Witam.
Peugeot Teepe B9 2008 1.6HDI FAP 109hp
Od jakiegos czasu pojawia sie dziwny problem.
Po przekreceniu stacyjki w celu uruchomienia samochodu na ulamek sekundy rusza rozrusznik, nastepnie zanika calkowicie napiecie, po nastepnym okolo pol sekundy prad "wraca" i rozrusznik startuje jakby nigdy nic.
Samochod odpala po mniej niz sekundzie krecenia, bez zadnych probelmow. Rozrusznik ma moc i odpowiednie obroty.
Efekt uboczny - kilka razy radio stracilo ustawnienia zegara, raz system ESP zrestartowal sie podczas takiego manewru i musialem zrestartowac silnik.
Najgorsze jest to ze problem wystepuje zadko ... ostatnio nieco sie nasilil i mniejwiecej co 2 dzien sie to zdaza, niestety przed godzina 7 jak jade do pracy wiec ciezko to zdiagnozowac.
Zazwyczaj bylo tak ze po zaniku napiecia poprostu odpuszczalem kluczyk i po 2-3 sek odpalalem jeszcze raz normalnie. Dzisiaj juz sie tak nie dalo trzeba bylo przytrzymac kluczyk by rozrusznik zaskoczyl po przerwie w zasilaniu.
Obawiam sie zeby takie zachowanie nie ubilo BSI/ECU etc.
Wyglada to tak ze problem chyba nasila sie wraz ze spadkiem temperatury. Nie wyglada mi to na problem a akumulatorem, bo nie ma innych oznak, kreci odpala etc.
Jakies sugestie? gdzie i czego szukac?
Peugeot Teepe B9 2008 1.6HDI FAP 109hp
Od jakiegos czasu pojawia sie dziwny problem.
Po przekreceniu stacyjki w celu uruchomienia samochodu na ulamek sekundy rusza rozrusznik, nastepnie zanika calkowicie napiecie, po nastepnym okolo pol sekundy prad "wraca" i rozrusznik startuje jakby nigdy nic.
Samochod odpala po mniej niz sekundzie krecenia, bez zadnych probelmow. Rozrusznik ma moc i odpowiednie obroty.
Efekt uboczny - kilka razy radio stracilo ustawnienia zegara, raz system ESP zrestartowal sie podczas takiego manewru i musialem zrestartowac silnik.
Najgorsze jest to ze problem wystepuje zadko ... ostatnio nieco sie nasilil i mniejwiecej co 2 dzien sie to zdaza, niestety przed godzina 7 jak jade do pracy wiec ciezko to zdiagnozowac.
Zazwyczaj bylo tak ze po zaniku napiecia poprostu odpuszczalem kluczyk i po 2-3 sek odpalalem jeszcze raz normalnie. Dzisiaj juz sie tak nie dalo trzeba bylo przytrzymac kluczyk by rozrusznik zaskoczyl po przerwie w zasilaniu.
Obawiam sie zeby takie zachowanie nie ubilo BSI/ECU etc.
Wyglada to tak ze problem chyba nasila sie wraz ze spadkiem temperatury. Nie wyglada mi to na problem a akumulatorem, bo nie ma innych oznak, kreci odpala etc.
Jakies sugestie? gdzie i czego szukac?