Witam, nie wiem czy piszę w dobrym dziale ani nic, ale desperacko poszukuję pomocy.
Z dwa tygodnie temu kupiłam sobie szkło hartowane na ekran nowiutkiego Samsunga Galaxy S4, wszystko pięknie, blah, blah, blah... do czasu.
Coś mnie pokusiło i w mym "przebłysku inteligencji" ściągnęłam na chwilę owe szkiełko, a tu WZIUM! cały kurz z mojego domu przylepił się na tę lepką stronę, patrząc na to szkiełko mam wrażenie, że wręcz zleciał się kurz od wszystkich sąsiadów. Mogę jakoś uratować owe nieszczęsne szkiełko? Młode to jeszcze, ma dwa tygodnie, nie czas mu umierać... Proszę o pomoc z tym problemem bo już chciałam się pociąć tym cholernym szkiełkiem... just kidding, chciałam pociąć szkiełko, nie siebie
Dodam również, że na początku postanowiłam owe szkiełko umyć, więc pomijając fakt paprochów jest jeszcze kwestia nieestetycznych i utrudniających korzystanie z telefonu zacieków...
Z dwa tygodnie temu kupiłam sobie szkło hartowane na ekran nowiutkiego Samsunga Galaxy S4, wszystko pięknie, blah, blah, blah... do czasu.
Coś mnie pokusiło i w mym "przebłysku inteligencji" ściągnęłam na chwilę owe szkiełko, a tu WZIUM! cały kurz z mojego domu przylepił się na tę lepką stronę, patrząc na to szkiełko mam wrażenie, że wręcz zleciał się kurz od wszystkich sąsiadów. Mogę jakoś uratować owe nieszczęsne szkiełko? Młode to jeszcze, ma dwa tygodnie, nie czas mu umierać... Proszę o pomoc z tym problemem bo już chciałam się pociąć tym cholernym szkiełkiem... just kidding, chciałam pociąć szkiełko, nie siebie
Dodam również, że na początku postanowiłam owe szkiełko umyć, więc pomijając fakt paprochów jest jeszcze kwestia nieestetycznych i utrudniających korzystanie z telefonu zacieków...