Nie masz racji... Mówisz o dzielnych wojach tłukących breszką po pokrywie klawiatury. Gdybyś miał pojęcie o budowie tego pojazdu, to nie powiedziałbyś czegoś takiego, chyba że liczysz na niewiedzę obserwatorów. Po pierwsze nie da się w tym pojeździe tłuc breszką po klawiaturze stojąc obok pojazdu. Po drugie miejsce, w którym znajduje się "tłukący" jest dosyć daleko od silnika. Po trzecie uderzenia skierowane są w elastyczny fragment rury wydechowej. I tak dalej... Poza tym budowa silnika, a w szczególności budowa układu rozrządu nie pozwala na zawieszanie się zaworu, gdyż taka sytuacja kończy się zderzeniem tłoka i zaworu - zbyt mała tolerancja luzów aby pozwolić na bezkarne zawieszanie się zaworu. Ewentualnie może nastąpić wyłamanie mostka i uszkodzenie wałka napędzającego zawory.
W tym przypadku ( film ) mamy do czynienia z pożarem w układzie wydechowym! Tak, to najzwyklejszy pożar. Specyfika pracy tych silników i sposób eksploatacji mogą doprowadzić do odkładania się w kolektorach i rurach wydechowych nieprzepalonego oleju napędowego i oleju silnikowego - powstaje smolisty osad, który w pewnym momencie po prostu zapala się. Źle wyregulowane wtryskiwacze lub częste i krótkie okresy pracy silnika, które nie sprzyjają "przepaleniu wydechu" są przyczyną powstawania tak efektownych, co niebezpiecznych widowisk.
Trochę wiem na temat tego typu pojazdów. Właśnie dzisiaj skończyłem wymianę skrzyni biegów ( nazwa w uproszczeniu ) w takim cacku

. Pozdrawiam.