witam, przed paroma chwilami poruszyłem pechowo kubkiem z wodą który stał przy monitorze i tak pechowo chlapnął, że kilka małych kropel wpadło do prawego dolnego rogu, gdzie jest panel sterowania. Natychmiast złapałem za chustkę i wytarłem, niestety po chwili zgasł obraz - wyłączyłem zasilanie wyłącznikiem i wyjąłem kabel zasilania, wtedy dalej świeciła lampka zasilania (ciągłbym światłem na biało), po czym wyjąłem kabel VGA, zgasła. Teraz pytanie co robić dalej - odczekać dobę/parę godzin i spróbować podłączyć/odpalić czy jednak od razu do serwisu będzie bezpieczniej? Monitor na gwarancji no ale tego pewnie nie obejmie. Co mogłem uszkodzić, co mogło przetrwać? Jest nadzieja na ew niedroga naprawę? Samemu obudowy rozdzielać nie zamierzam, widzę że jest chyba na wcisk, żadnych śrub.