pozdrawiam, z gory dzieki!

    0
  • Pomocny post
    #5 10 Gru 2014 22:51
    b00l3r
    Poziom 23  

    Pop filtr to pop filtr. Można wykonać z pończochy i drutu i będzie miał takie same właściwości jak taki za xxx pln. Ja używam dwóch dwuwarstwowych naraz - jeden pełni funkcje głównie dystansu wokalisty od mikrofonu. Polecam popfiltr (skoro mam już polecać) gdzie warstwy są daleko od siebie np http://allegro.pl/pop-filter-pop-filtr-pop-killer-bardzo-dobry-nowy-i4802788561.html
    Ale można podobny efekt uzyskać stosując dwa inne.

    Kabina wokalna może być potrzebna jeżeli w pokoju masz komputer który hałasuje i jeżeli masz na prawdę kiepską akustykę pomieszczenia. To co zlinkowałeś na pewno spełni podstawowe funkcje - lekko odizoluje boki i tyły mikrofonu. Do pełni komfortu należałoby zadbać aby ściana za wokalistą byłą obita materiałem rozpraszającym - np gąbka. Nie ładuj się w kabiny typu szczelnie zamknięte pomieszczenie wyłożone gąbkami, piramidami i czym się tylko da. Wokal nagrany w tak "sterylnych" akustycznie warunkach ciężko się miksuje. Dobrze mieć trochę naturalnego "predelay'a". Sprawdzisz na pewno kiedyś sam.

    Monitory jak najbardziej nadają się do słuchania muzyki. Surowym dźwiękiem mogą pochwalić się stare Yamahy - faktycznie tego się nie da słuchać komfortowo wg mnie.
    Warto mieć oczywiście alternatywne źródło odsłuchu - dobrze mieć np w innych pomieszczeniach inne zestawy typu hifi. Należy również wziąć pod uwagę posiadanie odsłuchów o zawężonym zakresie częstotliwości - aby móc sprawdzić kompatybilność naszego miksu z warunkami w których najczęściej może być słuchany - np na głośnikach telewizyjnych lub ipadach lub innych pierdziawkach. Ludzie na początku inwestują np w głośniczki komputerowe za 20 zł :-). Po jakimś czasie uznasz, że warto zakupić monitory specjalistyczne do tzw próby ognia - Avantone MixCube. Ja je posiadam i nie wyobrażam sobie bez nich pracy. Idealnie się nadają do ustawiania balansu stopki werbla i wokalu - na Adamach A7x wychodzi to gorzej.
    Należy również pamiętać o tym aby mieć możliwość sprawdzania na bieżąco kompatybilności monofonicznej, która jest jedną z ważniejszych cech miksu jeżeli chciałbyś kiedyś swój materiał publikować np w mediach lub gdziekolwiek.

    Pierwszy interfejs Ci jak najbardziej wystarczy. Akai nie ufam - nie brałbym, nie mam doświadczeń. Skupiłbym się na pierwszym.
    Bez problemu podłączysz klawiaturę midi do interfejsu - jest odpowiedni port.

    Słuchawki? Mi się najlepiej współpracuje z Beyerdynamic DT770 pro . Najbardziej lubie wersję 32 Ohm, jest bardziej wyrazista od braci o większej oporności. Są ponadto bardzo izolujące akustycznie więc do nagrywania wokalu się jak najbardziej nadają - nie ma wycieków dźwięku zarejestrowanych w ścieżce.

    Pamiętaj, że jeżeli przyjdzie Ci do głowy wykonywać miks na słuchawkach - to strzał w kolano. Nie ustawisz balansu prawidłowo na słuchawkach, nie będziesz mógł wyczuć sceny. Co tu będę się rozwodził. Na słuchawkach zrobić coś co tylko będzie dobrze brzmiało na słuchawkach i nigdzie więcej.

    0
  • Pomocny post
    #7 11 Gru 2014 07:28
    b00l3r
    Poziom 23  

    Aktywne posiadają wbudowany i dedykowany wzmacniacz - jak subwoofer kina domowego.
    Pasywne wymagają wzmacniacza zewnętrznego, który należy kupić na własną rękę. Rozwiązanie aktywne jest dużo lepsze ze względu np na to, że zwrotnica głośnikowa jest aktywna (w przypadku zestawów dwu i więcej drożnych)- usytuowana jest przed końcówkami mocy, dzięki niskiemu napięciu operacyjnemu, filtry mogą być strome np 24dB/okt bez większych zniekształceń i strat. Podział pasma w głośniku dobrze jak jest wąski i filtry strome - w granicy podziału zazwyczaj robi się tzw filtr grzebieniowy, który nie za bardzo pozwala być obiektywnym - monitorom w paśmie podziału.
    Rozwiązania aktywne są o tyle dobre jeszcze, że wzmacniacz i konstrukcja głośnikowa są traktowane jako jedna całość, wszelkie pomiary producenta są wykonywane na zestawie. W rozwiązaniach pasywnych sam musisz zadbać o wzmacniacz. Jego prawidłowe dobranie pod głośniki tak aby razem Tworzyły spójną całość jest dość dużym problemem, jeżeli nie dysponujemy wiedzą i sprzętem pomiarowym.

    0
  • #8 21 Gru 2014 16:37
    knapol96
    Poziom 6  

    UPDATE:

    -Mam już swoją Scarlett 2i2 :*
    Jednak nie ma ona wejścia MIDI. Jak podłączyć pianino elektryczne? Czy użyć coś w tym stylu: http://www.musiciansfriend.com/pro-audio/roland-um-one-mk2-usb-midi-interface i podłączyć do komputera poprzez USB? Czy może MIDI wchodzi w XLR Combo w intercasie, a ja po prostu o tym nie wiem? :)


    -Mikrofon AKG Perception 420 podłączam kablem obecnie za 12 zł.
    I pytanie, czy warto inwestować w porządniejszy kabel?
    Np.
    http://allegro.pl/klotz-my206-kabel-mikrofonowy-xlr-amphenol-3m-i4798796908.html
    http://www.djshop.pl/k12,kable/i2517,proel,proel-dh240-xlr-f-xlr-m-3-m.html
    Czy jakieś inne propozycje?

    -SŁUCHAWKI
    Jeszcze ich nie mam. Co polecacie?
    Mój znajomy poleca mi: http://www.ceneo.pl/12079977
    Cena aż za niska się wydaje, ale może jakość porządna? :)
    lub takie: http://allegro.pl/beyerdynamic-dt-770-pro-250ohm-sluchawki-studyjne-i4896148907.html

    +U mnie ma być tak, że jedna osoba nagrywa, a druga jednocześnie słucha. Czy potrzeba dwóch słuchawek, i jak je podłączyć jeśli tak? Jedne do scarlett a drugie do komputera?

    -MONITORY czy GŁOŚNIKI czy OBA NA RAZ?
    To nadal dla mnie czarna magia. Znam już Twoje zdanie b00l3r, ale jestem ciekaw opinii innych.
    Na co się zdecydować? :)

    0
  • Pomocny post
    #9 22 Gru 2014 09:46
    b00l3r
    Poziom 23  

    Z Midi trzeba mieć kontroler, nie ma przejściówek na z midi na USB :-)

    Kabel? Wg mnie na odległości paru metrów jest to najmniej istotny problem jaki przyjdzie Ci rozwiązać. Kabel dla większości użytkowników "sprzętu domowego" to takie magiczne tabletki placebo - kupie lepszy dla samego faktu posiadania lepszego :-) Dobra - różnica na pewno jest, no bo wiadomo rezystancja falowa, ekranowanie i tak dalej więc może przekładając to na procenty: Aby wysłyszeć 1% różnicy musisz kupić kabel 5-10 razy droższy.
    Kable Proela są bardzo dobre, końcówki elekganckie i wytrzymałe. Pewnie "siedzą" w gniazdach. Kiedyś kupowałem tylko takie ale w momencie kiedy potrzebuje nagle kupic 10 sztuk to wole wydać 100 zł niż 600 :-) Różnica "jakościowa" dla mnie prawie żadna - do 5 metrów. Przy 20 zaczyna być różnie.

    Oczywiście to moje zdanie. Dużo czytałem oczywiście na temat wyższości jednego kabla nad drugim i też na podstawie tych opini miałem odmienne niż dzisiaj zdanie ale w momencie kiedy zacząłem porównywać różne kable na tych samych mikrofonach i preampach 1vs1 to niestety wszystkie opinie wcześniej przeczytane okazały się po prostu śmieszne.

    Słuchawki?
    Już pisałem. Bedziesz zadowolony z DT770. Nie wiem czy znajdziesz solidniejszy produkt w tej cenie.
    Ten superlux na pewno też nie bedzie jakiś wyjątkowo niesmaczny - chyba, że porównasz go 1vs1 z DT770. Wszystko zależy od punktu odniesienia (czy go wogóle masz?)
    Superluxy to próby naśladowania sprzętu profesjonalnego - to moje zdanie.

    U mnie generalnie jest tak samo - jedna słucha druga nagrywa :-). Jak chcesz to robić w jednym pomieszczeniu to musisz mieć dwie pary słuchawek.
    Trzeba kupić przedwzmacniacz słuchawkowy z możliwością podpięcia wielu par słuchawek. Przedwzmacniacz podpinasz do wyjsc liniowych karty. Słuchawki powinny być identyczne - ze względu na to, żebyś słyszał dokłatnie to co słyszy nagrywający - żebyś mógł odpowiednio poziom mu ustawić itd.
    Przedwzmacniacz da Ci jeszcze możliwość - i twojemu wokaliście - niezależnej regulacji wzmocnienia ogólnego poziomu.

    Odnośnie monitorów i głośników. Na pewno monitory - kolumny konsumenckie opcjonalnie. To nie jest moja opinia to raczej zasada :-)

    0
  • #10 22 Gru 2014 21:56
    knapol96
    Poziom 6  

    Dzięki za odpowiedź! :)

    Jeśli chcę podpiąć dwie pary słuchawek, a scarlett ma jedno wejście na słuchawki, to muszę kupić rozgałęziacz, czy dobrze rozumuje? :P

    Monitory:
    Yamaha HS80M czy KRK RP6 G2 czy ALESIS M1 MK2 ??? :)

    Mam możliwość kupienia używanych, prawdopodobnie wieloletnich słuchawek DT 770 PRO za 335zł. Mają napisane na sobie 2x 600 Ω. Czy będę potrzebował dodatkowo jakiegoś wzmacniacz? Jeśli tak to jakiego i DLACZEGO? :) No i czy w ogóle warto brać te słuchawki z tym 2x 600 Ω :P

    Czekam na rady! :D

    0
  • #11 23 Gru 2014 10:52
    b00l3r
    Poziom 23  

    Jeżeli uzyjesz "rozgałęźnik" to możesz mieć problemy z impedancją, ponadto ryzykujesz przegrzanie wzmacniacza słuchawkowego. Lepszym rozwiązaniem jest kupić dodatkowy moduł z osobnymi przedwzmacniaczami słuchawkowymi. Rozwiązanie to jest o tyle dobre, że pozwala dostosować niezależnie głośność odsłuchu dla każdej z par słuchawek.
    Odnośnie monitorów trudno jest coś doradzić.
    HS80M charakteryzuje się twardym brzmieniem, nie schodzi nisko. Zaletą jest szybka odpowiedź impulsowa i znikome rezonanse własne tej konstrukcji - ładnie wygładzona charakterystyka przenoszenia.
    Odnośnie innych Twoich propozycji - nie chciałbym Cie martwić ale to raczej pseudo rozwiązania.

    W monitorach liczy się przedewszystkim szczegółowość/selektywność, szybka odpowiedź, zniwelowane rezonanse. Raczej słabo szukać takich wytworów w cenie do 1,5 kpln brutto za nową sztukę.

    Wielokrotnie to pisałem na różnych forach ale powtórze jeszcze raz - monitory są najważniejszym elementem w pracy z dźwiękiem - żeby z nim pracować trzeba słyszeć co się robi. Ślepy nie namaluje ładnej grafiki. Monitory i adaptacja akustyczna to zreguły na początku dwa najpotężniejsze wydatki ale warto zrobić to na początek bo po co pracować nad czymś czego się nie słyszy?

    Generalnie jakiegokolwiek sprzętu odsłuchowego byś nie miał - każdego musisz się nauczyć. Musisz dużo słuchać gotowej muzyki, analizować ją pod kątem balansu i rozkładu stereofonicznego, w trybach stereo, mid / side, mono. Po paru / parunastu miesiącach będziesz gotowy do wydajnej pracy. Inna wersja zdarzeń - miksując na czymś czego jeszcze nie znamy - sprowadzi się do "losowego" wyniku naszych działań. Decyzje jakie się podejmie na etapie miksu będą na zasadzie "a może tak, a może tak" podczas kiedy wie już jak co powinno brzmieć podejmuje się decyzje w stylu "ten ruch jest najlepszy i jedyny możliwy".
    Jeżeli nie teraz to zrozumiesz za kilka lat :-).

    Coś polecić na początek z monitorów? Adam A7 używane. W cenie 2 kpln się zamknie. Lepszej opcji w tej cenie nie ma.

    Jeżeli uznasz, że ogólnie nagłośnienie swojej "reżyserki" nie musi być tak kosztowne i poradzisz sobie pseudo rozwiązaniami - wrócisz do tego problemu po roku, kiedy okaże, się że Twoje dzieła sztuki brzmią dobrze ale tylko u Ciebie w pokoju.

    Nie kupuj używanych słuchawek. Wkładki działają na zasadzie elektromechanicznej. Po paru latach mogą być po prostu zużyte, a koszt nowych to ze 250 pln. Też daj sobie spokój z wielką impedancją. Panuje przekonanie, że im większa tym "bardziej studyjne" i im mniejsza tym "bardziej mobilne" gdyż mogą pracować ze sprzętem przenośnym bez większego zużywania baterii urządzenia.

    Prawda jest taka w słuchawkach o wkładkach do 32 ohm nie paruje się fabrycznie wkładek - więc trzeba uważać. Bezpiecznie względem tego problemu kupić coś do 250 ohm. Wkładki 600 ohm brzmią "głębiej" i niżej co bardzo wypacza obiektywny odsłuch miksu (jeżeli traktujemy słuchawki jako odsłuch porównawczy). Im niższa impredancja tym dźwięk będzie bardziej zwarty i relatywnie (co nie koniecznie jest zaletą) głośniejszy.

    Ja najczęściej używam DT 770 32 ohm z parowanymi wkładkami (od razu po zakupie wysłałem do serwisu na "kalibracje"). Wersja 250 ohm jest dla mnie zbyt "zamulona" 600 podejrzewam, że była by już bardziej. Może się narzucić oczywiście stwierdzenie - że może używam złych przedwzmacniaczy i po prostu nie wyrabiają. Nie sądze bo mam na pokładzie ART Headamp 6 PRO i jeszcze przedwzmacniacz w interfejsie UCX więc nie sądze, żebym gdzieś popełnił błąd przed niedopasowanie wzmacniacza :-).

    Dodano po 34 [minuty]:

    Jeszcze tylko dodam, bo zerknąłem na zdjęcia na górze. Zapewnij, po zakupie odsłuchów, warunki by je rozstawić. Twoja reżyserka nie może znajdować się w rogu pokoju - między innymi odbicia od ściany będą zbyt duże, by odsłuch mógł być obiektywny.

    Mało kto się podejmie Twojego tematu na tym forum. Większość ludzi, którzy moglibysię wypowiedzieć uważa, że tematy przez Ciebie poruszane już były omawiane. Ja uważam, że może i były omawiane ale w sposób nie do końca kompleksowy, również odpowiedzi typu "nie bo nie" są po prostu słabe i zazwyczaj opracowane przez ludzi nie mających własnych doświadczeń.

    0
  • #12 23 Gru 2014 17:26
    knapol96
    Poziom 6  

    Dzięki! :)
    Czyli do słuchawek będę potrzebował wzmacniacza niezależnie od ilości ohm [Ω] słuchawek?
    Jeśli tak to jaki wzmacniacz wystarczy, aby podpiąć 2 pary słuchawek?


    Pozdrawiam,
    Krzysiek

    0
  • #13 23 Gru 2014 20:03
    b00l3r
    Poziom 23  

    Urządzenia tylko na 2 pary słuchawek z niezależną kontrolą wzmocnienia nie spotkałem. Generalnie myśl przyszłościowo. Jak przyjdzie nagrywać dwóm osobom na raz to będziesz potrzebował 3 wejść. Ogólnie nie wiem jakimi budżetami dysponujesz ale na początek można by się zastanowić nad np Art HeadAMP 4. Generalnie im droższy to będzie mniej szumieć :-) Nie ma nic bardziej denerwującego dla mnie niż szumy.

    Poniżej wklejam link do artykułu i testu wzmacniaczy słuchawkowych. Ciekawa lektura.

    http://www.e-muzyk.pl/multi-testy-testy-porow...sluchawkowy-czy-wzmacniacz-sluchawkowy-100tke

    Dwóch par słuchawek o wysokiej impedancji nie powinno się podpinać do jednego przedwzmacniacza. Zwiększa się zapotrzebowanie na energie, przez co 1 przedwzmacniacz może nie wydolić i generować zniekształcenia - to ogólny zarys wiedzy. Więcej odnośnie dopasowania wejść / wyjść i tak będziesz musiał doczytać z literatury szkolnej jeżeli chcesz bawić się w studio :-)

    0
  • #15 24 Gru 2014 02:12
    b00l3r
    Poziom 23  

    No powinno się nadać :-). Generalnie ja nie ufam firmie pod nazwą Behringer - sam nie wiem w sumie czemu bo ostatnio się sam zaskoczyłem. Generalnie produkty tej firmy zazwyczaj szumią i nie są wybitnej jakości. Jakiś czas temu kolega przyniósł do mnie produkt o nazwie "Sonic Exciter". Nie dość, że działa bardzo dobrze - dodaje harmonicznych to jeszcze nie szumi ale jest głośny - transformator :-). Generalnie w roku 2008-2009 nie byłem zadowolony z produktów tej firmy. Do dzisiaj firma nie zyskała jakiejś większej renomy o czym świadczą chociażby załączniki do umów np związanych z nagłośnieniem. Widnieją napisy typu "Akceptujemy miksery... bla bla bla... " i "nie może to być firma np Behringer i podobne".

    Jestem generalnie po paru piwach. Przypomniała mi się pewna rzecz która może okazać się pewną ciekawostką. Otóż kiedyś kiedyś kiedyś byłem użytkownikiem zacnego przedwzmacniacza mikrofonowego o nazwie Behringer mic200 oprócz tego miałem również "ART MP Tube Studio V3" Ogólnie w porównaniu do sprzętu, który obecnie mam to super budżetowe wynalazki. Ale... od momentu w którym zacząłem wchodzić w sprzęt pół/profesjonalny typu np ART Voice Channel lub SPL Track one, sybilanty zaczęły przeszkadzać... Ok nagrania są lepszej jakości, są bardziej selektywne z dodatkiem lekkich aromatów oferowanych przez w/w firmy no ale.. sybilanty? Po mimo mikrofonów, które powinny być odporne na sybilanty, po mimo użytych deeserów w przedwmacniaczach, nadal są sybilanty! Coś kosztem czegoś. Bardzo walczyłem z głoskami s,sz,cz,t itd. Pożyczyłem mikrofon AT 4047 który uchodzi za naprawdę "anty sybilantowy", ale nie wyróżniał się niczym w tym aspekcie wobec Octavy mk319 z pierścieniem rezonansowym.
    Generalnie dzisiaj umiem walczyć z sybilantami programowo - na komputerze.

    To doświadczenie nauczyło mnie pewnej rzecz: tańsze nie zawsze oznacza gorsze. Mniejsza ilość szczegółów - mniejsze pole manewru w zarejestrowanym materiale ale również mniej problemów .

    Jeżeli miałbym jeszcze coś dodać takiego offtopic to sprzedam Ci parę ciekawostek z mojego doświadczenia:

    - po paru latach pracy z dźwiękiem straciłem chęć do słuchania muzyki. Nie patrze na nią już w sposób konsumencki tylko realizatorski - zastanawiam się nad czynnościami, które sprawiły że utwór brzmi tak a nie inaczej. Rozpatruje selektywnie ścieżka po ścieżce "how its made".
    Czy warto było?

    - Zacząłem kupować dużo sprzętu do obróbki dźwięku. Hardware'owe kompresory, procesory pogłosowe itd. Sprzęt na pewno zrobi wrażenie na znajomych i ew klientach lecz można podobne rezultaty uzyskać na wtyczkach.
    Czy warto było? Tutaj odpowiem. Tak! Hardware brzmi o wiele lepiej od wtyczek VST. Szczególnie Pogłosy. Sam nie mogłem uwierzyć kiedy okazało się że tani Lexicon MX300 brzmi dla mnie lepiej niż wtyczkowy PCM. Oczywiście jest dużo ludzi, którzy temu zaprzeczą :-) W MX300 ustawiam parę parametrów i mam dźwięk odpowiedni do ścieżki w VST PCM konfiguracja może trwać długie godziny - i ten metaliczny rezonans - fuj!. Tc Helicon VL Rack przy pewnej wprawie zastąpi paru godzinne lub nawet paru dniowe poszukiwanie odpowiedniego brzmienia rewerbu/relaya wokalu, parunastu minutowym ustawieniem - to na prawdę działa.

    - kompresory lampowe. Tutaj uwaga. Ja je stosuje tylko do wprowadzania zniekształceń do domiksowania. W innych wypadkach mniej więcej równo wypadają kompresory wtyczkowe

    - miksowanie muzyki to bardzo trudna dziedzina. Trzeba być umysłem ścisłym i jednocześnie artystą. W wielu książkach napisano - "miksowanie jest ostatnią kreatywną obroną miksu". To trudne. Każdy na początku uważa, że jeżeli ścieżki solo brzmią dobrze to miks będzie dobry. Jest jednak sporo problemów, z którymi trzeba będzie się zmierzyć. Np w przypadku utworów typu disco bas okaże, się "za słaby" trzeba będzie mu więcej miejsca zrobić, ale niestety gitary mają ton podstawowy w obrębie działania basu. Może nastąpić zmulenie miksu - trzeba być kreatywnym w rozwiązywaniu takich problemów.

    - Ostatni punkt - głośność. Nie to jest celem miksu, który tworzysz. Głośność i potęga miksu to iluzja. Pamiętaj o tym - oprócz tego że jesteś artystą, umysłem ścisłym to musisz umieć jeszcze wprowadzić pewną iluzje. To, że np w komercyjnych utworach disco bas jest "aź za naddto" nie oznacza, że jest on podbity na EQ. Pamiętaj o tym. Ja żeby się o tym przekonać zrobiłem z 15 miksów z osobistą porażką.

    0
  • #16 24 Gru 2014 02:30
    knapol96
    Poziom 6  

    Dzięki. Już dzisiaj wigilia więc życzę Ci dużo szczęścia kreatywności miłości, wspaniałych prezentów pod choinką oraz najlepszej muzyki, którą stworzysz!

    Ja generalnie będę miksował swój wokal i to będzie moja główna działalność w studio. Może byłbyś stanie polecić mi jakiś samouczki skuteczne do miksu i masteringu w pro tools pod wokal. (The poglosy I inne... :P)

    + Czy da się jakoś ograniczyć ewentualne odgłosy z innych pokoi (rysunek ponizej)
    + Jak rozlokować ewentualne pianki, wełny mineralne itd. do miksu.
    Domowe studio - jaki sprzęt będzie potrzebny?

    0
  • #17 26 Gru 2014 00:53
    b00l3r
    Poziom 23  

    Dzięki za życzenia. Wzajemnie oczywiście.

    Piszesz, że będziesz miksował swój wokal. Ale zastanów się czy na prawdę. Wokal będzie jednym ze ścieżek który będziesz chciał zlepić w całość. Próby "do miksowania" wokalu do gotowej ścieżki zostaw dla amatorów. Bądź profesjonalistą.

    Samouczki to dobra sprawa. Najlepsze te anglojęzyczne, chociaż video-blogi polskie reprezentują coraz wyższy poziom. Poleciłbym Ci książki, ale te które czytałem pod kątem miksu nadają się dopiero na etapie zrozumienia absolutnych podstaw.
    Nie polece Ci konkretów. Zazwyczaj konkretne przykłady są robione w konkretnych warunkach i nie pasują do sytuacji, którą mamy w swoim programie i nic nie mają do naszych zamierzeń.
    Tak na prawde youtube jest pełny dziwnych filmów na temat miksowania i każdy jest ok. Wpisuj po polsku i po angielsku upragnione tematy, a na pewno się dowiesz ciekawych rzeczy.
    Przede wszystkim dużo eksperymentuj sam - może osiągniesz brzmienie nie osiągalne przez innych guru przez co staniesz się kimś więcej niż "uczącym się".

    Rada ode mnie na pocżątek - jest dużo możliwości dzisiaj w programach DAW. Jest korektor jest kompresor jest chorus flanger pogłos delay itd itd. Mimo, że korci - stosuj ogromny umiar w "efektach" EQ tylko do eliminacji szkodliwych częstotliwości dla miksu. Stosując efekty na insertach - jak uzyskasz zadowalającą wartość wypychając tłumik efektu - cofnij się do tyłu chociażby o 1 dB. Stosowanie efektów w produkcjach polega na tym, że nie ma być ich "na wprost" słychać gdyż traci się naturalność

    O masteringu na tym etapie zapomnij. Samemu tego nie zrobisz. Jak będziesz umiał wykonać dobry miks (za rok może dwa) wtedy zajmij się tematem masteringu. Dobry mastering wymaga potężnej wiedzy odnośnie dźwięku, obiektywizmu i przede wszystkim bardzo dobrego obsłuchania . Może po wykonaniu stu miksów i odsłuchaniu analitycznym paruset gotowych utworów na swoich monitorach będziesz gotowy na podobne wyzwania.

    Skup się na wykonaniu porządnego miksu. Jeżeli będzie cichy - trudno. Lepiej brzmi cichy dobry miks niż głośny kiepski.

    Patrząc na Twoj rysunek myśle, że na czas nagrywania warto by było jednak zadbać aby pies nie hałasował :-).
    Pianki rozlokować losowo można wszędzie. Jeżeli jednak zależy Ci na poprawie akustyki pomieszczenia trzeba by było najpierw wykonać pomiary stanu bieżącego. Bez tego nie wiadomo gdzie leży problem.

    Z doświadczenia napisze tak - w pokoju przypominającym komorę bezechową (wyłożoną od góry do dołu materiałami rozpraszająco pochłaniającymi) ani nie zrobi się dobrej reżyserki, ani dobrej strefy do nagrywania. Wszystko trzeba robić z umiarem i celować w eliminowanie KONKRETNEGO problemu.

    0
  • #18 01 Sty 2015 14:35
    knapol96
    Poziom 6  

    Dzięki za poprzedni post.

    Kupiłem monitory studyjne: YAMAHA HS 50M.
    Jak to monitory - mają mało basu, w porównaniu z typowym zestawem głośnikowym do słuchania.

    Monitor posiada kilka kontrolek z tyłu, które można ustawić w różny sposób. Ustawiłem wg. manuala tak, aby był największy bas, i widzę, że nie tędy droga... :P

    Kombinuję, czy da się np. softwerowo zwiększyć bas, w momencie gdy użytkuje komputera do słuchania muzyki, czy oglądania filmów? Czy jest jakiś fajny equalizer do tego typu działań?



    Oczywiścię życzę wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku! :)

    0
  • #19 08 Sty 2015 13:48
    b00l3r
    Poziom 23  

    @knapol96 Jeżeli mam być szczery...

    Jeżeli Ci zależy aby osłuchać się z monitorami, nic nie rób. Używaj na co dzień do wszystkich operacji swoich monitorów z jednymi ustawieniami. Po pewnym czasie wszystko będzie się wydawało ok- kwestia przywyknięcia do nowych lepszych warunków. Po parunastu miesiącach nie będziesz mógł uwierzyć jak bardzo zniekształcałeś dźwięk by "czuć ten bas" ( kiedyś kiedyś). :-) Monitory to nie konsumenckie wynalazki z uśmiechem dyskoteki. Nie do tego służą.
    Ucz się ich słuchać - to podstawa przy późniejszym działaniu przy dźwięku.

    Ale jeżeli brakuje Ci absolutnie niskiego dołu rzędu 30-40 hz to zainwestuj w subwoofer. Na tych monitorach nie podbijesz tego zakresu za mocno aby wydawało się "liniowo".

    U mnie a7x pracuje z sub8 i sub jest ustawiony tak subtelnie że jak go wyłączam to "chyba czegoś brakuje" ale w pierwszej chwili nie przyjdzie Ci do głowy, że to wyłączenie subwoofera.

    Kiedyś kiedyś kiedyś, jak chodziłem na dyskoteki i podobne imprezy - faktycznie w pierwszej kolejności bas, kick, a reszta na dalszy plan. Nie o to tutaj chodzi :-). Koledzy zainwestowali swojego czasu tysiące pln w monstrualne konstrukcje konsumenckie aby mieć w domu "dyskoteke" ale żeby sprawdzić jak ich ulubione piosenki brzmią "na prawdę" przychodzą do mnie i dostają gęsiej skórki.

    1
  • #20 18 Sty 2015 12:22
    knapol96
    Poziom 6  

    Dzięki za te rady :)

    Słuchaj - zmieniłem interejs Scarlett 2i2 na Avid Fast Track Solo.
    Niestety ten nowy nie ma wejścia JACK na monitory, a Cinche dwa (czerwony i biały).
    Mam kabel XLR-JACK i nie wiem co zrobić.
    Kupić nowe kable JACK-Cinch (co da mi Unbalanced dźwięk) / XLR-Cinch (Balanced) (jeśli taki istnieje) czy kombinować przejściówkę JACK-Cinch (o ile jest) ?
    Tak żeby jakość była najwyższa.

    0
  • #21 18 Sty 2015 16:52
    b00l3r
    Poziom 23  

    Zamienił stryjek siekierkę na kijek.

    Zostało Ci połączenie niesymetryczne (unbalanced), jedyne co możesz zrobić to przejściówka lub nowe gotowe kable.
    O jakość między połączeniem symetrycznym, a niesymetrycznym się nie martw. To ma w zasadzie tylko znaczenie na bardzo długich odległościach (np 50 metrów).
    O różnicach sym/niesym i ogólnie jak to działa jest dużo materiałów w internecie więc nie będę się rozpisywał.

    1
  Szukaj w 5mln produktów