Witam.Wczoraj na parkingu po przejechaniu ok 15 km podczas próby gaszenia auta silnik nie zgasł od razu, lecz po 2-3 sek. Po ponownym uruchomieniu pojawił się antipolution fault. Wieczorem na kompie wyszło że to błąd nr p1138 ( reg cisnienia na pomie?). Dodam też, że od jakiegoś czasu (ok 200 km przed wyskoczeniem błędu) silnik wydawał dźwięk jakby zawory klepały ale tylko kiedy silnik nie ma obciążenia. Jak hamuję biegani bądź przyspieszam tego dźwięku nie ma. Wczoraj po skasowaniu błędu ''klepanie'' zniknęło. Podejrzewam,że to było związane z tym błędem. Moja teoria jest taka: silnik wywalił błąd i podstawił zastępczą stałą wartość i nie brał już po uwagę regulatora. Po skasowaniu błędu znów "uznał " regulator, jednak dziś znów zaczyna byc slychać to klepanie. Proszę o porady i sugestie. Silnik to 2.0 HDI 90 km bez flitra i koła dwumasowego. Filtr paliwa był wymieniany ok 600 km temu. Dodam, że auto nie jest w trybie awaryjnym. Ładnie pali na zimnym, ciepłym, nie dymi i ma normalny apetyt.Tankuję na orlenie i shellu. Przebieg ok 210tyś. Pozdrawiam