Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Fabryka Prądu
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ja też chcę aby energia była opłacalna

stomat 22 Gru 2014 14:36 13512 221
  • #181
    rwxw
    Poziom 22  
    putas napisał:
    z automatu działały dwa "zabezpieczenia" mocy max

    W sumie masz rację, powinno to wystarczyć, choć nie wiem jakie mają przyłącza i zapotrzebowania np. rolnicy posiadający trochę większe gospodarstwa niż standardowe, np. z kurnikami, chlewnią, chłodnią itp. i czy ewentualna zbyt duża moc nie będzie ewentualnie przeszkadzać. Z drugiej strony dlaczego oni mieli by nie zostać trochę większymi prosumentami. Stąd zaproszenie do dyskusji.
  • Fabryka Prądu
  • #182
    wzaj50
    Poziom 9  
    Chciałbym zwrócić uwagę na ważny aspekt produkcji energii z PV, małej elektrowni wiatrowej, przy dłuższym wyłączeniu dostaw z sieci. Wtedy energia z własnej instalacji jest dla nas bezcenna. Możemy zasilić niezbędne do życia urządzenia (lodówka, oświetlenie awaryjne. pompka cyrkulacyjna co.) Podam przykład z życia (pracowałem w energetyce) Zima, na drzewach przy linii śr. napięcia leży mokry śnieg i na dodatek jest silny wiatr. Drzewa łamią się i spadają na przewody, linia zostaje wyłączona przez zabezpieczenie. Bez energii zostaje kilka miejscowości w tym jedna leżąca bezpośrednio przy elektrowni. Ekipy ZE nie mogą dojechać w miejsce awarii z powodu wysokiego śniegu. Sytuacja taka trwa przez kilka dni. Ludzie nie mają też wody pitnej ponieważ pompa głębinowa zasilająca wodociąg, zasilana jest z uszkodzonej linii i nie ma zasilania awaryjnego. Sytuacje takie występowały też w innych rejonach Polski i mogą się powtórzyć. Linie wysokiego i średniego napięcia są w Polsce niedoinwestowane, chodzi tu też o wycinkę drzew przy liniach. Tu artykuł:http://www.sep.krakow.pl/nbiuletyn/nr50ar3.pdf
    Dlatego chociażby z tego powodu warto wybudować sobie instalację do produkcji en. elektrycznej, gdyż pomijając zysk ze sprzedaży jej do sieci, jesteśmy niezależni. Pozdrawiam
  • #183
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    Wiem coś o ty.
    W zeszłym roko po Ksawerym byłem 3 dni bez prądu z ZE, a potem jedna faza przez kolejne 3 dni.
    Ale miałem generator i instalację off-grid podłączoną pod PV.
    Dało się przeżyć prawie bez problemów.
  • Fabryka Prądu
  • #184
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #185
    vodiczka
    Poziom 43  
    prose napisał:
    Wystarczy jak powstaną banki energii i po kłopocie zawsze jest wyjście.
    Takie jak Amber Gold? Oddaję do banku 100 kWh a po roku otrzymam 120 kWh lub figę z makiem :D
    putas napisał:
    Ale Twoja propozycja ok. 32 groszy jakoś bardziej mi pasuje
    Bo apetyt rośnie w miarę jedzenia :)
    Do dyskusji pozostaje sprawa ceny za udostępnienie sieci przez ZE (czy jak kto woli magazynowania energii prosumentów i jej zwrot na każde żądanie prosumenta) ale to sprawa pomiędzy ZE a prosumentami. Proponowałem 200% kosztów stałych, ponoszonych przez konsumenta ale nie wiem czy to wystarczy. Sieć powinna być udostępniona na zasadzie non-profit, jednak ZE należy się rekompensata za poniesione nakłady.

    Dodano po 8 [minuty]:

    wzaj50 napisał:
    Dlatego chociażby z tego powodu warto wybudować sobie instalację do produkcji en. elektrycznej, gdyż pomijając zysk ze sprzedaży jej do sieci, jesteśmy niezależni.
    Po wichurze, która zerwała przewody następują pochmurne bezwietrzne dni i d... blada. Instalację trzeba wzbogacić o magazyn energii a to znacząco podnosi koszty.
  • #186
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #187
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    WojcikW napisał:
    putas napisał:
    ...Ale miałem generator i instalację off-grid podłączoną pod PV.
    Dało się przeżyć prawie bez problemów.
    A sam generator by nie wystarczył?

    Generator to 9kW czyli paliwożerny. Działał przez kilka godzin dziennie żeby doładować aku, napompować wodę w hydroforze itp. Samo PV nie wystarczało, bo wszystko w domu na prąd, a w grudniu mało i krótko słonko.

    Dodano po 4 [minuty]:

    vodiczka napisał:

    putas napisał:
    Ale Twoja propozycja ok. 32 groszy jakoś bardziej mi pasuje
    Bo apetyt rośnie w miarę jedzenia :)
    Proponowałem 200% kosztów stałych, ponoszonych przez konsumenta ale nie wiem czy to wystarczy.

    No, widzę, że apetyt rośnie po obu stronach... ;-)
  • #188
    vodiczka
    Poziom 43  
    putas napisał:
    No, widzę, że apetyt rośnie po obu stronach...
    Nie wycofuję propozycji 200% ale jak napisałem to sprawa pomiędzy prosumentami a ZE.
    Gdybym był doradcą ustawodawcy, wnikliwie przeanalizowałbym argumenty obu stron. Powtarzam - sieć powinna być udostępniona na zasadzie non-profit
  • #189
    piwos
    Poziom 24  
    vodiczka napisał:
    putas napisał:
    No, widzę, że apetyt rośnie po obu stronach...
    Nie wycofuję propozycji 200% ale jak napisałem to sprawa pomiędzy prosumentami a ZE.
    Gdybym był doradcą ustawodawcy, wnikliwie przeanalizowałbym argumenty obu stron. Powtarzam - sieć powinna być udostępniona na zasadzie non-profit


    Cześć kolegom w Święta. Czytam i czytam wasze wypowiedzi w wiadomej sprawie i odnoszę przykre ale nieodparte wrażenie że paru wypowiadających się to chyba część lobby broniącego zaciekle każdymi sposobami korzyści monopolu czerpanych wciąż od wielu lat przez ZE. Wypowiedzi Vodiczki są co najmniej dwuznaczne. Nie da się odnieść wrażenia że w domyśle aż bije po oczach sztuczna lansowana myśl że: ZE to pokrzywdzony moloch który powinien być sponsorowany i należałoby go chronić za wszelką cenę, nawet za cenę porządku, uczciwości, praw klienta i zwykłych obywateli.
    Moim zdaniem ZE zbyt w Polsce dużo czerpie z tego tytułu apanaży żeby nie ponosił kosztów. To sztuczny system oparty na minionym ustroju, wypaczonych i patologicznych zasadach współżycia społecznego.
    Takie moje na ten temat zdanie, nie boję się go wypowiedzieć w prost, a przeważnie mam nosa do takich rzeczy! 8-)
    Cześć :)

    ps cytat z części wypowiedzi kolegi Vodiczka: ...200% - aż mnie skręca jak czytam takie rzeczy :oops: :crazyeyes: :twisted:
    Podzielam zdanie i częściowo pogląd kolegi Putas!
  • #190
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #191
    retrofood
    Moderator
    piwos napisał:

    Moim zdaniem ZE zbyt w Polsce dużo czerpie z tego tytułu apanaży żeby nie ponosił kosztów.


    A niby kto ponosi koszty utrzymania sieci i jej rozwoju?
    Mam taką prośbę, żeby krytykując oponentów, samemu zachowywać się w porządku. A przynajmniej starać się nie tracić rzeczywistości z pola widzenia. Udawanie, że się zapomniało, nie daje efektów, bo wtedy to nie jest dyskusja.
  • #192
    piwos
    Poziom 24  
    WojcikW napisał:
    piwos napisał:
    ... Nie da się odnieść wrażenia że w domyśle aż bije po oczach sztuczna lansowana myśl że: ZE to pokrzywdzony moloch który powinien być sponsorowany i należałoby go chronić za wszelką cenę, nawet za cenę porządku, uczciwości, praw klienta i zwykłych obywateli.
    Moim zdaniem ZE zbyt w Polsce dużo czerpie z tego tytułu apanaży żeby nie ponosił kosztów. To sztuczny system oparty na minionym ustroju, wypaczonych i patologicznych zasadach współżycia społecznego...
    Kolega czyta wybiórczo, albo nie rozumie co czyta. Na cenę energii kupowanej z ZE mają wpływ takie czynniki:
    - wysokie zyski firm energetycznych, w dużej części wypływające za granicę
    - obłożenie firm energetycznych wysokimi podatkami
    - dopłaty do OZE
    Ale z punktu widzenia prosumenta, cena energii elektrycznej jest za mała. Jest to logiczne bo produkcja z instalacji prosumenckich jest 3÷5 razy droższa, a gdyby nie było podatków i dopłat to pewnie 5÷7 razy droższa. Prosument, który uwierzył w darmową energię z wiatru i ze słońca teraz widzi, że inwestycja nigdy się nie zwróci. Bo niby jaki problem mogą mieć prosumenci gdy energia elektryczna jest droga? Żadnego, bo nie muszą kupować jej z ZE, nie muszą sponsorować minionego ustroju itd.


    ZE niech tam ma sobie cenę za prąd (za KW/h) jaką uważa w momencie kiedy rynek byłby otwarty i wolny dla konkurencji, a nie jest!
    O to mi i wielu kolegom także chodzi. ZE do dzisiaj jest monopolistą co w normalnej rzeczywistości ładu społecznego, poszanowania praw obywatelskich jest patologiczne. Po prostu sprzeczne!

    Jeżeli dobrze rozumiem Kolegę wyżej?
    Tu nie chodzi tylko i wyłącznie o dopłaty czy ulgi (nie powinno ich być normalnie bo to pole do nadużyć, przekrętów i oszustw kryminalnych, nieporozumień) Tu chodzi o znormalizowanie u ułożenie tego wszystkiego jak należy. To cały czas jest w energetyce i dystrybucji mówiąc potocznie grupka wzajemnej adoracji. Znane z przeszłości po/twory. Będą proste i uczciwe zasady, będzie możliwość uczciwego ścigania i sankcjonowania tego kto robi przekręty.
    ZE w tej chwili to pan na dobrach, które należą do społeczeństwa, nie do niego. Jak użytkuję plac podjazd znajomego, to jestem zobowiązany przynajmniej do utrzymania go w należytym stanie, napraw, pielęgnowania, jeżeli chcę i potrzebuję za pozwoleństwem właściciela modernizowania ale i dopuszczania do niego właściciela tzn. tego znajomego od którego mam tą grzeczność, czyż nie?
    To samo dotyczy ZE i sieci? A ZE czerpie z tego jeszcze nie małe zyski, zyski w monopolu! To jest nie-normalne.
    Cześć :)



    Podobnie (tylko inaczej i w innej skali) ma się sprawa rynku paliw płynnych ale to nie to forum.
  • #193
    wzaj50
    Poziom 9  
    piwos - Z tym monopolem na dostawy en. elektrycznej to trochę przesadziłeś. Można już wybrać sobie dostawcę, poczytaj tu:http://www.maszwybor.ure.gov.pl/
    Dystrybucją en. elektrycznej zajmują się ZE ale prowadzenie ruchu sieciowego, remonty linii, itp. należy do PSE i na to też idzie część pieniędzy, jakie płacimy za energie. Głównym zadaniem Operatora Systemu Przesyłowego jest utrzymanie odpowiednich napięć i częstotliwości prądu w sieci.Tu można przeczytać: http://www.pse.pl/index.php?dzid=6&did=2
    Dlatego też w Polsce prosument jest w ten sposób traktowany tzn. musi ponosić koszty budowy linii przesyłowych ich remontów i ruchu sieciowego. Pisałem wcześniej, że linie przesyłowe są niedoinwestowane. PSE ma również problem przy nadprodukcji en. elektr. np. przy silnych wiatrach. Wiatraki produkują wtedy za dużo energii w stosunku do założonego bilansu i musi być zaniżane obciążenie lub nawet wyłączane bloki w elektrowniach cieplnych, ponieważ rośnie częstotliwość w sieci. Prowadzenie ruchu sieci El. En. nie jest więc proste i to generuje koszty.
    Pozdrawiam Świątecznie :|
  • #194
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #195
    piwos
    Poziom 24  
    WojcikW napisał:
    To może kolega wyjaśni szczegółowo jak mają wyglądać uczciwe zasady? To nie do końca ZE ustala sobie ceny. Cenę maksymalną ustala URE. Już robiono podejścia do całkowitego urynkowienia energetyki. Niestety z tego co mi wiadomo ceny niekoniecznie byłyby niższe. Raczej zrównały by się z cenami zachodniego sąsiada (niestety zarobki już nie).


    ad.1 To tylko pośrednicy (fikcja!)

    ad.2 W bardzo dużym skrócie podeprę się propozycją kolegów wyżej. Rozliczanie 1:1 (na zasadzie kompensaty w jedną lub drugą) było by uczciwe ale w takiej rzeczywistości jaką mamy teraz.
    Wiem że nic nie jest proste. Dlatego najlepsze są proste rozwiązania, jest w tedy czytelnie. Tak jak z obecnymi Ustawami (sprzeczne ze sobą) Wyrzucić do kosza, ustalić nową, prostą, tyle. Przestępców karać solidnie, uczciwych pielęgnować.
    Zresztą bez kosza zasada ( w tłumaczeniu) "następna jest nadrzędną" (ważną - obowiązującą) taż by działała i z czasem był by spokój. Stare nie funkcjonowały by czyli > kosz
    :wink:

    Kto mówi o wzorowaniu się na rzeczywistości Niemiec. Ceny tam już są takie same lub niektóre 2 razy wyższe ale zarabiają 4 razy więcej.? Unia nie musiała by ale niestety gnije przez polityków, cwaniaków! To zły pomysł. Trzeba mieć własną wizję, własnej solidnej gospodarki i Państwa. Można robić interesy w Unii, można być otwartym, politycznie i ideowo także ale można też chronić własny rynek (jak w W.Bryt.)
    Zresztą postawa i nacisk Niemiec, eko-ściemy nadto pokazuje interes.

    Myślę że przy normalnych zasadach wolności gospodarczej (prawdziwej jak zaczęli kiedyś za wielką wodą) rynek sam by się wyregulował, a energia (jak i paliwa) była by tania, odzwierciedlała stan gospodarki, podaży, popytu, w realny sposób wpływała by na koszty działalności, życia. Odzwierciedlały by regionalne zdolności i właściwości przedsiębiorców czy obywateli, tyle. Obywatel miałby prawdziwy wybór, czuł by że także coś może (mniejsze lub większe grupy producenckie). No ale, nieładnie mówiąc Polsza, w głowach oligarchów tkwi... ;(
    Wesołych Świąt :)
  • #196
    wzaj50
    Poziom 9  
    Priorytetem w energetyce jest jej bezpieczeństwo i dlatego ceny max. energii ustala URE.
    Dlatego uczciwych zasad w zrozumieniu niektórych dyskutantów na tym forum chyba nigdy nie będzie. PSE nie może dopuścić do dużych awarii w sieci bo do tego jest powołane. I jeżeli chcemy dalej dyskutować o opłacalności energii to musimy uwzględnić również ww. czynniki.
  • #197
    piwos
    Poziom 24  
    Bezpieczeństwo może być równie dobrze zachowane w gospodarce czysto rynkowej.
    To nie ma znaczenia. Właśnie dlatego także jestem za rozliczaniem 1:1 (sam żadnej instalacji nie mam, a rachunki za prąd płacę) tak jak inni (część kolegów). Taka rzeczywistość - niewolnorynkowa więc i wobec niemałych apanaży grupy i obowiązki wobec społeczeństwa muszą być!
  • #198
    wzaj50
    Poziom 9  
    Energetyka w Polsce nie będzie raczej w najbliższej przyszłości całkowicie sprywatyzowana. Mogą być prywatyzowane poszczególne elektrownie czy spółki,(grupy) ale sieć przesyłowa pozostanie państwowa. Co do bezpieczeństwa to jego zachowanie na pewno zależy od sposobu zarządzania. Ale gdy sieć byłaby prywatna to odbiło by się to na jakości bezpieczeństwa. Z praktyki wiemy ,że przy prywatyzacji raczej zawsze następują zwolnienia i oszczędności.
    Tu artykuł: http://tomaszcukiernik.pl/artykuly/artykuly-w...zy-branza-energetyczna-moze-byc-wolnorynkowa/
  • #199
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #200
    piwos
    Poziom 24  
    WojcikW napisał:
    piwos napisał:
    Bezpieczeństwo może być równie dobrze zachowane w gospodarce czysto rynkowej.
    To nie ma znaczenia. Właśnie dlatego także jestem za rozliczaniem 1:1 (sam żadnej instalacji nie mam, a rachunki za prąd płacę) tak jak inni (część kolegów). Taka rzeczywistość - niewolnorynkowa więc i wobec niemałych apanaży grupy i obowiązki wobec społeczeństwa muszą być!
    Gospodarka rynkowa i rozliczanie 1:1 to dwie sprzeczności. Za rozliczanie 1:1 ktoś musi zapłacić. Ciekawe kto? Obowiązki wobec społeczeństwa? Kolega nie ma pojęcia o tym co pisze. Wolny rynek w komunikacji i darmowe bilety na PKP. Bo PKP ma obowiązki wobec społeczeństwa. Przekroczone granice absurdu.


    Miesza Kolega rzeczy. Tłumaczyć, pisać 2 razy nie trzeba. Ci co przeczytali rozumieją, mają prawo mieć też własne zdanie. Bez manipulacji :lol:

    Jeżeli dobrze pamiętam. Przykład ukarania przez UOKiK firmy (kolejnego molocha monopolisty) TP SA za wymuszenia płacenia za linie (abonamentu) w momencie gdy nie ma telefonu a sam internet - analogicznie. Rura zmiękła dopiero po solidnych batach. I tak jest nadal dziwnie, ale opłata za utrzymanie linii i korzystanie tylko w celach DSL nagle zmalała chyba 3 krotnie (jak dobrze pamiętam) Analogia aż bije po oczach! TP = ZE :lol:
  • #201
    prose
    Poziom 33  
    wzaj50 napisał:
    piwos - Z tym monopolem na dostawy en. elektrycznej to trochę przesadziłeś. Można już wybrać sobie dostawcę, poczytaj tu:http://www.maszwybor.ure.gov.pl/

    Urząd Regulacji Energetyki otrzymuje sygnały o nieetycznych, a czasem wręcz oszukańczych praktykach niektórych przedstawicieli handlowych. Przypominamy, jak się przed nimi bronić - informuje Urząd Regulacji Energetyki.

    Komunikat URE:

    Prawo konsumenta do zmiany sprzedawcy energii elektrycznej jest od kilku lat ważnym elementem wzmacniania konkurencyjności na tym rynku. Z comiesięcznego monitoringu prowadzonego przez URE wynika, że do końca października 2014 r. zmiany sprzedawcy energii dokonało blisko 264 tys. gospodarstw domowych i niemal 121 tys. innych podmiotów.

    Ostatnio jednak URE otrzymuje coraz to nowe sygnały, że niektórzy przedstawicie handlowi sprzedawców energii stosują nieetyczne, czasem wręcz wprowadzające w błąd praktyki, mające skłonić konsumentów do zmiany dotychczasowego sprzedawcy.

    Przeprowadzona w URE analiza skarg i sygnałów od konsumentów stała się podstawą do publikacji materiału informacyjnego dotyczącego nieuczciwych działań niektórych przedstawicieli handlowych sprzedawców energii elektrycznej, który publikujemy w naszym serwisie internetowym.

    Dodano po 5 [minuty]:

    WojcikW napisał:
    Gospodarka rynkowa i rozliczanie 1:1 to dwie sprzeczności. Za rozliczanie 1:1 ktoś musi zapłacić. Ciekawe kto? Obowiązki wobec społeczeństwa? Kolega nie ma pojęcia o tym co pisze. Wolny rynek w komunikacji i darmowe bilety na PKP. Bo PKP ma obowiązki wobec społeczeństwa. Przekroczone granice absurdu.
    Kolego absurdem jest ustawa w naszym kraju .A jak idzie 16 milionów na świątynie dotacja pod przymusem społeczeństwa to w porządku?

    Dodano po 1 [minuty]:

    Zgadzam się z kolegą @piwos w 100%.
  • #202
    piwos
    Poziom 24  
    prose napisał:
    wzaj50 napisał:
    piwos - Z tym monopolem na dostawy en. elektrycznej to trochę przesadziłeś. Można już wybrać sobie dostawcę, poczytaj tu:http://www.maszwybor.ure.gov.pl/

    Urząd Regulacji Energetyki otrzymuje sygnały o nieetycznych, a czasem wręcz oszukańczych praktykach niektórych przedstawicieli handlowych. Przypominamy, jak się przed nimi bronić - informuje Urząd Regulacji Energetyki.

    Komunikat URE:

    Prawo konsumenta do zmiany sprzedawcy energii elektrycznej jest od kilku lat ważnym elementem wzmacniania konkurencyjności na tym rynku. Z comiesięcznego monitoringu prowadzonego przez URE wynika, że do końca października 2014 r. zmiany sprzedawcy energii dokonało blisko 264 tys. gospodarstw domowych i niemal 121 tys. innych podmiotów.

    Ostatnio jednak URE otrzymuje coraz to nowe sygnały, że niektórzy przedstawicie handlowi sprzedawców energii stosują nieetyczne, czasem wręcz wprowadzające w błąd praktyki, mające skłonić konsumentów do zmiany dotychczasowego sprzedawcy.

    Przeprowadzona w URE analiza skarg i sygnałów od konsumentów stała się podstawą do publikacji materiału informacyjnego dotyczącego nieuczciwych działań niektórych przedstawicieli handlowych sprzedawców energii elektrycznej, który publikujemy w naszym serwisie internetowym.


    I niby co to za wolny rynek - wybór sprzedawcy? Przecież to fikcja, iluzja :)
    To zwykły pośrednik, nic więcej :lol: Kolejne gardło po ZE!
  • #203
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #204
    piwos
    Poziom 24  
    WojcikW napisał:
    ... zapłaci ten, kto prąd będzie kupował, oczywiście po doliczeniu większych kosztów magazynowania energii, czyli wyższej cenie...

    Nieprawda. Płaci ten kto chce kupić i ma wybór. Czyli gdy jest prawdziwa, a nie sztuczna konkurencja. Im więcej dostawców (nie pośredników) tym większa konkurencja, niższa cena. To tak proste, że nie ma co tu komplikować w tym względzie.
    Handlowiec sprzedaję także produkty w naszej firmie i co ? I nie płacą mu klienci za koszty logistyki czy magazynowania towaru tylko za dobra cenę i dobry towar. Klienta nie obchodzi ile towar stoi w magazynie, że zajmuje miejsce (wynajęte miejsce -które kosztuje każdego dnia konkretny pieniądz). Chce kupić to kupi, nie to nie. Nie ma narzuconego sztucznie przymusu. To samo z usługą sieciową. Chce mieć monitoring sieciowy urządzeń w swoim biurze to ma, nie to nie ma. Koszt to jedyne 10zł/ miesięcznie. Będzie większa konkurencja i niższe ceny szef będzie pewnie myślał. To proste i uczciwe. To Klient decyduje o cenie, a producent i dystrybutor o tym żeby uczciwie i konkurencyjnie sprzedać.

    Dodano po 7 [minuty]:

    WojcikW napisał:
    piwos napisał:
    ...Miesza Kolega rzeczy. Tłumaczyć, pisać 2 razy nie trzeba. Ci co przeczytali rozumieją, mają prawo mieć też własne zdanie. Bez manipulacji :lol:
    ...
    To kolega nie wie, i chyba nie chce wiedzieć, że jak coś kosztuje, to ktoś musi za to zapłacić. I pytanie kto za to zapłaci? Zwykle jest tak, że zapłaci ten, kto prąd będzie kupował, oczywiście po doliczeniu większych kosztów magazynowania energii, czyli wyższej cenie. I wtedy kolega będzie się oburzał, bo jest tylko odbiorcą prądu a nie prosumentem.
    piwos napisał:
    ...Jeżeli dobrze pamiętam. Przykład ukarania przez UOKiK firmy (kolejnego molocha monopolisty) TP SA za wymuszenia płacenia za linie (abonamentu) w momencie gdy nie ma telefonu a sam internet - analogicznie. Rura zmiękła dopiero po solidnych batach. I tak jest nadal dziwnie, ale opłata za utrzymanie linii i korzystanie tylko w celach DSL nagle zmalała chyba 3 krotnie (jak dobrze pamiętam) Analogia aż bije po oczach! TP = ZE :lol:
    I TP SA zbankrutowało. Bankruta za grosze kupiło francuskie Orange SA. Ale już Francuzom UOKiK nie podskoczy.


    Nie, nie, Kolega się pomylił. TP nadal istnieje. Jest to kapitał mieszany Istnieje jako Orange Polska (...) Nie ma żadnego bankructwa T.P. SA! Ale nawet jak by nastąpiło jakieś bankructwo molocha czy malutkiej (nie ważne) firmy to znaczyło by tylko że jest albo źle zarządzana albo źle pomyślana. TP w komunie nigdy nie miało żadnych biznesowych planów. Wszyscy w takich monopolistycznych tworach myślą że jakoś to będzie, ciągną na maksa z klienta. Personel tzw.szczebli do siebie, a potem nagle przychodzi rzeczywistość i wszyscy nagle u monopolisty udają "Greka" :roll:

    Czasem (rzadko) zdarzają się wybitne jednostki które w takich molochach próbują coś naprawdę sensownego robić. Jak wieloletni fachowiec, latami poświęcający się zawodowej pracy, potem Inżynier ruchu, potem szacowny dyrektor, Pan Łaskawiec w jednej z elektrowni BOT. To jednostki przebijające tzw.betonowe mury własną głową i zdrowiem. Ale coś z tego dzięki podobnym ludziom kiełkuje. Uczciwość wobec obywateli, ideały moralne to materiał na podwaliny rynku, mocnego i solidnego Państwa.
  • #205
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #206
    retrofood
    Moderator
    prose napisał:

    WojcikW napisał:
    Gospodarka rynkowa i rozliczanie 1:1 to dwie sprzeczności. Za rozliczanie 1:1 ktoś musi zapłacić. Ciekawe kto? Obowiązki wobec społeczeństwa? Kolega nie ma pojęcia o tym co pisze. Wolny rynek w komunikacji i darmowe bilety na PKP. Bo PKP ma obowiązki wobec społeczeństwa. Przekroczone granice absurdu.
    Kolego absurdem jest ustawa w naszym kraju .A jak idzie 16 milionów na świątynie dotacja pod przymusem społeczeństwa to w porządku?

    Dodano po 1 [minuty]:

    Zgadzam się z kolegą @piwos w 100%.


    Absurd. Kolego prose, widzę, że wystarczy iż ktoś jest demagogiem, a Ty od razu podzielasz jego poglądy... Tak się nie dyskutuje.
    Już dawno wyjaśniliśmy sobie, że nie może być tak, że ja czasem piekę bułki i dostarczam kilka sztuk do kiosku (zabiera je ode mnie samochód piekarni), zaopatrywanego codziennie przez dużą piekarnię. I chcę za swoje bułki tyle samo, po ile kupuję je w kiosku, kiedy nie piekę sam. A jeśli ktoś nie chce mi tyle zapłacić to wyzywam go od oszustów i hochsztaplerów, nie mówiąc o zdrajcach i Judaszach.

    Jeśli macie się popierać na takim poziomie argumentów, to nie bądźcie zdziwieni, że ludzie którzy nie podzielają Waszych pasji mają Was za...

    Popierajcie się tak dalej, w sytuacji, kiedy pierwszy lepszy gimnazjalista może wyśmiać argumenty na takim poziomie demagogii.

    A wydawało się, że dorośli ludzie...
  • #207
    piwos
    Poziom 24  
    WojcikW napisał:
    Kolega w ogóle nie rozumie problemu. To tak jakby ustawowo zagwarantować, że przykładowo kolega putas może swoje nadwyżki produkcji wpompować do instalacji kolegi prose, i wtedy gdy jego panele produkują za mało pobrać z instalacji prose tyle ile potrzebuje, i do tego rozliczyć się w stosunku 1:1. Po prosu energetyka ponosi ogromne koszty magazynowania energii z czego kolega nie zdaje sobie sprawy. Prosumenci zdają sobie sprawę, dlatego nie magazynują.


    Bo Polacy (Putas, Prose) za to płacą. Nie dość, że znaczne podatki które zasilają prezesów, dyrektorów i całe dziwne nadbudowy PS (dziwne spółki także) to jeszcze do ZE co miesiąc lub co 2 miesiące daninę w rachunku plus za pobraną ilość KW (w zasadzie prognozowaną - kolejne kuriozum/ inny temat) Jakby się okazało że magazynowanie było by opłacalne na pewno by się tak zorganizowali jakoś, nie płacili podatków i daniny, bez obawy!. Ale płacić trzeba (...), na razie trzeba, a ponoć mamy co: "wolny rynek" ? No, to wolny czy nie? :lol:

    Dodano po 5 [minuty]:

    retrofood napisał:
    prose napisał:

    WojcikW napisał:
    Gospodarka rynkowa i rozliczanie 1:1 to dwie sprzeczności. Za rozliczanie 1:1 ktoś musi zapłacić. Ciekawe kto? Obowiązki wobec społeczeństwa? Kolega nie ma pojęcia o tym co pisze. Wolny rynek w komunikacji i darmowe bilety na PKP. Bo PKP ma obowiązki wobec społeczeństwa. Przekroczone granice absurdu.
    Kolego absurdem jest ustawa w naszym kraju .A jak idzie 16 milionów na świątynie dotacja pod przymusem społeczeństwa to w porządku?

    Dodano po 1 [minuty]:

    Zgadzam się z kolegą @piwos w 100%.


    Absurd. Kolego prose, widzę, że wystarczy iż ktoś jest demagogiem, a Ty od razu podzielasz jego poglądy... Tak się nie dyskutuje.
    Już dawno wyjaśniliśmy sobie, że nie może być tak, że ja czasem piekę bułki i dostarczam kilka sztuk do kiosku (zabiera je ode mnie samochód piekarni), zaopatrywanego codziennie przez dużą piekarnię. I chcę za swoje bułki tyle samo, po ile kupuję je w kiosku, kiedy nie piekę sam. A jeśli ktoś nie chce mi tyle zapłacić to wyzywam go od oszustów i hochsztaplerów, nie mówiąc o zdrajcach i Judaszach.

    Jeśli macie się popierać na takim poziomie argumentów, to nie bądźcie zdziwieni, że ludzie którzy nie podzielają Waszych pasji mają Was za...

    Popierajcie się tak dalej, w sytuacji, kiedy pierwszy lepszy gimnazjalista może wyśmiać argumenty na takim poziomie demagogii.

    A wydawało się, że dorośli ludzie...


    Kolego fakt, że coś Ci nie pasuje, masz inne poglądy czy są ci aktualnie nie na rękę nie upoważnia do stwierdzenia że interlokutor, to poziom gimnazjalisty (z szacunkiem dla gimnazjalistów) To właśnie przejaw niedojrzały (bez urazy), tupanie nogami nie zmienia tu meritum sprawy.
    :)

    Forum to nie folwark, to forum, każdy ma zdanie, ma prawo je wypowiadać

    ps.Ani za samochód (dużej) piekarni nie płacisz dodatkowych kosztów za fakt że go po drodze biorą, ani pani w kiosku nie bierze od ciebie za możliwość sprzedaży takowych w swoim kiosku, a ZE bierze bez mrugnięcia okiem ;)
  • #208
    retrofood
    Moderator
    piwos napisał:

    Kolego fakt, że coś Ci nie pasuje, masz inne poglądy czy są ci aktualnie nie na rękę nie upoważnia do stwierdzenia że interlokutor, to poziom gimnazjalisty (z szacunkiem dla gimnazjalistów) To właśnie przejaw niedojrzały (bez urazy), tupanie nogami nie zmienia tu meritum sprawy.
    :)

    Forum to nie folwark, to forum, każdy ma zdanie, ma prawo je wypowiadać


    1. Nigdzie nie twierdziłem, że interlokutor to poziom gimnazjalisty.
    2. Nie tupię nogami, proszę mnie nie obrażać. Nie mam zamiaru też zmieniać meritum, bo trudno zmieniać coś, czego na razie nie dojrzałem.
    3. Nikomu nie zabraniam wypowiadania swojego zdania (na temat), i na obrażanie mnie za to, że ja wypowiadam swoje, nie pozwolę.
  • #209
    vodiczka
    Poziom 43  
    piwos napisał:
    a ponoć mamy co: "wolny rynek" ? No, to wolny czy nie?
    Jak zatem wyobraża sobie kolega zapewnienie konkurencyjnych dostaw? Kilka niezależnych sieci? Sieć publiczna utrzymywana z podatków podobnie jak drogi? Jeżeli idzie o infrastrukturę to możliwości wolnego rynku są ograniczone. Opłacalne jest np. postawienie kilku niezależnych sieci telefonii komórkowej ale budowanie linii kablowej niezależnej od TPSA nie wypaliło poza kilkoma lokalnymi projektami o ograniczonym zasięgu.
    Słusznie kolega zauważył, że złamanie monopolu TPSA obniżyło dopłaty za dostęp do ich sieci ale ich nie zniosło, dlaczego zatem domaga się kolega darmowego dostępu do sieci energetycznej i dziwi się mojej propozycji:
    piwos napisał:
    cytat z części wypowiedzi kolegi Vodiczka: ...200% - aż mnie skręca jak czytam takie rzecz
    Dam koledze prosty przykład: Ma kolega firmę transportu osobowego i wozi ludzi z punktu A do punktu B zgodnie z rozkładem jazdy w oparciu o wykupiony przez nich miesięczny abonament. Za bilet płacą oddzielnie ale abonament daje im pewność, że przychodząc na przystanek zastaną autobus z wolnymi miejscami. Pewna grupa ludzi, żąda od kolegi aby zabierał ich o godzinie, którą sami sobie wyznaczą, niekoniecznie codziennie i prawdopodobnie o różnej porze w różne dni. Zawsze muszą mieć wolne miejsce co zmusza kolegę do zakupu większego autobusu, który czasami będzie jeździł nieobłożony. Czy zrobi to kolega za taki sam abonament jaki płacą zwykli pasażerowie?
  • #210
    stomat
    Specjalista elektryk
    Kolega Piwos chce wprowadzić wolny rynek poprzez ...ustawowe zmuszenie jednego podmiotu do kupowania towaru od drugiego podmiotu po cenie jaką sobie ten sprzedający zażyczy, w ilości jaką sprzedający zdoła wyprodukować, w czasie kiedy sprzedający ma kaprys produkować. Skąd towar weźmie ten drugi podmiot w czasie kiedy prosument nie produkuje, kolegi nie obchodzi. Czy kolega rozumie znaczenie słów wolny rynek?
    Po drugie, jak kolega myśli KTO płaci za przewóz bułek z piekarni do sklepu codziennie rano?