Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Texa Poland
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

VW Golf 4 1.6 16V 2000r usterka losowa falują obroty i gaśnie

14 Gru 2014 20:03 7704 6
  • Poziom 2  
    Witam, bardzo proszę o pomoc w ustaleniu usterki która się pojawia losowo a mianowicie co jakiś czas średnio nie dłużej niż 3 tygodnie ale czasami nawet 2 razy w tygodniu po przejechaniu około max do 6km zaczynają mi obroty falować silnik psika kicha i gaśnie nie można go ponownie uruchomić ( ale ja się trzyma obroty na 2000 silnik koślawo ale pracuje można tak jechać ale hamowanie ręcznym hamulcem), po wyziębieniu silnika około 5-6h samochód normalnie zapala i znowu jezdzi do ponownej takiej usterki. Jest to bardzo denerwujące ponieważ za każdym razem kiedy nim jadę nie wiem czy znowu nie zgaśnie, parę razy zostawiłem go na poboczu i pojechałem komunikacją miejską. Dodam jeszcze wymieniłem wszystkie filtry,świece, kable, przeczyściłem przepustnicę, po podłączeniu do komputera 0 błędów, i na ironię jeszcze że jak jadę z tym do mechanika Golf chodzi idealnie. Bardzo proszę o pomoc w rozwiązaniu tego złośliwego problemu. Dziękuje z góry Marcin
  • Texa Poland
  • Poziom 2  
    Witaj kolego, witajcie.
    (Golf 4 1,6 sr – 1999, 220tyś za sobą - falujące obroty i 13l\100km i inne tam...)
    Chrzaniłem się z kilkoma mechanikami i radykalnie żaden mi nie pomógł. :cry: Natomiast cudownie wyczyścili kieszeń. Ci „fachowcy” zaczęli wymieniać: kolektor ssący, świece, jeden z wtrysków (uznali, że zawór wtrysku zacina się i natychmiast trzeba wymienić – a rzeczywiście po demontażu kolektora ssącego widać było wyróżniający się nagar – we wlocie powietrza do komory zaworu – czyli jeden z cylindrów źle pracował). Wymienili sondę lambdę, pompę paliwa, dobili alternator i potem został zniszczony akumulator. Podłączali oscyloskop i inne mierniki, by mi udowodnić, że jest upływność elektryczna, stąd silnik źle pracuje. A to wszystko okazało się nieprawdą. W związku z czym poniosłem już niemałe koszta, a silnik nadal źle pracował. :!:
    Mam słuszne lata i obawiałem się, że fizycznie tego problemu nie usunę. Gdy miałem dość cymbałów i wyrzucania w błoto pieniędzy podjąłem działanie. Według wskazań (internet) zdemontowałem przepustnicę. Owszem, była zanieczyszczona. W trakcie zakładania jej dostrzegłem niewielką dziurę w poniższej metalowej rurce EGR, która m.in. łączy (od góry) przepustnicę z zaworem EGR (zdaje się ten ustala jałowe obroty). :?: Po wymianie kompletu metalowych rur EGR (fatalna wymiana) silnik pracuje jak złoto (od pierwszego odpalenia) i nie wymaga żadnej adaptacji. Po mieście silnik teraz pali 8l. Chyba warto zainteresować się szczelnością tego (zdaje się wydechowo-ssącego) układu. To moje doświadczenie, może Tobie i niektórym z Was pomóc. :D
    Zbyszek
  • Texa Poland
  • Poziom 2  
    Witam, wpis trochę leciwy, ale może zagląda Pan na elektrodę i coś mi podpowie, napisał Pan, że naprawa polegała na wymianie metalowych rur łączących zawór EGR z kolektorem dolotowym, w moim silniku AHW jedna metalowa rura łączy zawór EGR z kolektorem dolotowym pod przepustnicą, natomiast druga rurka jest chyba gumowa i z zaworu EGR prowadzi w inne miejsce kolektora dolotowego, w związku z powyższymi uwagami uprzejmie pytam w której rurce był ten otwór powodujący niepoprawne działanie Pańskiego silnika.
    Pozdrawiam
    Krzysztof
    kitt(malpa)wp.pl
  • Poziom 2  
    Czytałem o wiele starsze (np. 2009r) wpisy i nie zmienia to faktu tematu.
    Witam,
    Nie jestem mechanikiem samochodowym. Jedynie wkurzyłem się na kilka warsztatów i miałem dość cymbałów. (kłania się program TV Usterka – wypisz, wymaluj). Bez obrazy, ale na żadnego uczciwego nie trafiłem, który wprost powiedział „nie wiem”. A pieniążki leciały z mojej kieszeni za eliminację wielu rzeczy, mało związanych z naprawą.
    Usterka polegała na nierównej pracy silnika, czasowym spadku mocy i dużym spalaniem paliwa (15l po mieście) oraz żłopaniem oleju. Silnik miał 220 tys. przebiegu, a mimo to (czego nie powinien-zastosowałem minerał 15w40). Silnik nadal brał olej 1litr na 350km (trochę dużo i nie pomogła uprzednia zmiana z 10-w40 na 15w40). Zdobyłem ciśnieniomierz i okazało się, że wszystkie cylindry mają dobre, mieszczące się w normie sprężanie.
    Zacząłem od układu ssącego. Wymieniłem kolektor ssący. Rzeczywiście był nieszczelny i zasysał fałszywe powietrze. Jakiś czas było okej (miesiąc-dwa). Podobna awaria się powtórzyła z dodatkiem nieprzyjemnego szarpania w czasie jazdy oraz smród niedopalonego paliwa (jakby dwa cylindry nie paliły – samochód dęba stawał) Myślałem że szlag mnie trafi, w duchu przeklinałem Niemców. Notabene, przez 17 lat nie miałem z corollą tylu awarii co w golfie 4 przez 1 rok.
    Ponownie zacząłem na własną rękę (nie do końca wierzyłem w to wypisują ludzie w necie, jednak coś tam brałem pod uwagę. Wymontowałem przepustnicę. Od środka była zanieczyszczona, ale przeczuwałem, że to nie jest to. Ostrożnie przeczyściłem przepustnicę z racji zamontowanego silnika krokowego. Gdy w Polsce nie były znane tego typu silniki ja byłem przeszkolony w ich napędach. Należy się z nimi ostrożnie obchodzić, są stosunkowo delikatne i zdecydowanie łatwiej niż tradycyjne silniki mogą stracić swoje walory krokowe (stopień skoku itp.) Po wszystkim nie zrobiłem żadnej adaptacji tego silnika. Po prostu wystartował. Z początku odchylił przepustnicę nieco więcej ale wrócił na miejsce. W tym wypadku wszystko było okej.
    Awaria nadal się powtarzała. Gdy jeszcze raz zdjąłem przepustnicę (byłem już pewien, że gdzieś jest zasysane powietrze fałszywe - nadal falowały obroty) w głębi, nieco poniżej, zobaczyłem dwie metalowe rurki. W jednej z nich była dziura wielkości średnicy papierosa. To z tąd czasem czułem swąt dziwnego smrodu spalenizny (przypominał niesprawny katalizator). W moim golfie występują dwie rury (komplet) metalowe. Jedna z nich łączy przepustnicę i zawór EGR, który może się przycinać i wtedy jest podobny cyrk z obrotami. Która to miała dziurę dziś już nie odpowiem (nie pamiętam). Być może obydwie, ze względu na spaw klamry spinającej rury. Tam była wypalona dziura.
    Mogę jeszcze podpowiedzieć aby Pan zainteresował się immobilizerem. Kiedyś jeździłem służbowym BMW. To auto również miało podobne objawy. Na dwójce często nie mogłem utrzymać obrotów. Silnik się dławił, szarpał, jakby dostał wychrzczonego paliwa. Wymieniłem filtr paliwa. Jakby pomogło, ale na „chwilę”. Jestem elektronikiem starej daty i spojrzałem na to nieco inaczej. I miałem nosa. Wezwałem pomoc na telefon. Przyjechał fachowiec „wyciął” immobilizer i następnych kilka lat samochód jeździł bez zarzutów. Dalej nie mam doświadczeń i nie będę wypisywał głupot. To są moje doświadczenia.
    Serdecznie pozdrawiam,
    Zbyszek
  • Poziom 2  
    Dzień Dobry, dziękuję za odpowiedź, właśnie informacje z Pana postu pokazały mi kierunek poszukiwań usterki, słabego uruchamiania na zimno i potem falujących obrotów aż do zagrzania silnika do odpowiedniej temperatury. W moim samochodzie jedna metalowa rurka - grubsza ok 12 mm średnicy - łączy zawór EGR, który jest przymocowany do kolektora wydechowego, z metalową podstawą przepustnicy, a druga rurka gumowo plastikowa- znacznie cieńsza ok 4 mm średnicy - łączy elektryczny sterownik zaworu EGR, przymocowany do głowicy silnika, z małym otworkiem w kolektorze ssącym usytuowanym pod przepustnicą, otóż po wszystkich opisanych w internecie działaniach, które niczego nie załatwiły, wiedziony Pana sugestiami odłączyłem ten cienki przewód od elektrycznego sterownika zaworu EGR i w efekcie tego kroku zimny samochód dał się uruchomić od razu. Oczywiście to dopiero pomyślny początek, bo obroty biegu jałowego nadal falują i jeszcze się obniżają kiedy włączy się jakieś elektryczne obciążenie lub przekręci kierownicą uruchamiając jej wspomaganie. Mam nadzieję, że w końcu usunę przyczynę niesprawności.

    Pozdrawiam Pana serdecznie, do widzenia.
    Krzysztof

    PS

    Zawór EGR - przymocowany do kolektora wydechowego, to:
    EGR VALVE nr 036131503D

    Elektryczny sterownik zaworu EGR - przymocowany do głowicy silnika, to:
    SOLENOID VALVE nr 054906267A

    Pozdrawiam
    Krzysztof

    Dodano po 1 [godziny] 18 [minuty]:

    Dzień Dobry, dla ukonkretnienia obserwacji powinienem podać kilka faktów, auto naprawiane to POLO III bez klimatyzacji, silnik AHW, przepustnica z cięgłem.
    Pozdrawiam
    Krzysztof
  • Poziom 2  
    Jeszcze jedno doświadczenie:
    Panie Krzysztofie, znajomego golf 4 miał podobne objawy. Źle palił osłabienie mocy i czasem szarpanie. Zapłacił 300 zł za test w VW. Oprócz "miliona" usterek wykryto obydwie wadliwe sondy (sonda katalizator i sonda w bloku pomiaru wałka) Tym okazał się zimny lut w przewodzie jednej z sond (raz było połączenie, raz nie – w zależności od równości jezdni) Stąd komputer wariował. Oczyścił gniazdo połączeniowe oraz w nim połączył wadliwy przewód (spód samochodu)
    Pozdrawiam,
    Zbyszek
  • Poziom 2  
    Dzień Dobry, Panie Zbigniewie badania trwają, dodatkowo zbadałem tzw. MAP sensor(1), zawór odpowietrzania zbiornika paliwa(2), obwody filtra węglowego(3) i oczywiście czujnik temperatury cieczy chłodzącej(4). W dalszym ciągu na biegu jałowym, kiedy silnik jest zimny, wyraźnie brakuje mu powietrza, kiedy się rozgrzeje obroty się stabilizują, potem już auto jeździ bardzo dobrze, aż do ostygnięcia. Wracam jednak do przepustnicy - mniemam, że w ogóle nie działa silnik przepustnicy, bo chyba onże na biegu jałowym powinien uchylać przepustnicę wpuszczając do kolektora ssącego tyle powietrza ile potrzeba dla utrzymania obrotów biegu jałowego na odpowiednim poziomie.
    Zastanawiam się jak "na stole" sprawdzić silnik przepustnicy.
    Pozdrawiam
    Krzysztof