Witam.
Jako, że niezbyt znam się na samochodach chciałbym zapytać Państwa o rozpoznanie usterki, a mianowicie:
Od pewnego czasu zauważyłam, że nagrzewnica chodzi gorzej niż zawsze. Zawsze po przejechaniu tych 10 -15km z wentylatora szło mocne gorące powietrze, a teraz ledwo co takie ciepłe.
Poprosiłam sąsiada o pomoc i on twierdzi, że to wina termostatu. Sprawdzał ogólnie po przejechaniu tych 10-15km te gumowe węże i ten u góry jest gorący i miękki, a ten na dole jest taki ledwo ciepławy ale też miękki, sprawdzał, też czy układ nie zapowietrzony i po otwarciu zbiorniczka leci cały czas równy strumień bez przerywania i bąbelków.
Jego diagnoza to uszkodzony termostat.
Czy drodzy forumowicze się z tym zgadzają?
Czy ten termostat będę miała ukryty w plastikowym króćcu wodnym (pod aparatem zapłonowym), taki króciec wodny co na nim są dwa czujniki temperatury-niebieski i czarny.
Kiedyś już miałam wymieniany ten termostat i on chyba był właśnie w tym króćcu. Zgadza się?
Silnik chodzi niby dobrze ale ma momenty takie, że obroty wynoszą 1300, a momentami jest tak, że jest 700 i już się dusi i chce zgasnąć i nie można tego za nic w świecie ustawić tą śrubką na przepustnicy. Zawsze tym rulowałam zwykłym śrubokrętem jak coś się działo ale to było dawno i spalanie było dobre, a teraz to nawet nie wiem czy nie pali mi za dużo...
Co do tego termostatu to jeszcze bym poprosiła o napisanie jaki kupić, czy to kupować po numerze jakimś czy wystarczy w hurtowni rzucić Golf II 1.3 1989r. ?? No i ewentualnie jakiej firmy termostat kupić ale tez żeby nie był za drogi?
Oczywiście jeśli to on jest winny.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi.
Jako, że niezbyt znam się na samochodach chciałbym zapytać Państwa o rozpoznanie usterki, a mianowicie:
Od pewnego czasu zauważyłam, że nagrzewnica chodzi gorzej niż zawsze. Zawsze po przejechaniu tych 10 -15km z wentylatora szło mocne gorące powietrze, a teraz ledwo co takie ciepłe.
Poprosiłam sąsiada o pomoc i on twierdzi, że to wina termostatu. Sprawdzał ogólnie po przejechaniu tych 10-15km te gumowe węże i ten u góry jest gorący i miękki, a ten na dole jest taki ledwo ciepławy ale też miękki, sprawdzał, też czy układ nie zapowietrzony i po otwarciu zbiorniczka leci cały czas równy strumień bez przerywania i bąbelków.
Jego diagnoza to uszkodzony termostat.
Czy drodzy forumowicze się z tym zgadzają?
Czy ten termostat będę miała ukryty w plastikowym króćcu wodnym (pod aparatem zapłonowym), taki króciec wodny co na nim są dwa czujniki temperatury-niebieski i czarny.
Kiedyś już miałam wymieniany ten termostat i on chyba był właśnie w tym króćcu. Zgadza się?
Silnik chodzi niby dobrze ale ma momenty takie, że obroty wynoszą 1300, a momentami jest tak, że jest 700 i już się dusi i chce zgasnąć i nie można tego za nic w świecie ustawić tą śrubką na przepustnicy. Zawsze tym rulowałam zwykłym śrubokrętem jak coś się działo ale to było dawno i spalanie było dobre, a teraz to nawet nie wiem czy nie pali mi za dużo...
Co do tego termostatu to jeszcze bym poprosiła o napisanie jaki kupić, czy to kupować po numerze jakimś czy wystarczy w hurtowni rzucić Golf II 1.3 1989r. ?? No i ewentualnie jakiej firmy termostat kupić ale tez żeby nie był za drogi?
Oczywiście jeśli to on jest winny.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi.